Dramatyczne zdarzenie na boisku i błyskawiczna reakcja sędziego
W niedzielę, podczas meczu piłki nożnej, doszło do groźnie wyglądającej sytuacji, która mogła mieć tragiczny finał. 22-letni piłkarz, Cywiński, występujący w zespole Błękitnych Stargard (większość swojej kariery spędził w Zawiszy Bydgoszcz, gdzie grał w zespołach młodzieżowych, rezerwach oraz pierwszej drużynie, dla której zagrał w dwóch meczach I ligi, a swoją przygodę z piłką zaczynał w Gwieździe), podczas spotkania z Olimpią Elbląg został sfaulowany i upadł niefortunnie na piłkę, doznając bezdechu.

Na szczęście, jako pierwszy przy poszkodowanym piłkarzu pojawił się arbiter główny spotkania - Marcin Liana ze Żnina. Dzięki jego błyskawicznej reakcji i udzieleniu niezbędnej pomocy, życie zawodnika zostało uratowane. Marcin Liana, poza pełnieniem funkcji sędziego piłkarskiego, jest również strażakiem, co świadczy o jego przygotowaniu do działania w sytuacjach kryzysowych i umiejętnościach z zakresu pierwszej pomocy.
Podobieństwo do wydarzeń w Madrycie
Opisane zdarzenie przypomina dramatyczną sytuację, która miała miejsce również w niedzielę w Madrycie, a którą opisała hiszpańska "Marca". Tamtejszy arbiter, podczas jednego ze spotkań, doznał zatrzymania krążenia. W tym przypadku, to błyskawiczna reakcja zawodników uratowała mu życie. Madryckie służby ratunkowe informują, że po dotarciu ekipy medycznej z Samur-Protección Civil, ratownicy użyli defibrylatora zewnętrznego, dzięki czemu udało się ustabilizować puls i przywrócić przytomność u poszkodowanego arbitra. Około godziny 13.00 sędzia został przetransportowany do szpitala Gregorio Marañón, gdzie kontynuowano leczenie.
Resuscytacja krążeniowo-oddechowa osoby dorosłej- RKO, CPR, BLS 🚨#resuscytacja
Wsparcie dla innego strażaka z Bydgoszczy
W kontekście historii Marcina Liany, warto wspomnieć o innej, poruszającej historii 25-letniego Jakuba, strażaka i medalisty mistrzostw Polski w K-1 z Bydgoszczy. Jakub, który przez kilka lat był strażakiem Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 4 w Bydgoszczy i druhem OSP Fordon, wielokrotnie ratował zdrowie i życie innym, wchodził do płonących budynków oraz walczył w ringu, zdobywając srebrny medal Mistrzostw Polski w K-1, będąc członkiem kadry Polski i zdobywcą Pucharu Świata Juniorów.
Tragiczny wypadek i walka o powrót do zdrowia
Życie 25-latka zawaliło się 19 stycznia 2026 roku. W wypadku Jakub doznał ciężkiego uszkodzenia pnia mózgu, jednego z najcięższych możliwych urazów neurologicznych, i trafił do szpitala, gdzie przebywa do dziś. Hanna Tymińska, organizatorka zbiórki na portalu pomagam.pl, podkreśla, że Jakub to człowiek, który nie raz niósł pomoc innym, często narażając własne życie, i zawsze starał się patrzeć na świat z uśmiechem i pozytywną energią.

Zbiórka na leczenie i rehabilitację
Ruszyła zbiórka pieniędzy na intensywne leczenie i rehabilitację neurologiczną młodego mężczyzny. Dotychczas zebrano ponad 74 000 złotych, jednak potrzebnych jest 200 000 zł. Marta Nowakowska apeluje na zbiórce: "Każda złotówka to realna pomoc. Każde udostępnienie to szansa, że ta historia dotrze dalej. Pomóżmy Kubie zawalczyć o życie - tak jak on nie raz walczył dla innych".
Zebrane środki zostaną przeznaczone na:
- codzienną, specjalistyczną rehabilitację neurologiczną,
- fizjoterapię i terapię funkcjonalną,
- fizykoterapię oraz nowoczesne metody neurostymulacji,
- terapię neurologopedyczną i pracę nad komunikacją,
- pionizację oraz terapię wspierającą odzyskiwanie kontroli nad ciałem,
- opiekę zespołu specjalistów,
- zakup sprzętu rehabilitacyjnego (m.in. wózka, sprzętu do ćwiczeń i pionizacji),
- turnusy rehabilitacyjne w wyspecjalizowanych ośrodkach.