Konstantynopol, nazywany również Królową Miast i Miastem Pożądanym przez Świat, był największym i najwspanialszym miastem chrześcijan oraz stolicą Cesarstwa Bizantyńskiego. Przez wiele wieków istnienia metropolii dziesiątki armii i narodów próbowało ją zdobyć. Jego historia to opowieść o potędze, zmaganiach i ostatecznym końcu epok.
Założenie Konstantynopola i podział imperium rzymskiego
Kryzys imperium rzymskiego rozpoczął się już w III wieku. Rozległymi ziemiami niełatwo było rządzić, a ciągłe zmiany panujących nie ułatwiały spraw. Po śmierci Aleksandra Sewera w 235 roku zakończył się okres pryncypatu i nastały burzliwe czasy. Cesarz Dioklecjan (284-305) próbował podjąć poważne reformy, wprowadzając dominat oraz tetrarchię, a także zwiększając ponad dwukrotnie liczbę prowincji, aby osłabić pozycję namiestników i zwiększyć centralizację władzy. Jego próby umocnienia monety i utrzymania cen nie powiodły się. Pogorszeniu uległa również sytuacja zewnętrzna Rzymu. W Iranie władzę przejęła dynastia Sasanidów, prowadząc ekspansywną politykę i napadając na wschodnie prowincje cesarstwa. Na północy Rzymianie wciąż musieli odpierać ataki plemion germańskich.
W 330 roku cesarz Konstantyn założył miasto - Konstantynopol, co miało usprawnić zarządzanie wschodnią częścią imperium. Założenie nowej stolicy dla wschodniej części cesarstwa spowodowało jednak większe osłabienie pozycji miasta Rzymu, które stopniowo traciło swoje znaczenie polityczne, pozostając jedynie miejscem obrad senatu. Konstantynopol wkrótce zaczął być nazywany Nowym Rzymem. Trwały podział wielkiego państwa na dwie części - zachodnią i wschodnią - dokonał się po śmierci cesarza Teodozjusza w 395 roku. Rządy nad obiema częściami cesarstwa objęli jego dwaj synowie, Honoriusz i Arkadiusz. Obaj władcy byli młodzi i podatni na wpływy otoczenia, dlatego żadna z obu części państwa nie była sprawnie zarządzana. Zachodnia część, rządzona przez Honoriusza, stała się zagrożona i w przyszłości miała być celem kolejnych barbarzyńskich ataków.
Upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego
Największym zagrożeniem dla zachodniej części cesarstwa około 370 roku okazało się nasilenie migracji plemion barbarzyńskich, spowodowane pojawieniem się w Europie plemion wschodnich, przede wszystkich Hunów. Po dotarciu do granic imperium, Wizygoci oraz Ostrogoci byli początkowo posłuszni Rzymianom, lecz z czasem zaczęło dochodzić do pierwszych buntów. Władca wizygocki Alaryk dostał się wpierw do Grecji, gdzie zdobył Ateny. Następnie przedostał się na zachód do Italii i w 410 roku zajął Rzym. Było to niezwykle doniosłe wydarzenie, ponieważ Wieczne Miasto nie zostało zajęte od IV wieku p.n.e. Ostatecznie Wizygoci utworzyli królestwo na północy Półwyspu Iberyjskiego i w południowej Galii. Również liczne plemiona germańskie przemierzały ziemie cesarstwa. Wandalowie udali się na południe i po przejściu Galii oraz Hiszpanii przedostali się do Afryki, gdzie utworzyli królestwo na północnym wybrzeżu. W 455 roku Wandalowie pod wodzą Genzeryka najechali na Rzym, który zdobyli i złupili. W połowie V wieku Zachodnie Cesarstwo Rzymskie zaczęli pustoszyć Hunowie pod wodzą Attyli.
W 451 roku doszło do słynnego zwycięstwa Rzymian nad Hunami na Polach Katalaunijskich, gdzie Rzymian wspierały liczne plemiona barbarzyńskie, w tym Wizygoci. Śmierć na polu bitwy poniósł ówczesny król wizygocki Teoderyk. Zwycięstwo nie powstrzymało jednak całkowicie inwazji Hunów, którzy w kolejnym roku najechali północną Italię. Wówczas Attyla zajął i zburzył Akwileję, jednak po spotkaniu z papieżem Leonem I w Mantui zrezygnował z zajęcia Rzymu.

Za kres Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie uznaje się powszechnie rok 476. Wówczas wódz germański Odoaker zbuntował się i pozbawił władzy ostatniego cesarza Romulusa Augustulusa. Od początku V wieku Rawenna stanowiła rezydencję cesarzy zachodniorzymskich, a po upadku ostatniego cesarza Romulusa Augustulusa była także stolicą państwa Odoakra. To wydarzenie symbolicznie zakończyło epokę starożytnego Rzymu na Zachodzie, podczas gdy Wschodnie Cesarstwo Rzymskie, czyli Bizancjum, kontynuowało swoje istnienie przez kolejne tysiąc lat.
Pierwsze oblężenia Konstantynopola przez Arabów (VII wiek)
Po śmierci w roku 661 swojego przeciwnika w walce o tron kalifa Ali ibn Abi Taliba, Mu'awija I zerwał zawarty w roku 659 pokój z Bizancjum i od roku 663 ponawiał coroczne najazdy na Azję Mniejszą. Armie arabskie docierały aż do Chalcedonu i czasami pozostawały w granicach Cesarstwa na leża zimowe. Kalif zdawał sobie jednak sprawę, że Konstantynopol można zdobyć jedynie poprzez zastosowanie blokady morskiej. Dlatego wkrótce do wysp zajętych już przez Arabów, takich jak Cypr, Rodos, Kos, dołączono także Chios. Co więcej, w roku 670 wódz Mu'awiji zajął Kyzikos, położony w sąsiedztwie Konstantynopola, który miał stać się główną bazą operacyjną oblegających stolicę Cesarstwa.
Działania wojenne na wielką skalę rozpoczęły się na wiosnę 674 roku. Pod Konstantynopolem pojawiła się potężna arabska eskadra. Walki trwały całe lato, jesienią zaś okręty arabskie wycofały się do Kyzikos, aby z nastaniem wiosny powrócić i na nowo rozpocząć oblężenie. Taka sytuacja powtarzała się rokrocznie aż do roku 678. Mimo ogromnego wysiłku Arabowie nie byli jednak w stanie sforsować potężnych umocnień Konstantynopola. Co więcej, podczas tego właśnie oblężenia Bizantyjczycy po raz pierwszy na szeroką skalę zastosowali ogień grecki, łatwopalną substancję wywołującą gwałtowny pożar, którą przy pomocy specjalnych wyrzutni miotali z dużej odległości na nieprzyjacielskie okręty. W rezultacie w roku 678 pokonali oni flotę arabską, która poniosła także duże straty w wyniku sztormu. W związku z powyższymi wydarzeniami Mu'awija czuł się zmuszony do zawarcia pokoju na 30 lat.
Pierwsza tak poważna klęska Arabów, dotychczas właściwie kroczących od zwycięstwa do zwycięstwa, odbiła się szerokim echem poza granicami cesarstwa. Według historyka Georga Ostrogorskiego: „Znaczenie dziejowe porażki Arabów pod Konstantynopolem jest ogromne. Dotychczas posuwali się naprzód jak lawina, która zmiata wszystko na swej drodze, i nie napotykali niemal żadnego oporu. Ten triumfalny pochód został po raz pierwszy zatrzymany. Toteż zwycięstwo Konstantyna IV w r. 678 jest punktem zwrotnym w historii zaciekłych zmagań, jakie chrześcijańska Europa toczyła z islamem, i może być postawione na równi z późniejszym zwycięstwem Leona III w r. 718 i tym, które w r. 732 odniósł Karol Młot na przeciwległym krańcu ówczesnego świata - pod Poitiers. Ale z tych trzech zwycięstw, które uratowały Europę przed zalewem muzułmańskim, zwycięstwo odniesione przez Konstantyna jest nie tylko pierwsze chronologicznie, ale i najbardziej doniosłe w skutkach. Nie ulega wątpliwości, że żaden atak Arabów na świat chrześcijański nie był tak potężny i uporczywy jak owo uderzenie na Konstantynopol.”

Czwarta Krucjata i upadek Konstantynopola w 1204 roku
Upadek dynastii Komnenów w 1185 roku zakończył okres potęgi imperium bizantyńskiego, mocno nadwyrężonej ambitnymi planami cesarza Manuela Komnena. Nowa dynastia Angelosów musiała poradzić sobie z licznymi problemami, z których najważniejszym było ogłoszenie IV wyprawy krzyżowej przez papieża Innocentego III w 1202 roku. Na jej czele stanął Bonifacy z Montferrat. Krzyżowcy, wykorzystując wewnętrzną słabość imperium bizantyńskiego, zdobyli jego stolicę w kwietniu 1204 roku, doprowadzając tym samym do upadku państwa.
Na gruzach dawnego imperium powstały liczne państwa krzyżowe, w tym Cesarstwo Łacińskie ze stolicą w Konstantynopolu. Oponentem państw krzyżowskich i sukcesorem Bizancjum stało się Cesarstwo Nicejskie. Jednemu z władców, Michałowi Paleologowi, udało się w lipcu 1261 roku odzyskać Konstantynopol, wskrzeszając tym samym imperium bizantyńskie. Michał VIII jako cesarz Bizancjum starał się przywrócić dawną chwałę i potęgę imperium. Aby tego dokonać, musiał zmierzyć się z wrogim nastawieniem zarówno papiestwa, jak i Karola Andegaweńskiego, który jako król Sycylii dążył do utworzenia imperium śródziemnomorskiego. Michałowi jako zręcznemu strategowi i dyplomacie udało się zażegnać niebezpieczeństwo, a także na krótki okres przywrócić potęgę Bizancjum. Niestety jego następcom nie udało się już utrzymać pozycji wypracowanej przez pierwszego cesarza dynastii Paleologów.

Zmierzch Bizancjum i geneza oblężenia w 1453 roku
XIV stulecie było okresem wojen domowych oraz rosnącej siły Osmanów, którzy podbijali bizantyńskie posiadłości w Azji Mniejszej. Sytuacja Bizancjum w XV wieku była tragiczna. Terytorium państwa ograniczało się do stolicy i niewielkich posiadłości w dzisiejszej Grecji. Cesarstwo trwało w agonii i w niczym nie przypominało wielkiego imperium za czasów Justyniana czy Trajana. Konstantynopol, który w szczytowym okresie mógł liczyć nawet pół miliona mieszkańców, wtedy liczył zaledwie dziesiątą część tego, cesarski skarbiec świecił pustkami, a armia w zasadzie nie istniała.
W styczniu 1449 roku władzę objął Konstantyn XI Dragezes Paleolog, urodzony w 1405 roku jako czwarty syn cesarza Manuela II Paleologa. Władzę w imperium przejął po bezpotomnej śmierci swojego brata Jana VIII w 1448 roku. Był dobrze przygotowany na objęcie tego stanowiska, ponieważ już wcześniej zarządzał Despotatem Morei. Nowy cesarz posiadał już doświadczenie polityczne i wojskowe oraz zdawał sobie sprawę z ogromnego zagrożenia, jakie stanowił rosnący w siłę Sułtanat Osmański. Bizancjum było praktycznie otoczone przez terytoria osmańskie.
O zdobyciu Konstantynopola marzyły kolejne pokolenia osmańskich sułtanów. Miasto nad Bosforem, jak wierzono w stolicy imperium Osmanów Adrianopolu, było im obiecane przez samego Mahometa. Zacytowaną powyżej przepowiednię o zbrojnym zajęciu miasta przekazywało wielu islamskich dziejopisów. Znał ją także Mehmed II, nazwany później Zdobywcą. Nowo wybrany sułtan Mehmed II (1451-1481) dążył do ostatecznego rozwiązania kwestii bizantyńskiej. Choć krótko po objęciu tronu Mehmed II obiecywał bizantyńskim posłom, że „do końca życia pozostanie w pokojowych stosunkach z Konstantynopolem i cesarzem Konstantynem”, to już w tym samym roku (1451) z jego rozkazu przystąpiono do budowy twierdzy w zachodniej części cieśniny Bosfor. Powstawała ona naprzeciwko istniejącej już wcześniej warowni Anadolu Hisar. Nowa twierdza otrzymała nazwę Rumeli Hisar, lecz Grecy określili ją po prostu jako „Nóż na gardle”. W istocie jej budowę można było uznać za kolejny gwóźdź do trumny Cesarstwa. Osmanowie już wcześniej kontrolowali w pewnym stopniu przeprawę przez cieśninę. Po powstaniu Rumeli Hisar zyskali jednak pełen wpływ na to, kto i z jakim towarem wpływał i wypływał z Morza Czarnego. Wszelkie protesty płynące z Konstantynopola były przez sułtana lekceważone. Cesarscy posłowie, którzy przybyli do Adrianopola, aby wyrazić swój sprzeciw wobec budowy Rumeli Hisar, zostali bezceremonialnie odprawieni. Mieli przekazać Konstantynowi XI tylko jedną wiadomość: „Poddaj miasto albo stań do walki”. Zamiary Mehmeda II stały się aż nadto jasne. Konstantynopol musiał szykować się na uderzenie.
Cesarz wiedział, że niedługo Turcy znów podejdą pod mury Konstantynopola. Zaczął działać na arenie międzynarodowej, aby pozyskać sojuszników dla obrony miasta. Wysłał emisariuszy do chrześcijańskich władców, w tym do papieża. W 1452 roku podpisał nawet akt unii między kościołem prawosławnym a kościołem katolickim, co spotkało się ze sprzeciwem ludu i duchowieństwa cesarstwa. Bizantyńczycy uznali prymat Biskupa Rzymu, a w zamian miał on wysłać wsparcie dla Konstantynopola. Papież swoją ewentualną pomoc uzależnił od zaakceptowania postanowień unii florenckiej. Chodziło przede wszystkim o zjednoczenie obu Kościołów i uznania przez Konstantynopol prymatu papieża. Mieszkańcy miasta stanowczo się temu sprzeciwiali, mawiali wręcz, że wolą turecki turban niż papieską tiarę. Niemniej jednak pod koniec 1452 roku do Konstantynopola przybył legat papieski Izydor wraz z 200 łucznikami z Neapolu. Konstantyn się przeliczył i zaledwie niewielka pomoc ruszyła z Katalonii, państw włoskich i od Turków wiernych księciu Orhanowi. Pośród Włochów znajdował się Genueńczyk Giovanni Giustiniani Longo, który zebrał niewielką, profesjonalną armię. Konstantyn mianował Giustinianiego dowódcą obrony miasta oraz obiecał mu wyspę Lemnos - jedną z nielicznych posiadłości cesarstwa. Paleolog zebrał łącznie około 8 tysięcy obrońców, natomiast armia osmańska liczyła od 80 tysięcy do 200 tysięcy. Podstawowym problemem Konstantyna była mała ilość żołnierzy oraz długie mury.

Ostatni bój: Oblężenie i upadek w 1453 roku
Niedzielę wielkanocną 1453 roku mieszkańcy stolicy spędzili w spokoju. Jednak następnego dnia, 2 kwietnia, pod murami miasta stanęła ogromna, 80-tysięczna armia Mehmeda, uzbrojona, według podań, w od 50 do nawet 200 armat, w tym legendarną, ogromną bombardę zaprojektowaną przez węgierskiego ludwisarza Orbana. Miał on mieć długość około 8 metrów, a kule o wadze 500 kilo każda. Rozpoczęło się 26-te, ostatnie oblężenie Królowej Miast. Oblegający prowadzili ostrzał artyleryjski na niespotykaną dotąd skalę, dniami i nocami ogrom osmańskich armat bombardował mające ponad milenium mury miejskie. Choć legendarne fortyfikacje kruszyły się pod naporem kul, obrońcy odbudowywali je z gruzów. Od strony morza na wieść o przybyciu Osmanów rozłożony został wielki łańcuch, który uniemożliwił wpłynięcie do Złotego Rogu, i za którym kryła się mniejsza, ale złożona z potężniejszych okrętów flota chrześcijan.
Mijały tygodnie oblężenia, które nie posuwało się do przodu. Włosi pod dowództwem Giustinianiego organizowali wypady poza mury, które zadawały duże straty Turkom. Dodatkowo według pogłosek, z Wenecji miała wypłynąć na odsiecz obrońcom ogromna flota, co zmuszało Mehmeda do pospiechu. Pod koniec kwietnia, 22 dnia tego miesiąca, Turcy wykonali odważny manewr - przetransportowali okręty drogą lądową i zwodowali je w Złotym Rogu, co zmusiło Greków do rozproszenia sił i obrony miasta od strony morza.

Gdy bitwa o Konstantynopol trwała już prawie 2 miesiące, 22 maja objawił się znak na niebie - krwawy księżyc, który według proroctw miał być zwiastunem upadku miasta. Morale obrońców słabło, szczególnie że nie pojawiały się żadne wieści o weneckiej flocie. Tydzień później, nocą 29 maja, rozpoczął się ostatni szturm na Konstantynopol. Dwie pierwsze fale atakujących uległy Giustinianiemu i jego ludziom, lecz w trakcie trzeciej fali dowódca odniósł straszliwe rany i Genueńczycy ewakuowali go z pola bitwy. Obrońcy pozostali bez dowódcy, a tureccy janczarzy wlewali się do miasta. Nowy Rzym był stracony, a cesarz dostał ostatnią szansę na ewakuację i uratowanie życia. Stolica świata mimo bohaterskiej postawy mieszkańców i samego cesarza Konstantyna XI upadła. Zdobycie Konstantynopola przez wojska sułtana Mehmeda II było jednym z najważniejszych wydarzeń średniowiecza. Często przyjmuje się nawet, że upadek tysiącletniego Cesarstwa Bizantyńskiego - dziedziczącego w prostej linii tradycję starożytnego Rzymu - stanowił symboliczny koniec całej epoki.
Niedługo potem, o północy 29 maja, armia sułtana wkroczyła do Konstantynopola i przez trzy dni dopuszczała się w nim gwałtów i rabunków. Wschodnią część cesarstwa rzymskiego, która o tysiąc lat przeżyła zachodnią, spotkał gwałtowny koniec. Natychmiast po wkroczeniu wojska rozpoczęto plądrowanie miasta, które zakończyło się na rozkaz sułtana. Mimo wielu poszukiwań nie odnaleziono ciała Konstantyna XI, co stało się tematem wielu legend. Tym mieszkańcom stolicy, którym udało się przeżyć, Mehmed II pozwolił zostać w mieście oraz swobodnie wyznawać wiarę prawosławną.

Przyczyny upadku Bizancjum
Upadek imperium bizantyńskiego spowodowało wiele przyczyn. Jedną z głównych przyczyn upadku imperium były podboje dokonywane przez Osmanów, którzy, wykorzystując słabości Bizancjum, zajmowali jego ziemie. Kolejnym ważnym powodem były spory wewnętrzne, które od wielu wieków nękały imperium. W XIV wieku cesarze rzymscy zamiast skupić się na usuwaniu zagrożenia zewnętrznego, woleli walczyć między sobą. Bardzo dobrym przykładem jest walka pomiędzy dziadkiem a wnuczkiem, czyli cesarzem Andronikiem II, który został obalony przez własnego wnuczka w 1328 roku. Kolejnym przykładem walk o władzę była rywalizacja pomiędzy Janem V a Janem Kantakuzenem. Trzecią przyczyną doprowadzającą do upadku państwa była nieufność Bizantyńczyków do zachodu. Po IV krucjacie mieszkańcy imperium widzieli w zachodzie wszystko co najgorsze, wszelkie próby pojednania spełzły na niczym. Po piąte, do upadku przyczyniła się gospodarka. Czasy dynastii Komnenów zwiększyły ucisk podatkowy dla chłopów, którzy coraz bardziej byli wykorzystywani przez arystokrację. Kiedy prowincje anatolijskie dostawały się pod obce panowanie, mieszkający tam greccy chłopi nie buntowali się przeciwko obcej dominacji, ponieważ pod obcym zwierzchnictwem płacili mniejsze podatki. Bardzo ważna jest też rola Konstantynopola. Cesarze, aby utrzymać swoją władzę, musieli „przekupić” lud stolicy. Często wiązało się to z obciążeniem prowincji, która z czasem stała się mało wydajna. Położenie Bizancjum na krańcu Europy, które kiedyś stanowiło jego siłę, stało się przekleństwem. Z biegiem czasu nie mogło ono dłużej wykorzystywać swego położenia jako handlowego i kulturalnego portu przeładunkowego między Wschodem a Zachodem. Nawet współczesna piewczyni Bizancjum, Bettany Hughes, przyznaje, że wielkie miasto Konstantyna zawsze było po trosze „nasze i ich (…).”
Dalsze podboje osmańskie i koniec bizantyńskiej tradycji
Po upadku Konstantynopola w 1453 roku Mehmed II kontynuował swoje podboje. W 1458 roku zdobył Ateny, a w 1460 roku zajął resztę Grecji. Morze Egejskie, które już dawno przestało być sercem Europy, stało się osmańskim jeziorem. Cywilizacja została nieodwołalnie starta z powierzchni ziemi.
Katastrofę Konstantynopola przetrwało kilka państw nawiązujących do tradycji bizantyńskiej. Jednym z nich był Despotat Morei, państwo greckie istniejące od 1308 do 1460 roku, które pod zarząd Paleologów dostało się w 1383 roku. Zazwyczaj zarządzali tam młodsi bracia panującego cesarza z dynastii Paleologów, a tytuł despoty Morei rezerwowano dla tego, który rezydował w stolicy tego państwa, Mistrze. Po upadku miasta doszło tam do wojny domowej pomiędzy Tomaszem a Demetriuszem Paleologami. Ostatecznie Despotat upadł, podbity w 1460 roku przez Mehmeda II Fatiha.
Kolejnym państwem nawiązującym do tradycji Bizancjum było Cesarstwo Trapezuntu, położone nad Morzem Czarnym. Państwo to za czasów panowania Jana IV Komnena (1429-1460) skutecznie opierało się zakusom osmańskim. Władca ten wchodził w sojusze antyosmańskie z Turkmenami z plemienia Białych Owiec. Po jego śmierci władzę objął jego brat Dawid, który, nawiązując kontakty z zachodem, liczył na zorganizowanie nowej wyprawy krzyżowej. Zwrócił się również do sułtana Mehmeda z prośbą o zmniejszenie daniny płaconej przez jego brata. Władca osmański, który nie mógł dalej tolerować działań Dawida, postanowił zbrojnie rozprawić się z Cesarstwem. Zimą 1460 roku siły osmańskie w liczbie 140 tysięcy przekroczyły granicę Cesarstwa Trapezuntu. Walka z agresorem trwała do 15 sierpnia 1461 roku, kiedy to Dawid Komnen podpisał akt kapitulacji. Tym samym ostatnie bizantyńskie państwo upadło. Dawid wraz ze swoją rodziną został stracony w 1463 roku.
Nie wszyscy jednak płakali po upadku Konstantynopola. Wieści o upadku starego rywala wstrząsnęły Rzymem. W chwili pogodzenia obu głównych odłamów chrześcijaństwo doznało wielkiego uszczerbku. Miasta północnej Italii wkraczały w okres swej największej świetności. Papież Mikołaj próbował wzbudzić entuzjazm do nowej krucjaty przeciwko Mehmedowi, ale nie znalazł chętnych. Pierwszą taką umowę Genueńczycy zawarli już dwa dni po splądrowaniu Konstantynopola.
Współczesne echa przeszłości: Pożar Konstantynopola w 1908 roku
W sierpniu 1908 roku Konstantynopol doświadczył katastrofalnego pożaru, w którym spłonęło ponad kilka tysięcy obiektów (domów mieszkalnych, instytucji publicznych i prywatnych). Ponad 20 tysięcy obywateli tego miasta ucierpiało. Twierdzono, że Konstantynopol został podpalony przez zwolenników starego porządku, w wyniku czego zaczęły się aresztowania rzekomych podpalaczy. To był czas, w którym Turcja zmieniała się. W miastach organizowane były manifestacje na rzecz praw obywateli i konstytucji. Zbliżały się też wybory do tureckiego parlamentu i można było na ulicach miast bez żadnych obaw dyskutować na temat polityki i rządów. Ten pożar jest jednym z najbardziej spopularyzowanych dokumentów wizualnych z tamtego okresu, często spotykanym w formie widokówki.

tags: #konstantynopol #pozar #w #475 #roku