Konstytucja 3 Maja, właściwie Ustawa Rządowa z dnia 3 maja 1791 roku, jest powszechnie uznawana za jeden z najważniejszych aktów prawnych w historii Polski. Wbrew rozpowszechnionym mitom, nie była ona jednak pierwszą w Europie ani drugą na świecie konstytucją. Ściśle rzecz biorąc, Konstytucja 3 Maja była trzecią konstytucją w Europie i czwartą na świecie.
Pierwsza w Europie i na świecie była konstytucja Republiki Korsyki z 1755 roku, a drugą - konstytucja Królestwa Szwecji z 1772 roku. Fakty te nie powinny umniejszać powodów do dumy, gdyż Rzeczpospolita nadal była jednym z pierwszych krajów na świecie, który uporządkował swój ustrój w konstytucji. Wartość tego dzieła sztuki prawniczej nie polegała na szybkości jej uchwalenia, ale na jej treści i dążeniu do uzdrowienia patologii ustrojowych Pierwszej Rzeczypospolitej.

Geneza i Kontekst Historyczny
Kryzys Rzeczypospolitej i I Rozbiór
W drugiej połowie XVIII wieku Rzeczpospolita była pogrążona w głębokim kryzysie. Katastrofa I rozbioru (1772) była szokiem dla ówczesnych i głównym argumentem reformatorów. Państwo polskie, niegdyś potężne, oddało bez walki ogromne tereny sąsiadom, co uświadomiło jego osłabienie po ciężkich kryzysach, jak potop szwedzki (1655-1660) i wielka wojna północna (1700-1721).
System polityczny był przetracony, a biedni byli coraz bardziej zdani na łaskę bogatych. Coraz liczniejsza gołota (szlachta nieposiadająca ziemi i chłopów ją uprawiających) była na utrzymaniu magnatów, co sprzyjało korupcji. Przez większą część XVIII wieku państwo polskie było niesuwerenne, a Rosja, we współpracy z Prusami, skupiała uwagę na tym, aby państwo się nie wzmocniło i aby zastarzałe wady ustrojowe, takie jak liberum veto, nie mogły zostać usunięte. O liberum veto wszyscy wiedzieli, że jest absolutnie nie do utrzymania, skoro niszczy sejmy, podstawowy organ ustawodawczy.
Sprzyjająca Sytuacja Międzynarodowa
Niespodziewanie w 1787 roku nastąpiła niezwykle korzystna dla Polski zmiana w sytuacji międzynarodowej: Rosja wypowiedziała wojnę Imperium Ottomańskiemu, co wykorzystało Królestwo Szwecji, atakując Rosję z drugiej strony. Carycy Katarzynie Wielkiej wypadła z ręki najcenniejsza karta, którą mogła wetować wszelkie próby reform wzmacniających nasz kraj - groźba interwencji zbrojnej. Koalicja prusko-brytyjsko-holenderska szykowała się do wojny z Rosją i Austrią. Była to sytuacja dla Polski iście wymarzona: wszyscy jej zaborcy skłócili się, stając po przeciwnych stronach barykady, a pośrodku zaś znajdowała się Rzeczpospolita. Od wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej (1787) w kraju nie stacjonowały obce wojska. Rosja walczyła na dwóch frontach jednocześnie: na północy ze Szwecją, na południu z Turcją.
Sejm Wielki (Czteroletni)
W 1787 roku w Kaniowie doszło do spotkania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z carycą Katarzyną II. Król zobowiązał się wówczas do udzielenia jej wsparcia w zbliżającej się konfrontacji z Turcją, choć jego rzeczywistym celem było uzyskanie zgody na planowane reformy. Caryca zgodziła się jedynie na zwołanie sejmu pod tzw. węzłem konfederacji (z możliwością głosowania większością głosów), w celu uchwalenia podatków i zwiększenia liczebności stałego wojska do kilkunastu tysięcy. Król zwołał więc sejm w 1788 roku, aby uchwalić to, na co zgodziła się caryca, ale deputowani nie chcieli na tym poprzestawać. Z czasem i król przyłączył się do obozu reform. Tak zaczął się trwający 4 lata Sejm Wielki (1788-1792), zwany także Czteroletnim.
Sejm ten był konfederacją, a w jego obradach uczestniczyli posłowie i marszałkowie polscy i litewscy. Wprowadzono również zmiany, które pozwoliły wydłużyć czas jego trwania (zwyczajowo było to sześć tygodni). W 1790 roku przeprowadzono wybory, w których większość zdobyli zwolennicy zmian. Po przedłużeniu obrad Sejmu o dwa lata i wyborze drugiego kompletu posłów w listopadzie 1790 roku (a więc obradowano w podwojonym składzie) zmienił się układ sił. Wzrosła rola króla, ok. dwóch trzecich nowych posłów zaliczano do jego stronników. Panowała zgoda, że reform nie wprowadzi się monarchicznym zamachem stanu, ani „życzliwą” interwencją obcych wojsk - mógł i musiał ich dokonać Sejm urządzony tradycyjnie. Zwieńczeniem prac Sejmu Wielkiego miała być konstytucja, akt prawny porządkujący zasady ustrojowe Rzeczypospolitej.

Pokojowy Charakter "Rewolucji Polskiej"
Konstytucja 3 Maja została uchwalona w pokojowych warunkach, bez jednego wystrzału, co w tamtych czasach wcale nie było oczywiste. Polska była jednym z nielicznych krajów w Europie, w których nigdy nie doszło do obalenia władzy i zmiany ustroju na skutek zbrojnej rewolucji. Polską reformę docenił nestor brytyjskiego konserwatyzmu Edmund Burke, który na łamach „Morning Herald” zestawił krytykowaną przez niego krwawą rewolucję francuską (która zaczęła się parę lat wcześniej i trwała w najlepsze) z pokojową „rewolucją polską”. Burke pisał: „Nikt straty nie poniósł, nikt poniżonym nie został. Lecz takowe podziwu godne postępowanie, zachowane było jedynie dla tego chwalebnego związku, którego celem było utrzymanie prawdziwych, istotnych i nieodzownych praw człowieka.”
Sejm Wielki i Konstytucja 3 maja - Lekcje historii pod ostrym kątem - Klasa 6
Proces Tworzenia i Uchwalenia Konstytucji
Kluczowi Architekci Reform
Przyjęcie przez Rzeczpospolitą nowych zasad ustrojowych stało się konieczne po tym, jak Sejm Czteroletni już w pierwszych miesiącach swego działania zburzył podstawowe instytucje państwa narzucone przez Rosję na sejmie rozbiorowym lat 1773-1775, z Radą Nieustającą na czele. Wybicie się na suwerenność, które sejmujący z tym łączyli, wymagało wypracowania nowych podstaw ustrojowych.
Przygotował je przywódca opozycji, Ignacy Potocki, i przedstawił sejmowi w sierpniu 1790 roku. Projekt okazał się nader słaby, za to niezwykle obszerny. W listopadzie 1790 roku nastąpiły sejmiki, wybierające drugi komplet posłów. Wybory te wygrał król Stanisław August, odzyskując dzięki nim większość w sejmie utraconą na rzecz opozycji w początkach obrad. Wtedy Ignacy Potocki, utraciwszy większość, zwrócił się do nielubianego Stanisława Augusta i poprosił go, by teraz monarcha - przywódca sejmowej większości - podjął się ułożenia konstytucji.
Z zadaniem wypracowania tekstu o podstawach ustroju politycznego, społecznego i gospodarczego Stanisław August uporał się w ciągu kilku tygodni. Jego projekt konstytucji dzięki temu już w połowie stycznia 1791 roku stał się podstawą dyskusji w bardzo wąskim gronie: obok króla, zwolennika rozwiązań bardziej monarchistycznych (czyli z silną władzą instytucji wykonawczych) oraz Ignacego Potockiego, zwolennika republikanizmu (silny sejm i sejmiki, niewielkie prerogatywy monarchy), w gronie tym uczestniczyli księża: Hugo Kołłątaj oraz Scipione Piattoli. Nieporównanie ważniejszy był autorski udział Kołłątaja, sekretarza marszałka sejmu, Stanisława Małachowskiego. Kołłątaj, znany reformator Akademii Krakowskiej, od początku sejmu dał się również poznać jako niestrudzony autor projektów ustawodawczych, rzecznik praw dla mieszczan i polepszenia sytuacji chłopów. W poufnych dyskusjach nad ostatecznym kształtem korekt, jakie wprowadzono do projektu króla, Kołłątaj skupiał się przede wszystkim na kwestiach społecznych. Gdy w marcu 1791 roku zakończono dyskusje w tym wąskim gronie autorów, zaczęto wtajemniczać w istniejący projekt szersze grono osób. Konstytucja powstała jako porozumienie najważniejszych graczy: króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i Ignacego Potockiego, jednego z liderów umiarkowanej frakcji tzw. stronnictwa patriotycznego. Następnie włączyli w tajemne prace Stanisława Małachowskiego, marszałka Sejmu. W tej grupie ścierały się programy i prowadzono targi polityczne. Swój wkład wnieśli też ich najbliżsi współpracownicy: po stronie króla jego sekretarz, italski pedagog ksiądz Scipione Piattoli i poseł krakowski Aleksander Linowski.

Ostrożność i Taktyka Uchwalenia
Ostrożność twórców konstytucji widać w „rewolucyjnych” okolicznościach jej uchwalenia. Projekt konstytucji ujawniono wybranemu gronu wieczorem 2 maja. Zorganizowano grupę popierającą - w nocy z 2 na 3 maja w swoim domu marszałek Sejmu Stanisław Małachowski podpisał wraz z 83 posłami i senatorami „Assekuracyę”, czyli listę poparcia dla konstytucji. Przeciwników reform wyprowadzono w pole, przełożeniem obrad nad nią z 5 na 3 maja, ale bez ogłaszania tego faktu. Imiennie wzywano reformatorów na sesję Sejmu, przez co ich oponenci - z których wielu nie wróciło jeszcze z przerwy wielkanocnej - nie mogli zapobiec jej przyjęciu. Dobrze zabezpieczono miejsce obrad: Zamku Królewskiego strzegło wojsko pod dowództwem bratanka króla, księcia Józefa Poniatowskiego (z grupą oficerów stał w pobliżu tronu). Z około 500 posłów i senatorów przyjmuje się, że obecnych było 182, z czego 110 było „za”, a 72 „przeciw”.
Konstytucja musiała być kompromisem słusznych teorii z praktyką sytuacji politycznej: zmiany społeczne musiały ustąpić pierwszeństwa ustrojowym, by wzmocnić państwo od wewnątrz i na zewnątrz. Podano ją odbiorcom w ostrożnej wyważonej formie, a każdy z 11 artykułów zawierał uzasadnienie. Argumentację dopasowano do formacji intelektualnej i gustów głównie szlacheckiego czytelnika.
Kluczowe Postanowienia i Uzasadnienie Reform
Konstytucja 3 Maja to przełom z wielu punktów widzenia. Przede wszystkim było to usunięcie „zadawnionych wad”, które, jak we wstępie Konstytucji piszą autorzy, „poznaliśmy długim doświadczeniem”.
Wzmocnienie Państwa i Władzy Wykonawczej
- Zniesienie liberum veto i konfederacji: Był to przełom, bo jak już wspomniano, liberum veto niszczyło sejmy. Konarskiego „O skutecznym rad sposobie” uświadomił, że veto nie broniło wolności, tylko ułatwiało jej wrogom zrywanie sejmów, ale dopiero w Konstytucji 3 Maja definitywnie je zniesiono. Nowością były zniesienie liberum veto i zakaz zawiązywania konfederacji. Uznano je za bezprzedmiotowe, skoro posłowie uważani być mają jako reprezentanci całego narodu. Zniesiono instrukcje poselskie, dotąd wydawane przez sejmiki ziemskie i przekazywane posłom na Sejm, traktowane przez nich jako wiążące. Mandat poselski uczyniono ważnym przez całą dwuletnią kadencję.
- Wzmocnienie władzy wykonawczej: Doświadczenie nauczyło, że zaniedbanie tej części rządu nieszczęściami napełniło Polskę. Zniknęła wręcz obsesyjna obawa przed władzą wykonawczą, przed królem, który miał jakoby z natury dążyć do zguby wolności, czyli do absolutyzmu. Król zyskał pozycję silnego zwierzchnika rządu. Ministrowie wchodzący w skład Straży mieli prawo przedstawiać monarsze opinie, ale decyzję w imieniu rządu podejmował władca niezależnie od tych opinii. Decyzje rządu miały moc nakazu dla ministerstw.
- Monarchia dziedziczna: Konstytucja 3 Maja wprowadzała monarchię dziedziczną w miejsce elekcyjnej, odbierając szlachcicom jedno z ich najbardziej uświęconych praw wyborczych. Naprawdę chodziło o to, aby przekazać polski tron jednej z liczących się dynastii europejskich i w ten sposób kraj, z którego nowy król miał pochodzić, uczynić sprzymierzeńcem Rzeczypospolitej. Tron polski zaoferowano dynastii saskiej (Wettynom) - elektor saski miał być następcą Stanisława Augusta, po nim miał dziedziczyć jego syn.
- Straż Praw: Stworzono rząd centralny o stałym składzie pod nazwą Straży Praw, złożonej z pięciu ministrów pod przewodnictwem króla. Władzę wykonawczą przyznano królowi wraz z Radą, tzw. Strażą Praw, złożoną z prymasa i pięciu ministrów: policji, pieczęci (spraw wewnętrznych), interesów zagranicznych, wojny i skarbu, mianowanych przez króla. To rozwiązanie zaczerpnięto z prawodawstwa angielskiego, gdzie obowiązywała zasada „rex regnat sed non gubernat” (król panuje, ale nie rządzi). Król był nietykalny i nieodpowiedzialny. Po raz pierwszy sformułowano zasadę kontrasygnaty: decyzja króla wymagała podpisu właściwego ministra i to on (zgodnie z zasadą konstytucyjnej odpowiedzialności, też pierwszy raz w dziejach ustanowioną) odpowiadał przed sądem sejmowym „z osób i majątków swoich”.
Transformacja Społeczna i Prawa Obywatelskie
- Pojęcie Narodu: Zmiana pojęcia narodu - rozszerzenie go na wszystkich mieszkańców kraju, bez różnicy stanu. Cytat z Konstytucji: „Wszyscy przeto obywatele są obrońcami całości i swobód narodowych”. Zrównanie wszystkich mieszkańców w obowiązku obrony ojczyzny. Dotąd „naród polityczny” najczęściej oznaczał szlachtę.
- Wolność i Własność: Konstytucja określa własność wręcz jako „źrenicę wolności obywatelskiej”. Jest to słuszne spostrzeżenie twórców Konstytucji: człowiek nie może być prawdziwie wolny, jeśli nie będzie miał czym zarządzać i z czego żyć. Twórcy Konstytucji doskonale zdawali sobie z tego sprawę, bo pamiętali, jakie szkody Rzeczypospolitej wyrządziła tzw. gołota, czyli liczna biedota szlacheckiego pochodzenia, która w XVIII wieku w zamian za pieniądze od magnatów i zagranicznych ambasadorów zrywała sejmiki, blokowała reformy i wybierała królów.
- Prawa Mieszczan: Mieszczanie zyskali prawo delegowania swoich przedstawicieli do władzy prawodawczej i wykonawczej - co prawda tylko 24, i to jedynie z głosem doradczym, ale i tak była to zmiana na lepsze. Zwiększono samorządność miast, likwidując tzw. jurydyki. Zniesiono przeszkody dla wolności gospodarczej, likwidując zakaz posiadania gruntów przez mieszczan oraz zakaz parania się handlem i rzemiosłem przez szlachtę. Ustawa o miastach królewskich (przyjęta w kwietniu 1791 r. i włączona do Konstytucji 3 Maja) nadawała mieszczanom pełny samorząd administracyjny, sądowy znowelizowany, uzyskali Neminem captivabimus nisi iure victum czyli prawo nietykalności majątkowej, możliwość nabywania dóbr ziemskich oraz dostęp do wszystkich praktycznie urzędów w państwie. Przewidziano też szeroką nobilitację dla najaktywniejszych i pełniących pewne ważne funkcje mieszczan.
- Status Szlachty: Potwierdzono nadrzędną rolę szlachty, ale na zasadzie - im większa władza, tym większa odpowiedzialność: „Szlachtę za najpierwszych obrońców wolności i niniejszej konstytucji uznajemy”. Zamiast dodać do konstytucji aneks z przywilejami szlacheckimi, stwierdzono o nich: „Utwierdzamy, zapewniamy i za niewzruszone uznajemy (…)”. Jedną z decyzji Sejmu Wielkiego było pozbawienie gołoty praw politycznych - nastąpiło to jeszcze przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, w Prawie o sejmikach z 24 marca 1791 roku. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że odtąd każdy, kto sobie na to zapracował, mógł wstąpić do stanu szlacheckiego: wszyscy właściciele dóbr ziemskich, wnoszący podatek dziesiątego grosza.
- Sytuacja Chłopów: Chłopi zostali uznani za pełnoprawnych członków narodu i to w dwóch miejscach: jest mowa o ludzie roboczym, który stanowi najgłówniejszą część narodu i jest mowa o wojsku narodowym, w skład którego wchodzi cały naród. Włościanom dano szansę na dobrowolne umowy z właścicielami w sprawie zakresu świadczeń (raz zawarta umowa musiała być dotrzymywana przez obie strony), a także wolność osobistą dla tych chłopów, którzy powracali z emigracji. Ograniczono się do odtworzenia zerwanej dawno temu więzi chłopów (dotąd ich los zależał wyłącznie od pana, ich właściciela) z państwem. Samo gwarantowanie przez Rzeczpospolitą umów włościan z panami było mniejszym ustępstwem na rzecz ok. 80 proc. ludności.
Ustrój Władz i Sądownictwo
- Trójpodział Władzy: W Konstytucji znalazło się miejsce dla poglądów Rousseau („wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu”) i Monteskiusza (trójpodział władzy). Monteskiuszowski trójpodział dostosowano do rodzimych tradycji: zachwiano równowagą sił na korzyść władzy prawodawczej.
- Władza Ustawodawcza: W Sejmie dominującą rolę przyznano Izbie Poselskiej: „(…) jako wyobrażenie i skład wszechwładztwa narodowego będzie świątynią prawodawstwa”. Sejm przestał składać się z trzech stanów sejmujących. Ograniczono uprawnienia Senatu, zmniejszając wpływ magnaterii na rządy. Wzmocniono Sejm, uznając go za reprezentację całego narodu, która ma prawo podejmować ostateczne decyzje.
- Sądownictwo: Reformę sądownictwa ukierunkowano na całkowitą niezależność „trzeciej władzy”. Autorzy konstytucji chcieli rozszerzyć gwarancję „neminem captivabimus” na znaczną część narodu (a nawet na całość). Naruszono bariery stanowe: dopuszczając sądzenie przez sądy miejskie szlachciców oraz rozstrzyganie spraw włościańsko-mieszczańskich przez sądy ziemskie.
- Religia i Tolerancja: Konstytucja zachowała instytucję religii panującej, ustanawiając katolicyzm religią panującą i grożąc apostazją za odstępstwo od niej. Jednocześnie jednak w kolejnym zdaniu ustanawiała tolerancję religijną dla wszystkich (niezależnie od grupy społecznej, łamiąc istotną barierę stanową), jako wynikającą z biblijnego nakazu miłości bliźniego. Był to filar staropolskiej polityki: tolerancja dla innowierców, wywodzona z zasady równości całego stanu szlacheckiego, w tym wieloetnicznym i wielokulturowym kraju.
Wewnętrzne Sprzeczności i Niedopowiedzenia
Jeśli zastanawiamy się nad wewnętrznymi sprzecznościami Konstytucji, to o najważniejszej już wspomniano - tej dotyczącej dynastii, a raczej braku jej wskazania. Mniej rozsądny był nieprzemyślany wybór dynastii, która miała objąć rządy po Stanisławie Auguście: Wettinów. Król nie miał męskich potomków, tylko córkę, która jako następczyni tronu po ojcu musiałaby wziąć sobie męża, przyszłego króla. Formalnie tron polski zaoferowano w Ustawie Rządowej 3 Maja dynastii saskiej (Wettynom) - elektor saski miał być następcą Stanisława Augusta, po nim miał dziedziczyć jego syn. Wiadomo było jednak, że elektor nie ma i nie będzie już mieć syna, wobec tego ustawodawcy stwierdzali, że gdyby Fryderyk August nie miał syna, to córka Wettyna, elektorówna Maria Augusta Nepomucena będzie polską infantką. Dynastię panującą miał zatem rozpocząć jej mąż. Nie wymieniano go, nie wskazano więc dynastii. Sprawa pozostawała otwarta. Co więcej, elektor saski nie zgodził się na wybór do tronu polskiego, bał się Rosji. Zgadzał się przyjąć polską koronę pod warunkiem rosyjskiej na to zgody.
Nie było również przesądzoną sprawą to, jak będzie wyglądać prerogatywa nominacyjna króla - czy będzie miał prawo nadawać godności i urzędy wojewodów, kasztelanów, słowem: czy będzie mógł mianować senatorów, czy też nie. Niedopowiedzenie tego w samej Ustawie Rządowej to jeden z przykładów republikańskich korekt, wprowadzonych do królewskiego projektu przez Ignacego Potockiego. W ustawie dopełniającej Konstytucję (prawo o sejmach) przyznano jednak tę prerogatywę dożywotnio Stanisławowi Augustowi, kwestionując ją wobec następcy.
Najważniejszym chyba przemilczeniem była sprawa unii polsko-litewskiej, ponieważ była to kwestia dosyć delikatna. Realna unifikacja obu części Rzeczypospolitej była posunięta bardzo daleko. Na temat oddzielności czy dualizmu państwowego w Konstytucji nie ma mowy, niewątpliwie po to, żeby nie budzić sporów. Konflikt ostatecznie załagodzono, przyjmując parytet uczestników pochodzących z Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony w jednej Komisji (ustawa „Zaręczenie wzajemne obojga narodów” z 20 października 1791 r.). Formalny parytet nie przesądzał o faktycznym dualizmie państwa.
Dziedzictwo i Długofalowe Znaczenie
Niestety, Konstytucję 3 Maja uchwalono zbyt późno: szlachecki obóz reformatorski za bardzo ociągał się z przedłożeniem ostatecznego projektu, a na dodatek popełnił kilka fatalnych błędów w polityce zagranicznej, której większość szlachciców po prostu nie rozumiała. Tymczasem sprzyjająca Rzeczypospolitej koniunktura z każdym miesiącem słabła. Niespodziewanie w lipcu 1790 roku doszło do porozumienia Prus i Austrii, a w sierpniu 1790 roku Rosja zawarła pokój ze Szwecją, co pozwoliło carycy skupić się na wojnie z Turcją. Na domiar złego we wrześniu 1790 roku Prusy zawarły z Austrią traktat w Reichenbach. Wielka Brytania, mimo to, nadal była skłonna do zaatakowania Rosji, ale na przełomie marca i kwietnia 1791 roku w rządzie brytyjskim doszło do rozłamu, na skutek którego premier Pitt ugiął się i zrezygnował z dotychczasowych planów. Bez niezbędnego wsparcia floty brytyjskiej Prusy straciły resztki motywacji do wojny. Rzeczpospolita znów została sama.
Próba wprowadzenia konstytucji w życie została przekreślona już w połowie 1792 roku, po wojnie w obronie konstytucji, w której Polska, zdradzona przez swojego pruskiego sprzymierzeńca Fryderyka Wilhelma II, została pokonana przez wojska rosyjskie Katarzyny Wielkiej, wspierające konfederację targowicką. Monarchizm zaproponowany w Konstytucji 3 Maja miał wzmocnić polskie państwo, a reakcja Berlina i Petersburga przeciwko Konstytucji świadczą o tym, że ówczesne przekonania były słuszne.
Konstytucja 3 Maja nie była dokumentem wybitnym ani pierwszym tego rodzaju w Europie, lecz z pewnością stanowiła krok w kierunku uzdrowienia patologii ustrojowych Pierwszej Rzeczypospolitej. Jak słusznie zauważył przedwojenny historyk Stanisław Smolka: „konstytucja nie ocaliła bytu politycznego - wskazała środki do ratowania narodowego bytu”. Mimo przegranej wojny, przekonanie o wartości własnej spuścizny politycznej przetrwało, a ustrój okazał się przystosowany do działania. Konstytucja budziła szacunek w Europie, była realna, a nie idealna.
Konstytucja 3 Maja stała się ważnym elementem pamięci zbiorowej i jednym z symboli niepodległości w XIX wieku. Przekonała Polaków, że stać ich na to, żeby naprawić własne państwo, korzystając z tworzywa, jakie przekazała polska tradycja polityczna. Głębokie poczucie epokowości i przełomowości chwili, że pokonują własne uprzedzenia polityczne, własną niemoc, bo przez cały XVIII wiek nie zdołano dokonać reformy Rzeczypospolitej, towarzyszyło jej twórcom. To przekonanie przetrwało mimo przegranej wojny, bo ten ustrój, jak wykazał rok po nadaniu Konstytucji, był przystosowany do działania. Mimo że Konstytucja realnie nie weszła w życie, w sensie psychologicznym przyczyniła się do utrwalenia woli walki o odzyskanie własnego państwa.