Dramatyczne pożary w serialu „M jak miłość”

Serial „M jak miłość” wielokrotnie zaskakiwał widzów dynamicznymi i dramatycznymi wydarzeniami. Jednym z powtarzających się motywów, który wzbudza silne emocje, są pożary. Od płonących domów i miejsc pracy po sytuacje zagrożenia życia, ogień stawał się katalizatorem wielu kluczowych zwrotów akcji i prowadził do tragicznych konsekwencji dla bohaterów.

Pożar na budowie wymarzonego domu Franki i Pawła (odcinek 1908)

Kolejna tragedia po śmierci Franki (Dominika Kachlik) rozegra się w 1908 odcinku „M jak miłość”, miesiąc po pogrzebie żony Pawła (Rafał Mroczek). Pogrążeni w żałobie bliscy Zduńskiego usłyszą przerażającą wiadomość o pożarze domu Franki i Pawła. Kiedy do Barbary (Teresa Lipowska) także dotrze informacja, że ktoś zniszczył wszystko na budowie i podłożył ogień, seniorka rodu od razu domyśli się, że to sprawka jej wnuka, że Paweł musiał tak postąpić.

Zniszczenia na budowie będą bardzo duże. Spłonęło całe drewno przeznaczone na budowę, a szalunki zajęły się ogniem. Przez akcję gaśniczą cały plac budowy został zalany. Policja jest na miejscu, zabezpiecza ślady, jednak brakuje monitoringu w okolicy. Dla Barbary stało się jasne, że to Paweł podpalił dom, który budował dla Franki. Barbara rozumiała jego desperację: „To Paweł, to jego robota... Biedny ten nasz Paweł. Ja go rozumiem. Tyle złego się ostatnio wokół niego działo. Ta budowa to przecież było ich marzenie, a teraz... Widocznie musiał tak zrobić.”

Zniszczona ogniem budowa domu Pawła i Franki

Pożar na Deszczowej - zagrożenie dla Lenki i Mikołaja (odcinek 1583)

W 1583. odcinku „M jak Miłość”, na widzów czekało mnóstwo dramatycznych wydarzeń. Na Deszczowej wybuchł pożar! Okazało się, że ojciec Kingi postanowił świętować Sylwestra i zgromadził w domu córki cały arsenał fajerwerków. Niestety, sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, a przyniesione do domu fajerwerki nagle zapaliły się. W mieszkaniu Kingi i Piotrka, gdzie są dzieci - Lenka i Mikołaj - dym szybko zaczął ogarniać kolejne pomieszczenia. Ojciec Kingi, Marszałek (Emilian Kamiński), rzucił się do gaszenia pożaru, ale dzieci znalazły się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. „Lenka, Misiek, tu jest pełno dymu… Uciekajcie stąd!!!” - krzyczał dziadek. Kinga i Piotrek spędzali czas w bistro, zupełnie nieświadomi zagrożenia, w jakim znalazły się ich dzieci.

Akcja ratunkowa i zadymienie w domu na Deszczowej

Dramatyczny finał sezonu - pożar domu Mostowiaków

Zniszczenie domu Mostowiaków było dla bohaterów jak koniec świata. Kacper Kuszewski, odtwórca roli Marka Mostowiaka, wspominał pracę nad scenami pożaru: „Cała ekipa miała dreszczyk emocji. Strachu nie miałem prawa czuć, bo wszystko było dobrze zaplanowane. Na miejscu była straż pożarna i wszyscy czuwali nad bezpieczeństwem scen. To była duża przygoda. No i popchnęło to akcję serialu do przodu”. Aktor zdradził również, że choć wszyscy mieli dublerów do scen wbiegania do płonącego budynku, on sam zdecydował się nagrać jedną scenę bez kaskadera. „Wiedziałem, że lepiej będzie to wyglądało w kamerze, więc sam biegałem przez ten ogień” - dodał. Kaskaderzy wykonali dużą pracę w trakcie prób, sprawdzając, czy sytuacja jest bezpieczna.

M jak miłość - Pożar w Grabinie - scena z odc. 1151

Pożar w domu Kiemliczów - Jagoda cudem unika śmierci (odcinek 1763)

W 1763. odcinku „M jak miłość”, który widzowie TVP2 mogli zobaczyć 4 grudnia, doszło do pożaru w domu Kiemliczów. Pod nieobecność Tadeusza (Bartłomiej Nowosielski) w budynku wybuchł ogień, w którym mocno ucierpiała jego partnerka, Jagoda (Katarzyna Kołeczek). Mężczyzna wyniósł nieprzytomną małżonkę z płonącego budynku i natychmiast oddał w ręce lekarzy. Lekarze stwierdzili: „Jest nieprzytomna, wydolna krążeniowo, ale niedobrze to wygląda... Poparzenie twarzy jest poważne. Duże ryzyko poparzenia dróg oddechowych i zatrucia dymem.” Kiemlicz nie mógł sobie wybaczyć, że naraził Jagodę na niebezpieczeństwo. Pożar połączył z działaniem Oli, która od pewnego czasu burzyła spokój zakochanych. Tadeusz, Staszek (Sławomir Holland) i Krystyna (Dorota Chotecka) domyślili się, że Aleksandra mogła również podtruwać Jagodę.

Tadeusz ratujący Jagodę z płonącego domu

Incydenty pożarowe związane z Franką - od małego pożaru po poród (odcinek 1866)

W 1866 odcinku „M jak miłość” nie zabrakło wzruszeń i niespodziewanych zwrotów akcji. Franka najpierw wywołała mały pożar w bistro, a następnie zaczęła rodzić! Kobieta trafiła do szpitala pod eskortą strażaków, co z pewnością było niezapomnianym wydarzeniem. Po kilku godzinach na świat przyszedł jej syn, Antoni Lucjan Zduński. Emisja tego odcinka miała miejsce 15 kwietnia na antenie TVP2.

Strażacy eskortujący Frankę do szpitala

Pożar pubu „Oaza” - dramat w miejscu pracy Pawła

W pubie „Oaza”, w którym pracuje Paweł Zduński (Rafał Mroczek), doszło do tragedii. Gangsterzy podpalili lokal. Najbardziej ucierpiała Sylwia (Anna Gzyra), która doznała ciężkiego poparzenia i trafiła na intensywną terapię. Szef klubu, Jan Zawadzki (Jacek Lenartowicz), przysiągł Sylwii, że znajdzie sprawców jej dramatu, a także dołoży się do jej operacji plastycznej.

Płonący pub Oaza

tags: #m #jak #milosc #pozar