Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, który miał być czasem spokoju, rodzinnego obiadu i radości, dla jednej z rodzin z Luzina na zawsze pozostanie wspomnieniem pożaru. W jednej chwili zniszczył on to, co budowali przez ponad 20 lat. Tragedia wydarzyła się przy ulicy Asnyka w Luzinie, gdzie ogień pochłonął poddasze i piętro budynku mieszkalnego.
Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa
Zgłoszenie o pożarze służby otrzymały 25 grudnia o godzinie 14:19. Ogień pojawił się na poddaszu budynku mieszkalnego. Rodzinny obiad zamienił się w koszmar, a świąteczną atmosferę rozbił huk pękających szyb. Pożar powstał niezauważenie, a mieszkańcy zorientowali się, że płonie piętro, zbyt późno. Próbowano użyć kilku gaśnic, jednak ilość gęstego dymu była tak duża, że nie było widać płomieni. Zanim na miejsce dotarli strażacy, z domu ewakuowało się sześć osób, w tym dwoje dzieci.

W akcji gaśniczej uczestniczyły dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz cztery zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej. Dzięki szybkiej i profesjonalnej akcji strażaków z OSP Luzino, OSP Zelewo i JRG 1 Wejherowo udało się uratować część domu. Rodzina jest ogromnie wdzięczna strażakom, podkreślając, że bez ich interwencji straty byłyby jeszcze większe.
Skala zniszczeń
Na oczach rodziny rozpadał się dobytek budowany przez ponad dwie dekady. Najbardziej ucierpiały pokoje mieszkalne najmłodszych. Spłonęły łóżka, ubrania, książki i osobiste pamiątki. Całe piętro oraz poddasze zostały doszczętnie zniszczone. Stopiły się przewody w ścianach, co oznacza konieczność całkowitej wymiany instalacji elektrycznej. Do wymiany są również okna, podłogi, część krokwi i wiele innych elementów konstrukcyjnych.
"Miasto Ruin" - oficjalny trailer - Muzeum Powstania Warszawskiego
Apel o pomoc
Dziś, gdy sąsiedzi pomagają usuwać zwęgloną wełnę mineralną, a rodzina próbuje zdobyć podstawowe ubrania dla dzieci, jedno jest pewne: droga do normalności będzie długa i kosztowna. Skala zniszczeń znacznie przekracza możliwości finansowe poszkodowanych. Nie ma też słów, które mogą opisać wdzięczność za pomoc sąsiadów, którzy przynosili koce, zapewnili nocleg i wspierali emocjonalnie. Jednak koszty powrotu do normalności przekraczają zasoby rodziny.
Rodzina apeluje o pomoc - o wsparcie finansowe, udostępnianie informacji i modlitwę. Proszą o wsparcie, aby mogli odbudować swój dom i odzyskać choć część utraconego spokoju.
tags: #luzino #pozar #na #paraszynskiej