Niszczycielski Pożar w Sylwestrową Noc
W noc sylwestrową w ogrodzie zoologicznym w Krefeld (Nadrenia Północna-Westfalia) wybuchł potężny pożar, który doszczętnie zniszczył małpiarnię. Dyrekcja ogrodu zoologicznego poinformowała, że "Ta niewyobrażalna tragedia rozegrała się tuż po północy".
Ogień został zauważony kilkanaście minut po północy przez okolicznych mieszkańców, którzy o godzinie 00:38 zaalarmowali straż pożarną. "Kiedy przybyliśmy na miejsce, małpiarnia stała już w ogniu", potwierdzili ratownicy. Zbudowany w 1975 roku budynek, liczący 2 tysiące metrów kwadratowych, spłonął doszczętnie. Pomimo ogromnych wysiłków funkcjonariuszom nie udało się ugasić pożaru od razu, jednak opanowali płomienie na tyle, aby zapobiec ich rozprzestrzenieniu się na sąsiadujący wybieg dla goryli.

Ofiary i Uratowane Zwierzęta
Początkowe Doniesienia i Utrata Gatunków
Początkowo dyrekcja ogrodu zoologicznego w Krefeld z żalem informowała: "Potwierdziły się nasze najgorsze obawy. Wszystkie zwierzęta zginęły". W małpiarni znajdowało się ponad 30 zwierząt, w tym orangutany, szympansy, goryle, a także nietoperze i ptaki. Pożar uśmiercił m.in. pięć orangutanów, dwa goryle nizinne i jednego szympansa. Wśród ofiar był również najstarszy goryl w Europie, 47-letni samiec o imieniu Massa, który zginął żywcem lub wymagał uśpienia, jak donosi RTL.
Niespodziewane Przeżycia
Z czasem okazało się, że nie wszystkie zwierzęta poniosły śmierć. Dzięki staraniom strażaków, rodzina goryli, mieszkająca na wybiegu przylegającym do spalonej małpiarni, przeżyła pożar, choć zwierzęta doznały obrażeń. Ich stan jest stale monitorowany przez zespół lekarzy weterynarii. Dodatkowo, dyrektor zoo Wolfgang Dressen poinformował, że dwie szympansice, Bally i Limbo, cudem ocalały, ukrywając się w głębi wybiegu. Doznały jedynie drobnych obrażeń i otrzymały środki uspokajające.
Ustalenie Przyczyny Pożaru i Tożsamość Sprawców
Lampion Noworoczny Główną Przyczyną
W pierwszych godzinach po tragedii pojawiły się spekulacje dotyczące przyczyny pożaru, m.in. zwarcia instalacji elektrycznej czy sylwestrowej racy. Jednak ten scenariusz szybko został wykluczony. Policja kryminalna wszczęła śledztwo i we współpracy ze strażą pożarną ustaliła, że główną przyczyną pożaru był noworoczny lampion powietrzny. Do zaprószenia ognia doszło, gdy sylwestrowy lampion spadł na dach małpiarni. Na teren zoo spadło łącznie pięć lampionów, ale tylko jeden z nich przyniósł tak tragiczne skutki. Policja zabezpieczyła resztki trzech z nich, w tym na dachu budynku.

Zakazane Lampiony i Identyfikacja Sprawców
Wypuszczanie w powietrze płonących lampionów jest w Niemczech całkowicie zakazane, pomimo tego w Krefeld znaleziono sporo pozostałości po tego typu przedmiotach. Według ustaleń śledczych, pożar został wywołany przez trzy kobiety - 60-letnią matkę i jej dwie dorosłe córki. Tożsamość kobiet udało się ustalić dzięki porównaniu ich charakteru pisma z liścikiem z życzeniami, który został znaleziony w lampionie. Kobiety same zgłosiły się na policję i podczas przesłuchania przyznały, że jest im „bardzo przykro” z powodu zaistniałej sytuacji, dodając, że nie miały pojęcia o obowiązującym zakazie na terenie Niemiec.
Kobiety mogą usłyszeć zarzut nieumyślnego spowodowania pożaru, za co grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat lub grzywna. Po policyjnej konferencji na komisariat zgłosiło się około 70 osób, które w sylwestrową noc puszczały lampiony w okolicy zoo i w odległych miastach. Zeznania domniemanych sprawców są poddawane weryfikacji w toku trwającego śledztwa. Policja nie zamierzała na razie podawać jakichkolwiek dalszych informacji na temat całego wydarzenia.
Reakcje Publiczne i Przyszłość Zoo
Pożar w zoo w Krefeld wywołał ogromne poruszenie wśród mieszkańców i opinii publicznej na całym świecie. Przed ogrodem zoologicznym spontanicznie pojawiły się znicze, kwiaty, zdjęcia i listy, które mieszkańcy zostawiali, wyrażając swoje współczucie i żal. Przedstawiciele instytucji pisali: "Jesteśmy poruszeni ogromnym wsparciem, jakie otrzymujemy od mieszkańców i obserwatorów z całego świata, którzy wysyłają kondolencje i słowa pocieszenia".

Mimo tragedii, dyrekcja zoo poinformowała, że "Zoo będzie działało bez zmian, ale wkoło spalonej małpiarni pojawi się ogrodzenie ochronne." Na miejscu wciąż trwają prace porządkowe oraz obecność policji, która kontynuuje śledztwo w celu pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia. Ogród zoologiczny w Krefeld, który rocznie odwiedza około 400 tysięcy turystów, mierzy się z konsekwencjami tej niewyobrażalnej tragedii, starając się jednocześnie kontynuować swoją misję.