Pożary w kompleksie Salamandra w Kościelisku

Kompleks wypoczynkowy „Salamandra” w Kościelisku, niegdyś pensjonat należący do Wojska Polskiego, stał się w ostatnich latach miejscem serii incydentów pożarowych. Obiekt, częściowo opuszczony, stanowi wyzwanie dla służb ratunkowych ze względu na trudne położenie i charakter zabudowań.

Intensywny pożar pustostanu w lutym

Dnia 16 lutego o godzinie 22:24 Dyżurny Operacyjny SKKP w Zakopanem otrzymał zgłoszenie o pożarze budynku „Salamandra” w Kościelisku. W trakcie dojazdu do zdarzenia już z daleka widoczna była łuna pożaru, świadcząca o jego wielkości. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów z OSP Kościelisko i PSP Zakopane, pożarem objęte było już całkowicie poddasze pustostanu i jego dach pokryty gontem. Nie jest to jednak główny budynek ośrodka, ale sąsiedni mniejszy dom, który dawniej należał do kompleksu WDW Salamandra.

zdjęcie ognia i dymu nad budynkiem Salamandra w nocy

Strażacy niezwłocznie rozpoczęli akcję gaśniczą. Działania polegały na podaniu prądów wody w natarciu na palący się dach obiektu. W miarę dojazdu kolejnych zastępów na miejsce zdarzenia budowano kolejne linie gaśnicze. Dużym utrudnieniem w prowadzeniu akcji było położenie budynku, który usytuowany jest na stromym zboczu. Strażacy nie mieli możliwości dojazdu na miejsce - wszystkie pojazdy pożarnicze stały na głównej drodze asfaltowej.

Kolejną komplikacją było także zaopatrzenie wodne, gdyż korzystano tylko z jednego hydrantu zlokalizowanego około 350 metrów od pożaru. Woda na miejsce pożaru musiała być dowożona przez pojazdy pożarnicze. Ogień przemieszczał się także na drzewa. Walkę z żywiołem podjęło kilkanaście jednostek Straży Pożarnej, w sumie około 80 ludzi. Akcja gaśnicza zakończyła się po godzinie 1 w nocy.

Pożar w Koscielisku cz. 2

Skala zniszczeń i przypuszczalne przyczyny

Po opanowaniu pożaru przystąpiono do dogaszania zarzewi ognia oraz do przeszukania całego obiektu. W pogorzelisku nie znaleziono ciał. Spaleniu uległ całkowicie dach i poddasze obiektu. Ogień strawił całkowicie dach budynku, który był wykonany z gontu, zniszczona jest też konstrukcja dachowa.

zdjęcie spalonego dachu i poddasza budynku Salamandra po pożarze

Oficer Prasowy KP PSP Zakopane, st. kpt. Andrzej Król-Łęgowski, poinformował, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Strażacy wstępnie oszacowali straty po pożarze na około milion złotych. Z informacji strażaków wynika, że pustostan był zamieszkiwany przez osoby bezdomne. W czasie akcji gaśniczej pojawiły się informacje, że widać było trzy osoby uciekające z budynku. Strażacy, którzy działali na miejscu, przyznają, że w budynku zaobserwowali prowizoryczne miejsca do spania. Policjanci analizują tę sprawę, aby ustalić, jak właściwie doszło do pożaru i czy wszczęte zostanie śledztwo.

Pożar drewnianego budynku mieszkalnego w marcu

W środę 25 marca o godzinie 6:53 strażacy zostali zadysponowani do pożaru drewnianego budynku mieszkalnego na Salamandrze w Kościelisku. Po dotarciu na miejsce pierwszego zastępu stwierdzono, że pożar rozwija się wewnątrz pomieszczeń na piętrze oraz występuje silne zadymienie, w związku z czym poproszono o zadysponowanie większych sił.

Pierwsze działania polegały na uzyskaniu dostępu do budynku i wprowadzeniu do wnętrza dwóch prądów wody, z równoczesnym przeszukaniem wszystkich pomieszczeń. Następnie sprawiono podnośnik hydrauliczny, zbudowano zasilanie z pobliskiego hydrantu, a w miarę dojeżdżania kolejnych zastępów podano trzeci prąd wody. Ogień pojawił się na poddaszu kilkukondygnacyjnego budynku. Z informacji świadków wynika, że chociaż dom nie był zamieszkały, widziano jak ucieka z niego kilka osób.

Zadymienie spowodowane wypalaniem liści we wrześniu

Dnia 14 września około godziny 10 strażacy zostali zaalarmowani z powodu gęstych kłębów dymu unoszących się nad opuszczonymi zabudowaniami kompleksu wypoczynkowego Salamandra w Kościelisku. Po otrzymanym zgłoszeniu strażacy z Kościeliska i Zakopanego ruszyli gasić pożar, a na miejscu okazało się, że ktoś wypalał liście i gałęzie.

Dojazd do zadymionego budynku był bardzo utrudniony ze względu na prace drogowe prowadzone na ulicy Salamandra, gdzie od rana trwało kładzenie warstwy ścieralnej na remontowanym od zeszłego roku dolnym odcinku jezdni. Strażacy po dojeździe wąską ulicą Mocarni część drogi musieli pokonać pieszo. Na czas akcji gaśniczej strażacy wprowadzili ruch wahadłowy na ulicy.

Status kompleksu Salamandra

Spalony budynek, będący częścią dawnego kompleksu WDW Salamandra, nie przeszedł w prywatne ręce, jak to stało się z głównym gmachem WDW. Nadal należy do Skarbu Państwa.

tags: #koscielisko #salamandra #pozar