Problem nielegalnych wysypisk i składowisk odpadów to wciąż duże wyzwanie dla wielu gmin, a teren gminy wiejskiej Lubin nie jest wyjątkiem. Pożary na tych składowiskach są powracającym zjawiskiem, budzącym poważne obawy mieszkańców i władz.

Wyzwania związane z dzikimi wysypiskami w gminie Lubin
Wójt Kielan, odnosząc się do sytuacji, tłumaczy, że liczba dzikich wysypisk sukcesywnie z roku na rok się zmniejsza. W 2015 roku takich wysypisk było ponad 40, natomiast obecnie jest ich około 20. Niestety, jak przyznaje wójt, są to często duże wysypiska. Po stwierdzeniu takiego wysypiska władze muszą podjąć działania administracyjne, zgodne z przepisami.
Cykl pożarów składowiska w Kłopotowie
Składowisko odpadów w Kłopotowie koło Lubina mieszkańcy nazywają wręcz spalarnią. Nic dziwnego - w ostatnich trzech latach doszło tam do czterech pożarów. Mieszkańcy obawiają się o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Krytykują, że od trzech lat konsekwentnie w czasie wakacji w Kłopotowie „utylizuje” się odpady poprzez „samozapłon”, kosztem ich zdrowia i zdrowia ich dzieci. Proponują zbiorowy pozew do sądu o odszkodowanie za utratę zdrowia i dyskomfort życia, wierząc, że wtedy właścicielowi nie będzie się opłacało zwożenie śmieci do Lubina. Ostatnia akcja gaszenia pożaru na składowisku odpadów w Kłopotowie trwała 48 godzin. Wieczorem sąsiadujące z wysypiskiem miejscowości spowił gryzący i duszący dym, a przerażeni mieszkańcy mówili nawet o potrzebie ewakuacji.
Pożary składowisk śmieci. „Zarobić można 5-10 milionów” (UWAGA! TVN)
Wielokrotne interwencje straży pożarnej
20 sierpnia 2017 roku około godziny 18:00 Stanowisko Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lubinie odebrało serię zgłoszeń o kłębach dymu, które wydobywały się w okolicach miejscowości Kłopotów. Pierwsze zastępy przybyłe na miejsce zdarzenia zastały duży pożar. Płomieniami objęte były odpady, które były składowane na prywatnym składowisku śmieci. Kierujący Działaniem Ratowniczym niezwłocznie poprosił o zadysponowanie dodatkowych sił i środków. Na miejsce zdarzenia zadysponowano większość ciężkich pojazdów ratowniczo-gaśniczych z terenu powiatu lubińskiego, w tym jeden zastęp z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego. Strażacy niezwłocznie rozpoczęli budowę linii gaśniczych. Woda była podawana na ogień bez przerwy; nieopodal wysypiska znajdował się ciek wodny, z którego strażacy pompowali wodę do wozów, a następnie podawali ją bezpośrednio w miejsce pożaru poprzez linie gaśnicze. Po około dwóch godzinach pożar został opanowany. W ubiegłym roku, przed tym incydentem, doszło do pożaru w tym samym miejscu, wówczas z ogniem walczyło 7 zastępów PSP i OSP.
12 kwietnia 2021 roku po godzinie 18:00 na terenie składowiska w Kłopotowie gmina Lubin doszło do kolejnego pożaru. Do działań skierowano zastępy straży pożarnej z JRG Lubin, a ze względu na duże zapotrzebowanie na środki gaśnicze zadysponowano wsparcie w postaci zastępów OSP z powiatu lubińskiego. Pożar udało się opanować po kilkunastu minutach i, co ważne, ogień nie przedostał się na sterty odpadów.

Prawdopodobne podpalenie i dochodzenia prokuratury
Wczorajszy pożar (odnosząc się do jednego z incydentów zgłoszonych w artykule) był prawdopodobnie wynikiem podpalenia, które wybuchło ok. godz. 19:00 na terenie nielegalnego składowiska odpadów w Kłopotowie. Zapalił się budynek magazynu, w którym składowane były pojemniki. Informację o pożarze zgłoszono na numer 112. Do działań skierowano trzy zastępy straży pożarnej JRG Lubin, zadysponowano również cztery zastępy OSP z terenu gminy Lubin, dwa z Zimnej Wody oraz Niemstowa i Księgienic. Pożar udało się opanować po kilkunastu minutach, a ogień nie wydostał się z wnętrza magazynu. Okoliczności zdarzenia bada policja, która prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Działania Starostwa Powiatowego i wyniki badań
Starostwo Powiatowe w Lubinie na wniosek mieszkańców ponad rok temu cofnęło pozwolenie na zwożenie śmieci do Kłopotowa. Od kilku miesięcy Starostwo czeka na decyzję wójta gminy wiejskiej Lubin w sprawie tego, kto zlikwiduje to nielegalne składowisko. Po jednym z pożarów głogowska prokuratura wszczęła śledztwo, w ramach którego prokurator ustalił, że odpady w Kłopotowie były składowane niezgodnie z przepisami. Badanie zabezpieczonych próbek gleby z terenu składowiska wykazało m.in. znaczne przekroczenie dopuszczalnej zawartości ołowiu, cynku i miedzi.

Pożar składowiska odpadów pod Niemstowem
Paliło się także składowisko odpadów na terenie byłej żwirowni pod Niemstowem. Ogień zauważono około godziny 18:00. Na miejscu pracowało kilka zastępów straży pożarnej, którzy opanowali ogień. Pożar ten był już kolejnym, który miał miejsce na terenie gminy wiejskiej Lubin. Zastęp, który udał się na miejsce jako pierwszy, zlokalizował, że paliło się dzikie wysypisko śmieci na powierzchni około 300 metrów kwadratowych. Działania strażaków polegały na gaszeniu tego wysypiska. Po wstępnym przygaszeniu strażacy za pomocą wideł i łopat rozrzucali tlące się resztki i dogaszali je wodą.
Największy incydent w historii regionu
Do największego pożaru na składowisku w okolicy doszło pod koniec lipca 2015 roku, co świadczy o długotrwałym charakterze problemu w regionie.
tags: #lubin #pozar #skaldowiska