Wydarzenia związane z potężnym pożarem składu opon w Lubaniu, który miał miejsce 25 marca 2019 roku, wstrząsnęły lokalną społecznością. Incydent ten zapoczątkował intensywne śledztwo, które doprowadziło do zatrzymania i aresztowania Piotra U., właściciela konkurencyjnej firmy, pod zarzutem celowego podpalenia oraz wielu innych przestępstw.
Zdarzenie i akcja ratunkowa
Do pożaru składu opon przy ul. Przemysłowej w Lubaniu doszło w poniedziałkowy poranek, 25 marca 2019 roku, około godziny 6 rano. Ogień wybuchł na składowisku zużytych opon koło budynku przy zakładzie wulkanizacyjnym, skąd szybko przedostał się do magazynu.
W wyniku zdarzenia spłonął magazyn, w którym znajdowało się kilka tysięcy opon. Sprawcy usiłowali również podpalić sąsiedni budynek, wybijając okno i wlewając do pomieszczenia substancję łatwopalną, jednak na szczęście nie udało im się wzniecić pożaru w tej części. Śledztwo wykazało, że doszło do celowego podpalenia.

Na miejsce zdarzenia skierowano ponad dwadzieścia jednostek Straży Pożarnej z Lubania i Powiatu Lubańskiego oraz z powiatów bolesławieckiego, zgorzeleckiego, lwóweckiego, jeleniogórskiego oraz wałbrzyskiego. W sumie w akcji gaśniczej brało udział 25 jednostek straży. Jak przekazał oficer prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Lubaniu Mariusz Kadłubowski, dogaszanie ognia trwało jeszcze wiele godzin. Pożar był opanowany, ale budynek, w którym doszło do pożaru, był kryty blachą, co utrudniało dotarcie do źródła ognia.
Śledztwo i aresztowanie
Dzięki wytężonej pracy lubańskiej policji udało się powiązać kilka zdarzeń, co doprowadziło do przedstawienia zarzutów Piotrowi U. Policjanci Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu zabezpieczali miejsce zdarzenia, a na miejscu pracował biegły z zakresu pożarnictwa w celu ustalenia dokładnej przyczyny pożaru.
Pożar w Lubaniu
Z podejrzanym wykonano czynności i skierowano wniosek o areszt. Wczoraj Sąd Rejonowy w Lubaniu zastosował areszt na trzy miesiące wobec Piotra U. Sąd podzielił argumentację prokuratury, uznając, że materiał dowodowy wysoko uprawdopodabnia popełnienie przestępstw przez podejrzanego. Istniały również przesłanki w postaci zagrożenia surową karą, obawy matactwa i obawy popełnienia nowego ciężkiego przestępstwa.
Zarzuty i wcześniejsze incydenty
Piotr U. usłyszał łącznie siedem zarzutów dotyczących różnych sytuacji. Głównym zarzutem było sprowadzenie zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru składu opon. Prokuratura uznała, że to działanie miało na celu doprowadzenie konkurenta do zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej. Łukasz Chrapek, zastępca Prokuratora Rejonowego w Lubaniu, potwierdził, że zarzuty dotyczyły zarówno zdarzenia z poniedziałkowego poranka, jak i wcześniejszych incydentów.
Wśród postawionych zarzutów znalazły się również:
- Próba zniszczenia mienia poprzez podpalenie pojazdu.
- Posiadanie substancji psychotropowych.
- Prowadzenie samochodu pomimo decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami.
- Uszkodzenie mienia.
Kontekst działalności konkurencyjnej i dodatkowe ustalenia
Piotr U. jest właścicielem jednego z dwóch konkurencyjnych zakładów oponiarskich, działających na terenie nieruchomości, gdzie doszło do pożaru. Śledztwo ujawniło, że akt podpalenia był prawdopodobnie wynikiem konfliktu konkurencyjnego.
Ustalono również, że w październiku 2018 roku na terenie tego samego zakładu doszło do zniszczenia ponad 400 kompletów opon o łącznej wartości przekraczającej 80 tysięcy złotych, poprzez ich poprzecinanie ostrym narzędziem. Czynu tego dopuścił się również Piotr U. Dodatkowo, w marcu 2019 roku miał on wielokrotnie grozić swojemu konkurentowi podpaleniem użytkowanych przez niego nieruchomości.
W ramach śledztwa Prokuratura Rejonowa w Lubaniu zleciła przeszukanie w jednym z miejscowych zakładów pogrzebowych, którego właścicielem jest ojciec Piotra U. Podczas przeszukania policjanci znaleźli tam 30 gramów metamfetaminy i marihuanę, które były ukryte w urnie.