Służba strażaka wiąże się z nieprzewidywalnymi wyzwaniami, często w ekstremalnych warunkach. Od układania worków w 40 stopniach, przeszukiwania brzegów rzeki po poszukiwanie utopca, aż po łapanie kurczaków na autostradzie po wypadku TIR-a - każda sytuacja wymaga odpowiedniego przygotowania i sprzętu. Wpływ dowódcy, jako twórcy karności i bezpieczeństwa, jest w tym kontekście przodujący. Przez lata jednak pojawiają się liczne dyskusje i kontrowersje dotyczące umundurowania oraz zasad bezpieczeństwa, szczególnie w kontekście codziennej służby i działań ratowniczych, często przypominające "masło maślane" w komunikacji.

Umundurowanie Koszarowe: Dyskusje, Propozycje i Wyzwania
Kwestia umundurowania koszarowego, tzw. „koszarówek”, od dawna budzi emocje w środowisku strażackim. Często podnoszonym zarzutem jest brak optymalnych rozwiązań, co prowadzi do niezadowolenia i poszukiwania alternatyw. Z powodu jednoznacznego sprzeciwu środowiska dobry komendant zrezygnował z wywrócenia swojego budżetu, mimo że robił co mógł.
Materiały i Projektowanie Koszarówek
Forumowicze i eksperci od lat próbują znaleźć idealne materiały i kroje. Spoglądając na zachodnie wzorce w pożarnictwie, za wykorzystywany i najbardziej chwalony materiał (oczywiście dobry jakościowo) uważa się bawełnę (100%). Inne materiały to mieszanki KERMEL/Viskoza i Nomex/Viskoza. Wszystkie te materiały (w tym Viskoza, Bawełna) mogą być w wykonaniu trudnopalnym i są bardzo zachwalane przez strażaków niemieckich.
Kolorystyka zastosowanego materiału powinna być granatowa lub ciemnoniebieska. Należy unikać "cudacznej termoaktywności", ponieważ, jak zauważają strażacy, "nie ma takiego materiału na świecie w którym to strażak by się nie spocił", jeśli faktycznie pracuje na akcji.
Proponowane Elementy Idealnej Koszarówki
Propozycje dotyczące elementów koszarówki koncentrują się na funkcjonalności i komforcie:
- Spodnie: Zaleca się spodnie o prostym kroju nogawek, bez zwężeń u dołu i odblasków. Powinny posiadać maksymalnie dwie kieszenie na nogawkach, choć ich brak również nie powinien nikomu przeszkadzać, gdyż często nie są wykorzystywane, a ich wypychanie utrudnia ubranie spodni specjalnych i poruszanie się. Taki krój jest używany również za oceanem, np. w USA Fire.
- Bluza: Wystarczy zastosować zwykłą bluzę pokroju bluz bawełnianych, wykonaną z wcześniej wspomnianych materiałów. Należy odrzucić polary, które użyte pod kurtkę ubrania specjalnego spowodują bardzo szybkie "zgrzanie" się użytkownika.
- Koszulka: Bawełniany t-shirt w kolorze granatowym. Na plecach napis „Straż Pożarna” koloru żółtego lub jasno-limonkowego, a z przodu logo PSP, które można by zmodyfikować pod kątem XXI wieku, wprowadzając nowoczesny design, wzorem wielu straży na świecie.
- Buty: Zapomniany element ubrania koszarowego. Zamiast wysokich sznurowanych butów z zamkiem, postuluje się obuwie niskiego profilu, z miękką podeszwą. Taki typ obuwia, w połączeniu z odpowiednim krojem spodni, pozwala na brak wkładania spodni w buty, co znacząco zwiększa komfort użytkowania przez 24 godziny. Znów zachęca się do spojrzenia na zachodnie rozwiązania.
Całość powinna być dobrze skrojona, tak aby rękawy nie były luźne i szerokie na pięć grubości dłoni, a spodnie nie uciskały w kroku ani nie wisiały. Taka koszarówka jest możliwa do wyprodukowania, ponieważ w krajach cywilizowanych, gdzie użytkownik nie daje sobie "wcisnąć na siłę bublu", takie koszarówki są dostępne. W przypadku polskiego umundurowania koszarowego często "wyglądamy jak sieroty, nie schludnie, nie estetycznie i nie jak przystało profesjonalną formację".
Użytkowanie i Uniwersalność Koszarówek
Koszrówka powinna być ubraniem do przebywania na JRG, posprzątania wokół siebie, będąc jednocześnie mundurem, w którym można wyjść np. do sklepu. Nie jest możliwe stworzenie jednej „idealnej, uniwersalnej” koszarówki do wszystkich zadań. Jeżeli planowane są prace na jednostce, podczas których ubrudzenie jest pewne, należy stosować kombinezony robocze na koszarówki, jak ma to miejsce w "prawdziwych strażach pożarnych". Podobnie, do gaszenia traw lub profesjonalnych działań w lasach, należy używać kombinezonów przeznaczonych do tych celów. Aby to jednak uczynić, niezbędna jest zmiana przepisów PSP.

Proces Modernizacji Umundurowania i Krytyka
Temat modernizacji ubrań koszarowych był przedmiotem intensywnych dyskusji, również na Ratowniczym Forum Wymiany Informacji (RFWI) przy forum internetowym www.strazak.pl/forum. W dniu 4 lutego 2011 roku, na prośbę forumowiczów, w siedzibie Komendy Głównej PSP odbyło się spotkanie poświęcone temu tematowi. Uczestniczyli w nim m.in. zastępca komendanta głównego nadbrygadier Marek Kowalski. Podczas spotkania, podsumowującego pilotażową akcję po niemal 10 miesiącach obecności tematu na forum, przekazano członkom zespołu ds. modernizacji ubrań koszarowych selekcję 137 wypowiedzi forumowiczów oraz statystyki (blisko 10 000 odwiedzin tematu). Miło było usłyszeć, że blisko 80% opinii pokrywa się z poglądami zespołu. Członkowie zespołu wielokrotnie potwierdzali fakt śledzenia tematu ubrań koszarowych na forum, wskazując na złożoność procesu tworzenia, testowania i legalizowania ubrań.
III KONFERENCJA SŁUŻB MUNDUROWYCH
Obecny Stan Prac nad Umundurowaniem
Pan st. bryg. Marek Jasiński poinformował, że w chwili obecnej trwają prace polegające na przejmowaniu praw autorskich do umundurowania prowadzonego w ramach finansowanego ze środków UE projektu MON. W SGSP trwają prace nad przygotowaniem trójstronnej umowy pomiędzy MON - KG PSP - SGSP, na podstawie której prawa autorskie uzyskanych efektów projektu mają zostać przeniesione w najbliższym czasie na PSP. Następnie prowadzone będą prace legislacyjne, które mają dotyczyć wprowadzenia nowego umundurowania, ale wyłącznie w niewielkim zakresie - tj. zostanie wprowadzona jedynie bluza tzw. „lekkiego ubrania specjalnego”.
Zastrzeżenia do Procesu Projektowania Ubrań Bojowych
Komisja przygotowująca projekty ubrań przy MON, z przedstawicielami PSP (kierownikiem prac był komendant jednej ze szkół PSP), działała na "dziwnych zasadach". Według opinii osoby z Komisji, w całym okresie prac przedstawiciele Komisji nie mogli spotkać się z żadnym strażakiem z podziału bojowego, co nie zdarzyło się nigdy wcześniej (np. przy projektowaniu ubrań dla wojska). Uzgodnienia odbywały się raczej w KG niż w samej komisji, ponieważ każdy szczegół musiał być zaakceptowany lub odrzucony w KG, co wydłużało prace.
Zaprojektowano dwa ubrania bojowe: Lekkie Czarne (nazywane potocznie „Słońce i czarne ubranie”) oraz ciężkie jasne. Ubrania te nie są złe, ale mają kilka brakujących elementów, a także zbędne. Przykładem jest zamek na nogawkach z tyłu, który według niektórych szybko będzie ulegał uszkodzeniu. Zgodnie z informacjami, w spodniach nie ma kieszeni, co rzekomo jest niebezpieczne dla strażaka poruszającego się w aparacie ODO i może spowodować zahaczenie. Doświadczeni strażacy jednak argumentują, że nigdy im się to nie zdarzyło, a raczej można się zahaczyć o dodatkowe szelki - uprząż, elementy aparatu, dodatkowe linki itp., które są wymagane przez przepisy BHP.
Omawiano również temat umieszczenia pętli w górnej części ubrania, które można by wykorzystać do działań koszowych drabin do zabezpieczania ratowników. Obecnie ubieranie szelek i aparatów zajmuje dużo czasu, a czas na akcji ucieka. Pomysł ten odrzucono podczas prac, ponieważ wiązałoby się to z pełną uprzężą do działań alpinistycznych i zwiększeniem wagi kurtki o około 600 g. Ubrania nie miały dodatkowych napisów, które odróżniałyby PSP od jednostek OSP. W górnej części pleców (jasne ubranie) znajdowały się specjalne pogrubienia dla lepszej wentylacji i dodatkowej ochrony podczas pożarów wewnętrznych, gdzie praca w aparacie ODO i dociskanie szelek do ciała może prowadzić do poparzeń.
Jakakolwiek komisja nie stworzy dobrego rozwiązania, jeśli nie dopuści do prac osób bezpośrednio pracujących w tych ubraniach. Dodatkowo, zanim wejdzie nowy wzór, Komenda Główna PSP nie dopuszcza ubrań bardziej zaawansowanych i jasnych, podczas gdy jednostki OSP już je kupują bez problemu. To sprawia, że zbliżające się lato strażacy nadal będą spędzać w ciemnym umundurowaniu, co budzi frustrację.
Obowiązek Używania Hełmów w Pojazdach Pożarniczych: Bezpieczeństwo czy Zagrożenie?
W Polsce od wielu lat istnieje obowiązek jazdy samochodem strażackim w hełmie na głowie. Można się domyślać, że autorzy tych zapisów postawili sobie za cel bezpieczeństwo strażaka podczas ewentualnego zdarzenia drogowego. Jednak nie jest to prawda, a hełm taki może stanowić jeszcze większe zagrożenie!
Ewolucja Przepisów i Niespójności
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 września 2008 r. (§ 60 ust. 1) stanowiło, że kierujący może prowadzić pojazd pożarniczy bez zakładania hełmu. Oznaczało to, że w czasie obowiązywania rozporządzenia (od 2008 do 2021 roku) każdy strażak, z wyjątkiem kierowcy, musiał jechać w hełmie na głowie - nie tylko do akcji, ale również w czasie powrotu, jadąc na ćwiczenia czy w celach gospodarczych. Nawet Komendant Powiatowy jadący na odprawę do Komendy Wojewódzkiej.
W 2021 roku pojawiło się nowe Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 sierpnia 2021 r., które opisało obowiązek jazdy w hełmie bardziej szczegółowo. Paragraf 60 ust. 6 zawiera zapis podobny do poprzedniego: kierowca może prowadzić pojazd bez hełmu na głowie. Paragraf 61 podtrzymał obowiązek jazdy w hełmie, dodając do tego możliwość jazdy w kasku, np. do ratownictwa wysokościowego.
Niespójności pojawiają się w paragrafie 62. Wyobraźmy sobie sytuację, w której doszło do pożaru hali produkcyjnej. Miejscowe zastępy udają się do tego zdarzenia, jadąc w hełmach na głowach. Strażacy, którzy udają się na miejsce jako posiłki ściągnięte z sąsiedniego powiatu, już takiego obowiązku nie mają. Mimo że jadą do tej samej akcji, często tą samą drogą, również alarmowo, tylko zostali zadysponowani na innych zasadach. Mamy więc takie samo ryzyko wypadku w drodze do akcji, jednak inne podejście do jazdy w hełmach. Zapewne całkiem słusznie kierowano się tym, żeby strażacy, którzy mają dłuższy dojazd, nie musieli podróżować cały czas w hełmie na głowie.
Paragraf 62 ust. 2 stanowi, że załoga pojazdu przemieszcza się pojazdem pożarniczym w hełmach oraz ubraniu specjalnym, z wyjątkiem jazdy alarmowej grupy operacyjnej lub innych osób funkcyjnych w ramach prowadzonej akcji ratowniczej na szczeblu taktycznym i strategicznym. Oznacza to, że strażacy udający się na miejsce akcji dla ich bezpieczeństwa muszą mieć na głowie hełmy, jednak osoba, która udaje się na miejsce przejąć dowodzenie, takiego obowiązku już nie ma. A przecież w obu przypadkach prawdopodobieństwo wypadku drogowego jest takie samo.
Trzeci wyjątek od jazdy w hełmach, zgodnie z § 62 ust. 3, dotyczy jazdy niealarmowej, związanej z powrotem z akcji ratowniczej, dojazdem do miejsca ćwiczeń, szkolenia lub wykonywania czynności służbowych i powrotem z niego.
Hełm Strażacki a Bezpieczeństwo w Wypadku Drogowym
Powszechne jest złudne poczucie bezpieczeństwa, że hełm strażacki w razie wypadku ochroni głowę przed skutkami uderzenia, np. w szybę czy inne elementy w kabinie. Jest to jednak złudne poczucie bezpieczeństwa. Hełm strażacki został stworzony do innych celów: ma chronić m.in. przed uderzeniem z góry, wysoką temperaturą oraz płomieniem. Nie spełnia on tych samych zadań co kask przeznaczony do sportów samochodowych. W kasku dla kierowcy rajdowego nie będziemy wchodzić do budynku objętego pożarem.
W rzeczywistości, skutki jazdy w hełmie strażackim na głowie mogą być odwrotne do zamierzonych. Hełm taki może stanowić dla strażaka większe zagrożenie niż ochronę. Dlaczego? W przypadku zderzenia lub nawet gwałtownego hamowania głowa człowieka porusza się bezwładnie. Dochodzi wtedy do urazów kręgosłupa wywołanych tzw. „efektem smagnięcia biczem”, co skutkuje obrażeniami kręgosłupa w odcinku szyjnym. Hełm z latarką waży około 1,5 kg, a jego waga potęguje siłę, z którą podczas wypadku porusza się głowa, zwiększając ryzyko urazu kręgosłupa. Ważną rolę w zapobieganiu takim urazom spełniają zagłówki foteli, jednak ich konstrukcja zakłada, że opiera się o nie sama głowa, a nie głowa w hełmie.
Kierowcy rajdowi i kaskaderzy jeżdżą w kaskach, ale kask taki ma inną konstrukcję i chroni przed innymi zagrożeniami. Kask nie jest jedynym urządzeniem chroniącym kierowcę. W motorsporcie stosuje się inne fotele, a bezwładne ruchy głowy w czasie wypadku ograniczają akcesoria przypominające kołnierze, do których przypina się kask, lub uprzęże zakładane na klatkę piersiową. Co ważne, kierowcy rajdowi zawsze używają pasów bezpieczeństwa!

Praktyka Międzynarodowa i Zalecenia
Istnieją miejsca na świecie, w których zamiast nakazu jazdy w hełmie na głowie jest zakaz. Przykładem takiego kraju są Stany Zjednoczone, gdzie w 2009 roku wprowadzono normę NFPA 1901. Opisuje ona wymagania dla samochodów strażackich: „W instrukcji obsługi samochodu należy umieścić zapis: osobom poruszającym się w zamkniętej kabinie pojazdu nie wolno trzymać na głowie hełmów. Hełmy strażackie nie są przeznaczone do ochrony w razie wypadku i będą zakłócać ochronę zapewnioną przez zagłówki”. Minimalne wartości wysokości zagłówka siedzenia określone w tej normie zakładają, że pasażerowie nie noszą hełmów.
W Polsce istnieje nakaz jazdy alarmowej w hełmie na głowie (z małymi wyjątkami). Naszym zdaniem przepis jest bardzo kontrowersyjny. Hełm strażacki, ze względu na swoją konstrukcję i wagę, nie chroni użytkownika przed skutkami wypadku. Wręcz przeciwnie, przez swoją wagę naraża jego kręgosłup szyjny na dodatkowe obrażenia. Hełm strażacki nie jest tym samym co kask przeznaczony do sportów motorowych. Należy pilnie rozważyć zmianę zapisów rozporządzenia na temat bezpieczeństwa i higieny służby strażaków. Pamiętaj! To nie hełm strażacki uratuje Cię w razie wypadku. To pasy bezpieczeństwa zminimalizują obrażenia. Zapinaj pasy zawsze.