Nowe wozy strażackie i sprzęt ratowniczy dla Ochotniczych Straży Pożarnych

W ostatnich tygodniach wiele jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) w Polsce wzbogaciło się o nowoczesny sprzęt, co znacząco poprawia ich zdolność do działania i bezpieczeństwo mieszkańców. Dostawy te obejmują zarówno nowe wozy strażackie, jak i specjalistyczne łodzie ratownicze oraz inne wyposażenie.

Thematic photo of a modern fire truck with firefighters in front of it

Projekt "Bezpieczne Kujawy i Pomorze": Nowy sprzęt dla 26 jednostek OSP

W Kujawsko-Pomorskiem nowe wozy, łodzie i sprzęt ratowniczy trafiły do 26 jednostek OSP. W Toruniu druhowie z 26 jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej odebrali nowoczesny sprzęt, w tym 16 wozów i 10 łodzi ratowniczych. Jest to część większego projektu o nazwie „Bezpieczne Kujawy i Pomorze”, wartego aż 43 miliony złotych. Inicjatywa ta stanowi odpowiedź na konkretne potrzeby strażaków, którzy każdego dnia walczą o bezpieczeństwo mieszkańców - od gaszenia pożarów, przez wypadki drogowe, po akcje ratunkowe na wodzie. Jak podkreślają strażacy, nowe wyposażenie to nie luksus, ale konieczność, gdyż stare wozy pamiętają czasy, gdy zaczynali pracę najstarsi w straży. Sytuacji, w których muszą działać, jest coraz więcej: wichury, podtopienia, wypadki. Mimo że samorząd wojewódzki chwali się wysokim nasyceniem sprzętem, strażacy patrzą na to bardziej praktycznie. - Każda nowa motopompa, każdy wóz to dla nas realna pomoc - zaznacza jeden z nich. Pieniądze na zakupy pochodzą z unijnych funduszy (FEdKP 2021-2027), a także z budżetów gmin i Państwowej Straży Pożarnej. Druhowie jednak wiedzą, że sprzęt to tylko część układanki; potrzeba też ludzi - młodych, chętnych do działania, gotowych poświęcić wolny czas i często własne zdrowie dla innych.

185-lecie OSP Padew Narodowa: Nowy wóz i "pechowe" poświęcenie

Ochotnicza Straż Pożarna w Padwi Narodowej świętowała 185-lecie swojego istnienia. Podczas uroczystości, która odbyła się w sobotę, strażacy otrzymali nowoczesny wóz strażacki. Na jubileusz przybyło wielu gości, w tym politycy - od parlamentarzystów po przedstawicieli władz lokalnych, jak relacjonuje serwis hej.mielec.pl. Uroczystość rozpoczęła się od mszy świętej, a następnie odbył się uroczysty apel. Głos zabrała również posłanka Krystyna Skowrońska z Koalicji Obywatelskiej. Nowy pojazd został sfinansowany z kilku źródeł, a jego koszt to 810 tys. złotych.

Incydent z poświęceniem wozu

Przyszedł czas na symboliczne "poświęcenie" nowego pojazdu. Nagranie z tego wydarzenia, na którym widać próbę rozbicia butelki o wóz, podbija internet. Na filmie widać, że najpierw próbowała ją rozbić o wóz posłanka, ale jej się nie udało, po czym podniosła ręce w geście poddania się. Nowy wóz strażacki i to nagranie szybko stały się hitem w sieci, a internauci chętnie komentowali filmik. Niektórzy dopatrują się w nim złych znaków. - "To zły przesąd…" - czytamy w jednym z komentarzy, a inna internautka dodaje: - "Pani poseł pecha przyniosła".

Geneza przesądu

Warto wspomnieć, że przesąd związany z rozbijaniem butelki (zwykle szampana) o nowy pojazd dotyczy najczęściej statków, ale coraz częściej także pociągów, samolotów czy właśnie wozów strażackich. Jeśli butelka się nie rozbije, uważa się to za zły znak - może przynieść pecha nowemu pojazdowi, jego załodze lub przyszłym "misjom". Tradycja ta pochodzi z ceremonii wodowania statków, gdzie rozbicie butelki miało symbolicznie "oddawać" statek pod opiekę bogów morza i zapewniać mu pomyślność.

Naval Traditions: Baptism of the Ship

Nowoczesny wóz dla jednostki w Wejherowie

Nowy nabytek zasilił również szeregi wejherowskiej jednostki ratowniczo-gaśniczej. Do tej pory na wyposażeniu strażaków był 13-letni, nieco wysłużony wóz. Nowy pojazd trafił do Wejherowa w ramach realizowanego od dwóch lat programu pod nazwą „Infrastruktura i Środowisko - Usprawnienie Systemu Ratownictwa na Drogach Etap IV”. Ten projekt, wsparty z funduszy unijnych, ma na celu usprawnienie krajowego ratownictwa drogowego. - Jesteśmy już po odbiorze samochodu ratowniczo-gaśniczego. Cieszy nas fakt, że wóz jest z pełnym i kompletnym wyposażeniem i pomieści większą ilość strażaków w kabinie - podkreśla st. kpt. Obecny wóz może pomieścić tylko trzy osoby, natomiast w nowym do akcji może się udać nawet sześć. Koszt zakupu to blisko 1 milion 200 tysięcy złotych. Jak czytamy na stronie producenta, samochody zostały zabudowane na podwoziu marki Man 18.320 z silnikiem o pojemności 6871 cm3 i mocy 320 KM, z napędem 4x4 przenoszonym za pomocą manualnej skrzyni biegów. Nowy wóz jest już po odbiorze technicznym, a do pierwszej akcji wyjedzie w połowie września.

OSP Pławno: Strażacy zbudowali wóz samodzielnie

Druhowie z OSP w Pławnie koło Radomska w Łódzkiem wyróżniają się, ponieważ jeżdżą do akcji własnoręcznie złożonym samochodem. Przez dwa lata, po godzinach pracy, pracowali nad zamianą dwóch wycofanych z użytkowania policyjnych aut w pojazd strażacki. - Teraz jesteśmy niesamowicie dumni z naszego nowego samochodu - mówi prezes OSP Pławno, Zbigniew Kowalczyk. Szczególną chwilą zwątpienia był moment, gdy ich wóz musiał przejść aż cztery badania techniczne na stacji diagnostycznej, aby mógł być dopuszczony do ruchu. Wynikało to z faktu, że druhowie przerobili samochód dostawczy z dwoma miejscami siedzącymi na auto specjalistyczne, strażackie, wyposażone w siedem miejsc. Dodatkowo zamontowali hak holowniczy. Zmienili także konstrukcję karoserii, gdyż dawna więźniarka zyskała dodatkowe szyby boczne. Dzięki tym modyfikacjom, samochód może zabrać cały zastęp strażacki, pompę i sprzęt przydatny na przykład przy usuwaniu połamanych drzew.

tags: #lyna #dostali #woz #strazacki