Kradzieże sprzętu strażackiego: Rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa

Kradzieże sprzętu ratowniczego i pożarniczego stają się coraz poważniejszym problemem, dotykającym zarówno zawodowe, jak i ochotnicze jednostki straży pożarnej. Incydenty te generują znaczące straty finansowe i, co najważniejsze, zagrażają bezpieczeństwu ratowników oraz osób potrzebujących pomocy. Skala problemu jest ogólnoeuropejska, a przestępcy wykazują się coraz większą zuchwałością.

Rośnie fala kradzieży i ich konsekwencje

Straty w Berlinie i modus operandi złodziei

Berlińska Straż Pożarna zmaga się z serią kradzieży sprzętu ratowniczego, jaka nastąpiła w 2023 roku. Obecnie straty, jakie poniosła Berlińska Straż, wynoszą co najmniej 190 000 Euro. Osoby, które dokonują kradzieży sprzętu, stają się coraz bardziej zuchwali. Obecnie kradzieże sprzętu ze skrytek pojazdów dokonywane są również w momencie, gdy pojazd pożarniczy zatrzymuje się na czerwonym świetle na jezdni. Najczęściej kradzionym sprzętem ratowniczym są przecinarki do stali/betonu oraz akumulatorowe narzędzia hydrauliczne.

Jak wynika z policyjnych statystyk i zdarzeń na terenie kraju, skradziony tego rodzaju strażakom sprzęt wykorzystywany jest przez arabskie klany do popełniania przestępstw.

infografika pokazująca rodzaje skradzionego sprzętu ratowniczego

Kradzieże podczas akcji ratunkowych: OSP Pinczyn

Do zdarzenia, które nigdy nie powinno mieć miejsca, doszło w nocy 8 lutego 2026 r., około godziny 1:43. Ochotnicza Straż Pożarna z Pinczyna została zadysponowana do zderzenia dwóch samochodów osobowych na ul. Głównej. Na miejscu panował chaos - poszkodowani wymagali natychmiastowej pomocy, a ratownicy pracowali pod presją czasu, zabezpieczając teren i udzielając pierwszej pomocy.

"Zdarzyła się bardzo nieprzyjemna sytuacja. Sytuacja, która nigdy nie powinna się zdarzyć w żadnych okolicznościach. Zostaliśmy okradzeni w trakcie udzielania pomocy osobom biorącym udział w zderzeniu drogowym" - poinformowali strażacy z OSP Pinczyn.

Zginął dysk świetlny, czyli specjalne urządzenie ostrzegawcze służące do zabezpieczania miejsca wypadku i ostrzegania kierowców przed niebezpieczeństwem. To element kluczowy dla bezpieczeństwa zarówno ratowników, jak i innych uczestników ruchu drogowego.

Strażacy nie kryją oburzenia i rozczarowania. "Mamy nadzieję, że pod wpływem przemyślenia swojego zachowania dysk wróci do nas. Dzisiaj dysk, a jutro…?" - pytają retorycznie, sugerując, że granice bezczelności zostały przekroczone. Kradzież sprzętu ratowniczego to nie tylko cios finansowy, ale przede wszystkim zagrożenie dla bezpieczeństwa przyszłych akcji. Brak odpowiedniego oznakowania miejsca wypadku może narazić zarówno strażaków, jak i kierowców na poważne niebezpieczeństwo.

Sprawą zajęła się już policja. Funkcjonariusze analizują okoliczności zdarzenia i będą sprawdzać, czy w okolicy były kamery monitoringu. Strażacy apelują do sprawcy: "jeśli masz choć odrobinę przyzwoitości, zwróć sprzęt natychmiast. Dysk można oddać anonimowo, bez konsekwencji - liczy się tylko to, by wrócił na służbę". Ta historia pokazuje brutalną prawdę: nawet w momencie ratowania ludzkiego życia znajdują się osoby zdolne do najniższych czynów.

zdjęcie ratowników zabezpieczających miejsce wypadku w nocy

Kradzież wozu strażackiego i jego wyposażenia: OSP Bukowo Morskie

W piątkowe popołudnie doszło do niepokojącego zdarzenia w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Bukownie Morskim. Z pomieszczeń należących do straży zniknął mały wóz strażacki wraz z pełnym wyposażeniem. Złodzieje ukradli strażackiego Fiata Ducato, który był zaopatrzony w specjalistyczny sprzęt o znacznej wartości. Wraz z pojazdem zginęły również pompy, pilarka do drewna, dwa agregaty prądotwórcze, a także przenośne radiostacje, mundury i hełmy.

Dokładna data stwierdzenia kradzieży to piątek, 3 lutego, około godziny 17:00. Brak auta w remizie zauważyli druhowie z OSP Bukowo Morskie w powiecie sławieńskim.

Apel o pomoc i poszukiwania

Strażacy opublikowali w swoich mediach społecznościowych apel o pomoc w zlokalizowaniu skradzionego auta oraz sprzętu, w który był wyposażony. Zwrócili się w nim o pomoc do mediów w rozpowszechnieniu informacji, prosząc również o pomoc każdą osobę, która posiada jakiekolwiek informacje dotyczące tej kradzieży. "Prosimy o pomoc i przekazywanie informacji. Dziś w jednostce OSP Bukowo Morskie druhowie ujawnili kradzież pojazdu pożarniczego z pełnym wyposażeniem marki: Fiat Dukato GLB 0,3/0,4 ZF 527-02 nr. rej. ZSL 33924" - podali zdesperowani druhowie z Bukowna Morskiego.

Na apel o pomoc w znalezieniu wozu strażackiego, skierowany do internautów, odpowiedziano pozytywnie. Już dzień później, w sobotę 4 lutego, Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie potwierdziła, że zaginiony samochód z OSP Bukowo Morskie został odnaleziony. Pojazd udało się odzyskać dzięki zgłoszeniu od internauty. Samochód stał w lesie zaledwie kilka kilometrów od remizy w Bukowie Morskim.

zdjęcie skradzionego wozu strażackiego Fiat Ducato z opisem zaginionego sprzętu

Utrata cennego wyposażenia i działania policji

Niestety, radość z odzyskania pojazdu okazała się przedwczesna. Choć udało się odzyskać sam wóz, z jego wnętrza zniknął znajdujący się w nim sprzęt. Skradziono między innymi pompę szlamową, agregat prądotwórczy i pompę wody. Utrata tak cennego wyposażenia sprawia, że pojazd nie będzie mógł być wykorzystywany w akcjach prowadzonych przez strażaków przez około pół roku, ze względu na konieczność uzupełnienia brakującego sprzętu.

Strażacy o sprawie zawiadomili policję, która na miejscu podjęła niezbędne działania. Pracowali tam technicy policyjni, zaangażowano także psa tropiącego, jednak początkowo bezskutecznie. Wartość skradzionego sprzętu szacowana jest na około 300 tysięcy złotych - wyjaśnił komendant gminny OSP w Darłowie, Piotr Słupski. Osoby posiadające jakiekolwiek informacje, które mogą pomóc w ujęciu sprawców i odzyskaniu skradzionego pojazdu oraz sprzętu, proszone są o pilny kontakt z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji w Darłowie pod numerem telefonu 477 843 311 lub numerem alarmowym 112.

Aresztowanie sprawcy

Kara do 10 lat pozbawienia wolności grozi 23-latkowi, który włamał się do remizy strażackiej i ukradł wóz specjalistyczny, który okazał się być Fiatem Ducato GLB z pełnym wyposażeniem, wykorzystywanym przez strażaków z jednostki OSP Bukowo Morskie. Jak się później okazało, nie był to jedyny czyn mieszkańca powiatu działdowskiego. Oficer dyżurny iławskiej policji został poinformowany o włamaniu do jednego z domów w gminie Lubawa. Funkcjonariusze udali się na miejsce, gdzie ustalili, że sprawca, po wyważeniu okna, wszedł do mieszkania. Mężczyzna nic nie ukradł, ponieważ został spłoszony przez właścicielkę domu. Policjanci użyli psa tropiącego, który doprowadził funkcjonariuszy w stronę remizy strażackiej. Tam również doszło do włamania, a strażak ochotnik oświadczył, że skradziono im pojazd specjalistyczny. O sprawie poinformowano ościenne jednostki policji, co doprowadziło do szybkiego odnalezienia wozu strażackiego. Pojazd zakopał się w błocie na jednym z pól w powiecie działdowskim, jednak sprawca zdążył uciec. Policjanci zatrzymali 23-latka, który okazał się sprawcą kradzieży. Mężczyzna włamał się również do jednego z lokalnych kościołów.

Inne incydenty kradzieży pojazdów i ich konsekwencje

W innym, podobnym incydencie, 21-letni mieszkaniec województwa śląskiego wtargnął na teren Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 oraz Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Ukradł użytkowany przez Komendę samochód kwatermistrzowski, staranował bramę i rozpoczął ucieczkę. Mężczyzna był nietrzeźwy (2 promile alkoholu) i zakończył swój rajd po kolizji drogowej na terenie prywatnej posesji w miejscowości Słomniki.

Kradzież podczas zbiórki charytatywnej: OSP KSRG Kanie

"Z przykrością informujemy, że nasza akcja zbiórki elektrośmieci została brutalnie zakłócona" - poinformowała w piątek 3 kwietnia we wpisie Ochotnicza Straż Pożarna w Kaniach (woj. lubelskie). Do zdarzenia doszło w trakcie prowadzonej przez jednostkę zbiórki elektrośmieci. Zbiórka elektroodpadów była organizowana w celu pozyskania środków na zakup sprzętu oraz środków ochrony indywidualnej dla strażaków. "Wszystko po to, by jeszcze lepiej służyć mieszkańcom i dbać o ich bezpieczeństwo" - podkreślają druhowie.

W wyniku kradzieży strażacy nie będą mogli przekazać części zebranych urządzeń, a tym samym otrzymać należnych środków finansowych. "Jest nam zwyczajnie przykro. Na co dzień działamy bezinteresownie, poświęcamy swój czas i siły dla innych, a w zamian - tuż przed świętami - spotkała nas taka sytuacja" - czytamy we wpisie. Mimo strat strażacy zapowiadają, że będą kontynuować swoją działalność i nie zamierzają rezygnować z akcji. OSP apeluje jednocześnie do osób, które mogły widzieć coś podejrzanego w okolicy miejsca składowania elektrośmieci, o kontakt i przekazanie informacji, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy.

Szerokie konsekwencje przestępczości dla działań straży pożarnej

Przestępczość, nawet jeśli nie jest bezpośrednią kradzieżą sprzętu strażackiego, często prowadzi do sytuacji, w których strażacy muszą interweniować, ponosząc dodatkowe koszty i narażając się na ryzyko. Przykładem są trzy interwencje, które miały miejsce na terenie gminy Bogatynia, gdzie w dniach 20 stycznia oraz 02 lutego zniszczono dwa transformatory. Skutkiem tego było przedostanie się oleju transformatorowego do środowiska. Strażacy z JRG Bogatynia w dniach 20 i 21 stycznia oraz 02 lutego prowadzili działania mające na celu ograniczenie skażenia cieku wodnego oraz gleby, do których na skutek zniszczenia transformatorów przedostał się znajdujący się w nich olej.

Zupełnie inne konsekwencje kradzieży w dniu 27 stycznia miały miejsce z kolei na terenie Gminy Zgorzelec. Tam, na skutek przedłużającego się braku napięcia, konieczna była interwencja strażaków w celu zapewnienia zasilania aparatury medycznej, niezbędnej do życia jednemu z mieszkańców. Działania strażaków z JRG Zgorzelec i OSP Radomierzyce polegały na podłączeniu aparatury i zasilaniu jej prądem ze strażackich agregatów celem naładowania baterii umożliwiającej normalną pracę - do czasu przywrócenia przez energetykę zasilania sieciowego.

zdjęcie strażaków pracujących przy usuwaniu skutków skażenia środowiska

tags: #kradli #sprzet #strazacki