Umorzenie śledztwa w sprawie pożaru
Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim umorzyła śledztwo dotyczące pożaru hali produkcyjno-magazynowej, który miał miejsce 13 lipca 2025 roku. Zdarzenie, uznane za zagrażające mieniu w wielkich rozmiarach, spowodowało całkowite zniszczenie budynku wraz z wyposażeniem, szacowane na ponad 50 milionów złotych. Postępowanie było prowadzone w kierunku czynu z art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego.
Przebieg zdarzenia i działania ratownicze
W dniu 13 lipca 2025 roku, około godziny 19:30, policja została powiadomiona o pożarze hali przy ulicy Dźwigowej w Mińsku Mazowieckim. Był to kilkudziesięcioletni budynek o konstrukcji mieszanej, o powierzchni około 4600 metrów kwadratowych. Na miejscu zastano silnie rozwinięty pożar, z ogniem i dymem rozprzestrzeniającym się w szybkim tempie.

W szczytowym momencie akcji gaśniczej brało udział 60 zastępów Straży Pożarnej, co stanowiło około 280 strażaków. Około godziny 1 w nocy poinformowano o opanowaniu pożaru, jednak dogaszanie trwało jeszcze przez kilka godzin. Przed godziną 5 rano strażacy nadal pracowali na miejscu zdarzenia.
Śledztwo i ustalenie przyczyn
W związku z pożarem wszczęto śledztwo. Przeprowadzono szereg czynności procesowych, w tym przesłuchano świadków - przedstawicieli i pracowników firm działających w budynku, dokonano oględzin miejsca zdarzenia, zabezpieczono dokumentację techniczną oraz zapisy z monitoringu. Kluczowe dla ustaleń okazały się opinie biegłych z zakresu pożarnictwa z Akademii Pożarnictwa.
Eksperci wykluczyli podpalenie jako przyczynę pożaru. Wskazali, że bezpośrednią przyczyną było wystąpienie stanu awaryjnego fragmentu instalacji elektrycznej w przestrzeni podsufitowej hali, który zainicjował rozprzestrzenianie się ognia na materiały palne. Stan awaryjny mógł być spowodowany długotrwałym zawilgoceniem wynikającym z przeciekającego dachu. Niemniej jednak, niewłaściwy stan techniczny dachu, mimo że obecny, nie miał bezpośredniego związku z powstaniem pożaru.
Skutki pożaru
Pożar spowodował zniszczenie konstrukcji hali i zapadnięcie się dachu. Ogień nie rozprzestrzenił się na pobliskie zabudowania, w tym na sąsiednią halę magazynującą łatwopalne materiały higieniczne, która została uratowana. W pobliżu rzeki Srebrnej prewencyjnie założono zapory absorpcyjne, aby zapobiec zanieczyszczeniu wód popożarowych.

Nie stwierdzono znaczącego skażenia powietrza; pomiary jakości powietrza prowadzone przez Mobil Lab nie wykazały przekroczeń norm substancji niebezpiecznych dla zdrowia i życia mieszkańców.
Zalecenia dla mieszkańców
Podczas akcji gaśniczej straż pożarna apelowała do mieszkańców Mińska Mazowieckiego i okolic o profilaktyczne zamknięcie okien, unikanie przebywania na otwartej przestrzeni w pobliżu miejsca zdarzenia, nie zbliżanie się do terenu akcji oraz umożliwienie swobodnego przejazdu pojazdom ratowniczym. Mieszkańcy proszeni byli o ścisłe stosowanie się do komunikatów służb.
Podsumowanie ustaleń prokuratury
Na podstawie zebranych dowodów, w tym opinii biegłych, prokurator uznał, że zdarzenie nie wyczerpało znamion przestępstwa sprowadzenia pożaru, co doprowadziło do umorzenia śledztwa.
Informacje o firmie Folpak Baranowski
Hala, która uległa spaleniu, należała do firmy Folpak Baranowski, działającej od 1987 roku. Przedsiębiorstwo specjalizuje się w produkcji folii i opakowań z tworzyw sztucznych, w tym folii stretch, folii spożywczych, opakowań przemysłowych oraz wyrobów z nadrukiem fleksograficznym. Firma zatrudnia około 250 osób i eksportuje swoje produkty do wielu krajów.
Nagrania z drona pokazują skalę zniszczeń spowodowanych pożarem lasów w Turcji | REUTERS
Incydent związany z podpaleniem w innej stolarni
W kontekście pożarów, warto wspomnieć o odrębnym incydencie w mińskiej gminie, gdzie 35-letni Mariusz K. został zatrzymany pod zarzutem podpalenia magazynu prywatnej stolarni. Mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, przyznał się do zniszczenia mienia i dobrowolnie poddał się karze roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, zobowiązując się do naprawienia szkody. Motywem awantury, która poprzedziła podpalenie, były kwestie finansowe.
Koordynacja działań i wsparcie dla służb
Starosta miński Remigiusz Górniak podkreślił znaczenie sprawnej współpracy z właścicielami zakładu, która usprawniła działania ratownicze. Burmistrz Mińska Mazowieckiego Marcin Jakubowski poinformował o zaangażowaniu urzędników w organizację dostaw napojów i posiłków dla strażaków. W akcji ratowniczo-gaśniczej brały udział liczne siły i środki z powiatu mińskiego, siedleckiego, wołomińskiego, otwockiego oraz miasta stołecznego Warszawy, w tym jednostki PSP i OSP z wielu miejscowości.

tags: #minsk #mazowiecki #pozar #stolarni