Strażacy-ochotnicy z OSP Kadłub, działającego nieopodal Strzelec Opolskich, wielokrotnie podbijali krajowe media swoją zaradnością. Historia jednego z ich pojazdów, MAN-a TGA, jest tego doskonałym przykładem, ilustrującym kreatywność w obliczu ograniczeń budżetowych.
Potrzeba nowego pojazdu i poszukiwanie alternatyw
Wszystko zaczęło się od konieczności gruntownego remontu istniejącego Jelcza z serii 300. Koszt renowacji okazał się jednak na tyle wysoki, że zasadność tej inwestycji stanęła pod ogromnym znakiem zapytania. Wobec braku środków na zakup zupełnie nowego pojazdu, strażacy-ochotnicy z OSP Kadłub udali się na poszukiwanie rozwiązania zastępczego.
Niezwykłe odkrycie: MAN TGA z 2001 roku
Rozwiązanie pojawiło się, gdy okazało się, że firma dostarczająca mleko do lokalnych zakładów mlecznych zamierza wymienić swojego MAN-a TGA z 2001 roku na nowszy model. To właśnie ten pojazd stał się podstawą do stworzenia innowacyjnego wozu strażackiego.

Transformacja mlekowozu w wóz gaśniczy
Strażacy z OSP Kadłub osobiście podjęli się zadania przekształcenia mlekowozu w pełnoprawny pojazd ratowniczy. Prace obejmowały szereg modyfikacji:
- Przemalowanie kabiny na charakterystyczny czerwony kolor.
- Zamontowanie ostrzegawczego oraz ozdobnego oświetlenia.
- Zdjęcie ospojlerowania, aby dostosować sylwetkę do potrzeb straży pożarnej.
- Oklejenie nadwozia zgodnie z wymogami oznakowania pojazdów służb ratunkowych.
- Uzupełnienie zabudowy o elementy typowo strażackie.
Na wyposażeniu pojazdu znalazły się kluczowe elementy niezbędne w akcjach gaśniczych i ratowniczych, takie jak aparaty powietrzne, pełna armatura wodna oraz motopompa. Co najważniejsze, w zbiorniku po mleku miejsce zajęło imponujące 13,5 tysiąca litrów wody.
MAN TGA 480 Start & sound engine
Nowe życie i podwójna funkcja pojazdu
W takiej konfiguracji 15-letni wówczas MAN TGA zyskał nowe życie, stając się cennym nabytkiem dla jednostki. Jego głównym przeznaczeniem było dowożenie wody do pożarów. W razie potrzeby pojazd miał również służyć jako beczkowóz, dostarczając wodę pitną dla potrzebujących mieszkańców, co podkreślało jego wszechstronność i wartość dla lokalnej społeczności.
Koszty inwestycji
Całkowity koszt zakupu samochodu oraz jego modyfikacji wyniósł gminę łącznie 85 tysięcy złotych. Była to kwota znacznie niższa niż zakup nowego pojazdu czy gruntowny remont starego Jelcza, co potwierdziło słuszność decyzji strażaków o poszukiwaniu niestandardowych rozwiązań.
Tragiczny finał: Pożar wozu MAN TGA
Niestety, historia tego niezwykłego pojazdu miała tragiczny finał. Wóz strażaków z OSP Kadłub spłonął podczas powrotu z terenów, które nawiedziła niedawno powódź. Mundurowi stracili ważny pojazd w trakcie służby, wracając z akcji pomocowej.