Pożary i Akcje Ratownicze w Kopalni Piast-Ziemowit

Pożary, w tym pożary endogeniczne będące wynikiem samozapłonu węgla, stanowią jedno z największych zagrożeń w kopalniach węgla kamiennego. Zjawisko to, choć rzadkie na przekopach, może pojawić się w miejscach przecięcia pokładów i wymaga natychmiastowej reakcji oraz zaangażowania wielu służb ratowniczych. Poniżej przedstawiamy przegląd incydentów oraz działań prewencyjnych i ratowniczych związanych z pożarami w kopalni Piast-Ziemowit i jej ruchach.

Incydent Pożarowy w KWK Piast Ziemowit (Lędziny) - Sierpień

20 sierpnia, około godziny 14:30, dyżurny SK KM PSP Tychy otrzymał zgłoszenie o pożarze w jednym z budynków na terenie KWK Piast Ziemowit w Lędzinach przy ul. Pokoju. Po dotarciu zastępów na miejsce zgłoszenie zostało potwierdzone - doszło do pożaru miału na taśmociągu z urobkiem. Na miejsce zadysponowane zostały zastępy OSP Lędziny (GBA, GCBA, SLRr), JRG Tychy (GBA, GCBA, SCD - 40,3, SLRr) oraz OSP Bieruń Stary (GCBA) i zakładowa straż pożarna. Po ponad godzinie akcji działania na miejscu zostały zakończone. Górnicy zdołali stłumić pożar w zarodku, ratując swój zakład pracy. W akcji ratowniczej brały udział również zastępy ratownicze sąsiednich kopalń oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Thematic photo of a coal mine conveyor belt after a fire incident, with firefighters present

Pożary Endogeniczne - Czym Są i Dlaczego Stanowią Zagrożenie?

Pożar endogeniczny jest wynikiem samozapłonu węgla spowodowanego niemożnością odprowadzania ciepła z utleniania. Węgiel, kumulując ciepło, może osiągnąć temperaturę graniczną (około 70-80 stopni Celsjusza), po której następuje gwałtowny wzrost do około 300 stopni Celsjusza, prowadzący do pożaru. Często na początkowym etapie nie występuje otwarty ogień, a jedynie wydzielanie gazów, co utrudnia aktywne gaszenie. Zjawisko to jest naturalnym i relatywnie częstym zjawiskiem w kopalniach eksploatujących złoża węgla kamiennego. Do zagrzewania i samozapłonu dochodzi najczęściej w zrobach po wydobyciu węgla. Pożar nie objawia się otwartym ogniem, lecz podwyższeniem temperatury, zadymieniem i wzrostem stężenia tlenku węgla.

Infographic explaining the process of endogenous coal combustion in a mine, showing temperature zones and gas emissions

Mobilizacja w Ruchu Bielszowice - Studium Walki z Pożarem Endogenicznym

Do podobnego zdarzenia doszło również 30 sierpnia w ruchu Bielszowice kopalni Ruda. Dyspozytor zakładu został powiadomiony o wyraźnie zwiększających się stężeniach tlenku węgla, co mogło wskazywać na pożar endogeniczny. Źródło zagrożenia znajdowało się w przekopie południowym na poziomie 1000. Natychmiast ogłoszono akcję ratowniczą, w którą zaangażowano własne zastępy ratownicze ruchu Bielszowice, ratowników z sąsiednich ruchów i kopalń, a także specjalistów z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Organizacja Akcji Ratowniczej

„To była prawdziwa mobilizacja załogi” - wspomina Grzegorz Wątroba, kierownik kopalnianej stacji ratownictwa górniczego. W akcji uczestniczyli specjaliści z różnych dziedzin: ślusarze, telefoniści, elektrycy, cieśle i pracownicy dozoru, którzy ruszyli na pomoc ratownikom. Grzegorz Wątroba dodaje: „Byłem już po pracy, ale na wieść o tym, że mamy pożar, ruszyłem na kopalnię. Została już wyznaczona strefa zagrożenia. Podzielono zadania i wszyscy wzięliśmy się do pracy. W takich momentach najistotniejszą rolę spełnia logistyka. Trzeba było w pierwszym rzędzie zabrać się za organizację transportu materiałów niezbędnych do stłumienia pożaru. Nie można było zwlekać ani minuty. Rozpoczęła się walka z czasem i z naturą”.

Nieprzewidywalna Sytuacja na Przekopie

Pożar endogeniczny na przekopie stanowi prawdziwą rzadkość w kopalniach węgla kamiennego. Zdarzenie to pokazało, jak skomplikowana i nieprzewidywalna jest górnicza rzeczywistość. Paweł Gumułka, kierownik robót górniczych ds. robót przygotowawczych, przewozu dołowego i transportu w ruchu Bielszowice, podkreśla, że przekop jest „sercem kopalni” i zagrożenie dotyczyło całego zakładu. Dzięki zaangażowaniu zastępów ratowniczych i załogi kopalni udało się opanować zagrożenie w zarodku. Akcja trwała niewiele ponad dwie doby. Gdyby nie udało się opanować zagrożenia, doszłoby do zaburzenia wentylacji kopalni, co ograniczyłoby zdolności produkcyjne i wymagałoby ogromnych nakładów sił i środków na ugaszenie rozprzestrzeniającego się pożaru, które mogłoby trwać całymi tygodniami.

Deep Mountain Gold Recovery: Inside an Underground Mining Mission

Metody Pasywne w Walce z Pożarami Endogenicznymi i Profilaktyka

Po wykryciu odpowiednio wysokich, alarmowych stężeń tlenku węgla zadziałają rutynowe procedury, a w takich przypadkach obligatoryjnie rozpoczyna się przeciwpożarową akcję ratowniczą. W sytuacjach, gdzie otwarty ogień nie występuje, stosuje się metody pasywne, takie jak otamowanie i zamknięcie obszaru, w którym wystąpił pożar, a także wtłaczanie azotu lub dwutlenku węgla. Po otamowaniu pożar zazwyczaj wygasa, choć walka z nim może trwać miesiącami.

„Dlatego tak bardzo ważna jest profilaktyka przeciwpożarowa i czujność służb wentylacyjnych na dole. Zwiększyliśmy już częstotliwość pobierania próbek powietrza, aby mieć pełniejszą kontrolę nad sytuacją w tym newralgicznym rejonie. Stosujemy także kamery termowizyjne” - podkreślają służby kopalni, dziękując jednocześnie wszystkim uczestnikom akcji ratowniczej za wzorową postawę i poświęcenie.

Diagram illustrating passive firefighting methods in a mine, including sealing and gas injection

Przykład Pożaru Endogenicznego w Kopalni z 2018 Roku

W dniu 5 marca 2018 roku w kopalni doszło do pożaru endogenicznego w likwidowanej ścianie 384a, w pokładzie 209, na poziomie 650m. Niemetanowy pokład 209, o miąższości od 3,7m do 4,95m, zaliczony został do I stopnia zagrożenia tąpaniami, klasy „A” zagrożenia wybuchem pyłu węglowego oraz piątej grupy skłonności węgla do samozapalenia. Eksploatację pokładu 209 ścianą 384a rozpoczęto w lipcu 2017 roku.

Przebieg Działań

  • Grudzień 2017: Prowadzono prace związane z przygotowaniem ściany do likwidacji.
  • Od 18 lutego 2018: Rozpoczęto prace profilaktyki pożarowej, w tym ograniczono ilość powietrza doprowadzanego do likwidowanej ściany, doszczelniano sekcje i zroby, podawano środki antypirogenne oraz zaczęto podawać azot do zrobów zawałowych.
  • 2 marca 2018: W związku ze wzrostem stężeń tlenku węgla, podjęto decyzję o czasowym wyłączeniu z sieci wentylacyjnej rejonu ściany 384a. Wykonano tamę izolacyjną ze środków chemicznych i murową, rozpoczęto podawanie wody oraz kontynuowano podawanie azotu.
  • 5 marca 2018, godz. 8:45: W związku ze wzrostem ilości tlenku węgla, kierownik ruchu zakładu górniczego podjął decyzję o rozpoczęciu akcji przeciwpożarowej. W ramach akcji wyznaczono strefę zagrożenia, zabezpieczono dostęp i zabudowano linie chromatograficzne do zdalnych pomiarów składu powietrza. Przystąpiono do aktywnego gaszenia pożaru poprzez zintensyfikowanie podawania wody i zatłaczania azotu.
  • Do 9 marca 2018: Podano łącznie około 92 500 m³ azotu i około 14 600 m³ wody, co spowodowało zanik migracji gazów pożarowych, zalanie likwidowanej ściany i ugaszenie pożaru. Po ustabilizowaniu się składu powietrza i braku oznak pożaru, działania zakończono.

Sukces Górników z Ruchu Piast w Likwidacji Ściany 735 (2021)

Górnicy z Oddziału GZL1-P ruchu Piast kopalni Piast-Ziemowit w Bieruniu w styczniu 2021 roku z sukcesem zlikwidowali ścianę 735 w obliczu zagrożenia pożarem endogenicznym. Ściana ta, o długości 166 m i wysokości do 2,3 m, była eksploatowana przez ponad siedem miesięcy. 29 lipca 2020 roku przystąpiono do jej likwidacji.

Wyzwania i Mobilizacja

Górnicy wydobyli kombajn i przenośnik ścianowy, jednak dalsze prace przerwano z powodu wzrostu zagrożenia pożarowego i podjęto decyzję o czasowej izolacji obcinki likwidacyjnej oraz inertyzacji zrobów. Sebastian Szklorz, sztygar oddziałowy Oddziału GZL1-P, przyznaje, że w ruchu Piast występuje bardzo duże zagrożenie pożarowe, a II warstwa pokładu 209 wybierana była pod zrobami dawnych ścian, co stanowiło dodatkowe utrudnienie. „Górnictwo zna sytuacje, gdy do zaizolowanej ściany już nie powrócono i znajdujący się tam majątek poszedł na straty” - zaznacza.

Kontynuowanie likwidacji było uzależnione od szybkości działań Działu Wentylacji. Wyrobiska uszczelniono za pomocą środków chemicznych i betonu natryskowego, rozpoczęto inertyzację zrobów azotem i dwutlenkiem węgla. Prace te posuwały się sprawnie, dzięki czemu 10 stycznia, po niespełna 4 miesiącach izolacji i inertyzacji, zapadła decyzja o przywróceniu obcinki likwidacyjnej ściany 735 do sieci wentylacyjnej. „Operację przeprowadzono na zasadach akcji ratowniczej, dzięki czemu można było ponownie przystąpić do likwidacji wyposażenia ściany. Musieliśmy podkręcić tempo. Skały są bowiem spękane, a to ułatwia migrację powietrza. Podwyższenie temperatury skał i stężenia tlenku węgla w atmosferze kopalnianej zawsze zwiastuje, że będzie dziać się coś niedobrego. Mając tę świadomość, że może dojść do ponownego wzrostu zagrożenia, pracuje się z przysłowiową duszą na ramieniu. Trzeba kurczowo trzymać się przepisów i zasad sztuki górniczej” - opisuje Szklorz.

Mobilizacja całej załogi była tak olbrzymia, że pozostałe 109 sekcji udało się wyrabować w ciągu zaledwie 10 dni. W tym samym czasie zabudowano układ transportu, a po wyrabowaniu sekcji, zdemontowano wszystkie instalacje oraz zaizolowano obcinkę w ścianie 735. Średnia liczba rabowanych sekcji wyniosła 11 na dzień, jednak 14 stycznia zdołano wyrabować ich nawet 18. Sukces ten był możliwy dzięki dobrej organizacji robót i wysokiej dyscyplinie pracy. Wyróżniono przodowych z GZL1-P i GZL2-P, a także górników z Oddziałów WOW-P i GDT1-P oraz służby energomechaniczne. Odzyskany sprzęt wart setki tysięcy złotych zostanie ponownie zabudowany w nowej ścianie.

Deep Mountain Gold Recovery: Inside an Underground Mining Mission

Pożar w Łaźni Kopalnianej KWK Piast-Ziemowit (Bieruń)

W związku z pożarem na trzecim piętrze łaźni kopalnianej w ruchu Piast kopalni Piast-Ziemowit w Bieruniu oraz bliskością wlotu szybu wentylacyjnego dyrektor kopalni podjął decyzję o wycofaniu z wyrobisk załogi. Ma ono charakter prewencyjny. Nikt nie odniósł żadnych obrażeń, a zagrożenie jest tylko teoretyczne - poinformował portal górniczy nettg.pl Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, do której należy bieruńska kopalnia.

Przebieg Akcji na Powierzchni

Ogień zlokalizowano na trzecim piętrze łaźni. Zgłoszenie o pożarze odnotowano o godz. 14:20. W akcji gaśniczej na powierzchni uczestniczą zastępy strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej z Bierunia Nowego, Czarnuchowic, Bierunia Starego oraz załogi z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tychach. Działa też Terenowa Służba Ratownicza z kopalni Piast. Na miejsce skierowano ZRM - Zespół Ratownictwa Medycznego z ambulansem pogotowia ratunkowego. Dowodzenie akcją objął komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Tychach. Z budynku łaźni ewakuowano bezpiecznie 8 osób.

Do Bierunia z Sosnowca dotarł też pojazd specjalny ze sprzętem ochrony dróg oddechowych. „Ponieważ wlot szybu wentylacyjnego znajduje się w odległości około stu metrów od zabudowań łaźni, dyrektor kopalni podjął prewencyjną decyzję o wycofaniu załogi. Na powierzchnię wyjechało około trzystu górników, którzy najprawdopodobniej wrócą w niedługim czasie do pracy pod ziemią” - powiedział portalowi górniczemu po godz. 16 Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy PGG. Przed upływem dwóch godzin akcji ratowniczej pożar w kopalni Piast został skutecznie ugaszony.

Photo of a pithead bath building with fire services vehicles, demonstrating a surface fire response

tags: #kwk #ziemowit #pozar