Ulica Korkowa w warszawskiej dzielnicy Wawer była w ostatnich latach miejscem kilku poważnych incydentów pożarowych. Od tragicznych wydarzeń, w których ofiarą był człowiek ratujący zwierzęta, po rozległe pożary obiektów gospodarczych, zdarzenia te wymagały zaangażowania wielu zastępów straży pożarnej i innych służb ratunkowych.
Tragiczny Pożar w Marysinie Wawerskim (1 marca): Bohater Ratujący Koty
Do przerażającego dramatu przy ulicy Korkowej w warszawskim Wawrze doszło w piątek, 1 marca. W mieszkaniu wybuchł gigantyczny pożar. Ogień objął znajdujące się na pierwszym piętrze mieszkanie w bloku przy ulicy Korkowej w Marysinie Wawerskim.
60-letni mężczyzna, pomimo tego, że początkowo udało mu się uratować, postanowił wrócić do zajętego ogniem lokalu, by wynieść z niego swoje ukochane kotki. Jak relacjonowano, w pewnym momencie z płomieni wybiegł 60-latek, powiadomił swoich sąsiadów o zajściu, po czym wrócił do środka mieszkania. Chciał uratować z jęzorów ognia, które opanowały cały lokal, swoje kotki.
Córka mężczyzny potwierdziła: „Tata nie zważając na swoje bezpieczeństwo wrócił do płonącego mieszkania, aby ratować swoje ukochane koty”. Zwierzęta przeżyły, jednak on sam trafił do szpitala w stanie krytycznym. W trakcie przeszukania lokalu, w korytarzu odnaleziono nieprzytomnego mężczyznę z zachowanymi funkcjami życiowymi.
Niestety, po tygodniu, w czwartek 7 marca z samego rana, dotarły dramatyczne wiadomości. Mężczyzna zmarł w szpitalu. „Niestety, Tata przegrał walkę o życie, pozostawiając córki, rodzinę oraz koty w głębokim smutku” - przekazano.
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano służby; w akcji gaśniczej brało udział kilka zastępów straży pożarnej.

Poważny Pożar Spółdzielni Pracy (22 marca 2022)
Rankiem 22 marca 2022 roku doszło do ogromnego pożaru na terenie spółdzielni pracy przy ulicy Korkowej w Wawrze, w Marysinie Wawerskim. Spłonęły wówczas trzy duże baraki. Pożar zauważyli strażnicy miejscy. Kwadrans przed godziną 8.00 rano patrol straży miejskiej z VII Oddziału Terenowego, jadąc ulicą Korkową, dostrzegł kłęby dymu i ogień, wydobywający się zza ogrodzenia terenu należącego do spółdzielni pracy. Co istotne, jej pracownicy nie byli świadomi śmiertelnego zagrożenia, w jakim się znaleźli.
Funkcjonariusze straży miejskiej natychmiast wezwali straż pożarną. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał, z minuty na minutę przybierając na sile. Istniało ryzyko, że pożar przeniesie się na znajdujący się po sąsiedzku sklep sprzedający materiały budowlane oraz obejmie zaparkowane na parkingu centrum handlowego samochody klientów. Strażnicy zabezpieczyli wjazd na parking i powiadomili osoby przebywające w centrum handlowym o zagrożeniu. W budynku spółdzielni od żaru zaczynały już pękać szyby. Pracownicy i klienci sklepu szybko przeparkowali samochody w bezpieczniejsze miejsca.
Tuż po godzinie 8.00 rano na Korkową przybyły trzy zastępy straży pożarnej, które natychmiast przystąpiły do gaszenia ognia. Pięć zastępów straży pożarnej gasiło pożar; gdy dojechali na miejsce, budynek stał w płomieniach. Około godziny 10.00 z trzech baraków, w których produkowane były skrzynie do instrumentów i akcesoriów muzycznych, zostały tylko zgliszcza. Na szczęście ogień nie objął sąsiadującego z barakami centrum handlowego i składu budowlanego. Spalony budynek został rozebrany.

Pożar pod Biłgorajem. "Cały czas trwa akcja gaśnicza"
Pożar Domu Jednorodzinnego w Wawrze (18 kwietnia)
W sobotę 18 kwietnia doszło również do pożaru domu jednorodzinnego w warszawskiej dzielnicy Wawer, co wpisuje się w serię incydentów pożarowych w tej okolicy. Na miejsce zdarzenia pojechało siedem zastępów straży pożarnej. Płomienie najpierw pojawiły się w kotłowni, a następnie ogień rozprzestrzenił się na inne miejsca w budynku, w tym do garażu.
Kpt. Łukasz Zagdański z zespołu prasowego Komendy Miejskiej PSP w Warszawie poinformował, że pożar został bardzo szybko ugaszony, a po nim trwało oddymianie domu, w tym poddasza. Jedna z osób zdążyła opuścić budynek, zanim na miejsce zjechali się strażacy. Mimo że pomieszczenia domu stanęły w ogniu, co oznaczało spore straty materialne, na szczęście nikt nie ucierpiał w tym nieszczęściu.
