58-letni mieszkaniec Głogowa Małopolskiego, Dariusz K., może spędzić za kratami nawet 13 lat. Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie prowadzi przeciwko niemu śledztwo w związku z serią przestępstw przeciwko mieniu, wolności i czci. Zarzuty obejmują między innymi uporczywe nękanie, podpalenie posesji oraz groźby karalne wobec sąsiadów i rodziny.
Zarzuty wobec Dariusza K.
Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie prowadzi śledztwo przeciwko 58-letniemu mieszkańcowi Głogowa Małopolskiego. Mężczyzna jest podejrzany o serię przestępstw przeciwko mieniu, wolności i czci. Chodzi m.in. o podpalenie posesji, groźby karalne oraz znieważenie innych osób.
Szczegóły podpalenia i oszacowane straty
Według śledczych, 13 kwietnia Dariusz K. miał podpalić przy użyciu palnika gazowego zieleń ozdobną. W wyniku pożaru zniszczonych zostało 29 krzewów tui, 10 metrów siatki ogrodzeniowej, rynny, podbitka budynku gospodarczego oraz drewniany stół. Spłonęło 29 tui, uszkodzona została także siatka ogrodzeniowa, rynny i elementy budynku gospodarczego. Straty oszacowano na około 10 tysięcy złotych.

Dodatkowe przestępstwa i przebieg śledztwa
58-latek usłyszał również zarzut kierowania gróźb pozbawienia życia wobec jednej z osób. Podejrzany odpowie także za znieważenie innej osoby. W toku śledztwa okazało się, że to nie jedyne postępowanie policyjne wobec tego mężczyzny. Jak ustalono, wobec mężczyzny toczy się także inne postępowanie dotyczące uporczywego nękania.
Aresztowanie i wcześniejsze problemy z prawem
Dariusz K., przesłuchany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do zarzutów, a jego wyjaśnienia są weryfikowane. Śledczy uznali również, że istnieje ryzyko utrudniania postępowania przez podejrzanego. W związku z tym prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie. 58-letni mieszkaniec Głogowa Małopolskiego trafił do aresztu po decyzji Sądu Rejonowego w Rzeszowie. Podejrzany był w przeszłości karany.
Dramatyczny incydent w Rzeszowie: Próba samopodpalenia
Mężczyzna, który miał wyznać policjantom: "- Nie chce mi się żyć", trafił do szpitala po tym, jak we wtorek w południe podpalił się w okolicach Sądu Rejonowego w Rzeszowie. Informację przekazała rzeczniczka podkarpackiej policji Marta Tabasz-Rygiel. Miał poparzone 90 proc. ciała.
Reakcja służb i stan poszkodowanego
Świadek zdarzenia w rozmowie z Nowinami mówił: "- Wyglądał jak żywa pochodnia" i dodał, że w pierwszej chwili usłyszał okropny, przeszywający wrzask. Jako pierwsi na miejscu byli policjanci, którzy pełnili służbę w pobliskim sądzie. Ratowali człowieka, na którym płonęło ubranie. Na miejscu pojawili się strażacy i karetka pogotowia. Ciężko poparzony mężczyzna został przewieziony do szpitala - mówiła rzeczniczka podkarpackiej policji Marta Tabasz-Rygiel, informując, że służby ratownicze zostały powiadomione o płonącej osobie w okolicach ulicy. Miejsce, gdzie znaleziono mężczyznę, znajduje się około 150 metrów od budynku sądu rejonowego, który mieści się przy ul. Kustronia. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że powodem podjętej próby samobójczej były wyłącznie względy osobiste.
tags: #mezczyzna #podpalenie #rzeszow