Madka: Geneza, Charakterystyka i Społeczny Wpływ Memu

Zjawisko "madki", pierwotnie kojarzone z internetowym memem, stało się przedmiotem analiz społecznych, ujawniając złożony obraz kobiet prezentujących roszczeniową postawę w kontekście posiadania dzieci. Anna Szymanik-Kostrzewska, w rozmowie z Katarzyną Adamczak z Interia.pl, szczegółowo opisała definicję, genezę i konsekwencje tego zjawiska.

Kim jest "madka"? Definicja i Cechy

Madka to, według Anny Szymanik-Kostrzewskiej, "zestawienie kilku niezbyt miłych cech we wzór zachowania roszczeniowego". Z jej badań wyłania się obraz kobiety, która uważa, że skoro ma dziecko, to jest lepsza od innych - zwłaszcza tych bezdzietnych. Co więcej, uważa, że skoro ma potomstwo, to jej się "należy". Słynne "500+" było pieniędzmi dla dziecka, nie "ZA" dziecko, jednak madki często wybierają tę drugą opcję interpretacji. Wprowadzenie programu socjalnego zbiegło się z wysypem pań, które wyszły z założenia, że skoro mają dziecko, to powinny coś dostać za darmo i zaczęły się tego domagać. Jest to dosyć kontrowersyjne, a ludzie się temu dziwią i czują się oburzeni taką postawą.

Charakterystyczne dla madek jest to, że stawiają się wyżej niż osoba, od której czegoś chcą. Pomijają prośby grzecznościowe, takie jak "proszę" czy "dziękuję", przyjmując postawę "daj mi, bo ja mam dzieci" lub słynne "chorom curke" - w korespondencji zapisywane z błędami ortograficznymi. Często istnieje podejrzenie, że są to osoby, które intelektualnie funkcjonują dosyć nisko, nie są inteligentne.

"Madki" - Mit czy Rzeczywistość?

Gdy Anna Szymanik-Kostrzewska zaczynała badania, sądziła, że madki to jedynie internetowy mem, że takie osoby nie istnieją. Tymczasem okazało się, że w grupie niemal 750 ankietowanych osób, aż 66 proc. miało kontakt w cztery oczy z takimi roszczeniowymi matkami, a 71 proc. zetknęło się z nimi przez internet lub telefon. Potwierdza to, że zjawisko to nie jest mitem, a takie kobiety faktycznie istnieją w społeczeństwie.

kobieta z dzieckiem, której twarz wyraża roszczeniowość, stylizowana na karykaturę internetowego memu

Geneza Fenomenu "Madki"

Odpowiedź na pytanie, dlaczego madki są madkami, można odnieść do statystyk z badań społecznych. W dobrowolnej, anonimowej ankiecie, w której wzięło udział 744 osoby w wieku od 15 do 58 lat (z czego 3/4 stanowiły kobiety), respondenci podzielili się swoimi przekonaniami i wiedzą na temat madek. Ponad 70 proc. badanych uważało, że są to osoby niezainteresowane pracą, która pozwoliłaby im utrzymać siebie i dzieci. Według 80 proc. ankietowanych madki uważają za niesprawiedliwy fakt posiadanie dzieci, dlatego dążą do wyrównania tej niesprawiedliwości poprzez domaganie się pieniędzy od bezdzietnych.

W badaniu, ponad 90 proc. respondentów uważało, że to programy socjalne utwierdziły madki w przekonaniu, że jako matkom więcej im się należy. Dla ponad 70 proc. respondentów, osoby prezentujące taką postawę są zbyt ograniczone intelektualnie, by zrozumieć, że nie wszystko mogą dostać za darmo. Ponad 80 proc. było zdania, że portale internetowe i strony typu "oddam za darmo" utwierdziły te kobiety w przekonaniu, że wszystko można w ten sposób uzyskać. Wreszcie, zdaniem 85 proc. badanych, matki, których dzieci chorują, uważają to za niesprawiedliwość losu, a otrzymywanie dóbr materialnych za darmo jest rodzajem - w przekonaniu madek - wyrównania tej niesprawiedliwości.

Należy jednak zaznaczyć, że są to opinie respondentów o madkach, ponieważ zbadanie takiej osoby jest praktycznie niemożliwe. Po pierwsze, niewiele kobiet przyznaje się do prezentowania takiej postawy, a po drugie, rzadko ujawnia się ona w kontaktach osobistych. Madki dają się poznać dopiero pośrednio przez portale internetowe czy media społecznościowe, dlatego tak trudno jest zbadać tak zwaną "kulturę dej".

Metody Działania i Roszczeniowość

Madki często stosują szantaż emocjonalny, przejawiający się w stwierdzeniach typu "mnie możesz żałować, ale dziecku...". Problem leży w niezrozumieniu przez madki, że społeczeństwo nie ma obowiązku pomagać cudzym dzieciom. Obowiązek ten dotyczy sytuacji zagrożenia życia i zdrowia, a nie np. kwestii nowego komputera. Jest to również postawa charakterystyczna dla madki, która uważa, że skoro wychowuje dziecko, to ma także prawo do zapewniania sobie wygód, bo przecież tak bardzo się poświęca.

Kłopot z madkami polega również na tym, że są to osoby, które nie przyjmują argumentacji i nie da się ich przekonać. Stawiają na swoim za wszelką cenę. Natomiast w sytuacji, gdy się im nie ustąpi, obrażają się, a nierzadko stosują także agresję słowną. Jest to zjawisko niebezpieczne, ponieważ społeczeństwo nie zawsze umie sobie radzić z roszczeniowością i agresywnością madek, a wyśmiewanie takiego zachowania jest czasem jedynym, co pozostaje.

Wpływ Fenomenu na Społeczeństwo i Stereotyp Matki

Zjawisko madek bywa bagatelizowane. Żartujemy z "roszczeniowej baby", ale problem jest poważny, ponieważ roszczeniowa postawa będzie miała implikacje, gdyż te kobiety przekażą negatywne wzorce następnym pokoleniom. Trudno jednoznacznie określić, czy madki starają się być dobrymi matkami. Wiadomo, że madka nie jest zbyt inteligentna, na pewno jest kłótliwa, ale niekoniecznie patologiczna. Zdecydowanie zaś uważa się za najlepszą - za wzór do naśladowania, a to już niebezpieczne zjawisko.

Chociaż madka często kojarzona jest z młodą kobietą, badania pokazują, że madką może być również dojrzała pani. Fenomen ten nie jest zjawiskiem nowym, ale powszechny dostęp do internetu ujawnił go, ukazując, jak dużą grupę stanowią te kobiety.

Istnienie madek niestety może negatywnie wpłynąć na postrzeganie "zwykłych" matek. Jak wspomina Emilia Bańczyk w artykule "Internetowa madka jako wariant stereotypu współczesnej matki", zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem, słusznie promowane, przez stereotyp madki może być odbierane jako "madkizm". W sytuacjach, gdy matki mają do czynienia z dziećmi o specyficznych potrzebach (np. z ADHD, zaburzeniami ze spektrum autyzmu czy niepełnosprawnością), ich zachowanie może być mylnie uznane za "madkowate" domaganie się specjalnego traktowania dla "rozwydrzonego bachora". Dodatkowo, na matkach spoczywa obecnie ogromna odpowiedzialność społeczna za dziecko, co potęguje ryzyko niesprawiedliwej oceny.

infografika przedstawiająca cechy

Czy Postawa "Madki" jest Patologiczna?

Postawę madek można uznać za pewną nieprawidłowość w funkcjonowaniu. Można tu mówić o specyficznych schematach poznawczych, czyli sposobach myślenia o świecie, które sprawiają, że informacje z nimi zgodne są akceptowane, a niezgodne - odrzucane. Na zasadzie: "przedmioty oddawane za darmo dla potrzebujących mam, bo mi już niepotrzebne" - tak, ale "sprzedaję, kto pierwszy, ten lepszy, każdy może kupić" - niesprawiedliwość, tak nie powinno być, przecież ja mam dziecko.

W badaniu ponad połowa respondentów uznała, że madka nie umie odmówić dziecku, więc nie przyjmuje też odmowy, która dotyczy jej samej. Blisko połowa upatrywała źródła zachowań madek w przekazie pokoleniowym - od ich matek, które wcześnie zachodziły w ciążę, żyły z "socjalu" i taki wzór postępowania przekazały córkom. Ponad 70 proc. wskazało, że nacisk społeczny na bycie "idealną matką, która ma wszystko" sprawia, że madki też chcą "mieć wszystko". Jeśli uznać postawę madek za patologiczną, a na pewno takie patologiczne przypadki się znajdą, warto podkreślić, że to nie bierze się znikąd. Być może to współczesny świat sprzyja byciu madką.

Jak Radzić Sobie z Fenomenem "Madki"?

Najczęstsza rada internautów to: "nie karmić trolla". Oznacza to, aby nie wdawać się w dyskusję z madką, ponieważ nie da się jej przekonać, a człowiek może co najwyżej narazić się na agresję z jej strony. Madka niekoniecznie będzie miała wyrzuty sumienia, a wręcz może się ucieszyć, że "pokazała draniowi, gdzie jego miejsce". Niezrozumienie na poziomie, że sprzedający ma prawo, a wręcz powinien otrzymać wynagrodzenie, nie rokuje dobrze. Asertywnym zachowaniem w tym przypadku będzie po prostu wycofanie się, ochrona siebie i swojego dobrostanu.

Z kolei wyśmiewanie zachowania madek to miecz obosieczny. Owszem, ukazuje irracjonalność takiego zachowania, ale też może prowadzić do stereotypizacji rodzin zwyczajnie korzystających z oferowanych im w danej kulturze czy społeczeństwie ułatwień dla posiadających dzieci. Ponadto, wyśmiewanie rzadko powstrzymuje madkę przed kolejnymi roszczeniowymi żądaniami.

Zjawisku madek lepiej byłoby sobie radzić na poziomie społecznym. Warto byłoby kreować u nastolatków i młodych ludzi właściwe nastawienie do kwestii związanych z pracą i zarobkiem, a równocześnie wspierać dojrzałość do rodzicielstwa, przekazywać prawdziwe, rzetelne informacje, z czym się ono wiąże. Myślenie "zarobię osiemset miesięcznie, jak będę miał dziecko" nie sprzyja dojrzałości, podobnie jak "jakoś to będzie". Niemal 90 proc. badanych orzekło, że madki chcą być po prostu "cwane" i mieć za darmo, ile się da. To podejście jest zupełnie niespójne z naukowymi dowodami mówiącymi o tym, że na dojrzałą tożsamość człowieka składa się też jego rozwój zawodowy, który jest istotną rolą w życiu. Satysfakcja z pracy i adekwatne wynagrodzenie przekładają się na dobrostan człowieka, a nawet chronią przed wypaleniem się jako rodzic.

Dopóki praca będzie traktowana jako "zło konieczne", dopóty będzie presja wywierana na młodych ludziach, by mieli dzieci, a ich posiadanie, niezależnie od warunków, stawiane wyżej niż racjonalna decyzja o rezygnacji z prokreacji, dopóty będą madki. Na szczęście jest coraz większa świadomość trudności związanych z rodzicielstwem. Wiemy, że można żałować nie tylko bezdzietności, ale i decyzji o posiadaniu dzieci. Osoby "wolne od dzieci" są również szczęśliwe i spełnione, czasem nawet szczęśliwsze od tych "dzieciatych". Wreszcie trzeba wspomnieć o rodzicach optymalnie zaangażowanych w rodzicielstwo, u których bycie matką czy ojcem nie koliduje z innymi rolami, a oni po prostu spełniają się w rodzicielstwie.

tags: #madka #pozar #mem