Kontekst podboju Ziemi Obiecanej
Po pożegnaniu Mojżesza, który zmarł na granicy ziemi obiecanej narodowi wybranemu, dowództwo nad Izraelitami objął Jozue. Bóg prowadził ich do ziemi, którą mieli zdobyć. Pierwszym miastem w Ziemi Obiecanej, które Izrael miał zdobyć, było Jerycho, świetnie ufortyfikowane i bronione przez liczną załogę. Sprawa jego zdobycia zaprzątała myśli Jozuego jeszcze zanim Izrael przeszedł przez Jordan. Dlatego też już stamtąd Jozue wysłał zwiadowców, aby zobaczyli, jaką taktykę przyjąć.
Przygotowania do podboju
Jozue, syn Nuna, wysłał potajemnie z Szittim dwu wywiadowców, dając im polecenie: «Idźcie i obejrzyjcie okolicę Jerycha». Poszli więc i przybyli do domu nierządnicy imieniem Rachab i udali się tam na spoczynek. Doniesiono o tym królowi Jerycha w tych słowach: «Oto mężowie z Izraelitów przybyli tu tej nocy, by wybadać kraj». Posłał więc król Jerycha do Rachab rozkaz: «Wydaj tych ludzi, którzy przyszli do ciebie i weszli do domu twego, bo przybyli oni w celu obejrzenia całego kraju». Lecz kobieta wzięła tych dwu mężczyzn i ukryła ich, mówiąc: «Rzeczywiście, przybyli do mnie ci ludzie, ale nie wiedziałam, skąd byli. Gdy jednak miano zamknąć bramy miasta o zmierzchu, oni wyszli i nie wiem, dokąd się udali». Sama zaś zaprowadziła ich na dach i ukryła pod łodygami lnu, które tam rozłożyła.
Wywiadowcy tymczasem jeszcze nie zasnęli, gdy Rachab weszła do nich na dach i tak do nich powiedziała: «Wiem, że Pan dał wam ten kraj, gdyż postrach wasz padł na nas i wszyscy mieszkańcy kraju struchleli przed wami. Słyszeliśmy bowiem, jak Pan wysuszył wody Morza Czerwonego przed wami, gdy wychodziliście z Egiptu, i co uczyniliście dwom królom amoryckim po drugiej stronie Jordanu, Sichonowi i Ogowi, których obłożyliście klątwą. Na wieść o tym zatrwożyło się serce nasze i zabrakło nam odwagi wobec was, ponieważ Pan, Bóg wasz, jest Bogiem wysoko na niebie i nisko na ziemi».
Wywiadowcy odpowiedzieli jej: «Życiem naszym ręczymy za was, jeśli tylko nie wydacie tej naszej sprawy».

Boże instrukcje dotyczące Jerycha
Tymczasem Pan Bóg przewidział na zdobycie Jerycha zupełnie inny sposób, który nie miał nic wspólnego ze strategią wojskową. Podbój Jerycha został poprzedzony teofanią, czyli objawieniem się Boga Jozuemu. Anioł Jahwe przedstawia się jako wódz zastępów Pańskich i zostaje wysłany on po to, aby wydać wszelkie potrzebne instrukcje dotyczące walki dla Jozuego. W Księdze Jozuego czytamy: «Rzekł Pan do Jozuego: Spójrz, Ja daję w twoje ręce Jerycho wraz z jego królem i dzielnymi wojownikami. Wy wszyscy, uzbrojeni mężowie, będziecie okrążali miasto codziennie jeden raz. Uczynisz tak przez sześć dni. Siedmiu kapłanów niech niesie przed Arką siedem trąb z rogów baranich. Siódmego dnia okrążycie miasto siedmiokrotnie, a kapłani zagrają na trąbach. Gdy więc zabrzmi przeciągle róg barani i usłyszycie głos trąby, niech cały lud wzniesie gromki okrzyk wojenny, a mur miasta rozpadnie się na miejscu i lud wkroczy, każdy wprost przed siebie» (Joz 6, 2-5). To stwierdzenie podkreśla wielkość dzieła Bożego sprawionego przez Izraelitów.
Biblijny opis zdobycia Jerycha
Przebieg wydarzeń
Wszyscy uzbrojeni mężowie mieli okrążać miasto jeden raz przez sześć dni. Siedmiu kapłanów miało nieść przed Arką siedem trąb z rogów baranich. Siódmego dnia wszyscy wojownicy mieli okrążyć mury siedem razy, a kapłani mieli zagrać na trąbach. Gdy lud usłyszy głos trąby, miał wznieść gromki okrzyk wojenny. Tak też się stało. Lud wzniósł okrzyk wojenny i zagrano na trąbach. Skoro tylko usłyszał lud dźwięk trąb, wzniósł gromki okrzyk wojenny i mury Jerycha rozpadły się na miejscu. A lud wpadł do miasta, każdy wprost przed siebie, i tak zajęli miasto. Mury miały się wtedy rozpaść i miasto zostało zdobyte. Autor księgi nie podaje dokładnego opisu zajęcia miasta, oraz wykonania prawa cheremu.

Klątwa (cherem) i ocaleni
Całe miasto zostało obłożone klątwą. Było ono własnością Jahwe i musiało być spalone jako ofiara dla Niego. Spod prawa cheremu (klątwy) została jednak wyjęta nierządnica Rachab i cała jej rodzina. Z Jerycha ocalała nierządnica Rachab oraz jej rodzina. Stało się tak, ponieważ uratowała zwiadowców Izraelskich, którzy przybyli do Jerycha na zwiad. Tekst święty mówi: «Nierządnicę Rachab, dom jej ojca i wszystkich, którzy do niej należeli, pozostawił Jozue przy życiu. Zamieszkała ona wśród Izraela aż po dzień dzisiejszy…» (Joz 6, 25). Dla Starego Testamentu historia Rachab kończy się tutaj, ale słowa te brzmią jak proroctwo. Odnajdujemy ją bowiem w pierwszych wersetach Nowego Testamentu jako jedną z czterech kobiet w rodowodzie Jezusa Chrystusa, a potem jeszcze w Liście do Hebrajczyków (11, 31) i w Liście św. Jakuba (2, 25). To pokazuje, jak Bóg kocha człowieka i jak w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto Go szuka.
Dalsze podboje Izraelitów
Kampania pięciu królów amoryckich
Gdy Adonisedek, król Jerozolimy, usłyszał, że Jozue zdobył Aj i obłożył je klątwą na zniszczenie, postępując tak samo z Aj i jego królem, jak postąpił z Jerychem i jego królem, oraz że mieszkańcy Gibeonu zawarli pokój z Izraelitami i zamieszkali pośród nich, wywołało to wielkie przerażenie. Gibeon było miastem wielkim, jak jedno z miast królewskich, większe było od Aj, a wszyscy jego mieszkańcy byli waleczni. Przeto Adonisedek, król Jerozolimy, posłał wezwanie do Hohama, króla Hebronu, do Pirama, króla Jarmutu, do Jafii, króla Lakisz, i do Debira, króla Eglonu: «Przybądźcie mi na pomoc, abyśmy razem zwalczyli Gibeonitów, ponieważ zawarli pokój z Jozuem i z Izraelitami».
Połączyło się więc pięciu królów amoryckich: król Jerozolimy, król Hebronu, król Jarmutu, król Lakisz i król Eglonu - oni i całe ich wojsko oblegli Gibeon i uderzyli na nie. Mieszkańcy Gibeonu posłali prośbę do Jozuego do obozu w Gilgal: «Nie cofaj swej ręki od sług twoich. Przybądź pośpiesznie do nas, uwolnij nas i pomóż, ponieważ wszyscy królowie amoryccy, którzy mieszkają w górach, sprzymierzyli się przeciw nam».
Wyruszył Jozue z Gilgal wraz z całym swym zbrojnym ludem i wszystkimi dzielnymi wojownikami. Pan rzekł do Jozuego: «Nie bój się ich, albowiem oddałem ich w twoje ręce, żaden z nich nie oprze się tobie». Jozue natarł na nich niespodziewanie po całonocnym marszu z Gilgal. Pan napełnił ich strachem na sam widok Izraela i zadał im wielką klęskę pod Gibeonem. Ścigano ich w stronę wzgórza Bet-Choron i bito aż do Azeki i Makkedy. Gdy w czasie ucieczki przed Izraelem byli na zboczu pod Bet-Choron, Pan zrzucał na nich z nieba ogromne kamienie aż do Azeki, tak że wyginęli. Więcej ich zmarło wskutek kamieni gradowych, niż ich zginęło od miecza Izraelitów. Jozue, a z nim cały Izrael, wrócił do obozu w Gilgal.

Pięciu owych królów uciekło i ukryło się w jaskini obok Makkedy. I powiadomiono Jozuego słowami: «Pięciu królów znaleziono ukrytych w jaskini Makkedy». Jozue odpowiedział: «Wtoczcie wielkie kamienie w otwór jaskini i postawcie przy niej ludzi, aby ich strzegli. Wy zaś nie stójcie bezczynnie, ścigajcie waszych wrogów, zabijajcie schwytanych i nie pozwalajcie im wejść do ich miast, ponieważ Pan, Bóg wasz, wydał ich w wasze ręce».
Jozue i Izraelici zadali im straszliwą klęskę, aż do całkowitego ich wyniszczenia, tak że tylko niektórzy uciekli żywi i skryli się w miastach warownych. Wrócił więc cały lud zdrów i cały do obozu Jozuego w Makkedzie, a nikt nie odważył się nawet językiem napastować Izraelitów. Wówczas rzekł Jozue: «Otwórzcie wejście do jaskini i wyprowadźcie z niej do mnie tych pięciu królów». Uczyniono tak i wyprowadzono do niego z jaskini owych pięciu królów: króla Jerozolimy, króla Hebronu, króla Jarmutu, króla Lakisz i króla Eglonu. Skoro przyprowadzono owych królów do Jozuego, Jozue wezwał wszystkich mężów izraelskich i rzekł do dowódców wojennych, którzy mu towarzyszyli: «Zbliżcie się i postawcie wasze nogi na karkach tych królów». Zbliżyli się i postawili swe nogi na ich karkach. Wtedy Jozue rzekł do nich: «Odrzućcie bojaźń i strach, bądźcie mężni i mocni, gdyż tak uczyni Pan wszystkim wrogom waszym, z którymi walczyć będziecie».
A potem Jozue wymierzył im cios śmiertelny i kazał powiesić ich na pięciu drzewach, na których wisieli aż do wieczora. A o zachodzie słońca na rozkaz Jozuego zdjęto ich z drzew i wrzucono do jaskini, w której się ukrywali. Wejście do jaskini zasypano wielkimi kamieniami, które leżą tam aż do dnia dzisiejszego.
Zdobycie kolejnych miast
Tego samego dnia Jozue zdobył Makkedę i pobił ją ostrzem miecza, króla zaś jej i wszystkich żywych w mieście obłożył klątwą, tak że nikt nie ocalał. A z królem Makkedy postąpił tak, jak z królem Jerycha. Następnie Jozue z całym Izraelem udał się z Makkedy do Libny i natarł na Libnę. I wydał ją Pan w ręce Izraela wraz z jej królem; zdobyli ją ostrzem miecza i zabili wszystkich żyjących, tak że nikt nie ocalał; a z królem jej postąpił tak, jak postąpił z królem Jerycha.
Jozue z całym Izraelem udał się następnie z Libny do Lakisz, obległ je i natarł na nie. I wydał Pan również Lakisz w ręce Izraela, który na drugi dzień zdobył je i zabił ostrzem miecza wszystkich żyjących w nim, zupełnie tak, jak uczynił z Libną. Wówczas Horan, król Gezer, przybył, aby wspomóc Lakisz, lecz Jozue zadał mu taką klęskę, iż z jego ludu nikt nie ocalał.
Później Jozue, a z nim cały Izrael udali się z Lakisz do Eglonu, oblegli go i natarli na niego. Zdobyli go tego samego dnia i pobili ostrzem miecza. Wszystko, co w nim żyło, tegoż dnia zostało obłożone klątwą, zupełnie tak, jak w Lakisz. Z Eglonu udał się Jozue, a z nim cały Izrael do Hebronu i natarł na niego. I zdobyli go, i porazili ostrzem miecza jego króla i wszystkich mieszkańców przyległych jego miast, nie pozostawiając nikogo przy życiu, jak uczynił [Jozue] z Eglonem. Miasto i wszystko, co w nim żyło, zostało również obłożone klątwą.
Jozue wraz z całym Izraelem wrócił do Debiru i natarł na niego. I zdobył go wraz z jego królem i wszystkimi przyległymi doń miastami: pobili go ostrzem miecza i obłożyli klątwą wszystko, co w nim żyło, nie oszczędzając nikogo. Jak postąpił z Hebronem, tak uczynił z Debirem i jego królem, jak przedtem uczynił z Libną i jej królem. W ten sposób Jozue podbił cały kraj: wzgórza i Negeb, Szefelę, i stoki górskie i wszystkich ich królów. Nie pozostawił nikogo przy życiu i obłożył klątwą wszystko, co żyło, jak rozkazał Pan, Bóg Izraela. Jozue pobił ich pod Kadesz-Barnea aż do Gazy, cały kraj Goszen aż do Gibeonu. Wszystkich tych królów i ziemie ich zdobył Jozue w jednej wyprawie, ponieważ Pan, Bóg Izraela, walczył wraz z Izraelem. Potem Jozue, a z nim cały Izrael, wrócili do obozu w Gilgal.
Jerycho w świetle badań archeologicznych
Konfrontując biblijny opis zdobycia Jerycha z badaniami archeologicznymi, możemy dopatrzeć się pewnych niejasności. Pierwotne wysiłki wielu archeologów miały na celu udowodnienie prawdziwości opowiadania biblijnego. OD DZIESIĄTKÓW lat archeolodzy usiłują podać w wątpliwość biblijne sprawozdanie o Jozuem i bitwie o Jerycho.
Odkrycie Jerycha: Wyjaśnienie archeologii Jerycha
Pierwsze ekspedycje i datowanie
W latach 1907 - 1909 następuje ekspedycja austriacko-niemiecka, której głównymi dowódcami byli E. Sellin i C. Watzinger. Odnalazła ona na Tell es-Sultan dwa pierścienie murów, ale błędnie je datowała. W 1930 roku J. Garstang podczas nowej kampanii w Jerychu odnalazł jeszcze jeden pierścień murów. Ostatni z tych murów A był zniszczony przez trzęsienie ziemi i ogień. Podczas wykopalisk w Jerychu (1930-1936) Garstang natknął się na coś zdumiewającego, że wraz z dwoma członkami ekipy, przygotował i poświadczył własnym podpisem opis znaleziska. O odkryciu pisze tak: "Nie ma wątpliwości, co do zasadniczości faktu, mury runęły na zewnątrz i to całkowicie, że atakujący mogli przedostać się do miasta." Jest to o tyle nadzwyczajne, że mury miasta nie zawalają się na zewnątrz, lecz do wewnątrz. A mimo to, w Księdze Jozuego 6,20 czytamy: „Mury rozpadły się na miejscu, a Lud wpadł do miasta, każdy wprost przed siebie i tak zajęli miasto”.

Nowsze interpretacje i kontrowersje
W latach 1952-1958 w tym samym miejscu wykopaliska przeprowadziła Kathleen Kenyon. Poprawiła ona datację Garstanga. Ustaliła, że około 1325 roku p.n.e. Jerycho zostało opuszczone i brak jest znaków późniejszego osadnictwa w epoce brązu. Zostało ono ponownie zasiedlone po około czterech wiekach, za czasów Hiela, nowego założyciela miasta. Według pod wrażeniem wysoko cenionej pracy Kathleen Kenyon z lat pięćdziesiątych wielu archeologów twierdziło stanowczo, że w czasach inwazji Izraelitów Jerycho w ogóle nie istniało. Utrzymywali nawet, że zostało zburzone ponad sto lat wcześniej! Na ogół przestano więc przywiązywać wagę do biblijnego doniesienia o Jozuem i jego narodzie. Pani K. Kenyon twierdziła: „Jest rzeczą niemożliwą łączyć zburzenie Jerycha z taką datą (wyjścia z Egiptu w XIII w.). Miasto zostało zburzone albo przez inną grupę Hebrajczyków (teoria infiltracji stopniowej), albo opowiadanie jest etiologiczną legendą starych ruin.”
Sposób zdobycia miasta jest różnie interpretowany przez różnych archeologów. Zdaniem K. Kenyon miasto zostało zajęte poprzez serię napadów kilku odmiennych grup, które z licznych punktów atakowały Ziemię Kanaan. Zdaniem Y. Yadina Izraelici zdobyli miasto wcześniej już osłabione przez Egipcjan. Zupełnie inną teorię na temat zdobycia miasta wysunął J. J. Bimson. Był on przekonany o zdobyciu Jerycha przez Izraelitów w 1430 roku p.n.e. Jego zdaniem wydarzyło się to 200 lat wcześniej, niż twierdzą to archeolodzy. Wydarzenie wiąże z czasem wypędzenia Hyksosów z Egiptu.
Niedawno jednak dr Bryant G. Wood, archeolog z uniwersytetu w Toronto, rzucił nowe światło na odkrycia z Jerycha. Dr Wood wspomina o metrowej warstwie popiołu zawierającej mnóstwo skorup glinianych, odłamki cegieł ze zrujnowanych murów oraz kawałki drewna - wszystko osmalone jak po pożarze całego miasta. Szczątki ceramiki datuje się (za pomocą dostępnych metod uznanych za niezbyt precyzyjne) na rok 1410 p.n.e. z dokładnością do 40 lat. Przy odkopywaniu starożytnego Jerycha stwierdzono, że w budynkach były złożone obfite zapasy zboża. Budzi to zrozumiałe zainteresowanie, ponieważ według Biblii Jerycho upadło wkrótce po wiosennych zbiorach, a oblężenie nie trwało tak długo, by zapanował głód (Jozuego 3:14-16).
Nieco inne wnioski wysnuwa R. de Vaux, dominikanin. Zauważa on na początku, że datacja, jaką przeprowadziła pani Kenyon, nie jest absolutna, chociażby dlatego, że pan Albright zakwestionował tę datację w kilku przypadkach. Za najważniejsze uważa on jednak warunki lokalne, tzn. silną erozję, jaka zachodzi w tamtym terenie. Zaznacza tu, że erozja mogła spowodować zaniknięcie warstw końcowych późnego brązu. Brak murów z tego okresu nic nie dowodzi, gdyż mogły one zostać rozmyte przez erozje lub ludność tamtego okresu mogła wykorzystać fortyfikacje, które już istniały. Zakonnik wskazuje też na to, iż w mieście mieszkała Rachab i cała jej rodzina. Kończy swoje spostrzeżenia następująco: „Przyjąłbym więc, że opowiadanie etiologiczne (…) nie jest jakąś czystą etiologią, jest ono oparte na jakimś wspomnieniu o zdobyciu Jerycha”.
Innym wytłumaczeniem historii zawartej w Księdze Jozuego jest wyobraźnia ludowa. Wielkie ruiny były na pewno ekscytującym tematem, do tworzenia opowiadań czy legend. Obserwując ruiny nasuwało się pytanie o to, kto mógł być sprawcą tak ogromnego zniszczenia. Ponieważ zdobycie owej ziemi było bardziej ingerencją Boga niż człowieka, zburzenie tak obwarowanego miasta było szczególną interwencją Boga.
Debata o historyczności i datowaniu
Analizując powyższe wypowiedzi, zauważamy, że wśród naukowców zdania na temat zdobycia Jerycha są podzielone, czasami wykluczają się wzajemnie. Naukowcy raczej niechętnie przyznają, że Biblia wiernie przedstawia fakty. W miarę jak współczesne odkrycia naukowe i archeologiczne potwierdzają coraz więcej doniesień biblijnych, dla ludzi bezstronnych staje się oczywiste, że Księga ta nie jest zbiorem kłamliwych wymysłów, wśród których od czasu do czasu pojawia się ziarno prawdy. Najnowsze wyjaśnienia znalezisk w Jerychu mogą być interesujące, ale prawdziwi chrześcijanie „chodzą dzięki wierze, a nie dzięki widzeniu” (2 Koryntian 5:7). Nie budują jej na archeologii.
Odkrycie Jerycha: Wyjaśnienie archeologii Jerycha
Rozbieżności w datowaniu Exodusu
Toczą się dyskusje odnośnie do wieku, w którym żył Mojżesz i nastąpił Exodus. Większość biblistów oraz historyków skłania się obecnie do XIII w. p.n.e., ale istnieją również inne przypuszczenia, z których najbardziej znaczącym jest XV w. p.n.e. (Źródła: „Problematyka wyjścia Izraela z Egiptu" w: M. Tarasiuk: Signa Temporis. Rocznik Teologiczno-humanistyczny nr 7., Wydawnictwo Wyższej Szkoły Teologiczno-Humanistycznej, Podkowa Leśna 2004; „Data wyjścia Izraelitów z Egiptu" w: J. Walton, H. House, R. Thomas, R. Price: Tablice biblijne, Oficyna Wydawnicza VOCATIO, Warszawa 2008; „Wyjście" w: P. Pachciarek, W. Chrostowski: Encyklopedia biblijna, Oficyna Wydawnicza VOCATIO, Warszawa 2004).
Jednakże, jak zauważają niektórzy badacze, powiązanie zniszczeń z okresu późnego brązu (LBA) z Izraelitami to "ekstremalne chciejstwo". Jakiekolwiek możliwe do pogodzenia wyjście Hebrajczyków mogło mieć miejsce jedynie w XIII albo na początku XII wieku. W XV w. p.n.e. Hebrajczycy jako etnos nie istnieli, a w XIII/XII w. p.n.e. z bardzo wolna się kształtowali. W XV w. p.n.e. byłby tym bardziej zastanawiający brak w dość obfitych źródłach tego i następnego okresu wzmianek o Izraelu. Nawet jeśli rzeczywiście wyjście jakiejś grupki uciekinierów z Egiptu miało miejsce i ta grupka później dołączyła do powstającego etnosu oraz miała wystarczający potencjał kulturowy, aby przekazać tę tradycję, to z opisem biblijnym nie miało to nic wspólnego. Podobnie jak biblijny Mojżesz z rzeczywistą postacią nie ma nic wspólnego.
Gdyby postawić hipotezę, kto ewentualnie mógłby być przekaźnikiem tej tradycji, to najbardziej naturalnym kandydatem są beduini z plemienia Szasu, którzy mogli rzeczywiście uchodzić z Egiptu w toku wielkiego zamętu, jaki wytworzył się na przełomie epoki brązu i żelaza. Ale oczywiście z opisem biblijnym nie miałoby to nic wspólnego. Zniszczenie miasta w XVI wieku nie ma nic wspólnego z Hebrajczykami, którzy wtedy jeszcze jako osobny etnos nie istnieli.
Interpretacje inskrypcji egipskich
Niektórzy badacze dopatrują się w starożytnych egipskich inskrypcjach zaskakujących wskazówek, sugerujących pośrednio, że wydarzenie przypominające Exodus mogło faktycznie mieć miejsce pod koniec późnej epoki brązu (1400-1200 p.n.e.). Na przykład jedna z inskrypcji na grobowcu Rekhmira, urzędnika na dworze faraona Totmesa III, ukazuje niewolników z Syrii i Kanaanu wytwarzających pod kontrolą uzbrojonego w kij nadzorcy cegły z błota przy budowie świątyni w Karnaku. Scena ta bardzo przypomina los Izraelitów opisany w Księdze Wyjścia. Jak zauważa James K. Hoffmeier, wykorzystanie pracy niewolniczej w Egipcie jest udokumentowane tylko w latach 1450-1200 p.n.e., czyli właśnie w okresie, w którym większość biblistów umiejscawia pobyt Izraelitów w Egipcie.
Papirus Ipuwera, spisany około XVI-XIII w. p.n.e., również jest czasem rozważany, choć jego związek z biblijnymi plagami został zakwestionowany. Co do "Exodusu ujawnionego", wskazuje on jedynie na możliwość wyjścia i jego prawdopodobną trasę, nie udowadniając jego historyczności. Równie dobrze uciekinierzy z Tell-el-Amarna mogli przedostać się na pustynię, przekazywać tamtejszym koczownikom swoje poglądy, które po dostosowaniu do tamtejszych warunków stały się podstawą wiary jakiegoś koczowniczego plemienia.
Czcicieli Jahwe wymieniają także źródła egipskie pochodzące z czasów Mojżesza. Imię Boże pojawia się tam w XIV w. p.n.e. w odniesieniu do semickich wyznawców Jahwe w Kanaanie. Występuje ono tak samo jak w Starym Testamencie i na Steli Meszy, a więc jako tetragram. Jest to ciekawe, bo właśnie wtedy Bóg miał objawić Mojżeszowi swoje imię. Najwcześniejsza samodzielna wersja tetragramu pojawia się na wykazie miejscowości Amenhotepa III odkrytym w świątyni Amona w Soleb oraz w jej kopii z czasów Ramzesa II w Amara Zachodnim. Zapisano jako jhw, a czytane - ja-h-wí (czasami można spotkać ja-h-wa) (Źródło: F.M. Cross, Canaanite Myth and Hebrew Epic, Harvard University Press 1997, s. 61, 62). Amenhotep III - faraon władca starożytnego Egiptu z XVIII dynastii, z okresu Nowego Państwa, panował około 1388-1351 p.n.e. Na jednym z napisów ze świątyni w Solebie jest mowa o Szasu z Yhw. M. Astour stwierdził, że hieroglify odpowiadają bardzo dokładnie hebrajskiemu tetragramowi JHWH, stanowiącemu zapis imienia Boga, Jahwe. Jest to najstarszy znany zapis tego imienia, starszy o 500 lat od imienia na Steli Meszy. Doprowadziło to znaczną liczbę uczonych, wśród nich Donalda B. Redforda, Jeana Leclenta, Shmuela Ahituva, Rolanda de Vaux oraz Williama G. Devera, do przekonania, że ci semiccy czciciele Jahwe to są po prostu Szasu.
Podsumowanie perspektyw
Moim zdaniem tutaj najważniejsze będą przekonania. Mamy mało informacji z tamtego okresu i nasze poglądy są tylko domysłami, i zaryzykuję stwierdzenie, że przekonania mogą wziąć górę. Natomiast co niezwykle istotne historia ta nam dostarcza bardzo ważnych informacji o datacji tej historii. Skoro redaktorzy biblijni nie wyobrażali sobie podboju Kanaanu bez opanowania Jerycha, to znaczy, że albo w tym okresie Jerycho było kluczowym miastem w regionie, albo co bardziej prawdopodobne, pamiętali, że takie kiedyś było. Czyli historia ta nie mogła zostać spisana wcześniej niż w VII wieku p.n.e. albo jest późniejszym wtrętem. Tak czy owak, trzeba czekać na jakieś nowe odkrycia.