Tragiczny pożar budynku noclegowego przy Jar Czynu Społecznego w Bydgoszczy
W środowe południe, 25 sierpnia, w bydgoskim budynku noclegowym przy ulicy Jar Czynu Społecznego rozpętał się niszczycielski pożar. Tuż przed godziną 12 strażacy otrzymali niepokojące zgłoszenie o płomieniach obejmujących niemal cały dwukondygnacyjny murowany gmach, w którym mieszkało kilkadziesiąt osób.
Świadkowie zdarzenia relacjonują początek tragedii. - Była 11:30, jak usłyszałem krzyk pani sprzątającej, że się pali. Byłem akurat w domu, kiedy to się stało. Zapaliło się w pokoju nr 15. Niestety, bardzo blisko pokoi Ani i jej babci Anny - opowiada jeden z mieszkańców.

Służby przez kilka godzin walczyły z niszczycielskim żywiołem. Z obiektu ewakuowano kilkanaście osób, a kilkanaście opuściło budynek, zanim strażacy zjawili się na miejscu. Niestety, nie wszystkim się to udało. W ogniu zginęły trzy osoby: maleńka Ania (†1 r.), jej babcia (†75 l.) oraz mężczyzna. Ponadto 11 osób zostało rannych, w tym dwaj strażacy.
Słowa mamy Ani, pani Emilii, łamią serce: - Jestem załamana. W jednej chwili straciłam mamę i córkę. Nic więcej nie powiem. Kiedy niszczycielski pożar objął budynek, roczna Ania była pod opieką niepełnosprawnej babci. Pan Przemysław, który tymczasowo mieszkał w hotelu, stracił cały dobytek: - Zostałem tylko z tą reklamówką. Nie wiem, co powiedzieć. Nie dociera to do mnie.
Ze wstępnych informacji wynika, że ogień mógł się pojawić na piętrze budynku. Z nieoficjalnych informacji wynika, że do pożaru mógł doprowadzić dekoder telewizyjny. - Z bardzo, bardzo wstępnych ustaleń, z relacji osób ewakuowanych wynika, że prawdopodobnie przyczyną mogła być awaria telewizora jednego z mieszkańców. Miał on zająć się ogniem - wyjaśniają służby.
Kwestie zarządzania parkiem leśnym Jar w Toruniu
W odpowiedzi na publikację listu Czytelniczki z Jaru o zaniedbaniach w tej części Torunia, rzecznik prasowy prezydenta miasta, Marcin Centkowski, przedstawił wyjaśnienia dotyczące zarządzania terenem leśno-parkowym Jar.
Jar to teren leśno-parkowy, którego projekt był konsultowany z mieszkańcami i został zrealizowany zgodnie z ich oczekiwaniami. Brak oświetlenia nie jest przypadkowy i wynika ze szkodliwości doświetlania przestrzeni leśnych, co nazywane jest zanieczyszczeniem światłem. Stan drzewostanu wynika ze skrajnie ubogiego siedliska (bór suchy), a także z innych uwarunkowań historycznych, takich jak liczne wcześniejsze pożary.
Coroczne nasadzenia drzew liściastych to sposób na przebudowę drzewostanu i zwiększenie jego odporności. Przy realizacji takich nasadzeń zakłada się, że tylko ich część się przyjmie, tak jak na terenach leśnych, ale nie ma innego sposobu, aby osiągnąć cel. Do nasadzeń wykorzystuje się materiał szkółkarski leśny o niewielkich kosztach zakupu i niewielkich wymiarach, a prace wykonywane są w ramach prac sektorowych. Dla przykładu, na Rudelce proces wprowadzania drzew liściastych trwa już ponad 25 lat, a efekt jest bardzo dobry.

Gleby, na której rosną drzewa, niestety nie da się zmienić, a nawodnienie na piaszczystym, przepuszczalnym gruncie także niewiele by dało. Koszty takich działań byłyby bardzo wysokie, a dodatkowo wiązałoby się to z uszkodzeniem licznych drzew poprzez prowadzenie prac ziemnych. W miejscach, gdzie grunt na to pozwala, wprowadzono również nasadzenia większych drzew.
Pozostałości po istniejących obiektach wojskowych zgodnie z pierwotną, konsultowaną społecznie koncepcją parku, nie miały być likwidowane, stąd ich obecność na tym terenie. Toalety nie były na Jarze projektowane, ponieważ jest to park osiedlowy, a w sąsiedztwie jest coraz więcej obiektów, gdzie można skorzystać z toalet.
Alejki są oczyszczane raz do roku, a ławki malowane. Teren jest regularnie oczyszczany, suche drzewa usuwane. Wszystkie obiekty zaplanowane na tym terenie zostały wykonane, dodatkowo zamontowano obiekty sportowo-rekreacyjne po zachodniej stronie terenu. Staw Kapitana jest regularnie oczyszczany. Wystająca rura to wyłączony już na zimę wodotrysk. Osuwiska piachu i częściowo odsłonięte murki to efekt przemieszczania się ludzi. Planowana jest naprawa tych usterek na koniec sezonu.
Uszkodzenia i zniszczenia są naprawiane zazwyczaj w ciągu 2-3 dni od zgłoszenia. Wyjątkiem są sytuacje zagrożenia bezpieczeństwa, kiedy interwencja firm jest prowadzona niezwłocznie. W przypadku sytuacji wymagających dłuższego przygotowania czas naprawy jest dłuższy. Teren Jaru charakteryzuje się zdecydowanie niższą ilością dewastacji i zaśmieceń niż inne tereny publiczne w Toruniu, a mieszkańcy osiedla mają w tym duży udział, za co należą się im specjalne podziękowania.
Pożary w Markach
Pożar restauracji w Markach
W sobotę, 14 marca 2026 roku, służby ratunkowe zostały zadysponowane do pożaru w budynku restauracji w Markach. Po przybyciu pierwszych zastępów strażacy zastali zadymiony budynek restauracyjny, a sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji. Ratownicy rozwinęli linie gaśnicze i rozpoczęli działania zarówno na zewnątrz obiektu, jak i wewnątrz budynku. Strażacy rozłożyli linie wężowe wokół budynku, prowadząc działania gaśnicze i kontrolując sytuację, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na kolejne części obiektu.
Strażak po służbie w Chinach wbiegł do restauracji, aby ugasić pożar
Pożar domu jednorodzinnego przy ulicy Wilczej w Markach
W poniedziałek, 26 maja, około godziny 13, przy ulicy Wilczej w Markach (powiat wołomiński) wybuchł pożar obejmujący dom jednorodzinny, garaż oraz ogród. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło od sąsiadów, którzy zauważyli rozwijający się ogień. Pierwszy zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Markach zastał pożar obejmujący znaczną część posesji.
Działania gaśnicze rozpoczęto od podania prądów wody na palący się garaż i ogród, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie budynki. Ogień szybko rozprzestrzenił się na poddasze domu. W wyniku pożaru całkowitemu spaleniu uległ jeden samochód osobowy, a drugi pojazd typu bus został nadpalony. Na terenie posesji przebywało kilka osób, prawdopodobnie obywatele Rumunii. Akcja gaśnicza nadal trwała, strażacy rozbierali części dachu, aby dotrzeć do zarzewi ognia ukrytych pod poddaszem. Ulica Wilcza pozostawała zablokowana w obu kierunkach do czasu zakończenia akcji ratowniczej.

Pożar domu na osiedlu Lisi Jar w Markach
W wyniku pożaru, który miał miejsce 30 października 2018 roku, dom na osiedlu Lisi Jar w Markach został poważnie zniszczony. Andrzej Nadolski, znajomy poszkodowanych pogorzelców, wystosował apel o pomoc. W domu Leszka ogień doszczętnie strawił dach i strop. Dzieła zniszczenia dopełniała woda używana podczas gaszenia pożaru, która zalała cały dom. Nic, co podczas pożaru znajdowało się w domu, nie nadaje się do dalszego użytku. Konieczny jest generalny remont domu i zakup całego wyposażenia.
Dom Tadeusza, sąsiadujący bezpośrednio z domem Leszka i mający wspólną ścianę, również ucierpiał, odnotowując liczne zniszczenia. Ucierpiał też dom Haliny, stojący tuż obok. W wyniku wysokiej temperatury, elewacja wykonana z saidingu po prostu roztopiła się. Na tę chwilę najpilniejsza wydaje się odbudowa dachu domu Leszka, aby zabezpieczyć wnętrze domu przed deszczem.
