Pożar w Krasnem Potockiem: Dramat rodziny i pomoc strażaków

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot to jedna z najstarszych, najbardziej solidnych i pracowitych organizacji ekologicznych. Zmieniają się rządy, mody i trendy, a ludzie związani z Pracownią udowadniają, że nie ma pasji i poświęcenia bez cierpliwości i konsekwencji w działaniu. Spośród wielości godnych poparcia organizacji broniących przyrody, Pracownia wyróżnia się tym, że nie jest wielkim międzynarodowym koncernem podległym polityce, ani małą organizacją zmieniającą się od prezesa do prezesa. Od kilku lat mam możliwość wspierania Pracowni w działaniach prawnych i nie przesadzę, jeśli powiem, że jest to dla mnie zaszczyt. Troska o przyrodę i ludzi stających w jej obronie, niezależność i transparentność - to wartości tej organizacji. Najbardziej imponuje mi determinacja, z jaką Pracownia bierze się za tematy trudne, niewygodne dla decydentów, wymagające setek godzin merytorycznej pracy. Nie poprzestaje na wyliczaniu problemów, ale zawsze szuka rozwiązań. Na szczęście są ludzie, którzy w naszym imieniu bronią naszej Ziemi, powietrza którym oddychamy, wody którą pijemy... Pracownia na rzecz Wszystkich Istot jest zaangażowana w takie działania od lat.

Jeżeli masz dylemat, komu przekazać 1,5% podatku, to zapewniam, że tej załodze warto pomóc. Walka o ścisłą ochronę na 10% naszego kontynentu to jeden z najważniejszych punktów unijnej strategii na rzecz bioróżnorodności 2030. I tego właśnie od ponad 30 lat broni, jakże często skutecznie, Pracownia. Moje ścieżki zeszły się z tą wspaniałą grupą przyjaciół wiele lat temu i sprawiły, że stałem się szczęśliwym i przede wszystkim w pełni świadomym mieszkańcem Ziemi. Dzisiaj swoją notę biograficzną, rozpoczynam od słów „Jestem Ziemianinem, jednym z milionów gatunków zamieszkujących Ziemię”.

1,5% dla ochrony dzikich zwierząt

KRS 0000 120 960

Spośród wszystkich kręgowców na Ziemi, dzikie zwierzęta stanowią zaledwie 3%. Reszta to człowiek i zwierzęta hodowlane. W dobie wszechobecnego kryzysu ekologicznego, szczególnie ważna jest ochrona gatunków rzadkich, cennych i zagrożonych wyginięciem. Do takich właśnie należą trzy największe drapieżniki w Polsce: wilki, rysie i niedźwiedzie. Dzikie zwierzęta narażone są na ogromną presję ze strony ludzi. Z Twoją pomocą działamy na rzecz ich ochrony, zachowania korytarzy migracyjnych oraz miejsc ich życia.

  • w chronieniu siedlisk dziko żyjących zwierząt, zagrożonych inwestycjami;
  • w działaniach na rzecz nieśmiercionośnych i racjonalnych rozwiązań konfliktów na linii człowiek-dzikie zwierzęta.

Efekty pracy Pracowni:

  • objęcie wilków i rysi ścisłą ochroną gatunkową;
  • skazanie sprawców zabicia 300 piskląt kormorana na wyspie na jeziorze Tarnowskim (w woj. kujawsko-pomorskim);
  • budowa kilkudziesięciu przejść dla wilków i innych zwierząt nad i pod drogami szybkiego ruchu w Polsce.
schematyczny podział kręgowców na Ziemi

1,5% dla ochrony lasów

KRS 0000 120 960

Pomimo zmiany władzy w październiku 2023 r. wciąż musimy walczyć o lepszą ochronę lasów i tak cennych terenów jak Puszcza Białowieska. Pilnej zmian wymaga obecna ustawa o lasach, która została napisana przez leśników i dla leśników, i która pozbawia społeczeństwo prawa głosu i dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Wiemy jak to zmienić! Pomóż nam sprawić, by lasy stały się bliższe ludziom i przyrodzie, przekazując swój 1,5%.

Za Twój 1,5% w tym roku Pracownia:

  • będzie dążyć do reformy Lasów Państwowych, objęcia ochroną 20 proc. najcenniejszych lasów i dalej pracować nad poprawą ustawy o lasach - to odpowiedź na potrzeby przyrody i społeczeństwa;
  • będzie pilnować wdrożenia wyroku TSUE z 2023 r., który zapadł po zainicjowanej przez Pracownię skardze ws. lasów, a który da w końcu społeczeństwu możliwość skarżenia planów urządzenia lasów oraz zapewni ochronę siedlisk chronionych gatunków;
  • będzie dążyć do objęcia trwałą ochroną Puszczy Białowieskiej i kontynuować proces cywilny wytoczony przez Pracownię Lasom Państwowym, którego celem jest rozliczenie największej polskiej dewastacji przyrodniczej w XXI w;
  • będzie bronić jak najlepszych zapisów Zintegrowanego Planu Zarządzania Obiektem UNESCO Puszcza Białowieska, nie ustając równocześnie w wysiłkach, by cała Puszcza była chroniona. Puszcza zasługuje na kompleksową ustawę, która zapewni jej bezpieczeństwo i zachowa ją dla przyszłych pokoleń;
  • będzie przeciwdziałać patologiom w zarządzaniu lasami publicznymi w Polsce.

Osiągnięcia Pracowni w zakresie ochrony lasów:

  • na wniosek Pracowni utworzony został rezerwat Bliżyńskie Lasy Naturalne - 2964,91 ha, co czyni go drugim największym powierzchniowo rezerwatem leśnym w Polsce i największym rezerwatem leśnym w jednym, zwartym obszarze;
  • złożono wnioski w celu powołania rezerwatów: na Górnym Śląsku, na Podkarpaciu, w województwie świętokrzyskim;
  • wspierano lokalną społeczność w staraniach o powołanie rezerwatu Park Repecki na Górnym Śląsku;
  • obroniono przed dewastacją inwestycji narciarskich bezcenne przyrodniczo fragmenty Tatrzańskiego Parku Narodowego - Dolinę Goryczkową i Nosal;
  • czynnie uczestniczono w konsultacjach i spotkaniach eksperckich przy pracach nad Zintegrowanym Planem Zarządzania Obiektem UNESCO Puszcza Białowieska, dzięki któremu 96% Puszczy będzie pozostawione naturalnym procesom - bez gospodarki leśnej i bez polowań;
  • po złożeniu zainicjowanej przez Pracownię skargi Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Polska musi dać społeczeństwu prawo do sądu w zakresie planów urządzenia lasu oraz zapewnić ochronę siedlisk chronionych gatunków;
  • ochrona Puszczy Białowieskiej poprzez utrzymanie zabezpieczenia powództwa (leśnicy nadal nie mogą ciąć Puszczy, ten stan trwa od 2018 r.) i interwencji w UNESCO;
  • ujawniono nieprawidłowości w zarządzaniu lasami publicznymi.
mapa Puszczy Białowieskiej z zaznaczonymi obszarami ochrony

1,5% dla reformy łowiectwa

KRS 0000 120 960

Niemal od początku istnienia Pracowni dążymy do reformy łowiectwa w Polsce. Pod koniec lat 90. dzięki naszym działaniom na listę gatunków chronionych wpisano wilki i rysie. Doprowadziliśmy także do wyłączenia z terenów łowieckich otuliny Białowieskiego Parku Narodowego. Nasze dążenia do zmian w prawie w ramach koalicji Niech Żyją! spowodowały wprowadzenie zakazu uczestnictwa dzieci w polowaniach i szkolenia psów myśliwych na żywych zwierzętach. Działając na prawach strony w procesach sądowych doprowadziliśmy również do skazania myśliwego, który zabił i oskórował wilczycę. Również przed sądem domagaliśmy się sprawiedliwości za zabicie chłopca, którego myśliwy pomylił z dzikiem. Mężczyzna został skazany. Doprowadziliśmy także do skazania dwóch mężczyzn, którzy na Jeziorze Tarnowskim zniszczyli 110 gniazd kormoranów, zabijając niemal 300 piskląt.

Pracujemy dla stworzenia dobrej strategii zwalczania ASF (afrykański pomór świń), która dotąd skupiała się przede wszystkim na masowych odstrzałach dzików. To działanie okazało się nie tylko nieefektywne, bo doprowadziło do rozprzestrzenienia się wirusa na całą Polskę, do uśmiercenia blisko 1,5 mln dzików, ale także kosztowało polskiego podatnika niemal 600 milionów złotych.

Zoe Davies ASF Wpływ choroby

Tragedia w Krasnem Potockiem

Rodzina Chybińskich z Krasnego Potockiego straciła dach nad głową. Ogień zniszczył dom, na remont którego wydawali wszystkie zaoszczędzone pieniądze. Drewniany dom w Krasnem Potockiem, w gminie Chełmiec, kupił ojciec pana Wojciecha Chybińskiego 25 lat temu.

- Tata remontował go sam. Przez całe życie. Powoli, bo nie stać nas było na zrobienie wszystkich rzeczy naraz - opowiada 26-letni Wojciech Chybiński. Najpierw udało się w miejsce komórki na żywność zrobić pokoik dla trzech sióstr pana Wojciecha: dorosłych już Ewy i Urszuli oraz Gabrieli uczennicy gimnazjum. Później wyremontować łazienkę. Niestety pan Stanisław zmarł sześć lat temu. Chorował na raka. Wojciech przejął więc zadanie po ojcu i właśnie rozpoczął docieplanie budynku.

- Cieszyłem się, gdy udało się docieplić choć jedną ścianę - opowiada. - I po co? - dodaje rozżalony, wskazując dziś na zniszczony dom. - Ruina.

Kiedy dziś około godziny 11 wybuchł pożar, Wojciech oraz jego siostry Urszula i Gabrysia, z którymi mieszkał, byli poza domem. - Mama relacjonowała, że nastawiła obiad i gdy zaczęła myć podłogę, poczuła gaz. Gdy otworzyła szafkę, w której była butla gazowa, nagle zajęła się cała ściana - opowiada syn.

Pani Bogumiła trafiła do szpitala. Ma poparzoną dłoń. Prawdopodobną przyczyną pożaru była nieszczelna instalacja gazowa.

zdjęcie spalonego domu rodziny Chybińskich

Utrudniony dojazd i akcja gaśnicza

Akcję ratowniczą utrudnił strażakom dojazd. Do państwa Chybińskich prowadzi droga po stromym zboczu. Zimą jest ona nie do przejechania przez samochód osobowy. Tylko jeden bojowy wóz strażacki zdołał dojechać do płonącego budynku.

- Gdy przyjechaliśmy na miejsce dom stał już cały w płomieniach - relacjonuje Józef Jabłoński. Strażakom udało się ugasić ogień i zapobiec, by nie przedostał się na stodołę. Jednak dom nie nadaje się do zamieszkania.

Pan Wojciech natychmiast po otrzymaniu informacji o pożarze, wrócił do domu. Próbował wynosić cenniejsze sprzęty. - Udało się ocalić dokumenty. Ubrania, lodówka, łóżka... Wszystko zniszczone - załamuje ręce pan Wojciech.

Po zakończonej akcji sami strażacy potrzebowali pomocy. Nie byli w stanie wyjechać wozem bojowym po stromym zboczu. Udało się wyciągnąć strażacki samochód z pomocą ciągników.

wozy strażackie próbujące dojechać do płonącego domu po stromym zboczu

Pomoc dla pogorzelców

Wójt Chełmca Bernard Stawiarski deklaruje pomoc. - Jeśli jest potrzeba, znajdziemy dla nich lokal zastępczy - mówi wójt. Pomoc deklarują też mieszkańcy Krasnego Potockiego. Sołtys Krzysztof Kornaszewski już zapowiada zbiórkę pieniędzy.

- To ogromna tragedia dla rodziny. Na pewno nie zostawimy ich samych sobie - mówi również Marzena Dąbrowska, dyrektor szkoły podstawowej, która niemal sąsiaduje z domem pogorzelców.

Chybińscy sami nie poradzą sobie z odbudową domu. Najpilniejszą potrzebą dla rodziny są teraz odzież, obuwie, pościel, ręczniki. Ogień strawił także domowe sprzęty.

Numer konta do wpłat dla rodziny: 18 440-46-27; 18 440-00-95.

Pożar zakładu przetwarzania opon w Krasnem Potockiem

W Krasnem Potockiem w gminie Chełmiec aż 18 jednostek straży pożarnej walczyło z ogniem, który wybuchł w dużym zakładzie przetwarzania opon. Akcją ratowniczą dowodził starszy brygadier Janusz Basiaga, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

- Sytuacja była bardzo groźna, bowiem płonące opony wydzielają toksyczny dym - relacjonuje obecny na miejscu pożaru starszy brygadier Paweł Motyka, zastępca komendanta miejskiego PSP w Nowym Sączu. - Szczęśliwie już w początkowej fazie akcji ewakuowani zostali z hali wszyscy znajdujący się tam pracownicy firmy.

Do gaszenia pożaru w Krasnem Potockiem skierowane zostały zastępy z obydwu Jednostek Ratowniczo Gaśniczych PSP w Nowym Sączu. Do akcji włączono również ochotnicze straże pożarne nie tylko z gminy Chełmiec, ale także z gmin Podegrodzie, Łososina Dolna, Stary Sącz i Kamionka Wielka.

zdjęcie z akcji gaśniczej pożaru zakładu przetwarzania opon

tags: #krasne #potockie #pozar #1 #procent