Burze, choć są zjawiskiem naturalnym, mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, w tym do pożarów wywołanych uderzeniami piorunów. Takie incydenty, choć rzadkie, stanowią realne zagrożenie dla domów i lasów. Poniżej przedstawiamy szczegóły kilku takich zdarzeń, w tym pożaru w Raszowej w gminie Leśnica, oraz ogólne informacje dotyczące przyczyn pożarów i bezpieczeństwa podczas burz.
Pożar domu w Raszowej (gmina Leśnica) po uderzeniu pioruna
Do zdarzenia doszło w Raszowej w gminie Leśnica. Około południa przez gminę Leśnica przeszła burza. Jeden z piorunów, około godziny 12:20, uderzył w dom jednorodzinny w Raszowej. Na skutek wyładowania atmosferycznego na poddaszu domu doszło do pożaru - ogień tlił się pod dachówkami. W związku z tym mieszkańcy zadzwonili pod numer 112, by wezwać pomoc. Na miejscu musiała interweniować straż pożarna.
„Trzy osoby, w tym jedno dziecko, ewakuowały się z domu o własnych siłach” - informuje dyżurny Stanowiska Kierowania Opolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Brygadier Piotr Zdziechowski, rzecznik straży pożarnej w Strzelcach Opolskich, poinformował, że „sytuacja jest już opanowana”. „Obecnie trwa dogaszanie miejsca, w którym nastąpiło wyładowanie elektryczne. Strażacy będą musieli teraz bardzo dokładnie sprawdzić poddasze, by ustalić, czy dom jest już bezpieczny”.

Inne zdarzenia związane z burzami w regionie
Gwałtowne burze przechodzące przez region spowodowały nie tylko pożary, ale także inne szkody. Po gwałtownej burzy, która przeszła przez powiat strzelecki, strażacy odnotowali 10 zgłoszeń. „Intensywne opady deszczu zalały między innymi wyjazd z autostradowego parkingu na MOP-ie Góra Świętej Anny” - dodaje brygadier. Strażacy z OSP Leśnica wypompowywali wodę z zalanej drogi na MOP-ie "Góra św. Anny" przy autostradzie A4.

Pożar w Szczytnej na Dolnym Śląsku
Przez Dolny Śląsk również przechodziły gwałtowne burze. W miejscowości Szczytna w powiecie kłodzkim dom zapalił się od uderzenia pioruna. Jak podaje PAP, strażacy interweniowali już około 30 razy. Pożar w Szczytnej na Dolnym Śląsku był jednym z poważniejszych zdarzeń, gdzie strażacy i mieszkańcy regionu walczyli z żywiołem. Woda zalała drogi, podwórza i piwnice domów, a strażacy wypompowywali wodę z zalanych piwnic. Do tragedii doszło w miejscowości Szczytna w powiecie kłodzkim, gdzie po uderzeniu pioruna wybuchł pożar domu jednorodzinnego.
Pożar gasiło siedem jednostek straży pożarnej. Dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej PSP we Wrocławiu przekazał PAP, że niegroźnie ranny został właściciel budynku.

Przyczyny pożarów: rola człowieka i natury
Choć pożary od uderzenia pioruna to wyjątkowe i rzadkie zdarzenia, stanowią one mniejszość w ogólnej statystyce pożarów. „Gorące i suche lato sprzyja powstawaniu pożarów, ale do samozapłonu w lesie dochodzi niezwykle rzadko” - mówi starszy kapitan Arkadiusz Kaniak, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Zielonej Górze.
Najczęściej to człowiek jest głównym winowajcą. Przyczyną tego, że pożar w ogóle powstaje, są zachowania człowieka. Najczęściej pożar wzniecają ludzie, którzy robią to przez nieostrożność, a często - niestety - celowo. „Niestety w większości przypadków są to świadome podpalenia. Bardzo niedobrze to wygląda - celowe podpalenia wciąż są zmorą lasów” - podkreśla Arkadiusz Kaniak. W małych społecznościach ludzie często doskonale wiedzą, kto podpala.
Zarówno strażacy, jak i leśnicy, prowadzą kampanie uświadamiające już od przedszkola. Arkadiusz Kaniak zaznacza, że stan świadomości społecznej zdecydowanie się poprawił. Mimo to, nie można pozostawać bezradnym wobec osób, do których nie można dotrzeć z przesłaniem. „Nie jest łatwe złapanie takich osób, ale przestrzegam wszystkich, bo mamy coraz większe możliwości” - dodaje Kaniak. Leśnikom i strażakom w sukurs przychodzi nowoczesna technologia. „W lasach jest coraz więcej zamontowanych kamer i wcześniej czy później taki piroman wpadnie” - mówi Kaniak.
Obok celowych podpaleń, nieostrożne używanie otwartego ognia jest najczęstszą przyczyną pożarów. Wybierając miejsce na grilla czy ognisko w plenerze, trzeba zachować daleko posunięte środki ostrożności, a najlepiej nie robić tego wcale, dopóki zagrożenie pożarowe w lasach nie minie.

Pożary lasów wywołane piorunami
Mimo rzadkości, uderzenia piorunów mogą również powodować pożary w lasach. We wtorek podczas przechodzących burz nad regionem doszło do pożaru lasu od uderzenia pioruna. Dzięki szybkiej reakcji leśników oraz strażaków zagrożenie zostało szybko opanowane. Podobny przypadek miał miejsce podczas burz, które przechodziły przez województwo lubelskie, na terenie powiatu janowskiego, w leśnictwie Pikule.
„Uderzenie pioruna było przyczyną wczorajszego pożaru w leśnictwie Pikule. Na szczęście szybka reakcja leśników, 8 zastępów straży i opady deszczu uniemożliwiły dalsze rozprzestrzenianie się ognia. Na szczęście nikt nie ucierpiał” - podkreślono w komunikacie.

Ostrzeżenia meteorologiczne i bezpieczeństwo podczas burz
IMGW wydało ostrzeżenia dla południowo-zachodniej Polski, które obowiązują do późnych godzin nocnych. Prognozowane są kolejne burze, którym miejscami będą towarzyszyć opady deszczu od 20 mm do 30 mm, a lokalnie 40 mm oraz porywy wiatru do 80 km/h (lokalnie 90 km/h). Może też pojawić się grad.
Pracownicy leśnictwa, a także służby ratownicze, przypominają o zasadach bezpieczeństwa. „Podczas uderzenia pioruna drzewo pęka, rozrzucając wokół siebie drzazgi i kawałki drewna” - ostrzegają, wskazując na konieczność unikania schronienia pod drzewami w trakcie burzy.
