Strażacy Sportowcy: Medale i Tytuły na Arenie Krajowej i Międzynarodowej

Podkarpackie Osiągnięcia: Impresyjna Liczba Medali

W Sali Kolumnowej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie wojewoda podkarpacka Teresa Kubal-Hul spotkała się z wyjątkowymi ludźmi: strażakami medalistami Mistrzostw Świata, Europy i Polski. Sportowe osiągnięcia strażaków z Podkarpacia robią ogromne wrażenie.

Łącznie w ostatnich latach zdobyli aż 435 medali:

  • w Mistrzostwach Polski - 283 medale (93 złote, 92 srebrne i 98 brązowych);
  • w Mistrzostwach Europy i Świata - 152 medale (65 złotych, 47 srebrnych i 40 brązowych).

W samym 2025 roku strażacy z Podkarpacia wywalczyli 56 medali, w tym:

  • 10 medali Mistrzostw Świata (4 złote, 2 srebrne i 4 brązowe);
  • 2 medale Mistrzostw Europy (1 złoty i 1 brązowy);
  • 44 medale Mistrzostw Polski (16 złotych, 12 srebrnych i 16 brązowych).

Wśród uhonorowanych było 50 sportowców z komend miejskich i powiatowych w: Rzeszowie, Tarnobrzegu, Krośnie, Przemyślu, Brzozowie, Leżajsku, Stalowej Woli, Mielcu, Przeworsku, Sanoku, Strzyżowie, Jaśle, Lesku i Lubaczowie. Rywalizowali oni w różnych strażackich zawodach sportowych w Polsce, Europie i USA.

Grupowe zdjęcie strażaków-medalistów z Podkarpacia podczas uroczystości wręczenia medali

Zbigniew Bródka - Mistrz Olimpijski i Strażak

Najsłynniejszy polski strażak, Zbigniew Bródka, mistrz olimpijski z Soczi z 2014 roku, urodził się 8 października 1984 r. w Głownie. Niedawno obchodził swoje 41. urodziny.

Początki Kariery Sportowej i Przełom Olimpijski

Jego kariera sportowa rozpoczęła się w klubie UKS Błyskawica Domaniewice, gdzie trenował short-track. Mimo początkowych sukcesów, kontuzja w 2006 r. uniemożliwiła mu start na igrzyskach w Turynie. Po powrocie do zdrowia, Bródka zdobył pięć złotych medali na mistrzostwach Polski, co było początkiem jego imponującej kariery.

W 2014 r. Bródka osiągnął największy sukces, zdobywając złoty medal na dystansie 1500 m podczas igrzysk olimpijskich w Soczi. Jego zwycięstwo nad Holendrem Koenem Verweijem o zaledwie 0,003 sekundy przeszło do historii polskiego sportu. Był to pierwszy złoty medal olimpijski dla polskiego panczenisty, co uczyniło Bródkę ikoną tej dyscypliny w kraju. Oprócz sukcesów indywidualnych, Bródka zdobył także brązowy medal w wyścigu drużynowym w Soczi, startując z Janem Szymańskim i Konradem Niedźwiedzkim. Ich wspólny wysiłek przyniósł Polsce kolejny medal, podkreślając siłę polskiej drużyny w łyżwiarstwie szybkim.

Swoją przygodę z łyżwami zaczynał od short-tracku, a wcześniejsze starty na krótkim torze, jak sam przyznaje, pomagają mu teraz, ułatwiając jazdę, choćby wiraże. W młodości Bródka uprawiał również duathlon i lekką atletykę, głównie średnie dystanse: 1000 i 1500 metrów oraz ewentualnie trzy kilometry z przeszkodami. Tamte doświadczenia przydają mu się teraz podczas konkurencji biegowych w zawodach strażackich.

Podstawowe informacje o Zbigniewie Bródce:

  • Urodzony: 08.10.1984 w Głownie
  • Wzrost: 183 cm
  • Waga: 84 kg
  • Klub: UKS Błyskawica Domaniewice
  • Uczelnia: AZS Politechnika Opole
  • Największe sukcesy:
    • 1. miejsce w igrzyskach olimpijskich w Soczi w 2014 roku - 1500 m
    • 1. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ w sezonie 2012/2013 - 1500 m
    • 3. miejsce w wyścigu drużynowym na IO w Soczi 2014
Zdjęcie Zbigniewa Bródki na podium olimpijskim z medalem

Zbigniew Bródka złoty medal na IO w SOCZI! REKORD TORU (komentarz i relacje) (łyżwiarstwo szybkie)

Strażacka Służba i Adrenalina

Zbigniew Bródka nie tylko odnosił sukcesy na lodzie, ale także rozwijał się zawodowo jako strażak. Ukończył Centralną Szkołę Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie i pełnił służbę w Komendzie Powiatowej PSP w Łowiczu. Praca w straży pożarnej już od małego chodziła mu po głowie, a decyzję o zostaniu strażakiem podjął po studiach w Opolu.

Jego przełożony, młodszy brygadier Jan Gładys, zastępca komendanta powiatowego PSP w Łowiczu, wyjaśniał, że Bródka był przewidziany do szkolenia uzupełniającego na kursie podoficerskim, aby nabyć stopnie w korpusie podoficerskim, zaczynając od sekcyjnego. Jak każdy prawdziwy strażak, również i Bródka na początku swojej pracy musiał przejść "chrzciny" wśród starszych kolegów, co odbywa się z humorem podczas pierwszej akcji lub ćwiczeń.

"To trochę mniej przyjemna adrenalina. Często jedziemy ratować ludzkie życie i nie zawsze się to nam udaje. Ostatnio mieliśmy wyjazd do poważnego zdarzenia, gdzie auto wjechało w grupę osób. Dwie z nich nie przeżyły" - mówił Bródka w rozmowie z "Faktem". "Niektórzy rozpoznają mnie na miejscu albo skojarzą nazwisko, gdy podpisuję odpowiedni druk. To bardzo miłe, gdy ktoś powspomina sukcesy. Mimo wszystko przyjeżdżam do zdarzenia nie jako sportowiec, a jako strażak" - dodał.

Wobec uprawiania niebezpiecznego sportu i wykonywania jeszcze bardziej niebezpiecznej pracy, w słowniku Zbigniewa Bródki nie ma hasła "strach", za to pojęcie "adrenalina" pojawia się dość często. "Lubię adrenalinę i po prostu dostarczam ją sobie w odpowiednich ilościach. Za to faktycznie nie ma chyba takiej rzeczy, która wywoływałaby we mnie lęk" - przyznaje reprezentant Polski.

Jako strażak, Bródka bierze udział w całym szeregu zdarzeń - od przysłowiowego zdjęcia kota z drzewa po wypadki drogowe i pożary mieszkań. Uczestniczy we wszystkich zajściach, które danego dnia dzieją się w okolicy. Czasami są to bardzo ciężkie, rzekłby nawet traumatyczne przeżycia, ale bycie sportowcem, przyzwyczajonym do walki, pomaga mu w takich przypadkach. Początkowo najtrudniej było mu przyzwyczaić się do nieprzewidywalności towarzyszącej obowiązkom strażaka. "Muszę być na zapas wyspany i najedzony, bo nigdy nie wiadomo, czy zamiast 24 godzin nie wrócę do domu po znacznie dłuższym czasie" - relacjonuje.

"Największa adrenalina jest wtedy, gdy dopiero jedziemy na miejsce zdarzenia i jeszcze nie wiemy, co tam tak naprawdę zastaniemy. Tym bardziej, że często jesteśmy pierwsi, jeszcze przed karetką pogotowia. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jeśli nie ma zagrożenia życia ludzkiego, wówczas pracuje się zupełnie inaczej" - dodał. Bródka jest również absolwentem wychowania fizycznego i fizjoterapii na Politechnice Opolskiej oraz specjalizacji trenerskiej w Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Z racji uprawianej dyscypliny, Bródka otrzymał w swojej jednostce pseudonim "Panczen". Jego przełożony podkreślał, że Bródka nie wstydzi się bycia strażakiem i doskonale promuje ich jednostkę, będąc jednocześnie osobą niezwykle otwartą i kontaktową, ugodową, zawsze dogadującą się z kolegami.

Połączenie Pasji: Sport i Służba

Uczestnictwo w akcjach stanowi dla Bródki rodzaj swoistego treningu, gdyż każda aktywność z ciężkim sprzętem wymaga ogromnego wysiłku. "Wbiegnięcie po schodach z pełnym ekwipunkiem to naprawdę nie są przelewki. Sama butla waży 19 kilogramów, do tego dochodzą jeszcze wszystkie toporki, latarki i inne rzeczy, które muszę mieć ze sobą. Poza tym, jestem ubrany w ciężki, ognioodporny strój" - wylicza Bródka i zapewnia, że nie brakuje mu sił, aby pogodzić oba zajęcia.

"Nie będę opowiadał bajek, że jest łatwo. Ale obie te rzeczy są moją pasją i to mnie nakręca do działania. Wszystkiemu towarzyszy duża mobilizacja i wsparcie ze strony mojej rodziny. Żona bardzo mi pomaga, bierze na siebie część moich obowiązków związanych z wychowaniem córeczki i dzięki temu tak często może mnie nie być w domu. Bardzo życzliwie traktują mnie również w pracy, gdzie mam sporo swobody przy ustalaniu grafiku dyżurów" - podkreśla. Zbyszek od 15 października do 31 marca był oddelegowany do innej jednostki organizacyjnej w związku ze sportowymi przygotowaniami i startami w zawodach. Komenda rozumiała jego łyżwiarskie pasje i śledziła jego występy.

Perspektywy Polskiego Łyżwiarstwa Szybkiego

Bródka i jego koledzy z kadry po cichu liczą, że swoimi udanymi występami uda im się wreszcie ruszyć coś w sprawie budowy w naszym kraju chociaż jednego krytego toru. Polska, jako jedyne państwo ze światowej czołówki, wciąż bowiem nie może doczekać się takiego obiektu. "To byłoby idealne rozwiązanie. Nie musielibyśmy tak często wyjeżdżać na zgrupowania do innych krajów, gdzie są odpowiednie hale. Niestety, na razie cały czas słyszymy tylko deklaracje, a konkretów ciągle nie ma. Wiemy, że koszty są dość spore, ale mimo to całkowicie realne dla naszego państwa" - mówi Bródka.

Trener Wiesław Kmiecik dodaje: "Dla mnie to wstyd, że ciągle nie mamy krytego toru. A tak naprawdę wszystkie cztery powinny być zadaszone. Zwłaszcza, że takie obiekty służyłyby nie tylko nam, ale i innym dyscyplinom." "Jeśli w najbliższym czasie nie powstanie u nas nowoczesny obiekt, mimo bogatej tradycji i niezłych wyników, gdzieś to wszystko w końcu "pęknie" - przestrzega trener Kmiecik. "A wówczas już nawet najbardziej utalentowany strażak może nie uratować sytuacji." 15 lutego 2014 roku Bródka pokazał po raz kolejny, że nawet nie mając toru, można zostać złotym medalistą olimpijskim.

Infografika przedstawiająca rozmieszczenie torów łyżwiarskich w Europie

Biografia „Zbigniew Bródka. Najszybszy strażak świata”

„Zbigniew Bródka. Najszybszy strażak świata” to autoryzowana biografia mistrza olimpijskiego w łyżwiarstwie szybkim - Zbigniewa Bródki, autorstwa dziennikarza sportowego Dariusza Tuzimka. Książka, wydana przez AISKO Spółka Jawna, jest świetnym podsumowaniem kariery sportowej Bródki, którą zakończył na igrzyskach w Pekinie w 2022 roku.

"Złoty, a także - zdobyty wraz z drużyną - brązowy medal olimpijski na zawsze pozostaną częścią mojej historii, ale ja rozpoczynam już kolejny etap życia" - powiedział wzruszony Zbigniew Bródka podczas premiery książki, zorganizowanej przez Polski Komitet Olimpijski. W książce Zbigniew Bródka jest bardzo szczery, opowiadając o swoim życiu, rodzinie, przyjaciołach, przygodach z obozów sportowych, wyjazdów, a nawet nocnych wyjściach. Opowiedział również, ile pieniędzy zarobił za zdobycie dwóch medali olimpijskich.

Dziennikarz Dariusz Tuzimek podkreślił, że to "kapitalna książka o tym, że jeśli ma się pasję i upór, a przy tym chce się ciężko trenować to zawsze można osiągnąć sukces. Nie przeszkodzi ani bieda, ani głód, ani chłód. Bylebyś tylko miał charakter." "Nadal, tak jak w czasie kariery sportowej, pozostaję czynnym strażakiem, wyjeżdżam do pożarów, do wypadków i innych zdarzeń" - dodał Bródka.

Okładka książki

Rafał Bereza - „Najtwardszy Strażak Polski”

St. kpt. Rafał Bereza z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie nie tylko reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej, ale też kolejny raz udowodnił swoją dominację w kraju, co stanowi powód do dumy dla Chełma.

World Police & Fire Games 2025

W dniach 27 czerwca - 6 lipca 2025 r. w Birmingham (Alabama, USA) odbyły się World Police & Fire Games - jedne z największych zawodów dla służb mundurowych na świecie. Na starcie stanęło ponad 8500 zawodników z 70 krajów, a wśród nich reprezentant Chełma - st. kpt. Rafał Bereza.

Rywalizując w niezwykle wymagającej konkurencji Firefighter Combat Challenge (FCC), Rafał zdobył sześć złotych i jeden srebrny medal:

  • 2 złota - w sztafecie męskiej;
  • 2 złota - w tandemie mix z Beatą Świderską z KW PSP we Wrocławiu;
  • 2 złota - w tandemie męskim z Jaredem Johnsonem, mistrzem USA;
  • Srebro - w sztafecie mieszanej.

W starcie indywidualnym, choć Rafał pokonał aktualnego mistrza świata, kara 20 sekund za błąd techniczny pozbawiła go miejsca na podium. Mimo to jego wynik był imponujący i potwierdził światowy poziom reprezentanta Chełma.

Zdjęcie Rafała Berezy w akcji podczas World Police & Fire Games

Mistrzostwa Polski FireFit - Piąty Tytuł „Najtwardszego Strażaka”

Jeszcze przed startem w USA, 20-21 czerwca w Toruniu, Rafał Bereza wziął udział w Mistrzostwach Polski w formule FireFit, nazywanych również zawodami o tytuł „Najtwardszego Strażaka”. W rywalizacji udział wzięło 226 zawodników i zawodniczek z Polski oraz z Litwy, Łotwy, Niemiec, Słowacji, Estonii, Gibraltaru i Czech.

Reprezentacja KM PSP w Chełmie wystąpiła w składzie: st. kpt. Rafał Bereza, mł. kpt. Łukasz Darmorost, mł. ogn. Marcin Pul.

Rafał Bereza po raz piąty z rzędu sięgnął po tytuł Mistrza Polski FireFit, a oprócz złota indywidualnego zdobył również:

  • 1. miejsce - sztafeta mix (wraz z Mateuszem Delingerem, Beatą Świderską, Martyną Świerczyk i Marcinem Pul);
  • 1. miejsce - tandem mix (z Beatą Świderską).

Zbigniew Bródka złoty medal na IO w SOCZI! REKORD TORU (komentarz i relacje) (łyżwiarstwo szybkie)

Inni Utytułowani Strażacy-Sportowcy: Wojciech Kuszpa

Sekc. Wojciech Kuszpa z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie również prezentuje wysoką formę sportową, rywalizując w wyścigach kolarskich.

Pierwszy start odbył się 25 kwietnia w Lubaniu. Trasa liczyła 25 kilometrów i miała interwałowy, techniczny charakter. Mimo warunków, sekc. Wojciech Kuszpa przejechał dystans w czasie 36 minut i 42 sekund. Ten wynik dał mu 3. miejsce w kategorii M30.

W kolejnych zawodach trasa była jeszcze bardziej wymagająca: dwie rundy po 28 kilometrów, długie podjazdy, techniczne zjazdy i wąskie, kręte odcinki. Także tutaj Kuszpa utrzymał wysoką formę, ponownie kończąc rywalizację na 3. miejscu w swojej kategorii wiekowej. Podwójne podium na starcie sezonu to wyraźny sygnał jego doskonałej dyspozycji. W Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie nie kryją zadowolenia z jego wyników.

Zdjęcie Wojciecha Kuszpy na rowerze w stroju kolarskim

tags: #medal #mistrz #sportu #strazak