Podpalenia meczetów w Manchesterze

Zaledwie kilkanaście godzin po tragicznym zamachu w Manchester Arena, ktoś próbował podpalić meczet w Oldham, mieście położonym na terenie Greater Manchester. Atak ten, podobnie jak inne incydenty w regionie, jest przypuszczalnie bezpośrednim odwetem za atak terrorystyczny.

fotografia meczetu z widocznymi śladami podpalenia lub zniszczonymi drzwiami

Atak na meczet w Oldham po zamachu w Manchester Arena

W nocy po krwawym ataku samobójczym w Manchester Arena, w którym zginęły 22 osoby, ktoś podłożył ogień pod wejście do meczetu przy Villa Road w Oldham. Patrol policji został wezwany na miejsce tego podpalenia przed godziną 3 w nocy. Drzwi świątyni, znanej jako Jamia Qasmia Zahidia Islamic Centre, zostały poważnie uszkodzone, ale ogień nie zajął wnętrza budynku, dzięki czemu meczet nie doznał poważniejszych zniszczeń, a nikt nie ucierpiał.

Straż pożarną wezwał przechodzień. W chwili podłożenia ognia w środku nie było nikogo. Jak przyznał Saddiq, jeden z przedstawicieli meczetu, podpalenie mogło być zemstą za to, co wydarzyło się po koncercie Ariany Grande. Miejscowa policja również przypuszcza, że sprawcy, którzy pozostają nieznani, działali z motywów zemsty za śmierć nastolatków, ofiar zamachu islamistów. Imamowie Manchesteru zebrali się na specjalnej modlitwie za ofiary nocnego zamachu terrorystycznego, podkreślając jednocześnie niezrozumienie dla wyboru ich miejsca kultu jako celu ataku, zwłaszcza że prowadzą centrum edukacyjne.

Przypomniano również kontekst zamachu: Salman Abedi, 23-letni Brytyjczyk pochodzenia libijskiego, był zamachowcem-islamistą, który wysadził ładunek wybuchowy w tłumie dzieci i rodziców. Na miejscu ataku znaleziono między innymi gwoździe, którymi wypełniono bombę.

Meczet w Didsbury a zamachowiec z Manchesteru

W Didsbury, innej dzielnicy angielskiego Manchesteru, również doszło do incydentu po zamachu. Meczet w Didsbury, który wcześniej (do 1962 roku) funkcjonował jako zbór metodystów, został podpalony przez nieznanych sprawców. Budynek, oddany do użytku w 1883 roku i kształtem przypominający chrześcijańską świątynię, został zaadaptowany na kult islamski.

Co istotne, to właśnie tam na kult muzułmański uczęszczał Salman Ramadan Abedi, urodzony w 1994 roku zamachowiec z Manchesteru. Miał on być gorliwym muzułmaninem, a jego siostra pracowała w tym Centrum Islamskim kilka lat wcześniej. W wyniku podpalenia zniszczone zostały drzwi główne meczetu, a na fasadzie namalowano serce z napisem "ISIS". Brytyjskie media, cytowane przez niezalezna.pl, wskazywały, że Manchester jest postrzegany jako "wylęgarnia dżihadystów".

Poważne uszkodzenia Manchester Nasfat Islamic Centre

Policja w Manchesterze wszczęła śledztwo w sprawie kolejnego ataku na meczet - Manchester Nasfat Islamic Centre, który został poważnie uszkodzony po celowym podpaleniu. W niedzielnym pożarze doszczętnie zostały spalone trzy sale. Z ogniem, który wybuchł około godziny 23:40, walczyło blisko 30 strażaków. W czasie ataku nikogo nie było w budynku.

Jak powiedziała Monsurat Adebanjo-Aremu, sekretarz w centrum muzułmańskim, ten incydent nie był pierwszym atakiem na Manchester Nasfat Islamic Centre. Już wcześniej sprawcy wrzucili do budynku dwie świńskie głowy w czasie modlitwy wiernych i oddali mocz przed meczetem.

Straż pożarna i ratownicy medyczni, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, wydali oświadczenie: "Zostaliśmy wezwani o godzinie 23:43 na Droylsden Road w Newton Heath do zgłoszenia w sprawie pożaru. Wysłaliśmy pięć radiowozów na miejsce, a policja obecnie prowadzi śledztwo w sprawie incydentu". Rzecznik policji w Manchesterze potwierdził: "Pożar traktujemy jako podejrzany i badamy, w jaki sposób do niego doszło".

schemat uszkodzeń w Manchester Nasfat Islamic Centre lub zdjęcie z akcji gaśniczej

tags: #menchester #podpalenie #meczetu