Kowalewszczyzna: Historia, Dziedzictwo i Współczesność

Wieś Kowalewszczyzna, położona w malowniczej kotlinie Narwiańskiego Parku Narodowego, od wieków stanowiła ważny ośrodek społeczno-gospodarczy i kulturalny. Jej dzieje są nierozerwalnie związane z historią pobliskiego Waniewa.

Zarys Historyczny Kowalewszczyzny i Jej Właściciele

Na przełomie XV i XVI wieku Kowalewszczyzna była ważnym ośrodkiem życia społeczno-gospodarczego dla okolicznej szlachty. W XVI wieku wieś należała do litewskich Radziwiłłów, by w XVII wieku stać się własnością rodu Orsettich herbu Złotokłos.

W 1832 roku Artur Orsetti odsprzedał Kowalewszczyznę swojemu ojczymowi, Stefanowi Rostworowskiemu, dziedzicowi Kurowa. Stefan Rostworowski był zamożnym ziemianinem, do którego należały także Borzyska, Jeńki, Chomice, Mojsiki, Waniewo i Nadlesie. Pełnił funkcję sędziego pokoju w powiecie tykocińskim, a po wybuchu powstania listopadowego został mianowany dowódcą gwardii ruchomej powiatu łomżyńskiego.

W 1854 roku majątek w Kowalewszczyźnie przejął Roman, syn Stefana i Amelii Rostworowskich, który ożenił się z Marią Glogerówną, córką sędziego ziemskiego Karola Glogera. Spośród ośmiorga ich dzieci, czterech synów odznaczało się szczególnymi zdolnościami:

  • Stanisław Jakub Rostworowski (ur. 1858) - studiował sztuki plastyczne na Akademiach Petersburskiej i Paryskiej. Malował postacie mitologiczne i historyczne, a jego obraz „Chrystus Ukrzyżowany” podarował kościołowi w Waniewie.
  • Tadeusz Rostworowski - również studiował malarstwo, jednak praktykował głównie jako architekt, projektując kościoły i dwory.
  • Michał Jan Rostworowski - był profesorem prawa w Krakowie i sędzią międzynarodowego trybunału w Hadze w okresie międzywojennym.
  • Karol Paweł Rostworowski - stał się wybitnym ekonomistą z artystyczną duszą. Studiował muzykę w Lipsku, tworząc utwory do poezji młodopolskiej i opery.

Ważnym gościem, a nawet przez kilka lat mieszkańcem Kowalewszczyzny, była pisarka Narcyza Żmichowska, siostra Marii Rostworowskiej. Rodzina Rostworowskich wniosła znaczący wkład w rozwój majątku w Kowalewszczyźnie. W II połowie XIX wieku ich dwór stanowił centrum życia kulturalnego i artystycznego regionu.

portret członka rodziny Rostworowskich lub archiwalne zdjęcie dworu w Kowalewszczyźnie

Dwory w Kowalewszczyźnie

W Kowalewszczyźnie stały dwa dwory: drewniany i murowany, każdy z własną, bogatą historią.

Drewniany Dwór Orsettich

Drewniany dwór został zbudowany przez Wilhelma Orsettiego i był jednym z pokaźniejszych na Podlasiu. Do jego budowy użyto sosnowego drewna. Zbudowany na planie prostokąta, miał 50 łokci polskich długości, 33 łokcie szerokości i 8 łokci wysokości. Posiadał 24 okna czterokwaterowe i 6 okien od piwnic, na których był posadowiony. Środek domu zajmowała sień o długości 23 łokci i szerokości 11 łokci, która służyła również jako izba biesiadna. Pomimo prostoty stylu i ozdób zewnętrznych, niezwykła wysokość izby i ścian nadawała dworowi wielkopański wygląd. Na ścianach wisiały stare obrazy królewskiej pary: Jana Kazimierza i Marii Ludwiki. Przed dworem znajdował się wielki podjazd, a także dwie oficyny. Całość otaczał piękny park z licznymi mostkami, kanałami, wysepkami i kaplicą dworską.

Po powstaniu styczniowym dwór mocno podupadł. W 1877 roku majątek kupili Siemiątkowscy z Lubelszczyzny, którzy w 1889 roku odsprzedali go miejscowym chłopom, Czartoryskim. Dwór został rozebrany, a w jego miejscu stanęły rzędem chałupy.

rekonstrukcja wyglądu drewnianego dworu w Kowalewszczyźnie z parkiem i oficynami

Murowany Dwór Jabłonowskich (Czartoryskich)

W Kowalewszczyźnie istniał również murowany dwór, w którym na tak zwanym dożywociu zamieszkali Glogerowie z Jeżewa, teściowie Romana Rostworowskiego. Ten stary, murowany dwór został także nabyty przez Siemiątkowskich w 1877 roku i odsprzedany Czartoryskim w 1889 roku, którzy rozebrali go, stawiając w jego miejsce chałupy.

Jednakże, Jabłonowscy, znani od wieków pod przydomkiem Czarty, również posiadali w Kowalewszczyźnie murowany dwór, zbudowany w II połowie XIX wieku. Przed 1939 rokiem w tym budynku znajdował się salon ze stylowymi meblami, portretami antenatów, starą bronią na ścianach oraz fortepianem. Mimo to, sytuacja finansowa Jabłonowskich była trudna, gdyż gospodarowali zaledwie na 50 hektarach, podczas gdy nieopodal mieszkali możni hrabiowie Rostworowscy. Ponure były losy tej rodziny w latach II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu.

Po wojnie, w tym budynku murowanym dworze, w różnych okresach, mieściły się szkoła i sklep, był też siedzibą Gminnej Rady Narodowej. Od dawna dwór jest opuszczony i popada w ruinę. W pobliżu znajduje się studnia, z którą wiąże się tragiczna historia dziedziczki, która tam zakończyła swój żywot.

zdjęcie opuszczonego murowanego dworu w Kowalewszczyźnie ukazujące jego obecny stan

Szkoła Podstawowa w Kowalewszczyźnie i jej Związki z Remizą Strażacką

Szkoła Podstawowa w Kowalewszczyźnie, dziś znajdująca się w centrum wsi, ma długą i złożoną historię. Początki szkolnictwa na tym terenie związane są z Waniewem, gdzie istniała szkoła katedralna, a następnie rządowa przy parafii.

Od początków do powojennej odbudowy

W latach 1915-1916 kierownikiem szkoły został Aleksander Grochowski. Po jego ustąpieniu w 1937 roku kierownikiem Publicznej Szkoły w Kowalewszczyźnie został Adam Półbrat, który kierował placówką do wybuchu drugiej wojny światowej. Podczas okupacji niemieckiej, A. Grochowski, A. Półbrat i B. Grodzka prowadzili tajne nauczanie.

Ponieważ podczas II wojny światowej budynek szkoły został doszczętnie spalony, kierownik szkoły, Alfons Malawko, w roku szkolnym 1945/1946 przeniósł punkt szkolny z Waniewa do Kowalewszczyzny. We wsi Waniewo pozostała wówczas tylko jedna klasa szkolna. W roku szkolnym 1946/1947 kierownikiem Szkoły Podstawowej w Waniewie z siedzibą w Kowalewszczyźnie został Stanisław Antończuk.

Remiza strażacka jako tymczasowa szkoła

W 1952 roku w Kowalewszczyźnie zbudowano remizę strażacką, którą z konieczności przeznaczono na szkołę. Od tego roku funkcję dyrektora pełnili kolejno: Jerzy Krysiński, Stanisław Łupiński, Antoni Szyszko, który w 1980 roku dobudował jedną izbę lekcyjną. W latach 1990-1998 stanowisko dyrektora piastowała Danuta Brzozowska.

zdjęcie dawnej remizy strażackiej pełniącej funkcję szkoły w Kowalewszczyźnie

Nowy budynek szkolny i współczesność

Od roku 1952 przygotowywano się do budowy nowej szkoły na nowym placu. Niestety, wszystkie plany i zamierzenia kończyły się niepowodzeniem. Dopiero pod koniec XX wieku, w roku 1999, marzenia o rozbudowie szkoły ziściły się. Stało się to za sprawą Rady Gminy Sokoły z przewodniczącym Januszem Grabowskim oraz wójtem Józefem Zajkowskim na czele, a także dzięki radnym: Krzysztofowi Budniakowi, Edwardowi Markowskiemu i Józefowi Zdrodowskiemu. Wielki wkład wnieśli również mieszkańcy - zarówno materialny, jak i fizyczny.

Dlatego też początek roku szkolnego 2000/2001 nauczyciele oraz uczniowie mogli przywitać w nowym budynku szkolnym. Szkoła i jej otoczenie z roku na rok pięknieje. Dziś możemy oglądać kolorowy, jednocześnie funkcjonalny budynek, boisko do gry w piłkę nożną, które oddano do użytku w 2009 roku i cieszy się wielkim zainteresowaniem dzieci i młodzieży, oraz zadrzewiony i zakrzewiony teren wokół placówki. Młodzież szkolna oraz ludność lokalna może także korzystać z boiska do gry w siatkówkę. Szkoła posiada pięć sal lekcyjnych (jedna została zaadaptowana na potrzeby biblioteki) oraz pracownię komputerową. W placówce pracuje wysoko wykwalifikowana kadra pedagogiczna, tworzona przez zespół 15 nauczycieli, posiadających po dwie bądź trzy specjalizacje. Do Szkoły Podstawowej w Kowalewszczyźnie uczęszczają uczniowie ze wsi Mojsiki, Chomice, Kowalewszczyzna, Kowalewszczyzna Folwark, Waniewo i Jeńki.

współczesny budynek Szkoły Podstawowej w Kowalewszczyźnie z boiskiem i zielenią

„Partyzancka Matura” w Kowalewszczyźnie

Kowalewszczyzna była niegdyś stolicą gminy, a także miejscem, gdzie znajdował się posterunek Milicji Obywatelskiej. Tuż po wojnie krótko służył w nim pan Edward Jurago, który później przez wiele lat pracował w Mechaniaku w Łapach. Pan Edward często wspominał pewne zdarzenie, nazywając je „partyzancką maturą”.

Późnym wieczorem posterunek w Kowalewszczyźnie został otoczony przez podkomendnych kpt. Kazimierza Kamieńskiego ps. „Huzar”. Milicjanci poddali się bez walki. Oficer polecił dostarczyć milicjantów przed swoje oblicze i kolejno egzaminował ich z… polskości. Przed „egzaminatorem” stanął także milicjant Edward.

Egzamin obejmował takie przedmioty jak historia i geografia Polski oraz katechizm religii katolickiej. „Odpowiedziałem na prawie wszystkie pytania, cały zlany potem - wspominał pan Edward. - Wiedziałem, co mnie czeka, jeśli obleję egzamin. Niektórzy z milicjantów nie potrafili odpowiedzieć dobrze, bo to przecież byli niewykształceni ludzie. Dostali potem po 25 batów wyciorami do karabinów na tyłek aż pośladki mieli granatowe. To dopiero była matura! Partyzancka!”

ilustracja partyzantów z okresu powojennego w akcji lub portret kapitana „Huzara”

tags: #kowalewszczyzna #folwark #remiza