Zabytkowy kościół św. Doroty w Rogowie koło Żnina (województwo kujawsko-pomorskie) dwukrotnie w ciągu kilku lat stał się ofiarą pożaru, który poważnie zniszczył jego historyczną strukturę. Ostatnie zdarzenie, w którym spłonął niedawno wyremontowany dach, ponownie postawiło świątynię w obliczu trudnej odbudowy.
Ostatni pożar i skala zniszczeń
W niedzielę rano (lub "wczoraj nad ranem", według różnych relacji), zabytkowy kościół z pierwszej połowy XIX wieku w Rogowie został poważnie zniszczony przez pożar. Ogień strawił doszczętnie nowo wyremontowany dach o powierzchni około 400 m kw. oraz dwie charakterystyczne wieże świątyni. Dach, pokryty dachówką, zawalił się na strop, jednak na szczęście nie runął do wnętrza kościoła, co zapobiegło rozprzestrzenieniu się ognia w środku. Mimo to, wnętrze uległo zniszczeniu na skutek zalania wodą używaną do gaszenia.
Straty wynikające z tego pożaru oszacowano na około 2 miliony złotych. Starszy aspirant Marek Krygier z RMF FM tłumaczył, że choć sytuacja została opanowana, nie można było od razu wpuszczać strażaków do środka ze względu na silne obciążenie stropu spadającą dachówką i wodą, co stwarzało ryzyko zawalenia. Świadek, który wszedł do wnętrza, zrelacjonował, że "tam dosłownie pada deszcz!", a woda przedostawała się przez łukowy strop, kapiąc niemal z każdego miejsca. W związku z tym, na posadzce świątyni pojawiły się kałuże, a gdzieniegdzie widoczne było czarne, spopielone drewno i sadza.

Akcja ratunkowa i wyzwania
W gaszeniu pożaru uczestniczyło aż 19 zastępów straży pożarnej ze Żnina, Inowrocławia i Bydgoszczy, co przełożyło się na zaangażowanie prawie 150 strażaków. Akcja gaśnicza trwała blisko trzy godziny, zanim ogień został ugaszony. Strażacy napotkali na trudności w rozstawieniu wozów z drabinami, gdyż kościół otacza cmentarz, co utrudniało swobodny dostęp do płonącego obiektu.
Mimo trudnych warunków, strażakom udało się zabezpieczyć część wyposażenia świątyni. Wyniesiono między innymi tabernakulum, stół, przy którym były odprawiane msze, krzyż, świeczniki, obrazy oraz stacje drogi krzyżowej, a także drobniejsze przedmioty z zakrystii. Niestety, podczas tej tragedii nie udało się uratować organów. W celu ochrony mebli, takich jak ławki, ołtarz główny i barierki, przy których wierni czekali na komunię, zostały one okryte czarną folią, aby chronić je przed wodą.
Pożar XIX-wiecznego kościoła pod wezwaniem św. Doroty w Rogowie
Badanie przyczyn i stan prawny
W chwili obecnej trwa intensywne wyjaśnianie przyczyn pożaru. Na razie nie ma jednoznacznych informacji, dlaczego doszło do pojawienia się ognia. Proboszcz jedynej w Rogowie parafii odmówił rozmowy z mediami, odsyłając do rzecznika Komendy Powiatowej Policji w Żninie, co wskazuje na trwające śledztwo.
Dzień po pożarze, wnętrze świątyni zostało obejrzane przez przedstawicieli władz gminy, pracownika odpowiedzialnego za zabytki, przedstawiciela powiatowego inspektora nadzoru budowlanego oraz reprezentanta konserwatora zabytków. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wyda decyzję o wyłączeniu obiektu z użytkowania. Właściciel, czyli parafia, będzie zobowiązany do zlecenia ekspertyzy technicznej, która określi dalsze kroki w stosunku do obiektu.
Historia świątyni i wcześniejsza tragedia (2014 rok)
Kościół św. Doroty w Rogowie to cenny zabytek wzniesiony w latach 1828-1831. Został zbudowany w stylu klasycystycznym z elementami neoklasycyzmu. Jest to budowla murowana, jednak konstrukcja dachu oraz stropy były wykonane z drewna, co, jak się okazało, sprzyjało szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Warto przypomnieć, że obecny pożar nie jest pierwszą tragedią, która dotknęła tę świątynię. Dnia 30 marca 2014 roku, nad ranem, kościół również stanął w ogniu. Wówczas spłonęły dwie charakterystyczne wieże oraz zawalił się dach. W tamtym pożarze niestety zniszczeniu uległ również instrument organowy. W ciągu ośmiu miesięcy po tym zdarzeniu kościół został wyremontowany. Wiele osób i instytucji niosło pomoc, a ofiary płynęły z różnych zakątków Polski, a także z zagranicy, co podkreślał ówczesny proboszcz Zenon Starszak. Parafianie doczekali się również nowych organów, które zostały poświęcone podczas uroczystej mszy świętej przez arcybiskupa Wojciecha Polaka, metropolitę gnieźnieńskiego. Msza ta, z oprawą wokalną Chóru Prymasowskiego, była zwieńczeniem "trudnego dzieła odnowy kościoła". Niestety, te niedawno zainstalowane organy najprawdopodobniej zostały zniszczone w ostatnim pożarze.

Perspektywy odbudowy
Mimo ogromu zniszczeń, wójt Józef Sosnowski wyraża nadzieję na kolejną odbudowę. "Myślę, że uda się odbudować" - podkreśla, co daje nadzieję lokalnej społeczności. Decyzje o zakresie i sposobie odbudowy zostaną podjęte po dokładnych ekspertyzach technicznych.