Pożar Centrum Handlowego Marywilska 44 w Warszawie

Centrum Handlowe Marywilska 44, zlokalizowane na warszawskiej Białołęce, było największym centrum handlowym w stolicy, specjalizującym się w handlu hurtowym i detalicznym. W obiekcie znajdowało się ponad 1400 sklepów i punktów usługowych, a jego działalność na mapie handlowej Warszawy trwała od ponad 12 lat. Charakteryzowało się ono dużą liczbą stosunkowo małych podmiotów handlowych, często z bardzo wyspecjalizowaną ofertą. Spółka, poprzez zlokalizowanie tych podmiotów pod jednym dachem, osiągała efekt skali, co pozwalało na zaangażowanie środków na utrzymanie obiektu, wspólną reklamę i transport klientów.

Centrum Handlowe Marywilska 44 przed pożarem

Przebieg pożaru i akcja ratunkowa

Pożar w Centrum Handlowym Marywilska 44 wybuchł w niedzielę 12 maja 2024 roku, w godzinach porannych, o godzinie 3:30. Pierwsze zgłoszenie strażacy otrzymali o godzinie 3:31 automatycznie z monitoringu. Pierwsze zastępy straży pożarnej pojawiły się na miejscu po 11 minutach, jednak znaczna część centrum handlowego była już wówczas zajęta ogniem. Jak ocenił komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. dr inż. Mariusz Feltynowski, było to bardzo dziwne, że po kilkunastu minutach pożarem objęta była tak duża powierzchnia.

Żywioł rozprzestrzenił się błyskawicznie z powodu nagromadzonych w środku materiałów łatwopalnych, przede wszystkim tekstyliów. Komendant Główny PSP zaznaczył, że w kilku miejscach w hali oddzielenia przeciwpożarowe nie były zamknięte, a przez dach pożar przenosił się na resztę hali. Hala łamała się do środka. W wyniku pożaru spłonęło sześć hal handlowych, a niemal 100 procent obiektu uległo spaleniu.

W akcji ratowniczej brało udział 50 zastępów straży pożarnej, w tym Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego. Łącznie zaangażowano 58 samochodów gaśniczych i około 180 strażaków i druhów OSP. Około godziny 6:00 mł. kpt. inż. Katarzyna Urbanowska z KW PSP w Warszawie informowała, że 80 procent hali jest objęte ogniem. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście godzin. Nikt nie odniósł obrażeń w wyniku pożaru.

Pożar Marywilskiej 44. Komendant straży mówił o możliwych podpaleniach

Monitorowanie sytuacji i ostrzeżenia

MSWiA poinformowało na platformie X, że dzięki szybkim działaniom straży pożar został opanowany. Na miejscu trwał sztab z udziałem komendanta nadbryg. Mariusza Feltynowskiego. Rzeczniczka prasowa stołecznego ratusza Monika Beuth przekazała, że miasto jest na bieżąco informowane o sytuacji, a Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa jest w kontakcie ze służbami. Komendant Główny PSP przekazał, że na miejscu wciąż prowadzone są pomiary stanu powietrza. Oznajmił, że ilość pyłu w powietrzu została przekroczona i poprosił o wstrzymanie się przed spacerowaniem w okolicy, choć zaznaczył, że chwilowo nie ma bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego. Ogłoszono również alert RCB dla Warszawy i kilku powiatów.

Dym nad Marywilską 44

Straty i wsparcie dla kupców

Centrum handlowe Marywilska 44 liczyło dokładnie 1348 lokali handlowych o powierzchni od 20 mkw do 1170 mkw. W 2023 roku największą grupę najemców stanowili przedstawiciele branży mody (50 proc.), a kolejne kategorie to usługi (10 proc.), artykuły dla dzieci (6 proc.), spożywcza (5 proc.), wyposażenie wnętrz i artykuły domowe (6 proc.) oraz gastronomia (3 proc.). Straty materialne poniesione przez kupców są ogromne, wielu z nich straciło dorobek życia w ciągu jednej nocy.

Władze Warszawy zastanawiają się, jak pomóc osobom, które straciły miejsca pracy i towar. Stowarzyszenie Wietnamczyków w Polsce zorganizowało sztab kryzysowy, zapowiadając, że zrobi wszystko, co w ich mocy, aby pomóc poszkodowanym. Miasto zapewniło pomoc wietnamskim kupcom.

Odbudowa i kwestie własnościowe

Spółka Marywilska 44 należy do Grupy Kapitałowej Mirbud. Mirbud w komunikacie do prasy zapowiedział decyzję o odbudowie hal handlowych Centrum Handlowego Marywilska 44. Spółka dodała, że okoliczności zdarzenia są obecnie badane przez odpowiednie organy. Mirbud zaznaczył, że przychody i wynik działalności spółki Marywilska 44 nie mają znaczącego wpływu na bieżącą działalność grupy kapitałowej. Inne nieruchomości należące do spółki, zlokalizowane w Ostródzie, Rumii i Starachowicach, funkcjonują bez zakłóceń.

Grunt pod halą należy jednak do miasta - spółka dzierżawi teren. W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej plotkami, wiceprezydent Warszawy Tomasz Bratek zapewnił, że miasto nigdy nie miało w planach sprzedaży działki przy Marywilskiej 44. Podkreślił, że teren jest objęty roszczeniami dawnych właścicieli i nie ma planu miejscowego. Umowa dzierżawy była celowa pod halę handlową i nie może ulec zmianie w związku z jej terminowym charakterem.

Śledztwo w sprawie przyczyn pożaru

Policja rozpoczęła czynności zmierzające do ustalenia okoliczności powstania pożaru. Wcześniej komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. dr inż. Mariusz Feltynowski ocenił, że pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko. Ryszard Grosset, ekspert ds. pożarnictwa, zwrócił uwagę na nietypowy przebieg pożaru, sugerując, że rozległość pożaru w jego początkowej fazie może świadczyć o tym, że było tam więcej niż jedno źródło ognia, co mogło wskazywać na celowe podłożenie ognia. Dodał, że w hali częściowo nie zadziałały wydzielenia przeciwpożarowe, a towar był upchany na każdym centymetrze kwadratowym, przypuszczalnie nawet na drodze przeciwpożarowej, co jest niedopuszczalne.

Zakończyły się prace ekip śledczych na zgliszczach hali. Oględziny pogorzeliska rozpoczęto 30 lipca, po uprawomocnieniu się decyzji nadzoru budowlanego zezwalającej na rozbiórkę spalonej hali. Łącznie w oględzinach wzięło udział 55 prokuratorów z różnych miast Polski oraz 100 policjantów. Przesłuchano ponad 70 świadków i 530 pokrzywdzonych. Obok pogorzeliska wybudowano zaplecze biurowo-techniczne dla ekip śledczych. Poza zebraniem materiału dowodowego, śledczy skupili się także na zabezpieczaniu ocalałych towarów i pieniędzy kupców. W centrum handlowym były dwa kantory i dwa sklepy jubilerskie; zabezpieczono 33 sejfy i 48 kasetek z pieniędzmi. Głównym celem oględzin było ustalenie przyczyn i ewentualnych sprawców pożaru. W śledztwie zabezpieczono ślady i przedmioty, które mogły mieć związek z wybuchem ognia. Opinia ma zostać wydana w ciągu kilku miesięcy.

Pogorzelisko po pożarze Marywilskiej 44

Zlecenie rosyjskich służb

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar i minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak wydali wspólne oświadczenie w sprawie pożaru hali przy ulicy Marywilskiej w Warszawie. W komunikacie poinformowano o postępach w śledztwie. "Obecnie, na podstawie zgromadzonych dowodów wiemy, że pożar był efektem podpalenia dokonanego na zlecenie rosyjskich służb specjalnych" - podkreślono w komunikacie. Zaznaczono, że władze Państwa Polskiego są zdeterminowane, aby pociągnąć do odpowiedzialności sprawców aktów dywersji oraz osoby nimi kierujące. Posiadana jest pogłębiona wiedza na temat zlecenia i przebiegu podpalenia oraz sposobu jego dokumentowania przez sprawców. Działania te były organizowane i kierowane przez ustaloną osobę przebywającą w Federacji Rosyjskiej. Część sprawców przebywa już w areszcie, pozostali są zidentyfikowani i poszukiwani.

Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk w mediach społecznościowych, potwierdzając, że pożar był efektem podpalenia na zlecenie rosyjskich służb, a działania koordynowała osoba przebywająca w Rosji. Zapowiedział, że "dopadniemy wszystkich".

tags: #kozak #przedsiebiorstwo #uslugowo #handlowe #pozar