Lodówki Beko, pomimo że często reklamowane są jako supertanie chłodziarko-zamrażarki, mogą stwarzać poważne zagrożenie pożarem. Problem ten, sygnalizowany od wielu lat, dotyczy wadliwych modeli i doprowadził do licznych incydentów zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce, niosąc za sobą tragiczne konsekwencje dla użytkowników.
Potencjalne zagrożenie pożarowe ze strony lodówek Beko
Usterka techniczna jako przyczyna pożarów
Jak poinformowała firma Beko, przyczyną pożarów jest usterka czasowego włącznika odszraniania. Wadliwe włączniki automatycznego rozmrażania, pokryte wodą, przegrzewają się i mogą powodować spięcia, co w konsekwencji prowadzi do wybuchu pożaru. Problemy te dotyczą przede wszystkim lodówek wyprodukowanych w latach 2000-2006. Firma Beko wyprodukowała setki tysięcy wadliwych lodówek i zamrażarek, korzystanie z których może skończyć się ich przegrzaniem i wybuchem pożaru.
Incydenty w Wielkiej Brytanii
Na problem zwróciła producentowi uwagę brytyjska straż pożarna po serii podejrzanych pożarów. Londyńska straż pożarna już rok temu ostrzegła firmę Beko, że dochodzenia w sprawie licznych pożarów wskazują na jej lodówki jako ich źródło. W wyniku większej liczby pożarów straż pożarna w Londynie zwróciła się do firmy Beko o sprawdzenie swoich urządzeń i wyeliminowanie usterki. Producent sprzętu domowego Beko przyznał, że jego lodówki mogą stwarzać zagrożenie pożarem. Firma Beko podjęła kroki po śmierci jednej osoby i poparzeniach piętnastu. Ostatnio spłonęło od nich kilka mieszkań w dużym bloku w Bermondsey we wschodnim Londynie. Reklamowane jako super-tanie chłodziarko-zamrażarki Beko powodowały również pożary w innych częściach Wielkiej Brytanii. BBC cytuje liczne przykłady pożarów - od niedawnych, z zeszłego miesiąca, aż po 2007 rok. W samym Londynie w związku z problemami 15 osób zostało rannych, a jedna zginęła - podaje BBC. Choć pierwszy przypadek samozapłonu miał miejsce w czerwcu 2007 roku, to sprawa wyszła na jaw dopiero kilka tygodni temu.

Przypadki pożarów lodówek Beko w Polsce
Pożar lodówki w hipermarkecie w Kaliszu
11 lutego 2023 r. o godzinie 19:58 dyżurny SKKM PSP w Kaliszu otrzymał zgłoszenie o pożarze lodówki w hipermarkecie spożywczym przy ul. Podmiejskiej 20. Na miejscu zdarzenia kierujący działaniami ratowniczymi stwierdził, że pracownicy ugasili pożar lodówki przed przybyciem zastępów straży pożarnej. Działania zastępów straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Na zewnątrz budynku znajdowało się 50 osób, które opuściły sklep przed przybyciem straży, i nikt nie został poszkodowany. Po sprawdzeniu urządzeniem HOT-STICK stwierdzono, że w nadpalonym okablowaniu jest jeszcze napięcie. Następnie został odłączony prąd w lodówce, gdzie doszło do pożaru. Lodówka oraz jej okablowanie zostało sprawdzone kamerą termowizyjną w celu zlokalizowania zarzewi ognia oraz pożaru, którego nie stwierdzono. Działania, które były prowadzone przez trzy zastępy straży pożarnej, trwały niespełna godzinę.
Dramat w Ząbkowicach Śląskich: Spalona lodówka i walka o odszkodowanie
Jedna z lodówek Beko wybuchła w Ząbkowicach - konkretnie 11 grudnia 2021 r. na ul. Zacisze. W mieszkaniu na parterze, gdzie mieszkała kobieta z kotem, wybuchł pożar. Przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej wewnątrz lodówki, które doprowadziło do eksplozji urządzenia. Haliny Widuto na szczęście nie było na miejscu, niestety w domu został mruczek. Na klatce schodowej pojawił się dym, ale sąsiedzi nie wiedzieli, skąd się wydobywa i o godzinie 9:58 wezwali straż pożarną. Strażacy początkowo podejrzewali, że pali się sadza w kominie, szybko jednak zweryfikowali to. Na miejsce przyszła pani Halina i razem ze strażakiem otworzyła drzwi do lokalu. Wtedy buchnął gęsty dym. Strażacy stworzyli rotę, czyli zastęp dwuosobowy, który wszedł z jednym wężem strażackim do mieszkania i zlokalizował oraz ugasił ogień. Nikt z ludzi nie ucierpiał, jednak śmiertelnemu zaczadzeniu uległ kot, pupil pani Haliny. To nie koniec jej dramatu - lokal zupełnie nie nadaje się do zamieszkania. Straż pożarna wyceniła wstępnie szkody na 100 tys. zł. Pani Halina domaga się od firmy Beko odszkodowania. Piotr Bielan, syn pani Haliny, sugeruje, że „Może warto zająć się sprawą pożarów na całym świecie sprzętu Beko?”, wskazując, że w wyszukiwarce Google łatwo znaleźć artykuły o wybuchających lodówkach, a nawet pralkach Beko. Pan Piotr zbiera linki i artykuły z Google na temat wad i wypadków sprzętu tej firmy, które, jak mówi, są stałe, notoryczne z ofiarami śmiertelnymi. Uważa, że warto powiadomić opinię publiczną i klientów. Z początkiem kwietnia pani Halina wysłała do firmy Beko Polska przedsądowe wezwanie do zapłaty, domagając się 150 tys. zł.

Reakcja firmy Beko i wyzwania dla poszkodowanych
Działania producenta i skala problemu
Producent sprzętu domowego Beko przyznał, że jego lodówki mogą stwarzać zagrożenie pożarem. Firma wycofuje część swoich modeli od nabywców w Wielkiej Brytanii, gdzie sprzedała pół miliona tego rodzaju sprzętu. Firma już od grudnia zeszłego roku poszukuje poprzez sklepy nabywców lodówek z wadliwymi włącznikami automatycznego rozmrażania. Rzeczniczka Beko twierdzi, że firma skontaktowała się już z jedenastoma tysiącami nabywców sprzętu ze zidentyfikowanymi numerami seryjnymi z lat 2000-2006. Dotychczas firma skontaktowała się z 11 tys. swoich klientów, ostrzegając ich przed potencjalnym zagrożeniem. Wszyscy właściciele felernych sprzętów mogą sprawdzić na stronie internetowej Beko, czy ich urządzenie znajduje się w grupie ryzyka. W grupie ryzyka znajduje się jednak aż pół miliona Brytyjczyków. Beko do wszystkich właścicieli lodówek i zamrażarek objętych ryzykiem samozapłonu zwróci się osobiście, by jak najszybciej usunąć usterkę.
Lodówka Beko: ustawienia, sterowanie i funkcje panelu sterującego? Jak ustawić lodówkę Beko?
Trudności w uzyskaniu odszkodowania
W przypadku pani Haliny Widuto z Ząbkowic, firma Beko zbywa jej roszczenia. Do sprawy firma Beko zaangażowała likwidatora szkód Martina Szymańskiego z firmy Crawford Polska. Pan Szymański napisał do Piotra Bielana, że „Nasze czynności mają na celu zebranie informacji, jakie pozwolą producentowi marki Beko na sprawne podjęcie decyzji w państwa sprawie” oraz „Do czasu zakończenia naszych czynności, służę państwu jako opiekun sprawy i osoba pierwszego kontaktu”. Jednak kontakt się urwał. Pan Piotr relacjonuje, że „Próbujemy naciskać firmę. Utajnili wyniki ekspertyzy lodówki oraz nie wysłali kopii wyceny szkód, którą zrobił rzeczoznawca”. Próby skontaktowania się z kimś odpowiedzialnym za kontakty z mediami w firmie Beko Polska spotkały się z informacją, że w tej korporacji nie ma rzecznika prasowego. Do Martina Szymańskiego również wysłano pytania o status sprawy i wypłatę odszkodowania, lecz odpowiedzi nie nadeszły.