Pożary oraz miejscowe zagrożenia, mimo różnorodności postępowania, wymagają stosowania podręcznego sprzętu burzącego, który jest jednym z podstawowych typów wyposażenia używanego przez strażaków. Sprzęt ten służy głównie do przecinania, rozcinania, obalania i zrywania.
Rodzaje Sprzętu Strażackiego i Rola Kotwicy
Sprzęt strażacki to zarówno podstawowe narzędzia, jak i specjalistyczne urządzenia, zawsze dostosowane do indywidualnych okoliczności akcji. Opisowo sprzęt strażacki możemy podzielić na wiele grup w zależności od zastosowania.

Podręczny Sprzęt Burzący
Podręczny sprzęt burzący jest sprzętem służącym głównie do przecinania, rozcinania, obalania i zrywania. Do tego typu sprzętu, używanego do wyburzania przeszkód, ścian, a nawet całych pomieszczeń i kondygnacji, zaliczamy m.in.:
- bosaki (podręczne, ciężkie, lekkie, strzechowe, sufitowe) - wykorzystywane do odrywania desek, wybijania okien, zrywania nadpalonych elementów konstrukcji czy rozciągania strzech. Przykładowo, bosak podręczny jest w całości odkuty ze stali, z jednej strony zakończony grotem i hakiem, a z drugiej stopką. Bosak ciężki składa się z pięciometrowego drzewca z hakiem i grotem, obsługiwany przez co najmniej 2 osoby, a bosak lekki ma drzewiec o długości 4 m i jest obsługiwany przez jednego strażaka. Bosak strzechowy z trójzębnym hakiem służy do rozciągania strzech, stogów siana i słomy, natomiast bosak sufitowy, z dwoma przeciwległymi hakami, do prac wewnątrz budynku;
- topory strażackie (lekkie, ciężkie) - topory lekkie, spotykane przy pasach strażackich, służą do drobnych prac burzących, wyrywania kłódek, wycinania otworów w cienkich drzwiach, zrywania łańcuchów, wybijania szyb w oknach. Topory ciężkie, składające się z drewnianego trzonka, metalowej głowni i dzioba, służą m.in. do wyrąbywania belek konstrukcji drewnianych, wyważania drzwi, wycinania otworów w pokryciach dachowych;
- łomy - służące do podważania i zdejmowania drzwi z zawiasów, urywania łańcuchów, wyginania krat, wybijania otworów w dachach, ścianach, drzwiach. Przecięcie w spłaszczonym końcu służy do wyrywania gwoździ;
- halligany - wielozadaniowe narzędzia wykonane najczęściej z jednolitych stalowych prętów, z jednej strony zakończone pazurem lub widelcem, a z drugiej łopatką w formie klina lub topora ze szpicem;
- siekierołomy (inaczej inopur) - coraz rzadziej spotykane w straży pożarnej, stosowane do otwierania drzwi mieszkań, samochodów, przecinania i odginania blachy;
- kilofy;
- kotwice;
- podnośniki zębatkowe;
- wyciągarki linowe i łańcuchowe.
Warto zaznaczyć, że choć kotwice są wymieniane wśród sprzętu burzącego, ich specyficzne zastosowanie w straży pożarnej najczęściej koncentruje się na działaniach wodnych, a nie typowo burzących.
Inne Kategorie Sprzętu Strażackiego
Oprócz sprzętu burzącego, straż pożarna korzysta z wielu innych kategorii wyposażenia:
- Sprzęt ratowniczo-pomocniczy - sprzęt, który nie służy bezpośrednio do gaszenia ognia, ale do wykonywania na miejscu wszystkich innych czynności, w znacznej mierze jest to mechaniczny sprzęt strażacki.
- Sprzęt tnący - do przecinania przedmiotów takich jak łańcuchy, kable i inne przeszkody, uniemożliwiające dotarcie do celu lub stanowiące zagrożenie.
- Sprzęt podnoszący - specjalistyczny sprzęt, który zapewnia możliwość przenoszenia dużych i ciężkich obiektów, zaliczamy do niego różnego rodzaju dźwignie mechaniczne, lewary i poduszki pneumatyczne.
- Sprzęt rozpierający - narzędzia przydatne we wszelkich pracach mechanicznych i hydraulicznych, konieczne do torowania dróg dojścia, np. do człowieka uwięzionego w samochodzie na skutek wypadku. Przykładem są nożyce strażackie, siłowniki, rozpieracze hydrauliczne i cylindryczne.
- Specjalistyczny sprzęt strażacki - każdy element sprzętu, który nie jest na wyposażeniu uniwersalnym strażaka. Dostosowuje się go pod konkretną akcję ratunkową, mechaniczną lub gaśniczą (np. sprzęt nurkowy i alpinistyczny, ewakuacyjny, oświetlający i oddymiający).
- Sprzęt gaśniczy - tym, co najbardziej powszechnie kojarzy się ze strażą pożarną, jest gaśniczy sprzęt strażacki. Wyróżniamy gaśnice przenośne (proszkowe, wodne, pianowe, na dwutlenek węgla) i agregaty gaśnicze, będące elementem wozów strażackich.
Kotwica jako Narzędzie w Akcjach Poszukiwawczo-Ratowniczych na Wodzie
W kontekście działań ratowniczych i poszukiwawczych na wodzie, kotwica jest jednym z narzędzi używanych do przeszukiwania dna akwenów, szczególnie w początkowej fazie akcji lub w oczekiwaniu na przybycie wyspecjalizowanych grup.
Fazy Akcji Wodnych i Wybór Sprzętu
Kluczowe jest rozróżnienie, czy akcja jest jeszcze ratownicza, czy już poszukiwawcza na zlecenie policji. Znana granica, poparta medycznie, to 120 minut (niektórzy mówią, że 180 minut) od momentu zniknięcia poszkodowanego pod wodą. Wówczas szukamy, by ewentualnie uratować, a potem, by odzyskać ciało pod nadzorem policji. Po upływie tego czasu akcja staje się działaniem humanitarnym, umożliwiającym rodzinie przeprowadzenie pogrzebu, na co potrzebna jest zgoda komendanta miejskiego/powiatowego.
W przypadku szybkiego zgłoszenia (w ciągu 1 godziny) priorytetem są działania ratownicze. Po tym czasie, gdy szanse na przeżycie są zerowe, działania koncentrują się na odnalezieniu ciała.
Przy podstawowym wyposażeniu, takim jak łódka płaskodenna, bosaki, linka, kotwica, koło i kapoki, możliwe jest, w zależności od lokalizacji ustalonej na miejscu i wskazanej przez świadków, ewentualne przeszukanie pobliża brzegu (brodząc) oraz głębszych partii akwenu łodzią z wykorzystaniem kotwicy i/lub bosaka.

Specjalistyczne Metody i Etyka Działań
Z zasady topielców szukają płetwonurcy. Jednak czasem, gdy akwen do przeszukania jest duży lub ukształtowanie dna skomplikowane (np. stare drzewa, hałda odpadów z kopalni), skuteczne mogą być działania przy użyciu sonaru, kamery podwodnej lub robota. Namierzone zwłoki, raz na małym stosunkowo akwenie, a drugim razem spod lodu, zostały zlokalizowane kamerą, a następnie wyciągnięte przy użyciu bosaka. Wskazane jest używanie specjalnych bosaków bez ostrych krawędzi, zakończonych kulkami, aby nie uszkodzić topielca. Jeżeli do dyspozycji mamy jedynie zwykły bosak, dobrym rozwiązaniem byłoby owinięcie jego końcówki szmatą.
Wydaje się, że nie ma problemu i nikt nie czepiałby się za "bezczeszczenie zwłok" w przypadku użycia bosaka, ponieważ wiadomo, że można stwierdzić, czy uraz był przed, czy po śmierci. Nikt nie sugerował bezczeszczenia zwłok, chodziło zwyczajnie o dopełnienie ewentualnych formalności, tym bardziej że okoliczności nie były do końca jasne, tzn. czy to był wypadek, czy też ktoś pomógł. Niemniej jednak, w przeszłości zdarzały się sytuacje, gdy prokurator zwracał uwagę na uszkodzenia ciała spowodowane zwykłym bosakiem.
🌊🎥🐟🎣 prezentacja wędkarskiej kamery podwodnej 🔴⚫ Water Wolf UW2.0 ⚫🔴 // 🧡🖤 #SavageGear
Wyzwania w Poszukiwaniach Wodnych i Rola SGRW-N
Trałowanie dna akwenu, czyli ciągnięcie po nim prowizorycznych konstrukcji (np. z nasadek w kształcie litery U), jest odradzane przez grupy sonarowe. Może to spowodować zaczepienie o przeszkodę (konar, drzewo, głaz) lub podniesienie osadu dennego, co drastycznie zmniejszy widoczność pod wodą. Czasem takie "grabienie liści na dnie" może topielca zakryć.
Zamiast eksperymentować, zaleca się interwencję grupy sonarowej, a następnie grupy wodno-nurkowej. Profesjonalne działania wymagają zaangażowania Specjalistycznych Grup Ratownictwa Wodno-Nurkowego (SGRW-N). Sonar to nieocenione narzędzie, jednak wymaga również doświadczenia w interpretacji - zdarza się, że na sonarze „ciało” okazuje się lodówką z jakimś drzewem, dającą bardzo podobny obraz.
Pomimo dostępności specjalistycznych narzędzi i grup, w Polsce zdarza się, że nie wszystkie PSP i WSKR-y wiedzą, o co chodzi w zasadach organizacji ratownictwa wodno-nurkowego. Przepływ informacji i decyzyjność bywają zakłócone, co prowadzi do eksperymentowania przez Kierujących Działaniem Ratowniczym (KDR) i wydłużania poszukiwań. Konieczne jest, aby dysponowanie SGRW-N odbywało się automatycznie z pierwszymi zastępami do akcji, a nie po kilku godzinach czy następnego dnia. Dowódca grupy specjalistycznej ma w temacie danego zdarzenia (ratownictwa specjalistycznego) dużo większą wiedzę niż obsada WSKR. Kluczowe jest również dokładne rozpoznanie akwenu przy pomocy map batymetrycznych i wyznaczenie slipu dla auto wodnego, by nurek, mający na sobie około 40 kg sprzętu, mógł sprawnie prowadzić działania.
Symbolika Kotwicy: Portowa Straż Pożarna Gdynia
Kotwica w sprzęcie strażackim ma również swoje historyczne i symboliczne znaczenie, szczególnie związane z umundurowaniem i tożsamością Portowej Straży Pożarnej w Gdyni.
Powstanie i Rozwój Portowej Straży Pożarnej
Na terenie budującego się Portu Gdynia od około 1926 roku działała Ochotnicza Straż Pożarna, następnie w 1928 roku powołano Obowiązkową Straż Pożarną. We wrześniu 1930 roku powstała zawodowa straż pożarna pod nazwą Portowa Straż Pożarna Gdynia, która strukturalnie podlegała pod Urząd Morski w Gdyni. Na samochodach strażackich malowano logo: kotwica i litery U i M, czyli Urząd Morski. Pierwszym Komendantem Portowej Straży Pożarnej został Jan Pietraszkiewicz, oddelegowany z warszawskiej straży pożarnej.
Do wybuchu II Wojny Światowej była to jedyna taka jednostka straży pożarnej z prostej przyczyny, że Polska miała tylko jeden port morski i była to właśnie Gdynia. W prężnie rozbudowującym się mieście Gdynia była to jedyna zawodowa jednostka straży pożarnej; dopiero w październiku 1933 roku postanowiono powołać do życia Miejską Zawodową Straż Pożarną.

Unikatowe Umundurowanie z Motywem Kotwicy
Umundurowanie strażaków portowych od początku różniło się nieco od innych zawodowych jednostek strażackich. Strażacy portowi mieli mundury nawiązujące pewnymi elementami do mundurów marynarskich. Dystynkcje, guziki i emblematy na nakryciach głowy oraz krój mundurów wyjściowych przypominał do złudzenia mundury marynarskie. Główną różnicą było dodanie kotwicy admiralicji do standardowego wzoru guzika strażackiego.
Ewolucja Wzorów Guzików Strażackich w Polsce
- Standardowy wzór guzika strażackiego (bez kotwicy), z gorejącym granatem na czekanach oraz z wieńcami laurowymi, został wprowadzony przez Radę Naczelną Związku Straży Pożarnych w dniu 26 kwietnia 1930 roku i obowiązywał do 28 sierpnia 1951 roku. Guziki z białego metalu były przeznaczone dla strażaków, a z żółtego dla urzędników i Korpusu Technicznego. Wcześniejsze wersje guzików miały gorejący granat gładki, a rewers sygnowany był: BRON.
- W 1951 roku, Zarządzeniem Ministra Gospodarki Komunalnej, dla Straży Pożarnej wprowadzono guziki wzoru wojskowego, koloru srebrno-oksydowanego.
- Ponownie wzór guzika z gorejącym granatem na czekanach i wieńcami laurowymi przywrócono w Straży Pożarnej rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 24 września 1992 roku.
Guzik strażacki z kotwicą admiralicji należał do wnuczki pierwszego Komendanta Portowej Straży Pożarnej w Gdyni, Jana Pietraszkiewicza.

Działania w Czasie II Wojny Światowej i Powojenna Reaktywacja
Okres II wojny światowej to przerwa w funkcjonowaniu Portowej Straży Pożarnej. Strażacy w większości trafili do niewoli, natomiast obiekt i sprzęt zajął okupant. Port gdyński zamienił się w bazę niemieckiej marynarki wojennej, a w strażnicy pełniła służbę niemiecka jednostka strażacka na potrzeby Kriegsmarine.
Po wojnie, już w drugiej dekadzie kwietnia 1945 roku, postanowiono reaktywować Portową Straż Pożarną w Gdyni, początkowo jako oddział Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej w Gdyni, by w 1946 roku ponownie przekazać ją pod Urząd Morski, a następnie pod Zarząd Portu Gdynia.
Także w portach Gdańsk, Szczecin i Świnoujście powołano do życia Portowe Straże Pożarne. Przez wiele lat portowe jednostki strażackie współpracowały i współzawodniczyły między sobą. Obecnie Portowe Straże Pożarne w Polsce są jednostkami tzw. zakładowymi, częściowo podlegając operacyjnie pod Państwową Straż Pożarną, natomiast strażacy pełniący służbę w tych jednostkach są pracownikami cywilnymi.
Producent Historycznych Guzików - BRON. GRABSKI (Łódź)
Wytwórcą historycznych guzików, w tym tych dla Portowej Straży Pożarnej, był Bronisław Grabski (1891-1969). W 1921 roku założył zakłady przemysłowe produkujące m.in. guziki, które mieściły się w Łodzi na ul. Zakątnej 59/61. Grabski był jednym z głównych producentów guzików dla Wojska Polskiego w okresie II Rzeczypospolitej, dostarczając około 40 milionów sztuk.
- W 1936 roku zmieniono nazwę ulicy z Zakątnej na ulicę kapitana Stefana Pogonowskiego, bohatera wojny polsko-radzieckiej 1920 roku. W 1945 roku, z powodów politycznych, musiano powrócić do nazwy Zakątna, ale za to w 1993 roku ponownie przywrócono nazwę kpt. S. Pogonowskiego.
- Oprócz sygnatur, na rewersie guzików pojawiał się niekiedy rok produkcji (poniżej uszka), czasami był to pełny rok (np. 1934), a czasami tylko dwie ostatnie cyfry (np. 39).
- Na podstawie zarządzenia Przewodniczącego Miejskiej Komisji do spraw upaństwowienia przedsiębiorstw na m. Łódź z dnia 25 października 1946 r., ogłoszonego w Dzienniku Urzędowym Zarządu Miejskiego w Łodzi Nr. 10, poz. V. z dnia 18 grudnia 1946 r., zakłady Bronisława Grabskiego przeszły na własność państwa. Po jakimś czasie przemianowano je na Łódzkie Zakłady Przemysłu Guzikarsko-Galanteryjnego.