Kazimierz Kwiatkowski, znany również pod przydomkami „Kazik”, „Znachor” i „Człowiek z Dżungli”, był wybitnym polskim architektem i konserwatorem zabytków, którego praca na stałe wpłynęła na ochronę dziedzictwa kulturowego Wietnamu. Jego niestrudzone wysiłki przyczyniły się do uratowania i wpisania na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO tak ważnych miejsc jak Mỹ Sơn, Hội An i Huế.
Kim był Kazimierz Kwiatkowski?
Kazimierz Kwiatkowski urodził się 2 lipca 1944 roku w Pacholu, a zmarł 19 marca 1997 roku w Huế. Był absolwentem Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, który ukończył w 1969 roku. W swojej pracy zawodowej sporządzał plany zagospodarowania przestrzennego i zajmował się projektowaniem urbanistycznym. Zaprojektował osiedle Słoneczne w Zamościu oraz wiele domów jednorodzinnych.
Opracował także projekt konkursowy zagospodarowania Placu po Farze na Starym Mieście w Lublinie, który ostatecznie nie został zrealizowany. Pracował również przy renowacji Kaplicy Trójcy Świętej.
Początki misji w Wietnamie
Pod koniec lat 70., pracując w lubelskim oddziale Przedsiębiorstwa Państwowego Pracownie Konserwacji Zabytków (PPPKZ), Kazimierz Kwiatkowski został kierownikiem Polsko-Wietnamskiej Misji Konserwacji Zabytków i wyjechał do Azji Południowo-Wschodniej. Kierował pracami konserwatorskimi w Wietnamie od 1981 roku.
Wietnam, po 40 latach wojny, był bardzo zniszczony, więc UNESCO zaapelowało o pomoc w ratowaniu zabytków. Poszukiwano architekta, który jednocześnie miał doświadczenie w konserwacji zabytków oraz biegle posługiwał się językiem rosyjskim i francuskim. Kazimierz Kwiatkowski był pierwszym zagranicznym konserwatorem zabytków, który przyjechał do Wietnamu.
Prace konserwatorskie w Mỹ Sơn
Przez pierwszych kilka miesięcy pobytu w Wietnamie, wraz z garstką wietnamskich fachowców, Kazimierz Kwiatkowski sporządzał dokumentację tego, co pozostało po wojnie. Skupił się na czamskich „wieżach” (tj. zrujnowanych świątyniach) w Mỹ Sơn, niedaleko Đà Nẵng, w środkowej części Wietnamu.
Brak infrastruktury oraz zaminowany teren po wojnie wietnamskiej nie ułatwiały pracy Kwiatkowskiego, dlatego na początku swojego pobytu mieszkał w bambusowym szałasie. Najpierw, wraz z miejscowymi mieszkańcami, musiał odgruzować i wyczyścić teren, na którym pracowali.

Do 1989 roku w Mỹ Sơn uratowano prawie 20 czamskich wież, a 26 marca 1994 roku w budowlach D1 i D2 otwarto Muzeum Rzeźb Czamskich. Pod jego kierunkiem badano i konserwowano także świątynie czamskie w innych miejscach, takich jak Tháp Đôi, Dương Long, Phan Rang, Garai, Quy Nhơn, Khương Mỹ, Tháp Nhạn, Chiên Đàn, Bằng An i Po Kong.
W świątyni Po Kong, pod progiem, Kwiatkowski odkrył bardzo cenne złote naczynia ofiarne, podobne do skarbu odkrytego przez Francuzów w Mỹ Sơn w 1904 roku.
Działania Polsko-Wietnamskiej Misji Konserwacji Zabytków w Mỹ Sơn, kierowanej przez Kazika, miały charakter wykraczający poza stricte konserwatorskie i archeologiczne zabiegi. Na znacznie większą skalę wykorzystywano zaawansowane metody badawcze i analityczne obu dyscyplin. Pozwoliło to zespołowi Kwiatkowskiego na pozyskanie gruntownej wiedzy na temat technik budowlanych Czamów i wykorzystanie jej w praktyce do ratowania zniszczonych zabytków. Sukcesem w Mỹ Sơn stała się więc nie tylko tak zwana restauracja archeologiczna kompleksu świątyń, ale także poszerzenie wiedzy o starożytnej kulturze.
Ocalenie zabytkowego Hội An
W lipcu 1982 roku Kwiatkowski odwiedził Hội An, leżące 40 km od Đà Nẵng, aby zrelaksować się i wykąpać w morzu. Zwiedzając niewielkie miasteczko, był podobno pierwszym białym człowiekiem, jakiego widzieli mieszkańcy Hội An. Władze miasta planowały zburzyć zagrzybione domy w starej części i postawić w ich miejsce nowe osiedle.
Bartłomiej Kwiatkowski porównuje Hội An do Kazimierza Dolnego nad Wisłą, ze względu na wartość zespołu zabytków, jaki znajdziemy w obu miasteczkach. Hội An, podobnie jak Kazimierz, było kiedyś portem rzecznym, z typową dla tego regionu drewnianą architekturą.
Nguyễn Đức Minh, który towarzyszył Kwiatkowskiemu w czasie pierwszej wizyty w Hội An, tak wspominał tamten dzień: „Na początku to my byliśmy jego przewodnikami, ale już po godzinie Kazik stał się naszym przewodnikiem. Gdy zobaczył jakiś starożytny budynek, od razu wchodził i zapisywał, rysował główne części budynku, wypytywał o wszystko domowników. Potem dopiero zauważyłem, że domy, które Kazik odwiedził, miały dużą wartość historyczno-kulturową.”

Uwagę Kwiatkowskiego zwrócił zachowany unikatowy układ urbanistyczny miasta oraz liczne zabytki architektury świeckiej i sakralnej, znajdujące się wówczas w opłakanym stanie. Co ważne, polskiemu konserwatorowi udało się odwieść lokalnych decydentów od pomysłu wyburzenia oryginalnej zabudowy w historycznym centrum.
Kazik postanowił połączyć dotychczasową pracę w kompleksie świątyń w Mỹ Sơn z nowym zadaniem i z ogromną energią zaangażował się w rewitalizację zabytkowego starego miasta Hội An. Miarą jego powodzenia stało się wdrożenie wieloletniego programu rewitalizacji architektury i ożywienie turystyki oraz wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który nastąpił już po śmierci Kwiatkowskiego.
Hội An na Szlaku Jedwabnym
Hội An, mimo że niezbyt ludne (liczące mniej niż 100 tysięcy mieszkańców), jest architektoniczną perłą Wietnamu. Jako ważny port na „morskim szlaku jedwabnym” (prowadzącym z Morza Południowochińskiego przez Malaje, Indie na wybrzeża Morza Czerwonego) w przeszłości było przestrzenią koegzystencji wielu kultur. Między XV a XIX wiekiem miasto było ważnym portem, ośrodkiem handlu i rzemiosła, w którym osiedlali się kupcy z Chin, Japonii i Portugalii. Słynęło z licznych świątyń, odzwierciedlających mnogość wyznań jego mieszkańców.
W 1999 roku Hội An zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, co spowodowało lawinowy wzrost liczby turystów. Tylko w 2017 roku do miasta oraz pobliskiego kompleksu świątyń Mỹ Sơn przybyło 3,2 miliona zwiedzających, co stanowiło czwartą część wszystkich turystów odwiedzających Wietnam. Dynamiczny rozwój turystyki jest po części zasługą Kazimierza Kwiatkowskiego.
Prace w Cesarskim Mieście Huế
W drugiej połowie lat 90. Kazimierz Kwiatkowski rozpoczął prace przy Zakazanym Mieście w Huế, które było bardzo zniszczone po nalotach bombowych w czasie wojny wietnamskiej. Wykonał również dokumentację grobowca cesarza Tự Đứca, położonego niedaleko Huế.
Dziedzictwo na Liście UNESCO
Dzięki staraniom Kazimierza Kwiatkowskiego, w 1993 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO trafiło Zakazane Miasto w Huế, a w 1999 roku stara część miasta Hội An oraz kompleks świątyń Mỹ Sơn.
Uznanie i upamiętnienie
W Hội An Kazimierza Kwiatkowskiego uważa się za męża opatrznościowego, który uchronił zabytkowy kompleks przed likwidacją i przyczynił się do sukcesu miasta.
19 marca 1997 roku zmarł w Cesarskim Mieście na zawał serca, prawdopodobnie z przepracowania. Dwa dni później miasto Huế uroczyście pożegnało Kazimierza Kwiatkowskiego. Sarkofag z jego ciałem stanął w Zakazanym Mieście, w wypełnionej po brzegi Sali Mandarynów. Muzyce żałobnej, wykonanej przez orkiestrę w narodowych strojach wietnamskich, towarzyszyły przemówienia pożegnalne oficjeli.
Kondukt żałobny, prowadzony przez szpaler policjantów na motocyklach, odprowadził ciało polskiego architekta ulicami Huế do bram miasta. Jak wspominał pracujący z nim Marek Kowalczyk: „Huế pożegnało Kazimierza Kwiatkowskiego jak jednego z najgodniejszych obywateli tego królewskiego miasta. Konsul stwierdził, że ceremonia miała wyjątkowo uroczysty charakter”.
Pochowany został 2 kwietnia 1997 roku na cmentarzu parafialnym.
Kwiatkowski jest jednym z niewielu obcokrajowców upamiętnionych pomnikiem w Wietnamie. Dedykowane mu tablice pamiątkowe znajdują się w Purpurowym Zakazanym Mieście (pałac cesarski) w Huế i w sanktuarium religijnym Czamów w Mỹ Sơn. W 2007 roku w Hội An odsłonięto pomnik Kazimierza Kwiatkowskiego, którego autorem jest wietnamski rzeźbiarz Phạm Hồng.

Pomnik, liczący z postumentem 2,5 metra, został wycięty z piaskowca, charakterystycznego dla gór w centralnym Wietnamie, z Kocim Zębem (Mỹ Sơn) jako najważniejszym ze szczytów. Na obu stronach skalnego bloku rzeźbiarz Phạm Hồng zawarł prostokątne elementy, ułożone jeden na drugim. Na pierwszym planie znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca popiersie Polaka, Kazimierza Kwiatkowskiego alias Kazika. Artysta inspirował się wietnamskimi dziejami bohatera pomnika.
Miał też w pamięci jego dewizę, iż gotów jest przetrzymać wszystko, jeśli ma to służyć odrestaurowaniu wież w kompleksie świątynnym Mỹ Sơn. Dekoracyjne elementy na skrajach upamiętnienia są zatem raczej nawiązaniem do charakterystycznych sklepień tychże sakralnych budowli, zwłaszcza że Kwiatkowski miał powiedzieć, że chce zostać pochowany między tymi zabytkami.
Na reliefie Kazimierz Kwiatkowski (1944-1997) został przedstawiony takim, jakim przybył do Wietnamu na początku lat 80. XX wieku, z dłuższymi, zaczesanymi na bok włosami i obfitą brodą, która szybko stała się jego znakiem rozpoznawczym. Rzeźbiarz miał zapewne w pamięci słowa Kazika, zgodnie z którymi twórcy świątynnych wież w Mỹ Sơn - lud Czamów zamieszkujący państwo Czampa - przelali swą duchowość na materiał budowlany, oryginalną czerwoną cegłę i w synergii z przyrodą wznieśli arcydzieła. Niewątpliwie głowa postaci ogniskuje uwagę patrzącego poprzez umieszczenie jej na tle lekko wklęsłej, muszlowatej powierzchni, dzięki czemu płaskorzeźba nabiera głębi i przestrzeni.
W interpretacji rzeźbiarza postać polskiego konserwatora emanuje energią i przykuwa uwagę zarostem patriarchy, choć zapewne dla miejscowych właśnie broda i słuszna postura mogły budzić skojarzenia ze… Znachorem, głównym bohaterem filmu na motywach powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Cztery dekady temu obraz ten wyświetlano Wietnamczykom w ramach wymiany kulturalnej między państwami bloku komunistycznego. Być może postać, w którą wcielił się Jerzy Bińczycki, mogła fascynować, bo nietrudno też dostrzec fizyczne podobieństwo między dr. Wilczurem a Kazikiem.

Na monumencie znajdują się dwie tabliczki. Nieduża na popiersiu z imieniem i nazwiskiem (z literówką, zamiast ostatniego „i” jest „y”) oraz datami życia: 1944-1997. I większa, umieszczona na postumencie, z inskrypcją po wietnamsku i angielsku:
„Partia, władze i ludność Hội An wznieśli ten pomnik, aby dać wyraz swej wdzięczności i uczcić bliskiego przyjaciela Hội An - Kazika”
Pod tym świadectwem, wydanym przez mieszkańców Socjalistycznej Republiki Wietnamu, widnieje data - styczeń 2007 roku - i nazwisko rzeźbiarza. Na postumencie stoją dymiące kadzidła, a w wazonie cięte kwiaty, które składają zarówno miejscowi, jak i turyści. Wokół, na niewielkim skwerze, zwanym Parkiem Kazika, kłębią się tłumy.
19 marca 2017 roku, w 20. rocznicę śmierci Kwiatkowskiego, odbył się w Huế panel dyskusyjny z udziałem osób, które go znały. Ukazała się także książka autorstwa Jacka Zygmunta Matuszaka pod tytułem „Kazimierz Kwiatkowski (1944-1997). Wspomnienie niezwykłego człowieka”.
Architekt z Lublina dostał w Wietnamie dwa przezwiska: „Człowiek z dżungli” i „Znachor”. To pierwsze dlatego, że na początku mieszkał w bambusowym szałasie, a zespół zabytkowych świątyń, w których pracował, otaczał las.
Rola PKZ w misji wietnamskiej
Pytanie o to, jakie okoliczności przywiodły na Półwysep Indochiński architekta urodzonego nieopodal Parczewa, znajduje odpowiedź w szerszym kontekście historycznym. W monumencie poświęconym Kazimierzowi Kwiatkowskiemu, oprócz dziejów Wietnamu podnoszącego się po okrutnym konflikcie oraz historii starożytnych Czamów, wznoszących przed tysiącem lat kunsztowne budynki, natrafiamy także na polskie wątki.
Prowadzą one do powołanego w 1950 roku w Warszawie Przedsiębiorstwa Państwowego Pracownie Konserwacji Zabytków (znanego pod akronimem PP PKZ lub PKZ). Celem tej instytucji było wsparcie przy odbudowie zabytków w zniszczonej po drugiej wojnie światowej Polsce. Specjaliści zatrudnieni w PKZ od samego początku stosowali metody naukowe, a w strukturze przedsiębiorstwa istniały laboratoria i pracownie badawcze. W efekcie, w czasach PRL jednym z najlepszych polskich towarów eksportowych byli konserwatorzy zabytków.
Kiedy z Wietnamu, kraju zniszczonego długotrwałym konfliktem zbrojnym, skierowano do różnych krajów prośbę o pomoc przy ratowaniu kompleksu w Mỹ Sơn, odpowiedzieli tylko Polacy. A dokładniej przedstawiciele lubelskiego oddziału PKZ, gdzie pracował młody, zdolny i wszechstronnie wykształcony architekt, dziś znany wszystkim Wietnamczykom jako Kazik - Kazimierz Kwiatkowski.
tags: #kwiatkowski #kazimierz #strazak