Śpimy, jemy, pracujemy i spędzamy czas wolny w budynkach. Czujemy się w nich zawsze bezpiecznie i komfortowo. Inżynierowie wyliczają nadmierne bezpieczeństwo, aby budynki pozostały stabilne, nawet jeśli niektóre elementy konstrukcyjne nie są już nośne lub gdy popełnione zostają błędy wykonawcze. Niestety, w czerwcu 1995 roku w Seulu doszło do katastrofy, która boleśnie przypomniała o konsekwencjach zaniedbań w budownictwie.

Tragiczna katastrofa budowlana
Zawalenie się domu towarowego Sampoong było katastrofą budowlaną, do której doszło 29 czerwca 1995 roku około godziny 17:57 KST w dzielnicy Seocho-gu w Seulu, w Korei Południowej. W wyniku nagłego zawalenia się pięciopiętrowego domu towarowego zginęły 502 osoby, 937 zostało rannych, a kilka uznano początkowo za zaginione.
W wyniku boomu budowlanego w Korei Południowej w latach 90. w Seulu powstało ogromne centrum handlowe, które po zaledwie sześciu latach działalności stało się miejscem tej tragedii. Było to najbardziej prestiżowe i luksusowe centrum handlowe w Korei Południowej, zatrudniające łącznie 1000 pracowników.
Kontekst urbanistyczny i regulacyjny
Po przyznaniu Seulowi organizacji Letnich Igrzysk Olimpijskich w 1988 roku Korea Południowa doświadczyła intensywnego rozwoju gospodarczego i urbanistycznego. Obowiązujące wówczas przepisy uniemożliwiały zagranicznym firmom realizację inwestycji budowlanych w Seulu, dlatego większość projektów wykonywały krajowe przedsiębiorstwa. Regulacje prawne oraz praktyka administracyjna sprzyjały szybkiemu zatwierdzaniu projektów, co niestety często odbywało się kosztem jakości i bezpieczeństwa. Nadzór budowlany był niewystarczający, a korupcja wśród części urzędników lokalnych była zjawiskiem znanym i tolerowanym.
Historia budowy i wady konstrukcyjne
Budowa domu towarowego Sampoong rozpoczęła się w 1987 roku na terenie dawnego wysypiska śmieci. Centrum handlowe miało pierwotnie być budynkiem biurowym. W trakcie budowy Lee Joon, przyszły prezes działu budowlanego Grupy Sampoong, zdecydował o zmianie przeznaczenia obiektu na duży dom towarowy. Firma Woosung odmówiła wprowadzenia zmian ze względu na zagrożenie konstrukcyjne i wycofała się z projektu. Mimo to, budynek ukończono pod koniec 1989 roku, a dom towarowy otwarto 7 lipca 1990 roku.
Dom towarowy Sampoong był żelbetową konstrukcją płytową, pozbawioną belek poprzecznych i stalowego szkieletu. Choć początkowo planowano tylko cztery piętra, w późniejszym etapie dodano piąte. W celu instalacji schodów ruchomych, odpowiedzialni zastąpili kilka podpór. Ponadto na piątym piętrze, zamiast planowanego toru do jazdy na rolkach, zbudowano osiem restauracji. Klienci jedli na podłodze, a przytulność zapewniało podłogowe ogrzewanie, co dodatkowo obciążało konstrukcję. Na dachu zainstalowano trzy klimatyzatory o masie około 15 ton każdy. W 1993 roku zostały one przeciągnięte po dachu w nowe miejsce, co spowodowało dodatkowe uszkodzenia konstrukcji, które okazały się kluczowe dla przyszłej katastrofy.

Znaki ostrzegawcze i reakcja kierownictwa
Pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się już w kwietniu 1995 roku, kiedy na suficie piątego piętra zaczęły pojawiać się pęknięcia. W dniach 25-27 czerwca 1995 roku przeprowadzono jedynie wewnętrzne oględziny konstrukcji. Kierownictwo obiektu zdecydowało o przeniesieniu części ciężkiego wyposażenia oraz towarów z piątego piętra, traktując zgłaszane problemy jako tymczasowe. 28 czerwca 1995 roku pęknięcia stropów na piątym piętrze uległy znacznemu powiększeniu, miejscami osiągając szerokość kilku centymetrów. Odnotowano również odpadanie fragmentów tynku z sufitów.
29 czerwca 1995 roku dom towarowy funkcjonował normalnie od godzin porannych, a w godzinach przedpołudniowych liczba klientów stopniowo wzrastała. Około godziny 13:00 pracownicy zgłaszali dalsze pogłębianie się pęknięć oraz słyszane trzaski dochodzące z konstrukcji stropów. Kierownictwo początkowo podejrzewało pęknięcia na dachu, które istniały już od jakiegoś czasu ze względu na przesunięcie klimatyzatorów. Dodatkowo odkryto szczelinę między podporą a poniższym stropem w restauracji na piątym piętrze, która została zamknięta. Około godziny 15:00 kierownictwo zdecydowało o zamknięciu części strefy gastronomicznej na piątym piętrze, jednak nie zarządzono ewakuacji całego budynku. W miarę upływu czasu coraz więcej osób odczuwało wibracje w całym budynku. Około godziny 17:00 ograniczono dostęp klientów do części piątego piętra. Statyk zalecił natychmiastową ewakuację i zamknięcie centrum handlowego, lecz jego ostrzeżenia zostały zignorowane. To był fatalny błąd.
Moment zawalenia
Około godziny 17:55-17:57 doszło do nagłego załamania się stropu w rejonie kolumny nośnej oznaczonej jako 5E. Z donośnym hałasem pękł najwyższy strop. Jednostki klimatyzacyjne na dachu spadły na niższe piętro, wywołując reakcję łańcuchową. Całe północne skrzydło centrum handlowego zawaliło się. W ciągu sekund dawniej prestiżowe centrum handlowe stało się stertą 42 000 ton gruzów i popiołów. Odpowiedzialni natychmiast wyłączyli urządzenia klimatyzacyjne, ale było już za późno.
삼풍백화점 (Sampoong Department Store)
Akcja ratunkowa i ocaleni
W ciągu kilkunastu minut od zawalenia na miejsce dotarły pierwsze jednostki straży pożarnej, policji oraz zespoły ratownictwa medycznego. W dniach 30 czerwca - 2 lipca 1995 roku działania ratownicze prowadzono w trybie całodobowym, wydobywając zarówno osoby ranne, jak i ofiary śmiertelne. Między 3 a 5 lipca 1995 roku kontynuowano ręczne przeszukiwanie rumowiska. 6 lipca 1995 roku potwierdzono, że liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 500 osób; ostatecznie ustalono 502 zgony.
Ludzie zasypani pod taką ilością gruzu zwykle przeżywają tylko 72 godziny. Z tego powodu już po kilku dniach podjęto decyzję o zaprzestaniu akcji ratunkowej i rezygnacji z poszukiwań. Mimo to, w kolejnych dniach odnajdywano jeszcze pojedynczych ocalałych, którzy przeżyli dzięki powstaniu pustych przestrzeni w zawalonych strukturach. Po 12 dniach znaleziono 19-letnią dziewczynę, a inna dziewczynka została uratowana nawet po prawie 16 dniach. Akcja ratunkowa była stopniowo wygaszana w następnych tygodniach.

Śledztwo i odpowiedzialność
Pytanie, które od razu się nasunęło, brzmiało: jak taki budynek mógł się nagle zawalić po sześciu latach? Eksperci natychmiast rozpoczęli poszukiwania przyczyn tej tragedii. Początkowo rozważano różne teorie:
- Wypadek gazowy lub pożar: w centrum handlowym dwa miesiące wcześniej doszło do wycieku gazu, w wyniku którego przesył gazu został przerwany. Szybko stało się jednak jasne, że pożar nie powstał w wyniku wybuchu.
- Atak terrorystyczny: podejrzewano, że północnokoreańscy agenci mogli przeprowadzić atak terrorystyczny i uszkodzić podporę bombą. Jednak wzór bomby, szerokie pola gruzu rozprzestrzeniające się na setki metrów w bok, nie pasował do tego.
Konieczne były dalsze badania, które wskazały na trzecią teorię - fuszerkę budowlaną.
Wady materiałowe i projektowe
Pierwsze pytanie dotyczyło wadliwego materiału budowlanego. Inżynierowie, za pomocą urządzenia naciągowego hydraulicznego, testowali nośność betonu. Wyniki badania pokazały, że użyte materiały nie były jednak przyczyną awarii. Analizowano również konstrukcję stropu płaskiego. Okazało się, że nie można było odczytać wymiarów poszczególnych części z planów, ponieważ projekt architektów pokazywał tylko połowę obrazu. Kontrolerzy analizowali rozmiary płyt i podpór. Statyk wprowadzał te wartości liczbowe do końcowego planu budowlanego i wtedy napotkano niepokojącą rozbieżność: w obliczeniach średnica podpór wynosiła 80 centymetrów, ale w planach tylko 60 centymetrów. Na miejscu katastrofy eksperci dokonali przerażającego odkrycia, że na każdej podporze powinno być zainstalowanych 16 prętów zbrojeniowych. Mimo że sama konstrukcja stropu płaskiego nie była decydującym czynnikiem dla zapadnięcia, kontrolerzy sprawdzili zbrojenie i odkryli kolejne niedociągnięcia - najważniejszy punkt w budynku, fundament, był osłabiony o 20 procent.
Rola klimatyzacji
Błędy konstrukcyjne kumulowały się. Kluczowy punkt zawalenia można było cofnąć o dwa lata. Na dachu znajdowały się trzy duże, ciężkie jednostki klimatyzacyjne, które przez to czyniły dach niestabilnym, a podpory nadmiernie obciążonymi. Włączenie klimatyzatorów tego dnia było kroplą przepełniającą czarę. Wentylatory wstrząsały już i tak niestabilnym dachem, a wibracje przenosiły się na piąte piętro. Pęknięcie wokół podpory stawało się coraz większe, aż w końcu całkowicie się wydzieliło, pozostawiając tylko zbrojenie łączące płytę i podporę. Płyta z pęknięciami nie mogła dłużej wytrzymać obciążeń i ustąpiła.
Śledztwo wykazało, że katastrofa była skutkiem długotrwałych zaniedbań, nielegalnych zmian projektowych oraz braku nadzoru technicznego. Właściciel, Lee Joon, został skazany za zaniedbanie i nieumyślne spowodowanie śmierci na karę 10,5 roku pozbawienia wolności, później skróconą do 7,5 roku. W ramach ugód wypłacono odszkodowania w 3293 sprawach na łączną kwotę 375,8 miliarda wonów południowokoreańskich. Wypłaty zakończono w 2003 roku.
Wnioski i zmiany systemowe
Dzięki temu skandalowi władze odkryły kolejne przypadki korupcji i oszustw. Z powodu serii katastrof w ciągu ostatnich lat władze wprowadziły surowe kontrole wszystkich budynków publicznych. Wyniki były przerażające: co siódmy wieżowiec wymagał przebudowy, a 80 procent budynków musiało zostać gruntownie wyremontowanych. Podsumowując, tragedia w Sampoong była końcem długiego łańcucha błędów, z których społeczeństwo i branża budowlana mogły jedynie wyciągnąć wnioski.
Tragedia ta podkreśliła znaczenie przestrzegania rygorystycznych standardów bezpieczeństwa. Na przykład, inżynierowie w Europie wyliczają konstrukcje zgodnie ze standardami bezpieczeństwa Eurokodu. Podstawą dla bezpiecznych struktur jest semiprobabilistyczna koncepcja częściowo-bezpieczeństwowa, która od wprowadzenia Eurokodu stanowi standard technologiczny. Obliczenia uwzględniają statystyczne odchylenia standardowe po stronie obciążeń oraz po stronie oporu, co ma zapobiegać podobnym katastrofom.
Pamięć o ofiarach
Mieszkańcy okolicy miejsca katastrofy nie zgodzili się na budowę pomnika upamiętniającego ofiary twierdząc, że obniży to wartość dzielnicy. Z tego powodu pomnik powstał w Lesie Yangjae.
tags: #korei #poludniowej #w #1998 #pozar