O pożarze poinformowali nas Czytelnicy Rzeszów News. Straż pożarna i policja o zdarzeniu dowiedziały się tuż przed godz. 3:00. Zaczął się palić budynek gospodarczy, który został przerobiony na warsztat samochodowy. Sytuacja jest opanowana. Pożar zlokalizowaliśmy, trwa dogaszanie i oddymianie budynku. W akcji brało udział 8 zastępów straży pożarnej: 4 z PSP i 4 z OSP. Przyczyny pożaru na razie nie są znane. Wiadomo, że spaliło się dwie trzecie budynku warsztatu, nad którym był także strych, gdzie składowano siano. Akcja gaszenia pożaru zakończyła się ok. 6:00.

Pożar warsztatu samochodowego w Mrągowie
Wieczorne godziny w Mrągowie przyniosły mieszkańcom sporo emocji. Nad miastem unosił się dym, a syreny strażackie poderwały służby do akcji. We wtorek 2 września około godziny 19:35 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w warsztacie samochodowym przy ulicy Olsztyńskiej w Mrągowie. Na miejsce natychmiast zadysponowano jednostki Komendy Powiatowej PSP w Mrągowie oraz druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej Grabowo i OSP Wierzbowo. W działaniach uczestniczyły liczne zastępy strażaków i służb wspomagających. Na miejscu pracowały m.in. jednostki JRG Mrągowo, OSP Grabowo, OSP Wierzbowo, policja oraz pogotowie energetyczne. Na razie nie podano oficjalnych informacji o przyczynach pożaru.

Pożar warsztatu w powiecie krasnostawskim
O dużym pechu może mówić kobieta, która zostawiła pojazd do naprawy w jednym z warsztatów na terenie powiatu krasnostawskiego. Do pożaru doszło w poniedziałek po godzinie 3 nad ranem w miejscowości Orchowiec w powiecie krasnostawskim. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną pojawienia się ognia w jednym z budynków gospodarczych, w którym znajdował się warsztat samochodowy, było rozszczelnienie się pieca grzewczego. W wyniku pożaru spłonął częściowo pojazd osoby pozostawiony do naprawy oraz przyczepa rolnicza. Oprócz tego ogień strawił sprzęt będący na wyposażeniu warsztatu. Pomimo sporych strat materialnych na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu. Wstępnie starty wyrządzone pożarem oszacowano na 40 tys. złotych.

Pożar w Płowcach koło Sanoka - znaczne straty materialne
200 tysięcy złotych - taki jest wstępny bilans strat spowodowanych pożarem, który wczoraj po południu strawił jedną z hal warsztatu samochodowego w Płowcach koło Sanoka. Sygnał o pożarze dotarł do straży pożarnej około godziny 17. Ogień strawił znaczną część budynku, jego wyposażenie a także 4 samochody, które były wewnątrz. Trwa ustalanie przyczyn pożaru. Warsztat został zamknięty po raz ostatni w sobotę po południu, wtedy też wyłączone zostały wszystkie urządzenia elektryczne.

Informacje o innych zdarzeniach - mieszkanie w bloku i wypadek śmigłowca
Warto zaznaczyć, że w dostarczonym materiale pojawiły się również informacje o innych zdarzeniach, które nie są bezpośrednio związane z pożarami warsztatów samochodowych:
- Pomiędzy trzecią a czwartą w nocy doszło do pożaru mieszkania w bloku na osiedlu Ogrody. Strażacy ewakuowali ponad dwudziestu mieszkańców. Mimo podjętych działań gaśniczych, strażakom nie udało się uratować przebywającego w mieszkaniu człowieka. Pożar zniszczył kilka mieszkań.
- Potwierdzono wypadek śmigłowca, który zakończył się śmiercią dwóch osób. Na miejsce udały się służby ratunkowe: strażacy, medycy i policjanci. Miejsce, gdzie spadł śmigłowiec, jest trudno dostępne. Strażacy udali się tam m.in. przy pomocy quadów. Najprawdopodobniej był to prywatny śmigłowiec Robinson R44, który tego dnia był również na lotnisku w Krośnie. Do pracy przystąpiła ekipa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratury, a także Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Służby potwierdziły, że rozbity śmigłowiec to Robinson R44, którym leciało dwóch mężczyzn.
Symulator helikoptera, joystick Apache R44, x-plane 11, startowy VSKYLABS r44 raven 2 i lataj.
Na miejscu wypadku śmigłowca panowała bardzo gęsta mgła, a droga była zablokowana. Służby apelowały o nieprzyjeżdżanie na miejsce, aby nie blokować dojazdu ekipom pracującym na miejscu. Po dokładnym sprawdzeniu za pomocą sygnałów GPS, ustalono, że śmigłowiec rozbił się na terenie powiatu łańcuckiego, w miejscowości Cierpisz, tuż przy granicy z powiatem rzeszowskim.