Sprawa pożaru Mostu Łazienkowskiego od kilku dni nie schodziła z czołówek polskich mediów. Zajął się nią również Infrastrukturalny Patrol, który „Zbadali sytuację i wyciągnęli… nietypowe wnioski”.
Pożar Mostu Łazienkowskiego w 2015 roku - Przebieg i Skutki
Dnia 14 lutego 2015 roku strażacy przez kilkanaście godzin walczyli z ogniem na jednej z najważniejszych warszawskich przepraw przez Wisłę - moście Łazienkowskim. Akcja gaśnicza zakończyła się około godziny 23:00, a chłodzenie konstrukcji stalowej prądami wody trwało do godziny 0:30. W akcji uczestniczyło 144 strażaków i 75 wozów bojowych, a dwóch z nich uległo wypadkowi, otrzymując pomoc w szpitalach MON.
Pożar został zauważony o godzinie 15:56 przez funkcjonariusza Milicji, który minutę później zaalarmował Stanowisko Kierowania (SKSP), informując o pożarze drewnianej szopy pod mostem Łazienkowskim. O godzinie 15:59 na miejsce przybył zastęp straży, zastając dopalającą się szopę, palące się drewniane okrąglaki i drewniany pomost mostu. Od godziny 16:14 zaczęły napływać kolejne jednostki straży pożarnych.
Charakterystyka Mostu i Rozwój Pożaru
Most Łazienkowski w Warszawie jest wykonany z konstrukcji stalowej, ma 425 m długości i 27,5 m szerokości. Główne elementy stanowią cztery nośne dźwigary stalowe oparte na filarach żelbetowych. Most posiada jezdnię dwukierunkową z trzema pasami ruchu w każdym kierunku oraz chodniki dla pieszych. Całość przykryta jest nawierzchnią asfaltową na podłożu betonowym. Od spodu do konstrukcji stalowej podwieszone są przewody wodociągowe, centralnego ogrzewania, gazowe i kable elektryczne, w większości w izolacji z waty szklanej.
W odległości 2,20 m od sklepienia mostu znajdowały się podesty z desek o grubości 3 cali, oparte na dźwigarach, które miały umożliwić brygadom remontowym prowadzenie napraw i konserwacji instalacji. Pod mostem utworzono trzy przestrzenie, zamknięte od góry jezdnią, z boków dźwigarami, a od spodu pomostami, stanowiące tunele dla rurociągów i kabli. Pod środkowym pomostem, na brzegu Wisły, znajdowała się nieużytkowana drewniana szopa o wymiarach 2x2x2,33 m, obita papą, przy której składowano drewniane belki.

W wyniku rozpoznania stwierdzono, że pali się pomost remontowy o długości około 75 m w środkowej komorze mostu o szerokości 9,5 m, w której znajdowały się przewody CO, wodociągowy i gazowe. Działania gaśnicze prowadzone były początkowo z brzegu Wisły. O 16:18 dowódca akcji podjął decyzję o uruchomieniu planu organizacji ratownictwa technicznego, wzywając jednostki z młotami pneumatycznymi i palnikami do cięcia metali, aby wykonać drogi natarcia na pożar. O 16:23 na miejsce zadysponowano sprzęt pływający: zestaw pchacza i barki z Warszawskiej Żeglugi Rzecznej oraz kuter motorowy ZHP.
O godzinie 16:30 pożar obejmował już 120 m pomostów i rozprzestrzeniał się w kierunku wschodnim, a jego lokalizacja była utrudniona ze względu na brak sprzętu pływającego. O 17:00 do akcji wkroczył kuter motorowy ZHP, a o 17:20 zestaw pchacz-barka, umożliwiając podawanie prądów gaśniczych wody od dołu. O 18:00 zatrzymano rozprzestrzenianie się pożaru, który objął już 160 m pomostu. Następnie wprowadzono prądy piany średniej przez otwór w pomoście od strony wschodniego brzegu Wisły, tworząc zaporę pianową.
Miejskie służby techniczne we współpracy z ratownictwem technicznym wykonały siedem otworów w nawierzchni mostu za pomocą młotów pneumatycznych i palników, przez które tłoczono pianę ciężką i średnią do wnętrza środkowej komory. Około 19:45 pożar został opanowany, a następnie prowadzono dogaszanie z obu kierunków oraz z Wisły.
W wyniku pożaru spaleniu uległa drewniana szopa oraz około 2 tys. m² drewnianego pomostu remontowego. Po ekspertyzach stołecznego ratusza okazało się, że konstrukcję przeprawy trzeba będzie rozebrać i ułożyć od nowa. Teren pod mostem, gdzie wybuchł pożar, był przeznaczony na zaplecze budowy i został przekazany wykonawcy, do którego należało jego zabezpieczenie i ochrona.
Płonący Most Łazienkowska Warszawa z drona
Kontekst Historyczny i Bezpieczeństwo Infrastruktury
Pożar Mostu Łazienkowskiego w 2015 roku nie był pierwszym tego typu zdarzeniem. Podobnie rzecz miała miejsce 21 września 1975 roku, czyli prawie 40 lat wcześniej. Wówczas również zapalił się drewniany pomost remontowy, znajdujący się pod nawierzchnią. Straty w 1975 roku sięgały 36 milionów ówczesnych złotych. Wówczas straż pożarna uporała się z pożarem w ciągu około 7 godzin. Historia techniki notowała jeszcze tylko dwa takie wypadki - w 1946 r. Fakt, że drewniane elementy konstrukcji Mostu Łazienkowskiego płoną już po raz drugi, skłaniał do refleksji nad tym, czy Polak nie jest mądry nawet po szkodzie, jak to ujęli niektórzy komentatorzy.
Most Łazienkowski nie należy do obiektów o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa i obronności państwa ani do infrastruktury krytycznej. Niemniej jednak, jako element miejskiej infrastruktury drogowej, jest pod stałym monitoringiem służb miejskich. Stałej ochrony przeciwpożarowej mosty nie potrzebują, gdyż ryzyko takiego zdarzenia jest minimalne (na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat pożary mostów zdarzyły się zaledwie trzy lub cztery razy). Nigdzie na świecie nie zabezpiecza się mostów w szczególny czy wyjątkowy sposób. Warto jednak wspomnieć, że pożar wydarzył się w czasie, gdy trwały prace związane z przebudową drewnianego pomostu technologicznego, który był pozbawiony azbestowych osłon przeciwpożarowych. Choć trudno mówić o jednoznacznej winie, pojawiały się głosy o zaniedbaniach, wskazujące na potrzebę szczególnej ochrony mostów, nie tylko ze względu na zagrożenie dla nich samych, ale z uwagi na chaos komunikacyjny i paraliż miasta, jaki powoduje ich wyłączenie z użytku.

Kabaret „Pożar w Burdelu” - Artystyczny Komentarz do Wydarzeń Warszawskich
W kontekście pożaru Mostu Łazienkowskiego głośno zrobiło się również o teatralno-kabaretowej grupie „Pożar w Burdelu” (PwB), która w swojej twórczości często odnosi się do bieżących wydarzeń społecznych i politycznych w Warszawie i Polsce. Artyści, którzy zorganizowali "Industrialny patrol - Most Łazienkowski", przedstawili swoją hipotezę dotyczącą przyczyn pożaru, pytając: „Jak to możliwe, że od desek zajął się most żelbetonowy?” Kilka dni po wydarzeniu, podczas spektaklu w Teatrze Polskim, grupa zaprezentowała piosenkę o moście, która spotkała się z uznaniem internautów. Jeden z ich utworów poświęconych płonącemu mostowi Łazienkowskiemu brzmiał: „Zacząłeś wieczorem, skończyłeś rankiem - jesteś, moście Łazienkowski, wspaniałym kochankiem. 424 metry długości. Płonąłem dla ciebie, Wisło, z miłości”.
Inicjatorami powstania zespołu we wrześniu 2012 roku byli reżyser i dramatopisarz Michał Walczak oraz historyk Maciej Łubieński. Zespół debiutował na deskach Klubu Komediowego Chłodna, wystawiając spektakle z cyklu „Pożar w burdelu”, które prezentują spektrum postaw politycznych w Polsce. Od października 2015 roku grupa ma swoją siedzibę na Pradze, ale występuje również w różnych teatrach warszawskich i poza stolicą. PwB, podobnie jak przedwojenne kabarety literackie, przedstawia obrazy z życia Warszawy i reaguje na współczesne wydarzenia polityczne i kulturalne, wykorzystując absurdalny humor, wulgarność zmieszaną z lirycyzmem.
Postacie i Projekty Kabaretu
W składzie „Pożaru w Burdelu” występuje około 10-15 aktorów wraz z zespołem muzyków. Kabaret posiada szereg charakterystycznych postaci, które komentują rzeczywistość. Są to m.in.:
- Burdeltata (grany przez Andrzeja Konopkę) - dyrektor artystycznego burdelu, menadżer i twórca kultury niezależnej, który balansuje między tradycją teatru wspólnoty a teatrem komercji.
- Paula z Wilanowa - znerwicowana Warszawianka, reprezentująca rozterki kobiety klasy średniej. Jej postać porusza tematy kredytów frankowych, korporacyjnego życia i poszukiwania sensu.
- Duszpasterz Hipsterów (postać Księdza Marka) - studiował w Papieskiej Akademii Teologicznej, jest ulubieńcem liberalnych mediów i w otwartym konflikcie z hierarchią kościelną, wygłasza kazania w burdelu artystycznym.
- Doktor Fak - zajmuje się problemami seksualnymi i bada energię seksualną Warszawy, proponując terapie rozluźniające.
- Podpalacz Tęczy - syn milicjanta i nauczycielki, mieszkaniec Targówka, który pomimo kultu siły i patriotyzmu maluje obrazy i komentuje wydarzenia, takie jak podpalenia instalacji „Tęcza” w Warszawie.
- Charlotte (grana przez Lenę Piękniewską) - diseuse Pożaru w Burdelu, śpiewająca liryczne piosenki, znana z komentowania tematów związanych z Warszawą.
- Dzika Agnes (HGW) - rozdarta pomiędzy konserwatywną naturą a lewicowymi poglądami, kochanka Burdeltaty.
- Etno - córka Burdeltaty, reprezentująca pokolenie '89, poszukująca korzeni i buntująca się przeciw ojcu.
- Zdzisław - inżynier, syn Czesława, skonfliktowany z ojcem i matką, który w późniejszych odcinkach przejmuje rolę tyrana.
Członkowie zespołu prowadzą także programy artystyczne, takie jak "Duszpasterz hipsterów i księża wyklęci", "Żelazne Waginy", "Miastoterapia", "Baśnie z dna Wisły" czy "Solarium". W 2016 roku artyści włączyli się w program rewitalizacji Placu Hallera, organizując Festiwal Magii i Ściemy. W 2018 roku na zlecenie TVN przygotowali widowisko "Fabryka patriotów", komentujące współczesny patriotyzm.

tags: #most #lazienkowski #pozar #w #burdelu