W chorwackiej Dalmacji trwa walka z żywiołem. Pożary trawią żupanię splicko-dalmatyńską, a szczególnie niebezpieczna sytuacja panuje w rejonie miejscowości Pisak, Marušići, Mimice oraz Baška Voda. Ogień objął tereny roślinne i lasy znajdujące się powyżej trasy dojazdowej, a walkę z płomieniami znacząco utrudnia silny wiatr.

Przebieg akcji gaśniczej i ewakuacja
Pożary wybuchły w sobotę w godzinach porannych. Sytuacja rozwinęła się bardzo dynamicznie - w miejscowości Marušići w ciągu pół godziny doszło do katastrofy, a ogień otoczył centrum miejscowości, rozprzestrzeniając się od szczytu wzgórza aż po plażę. W obliczu zagrożenia wielu mieszkańców i turystów w desperacji próbowało ratować dobytek, a niektórzy uciekali przed płomieniami w stronę morza.
Na miejscu pracuje około 160 strażaków, wspieranych przez 16 pojazdów oraz cztery śmigłowce gaśnicze. Dodatkowo w operacjach bierze udział 200 policjantów, którzy blokują ruch, pomagają w ewakuacji cywilów oraz wspierają działania ratownicze. Straż pożarna, korzystając ze sprzętu chorwackiej marynarki wojennej, ewakuowała drogą morską 25 osób.
Pożar Puszczy Solskiej - działania strażaków - 6.05.2026 r. - Biłgoraj
Utrudnienia w ruchu i bezpieczeństwo
Droga DC8 (autostrada adriatycka) na odcinku Omiš-Makarska została zamknięta w obu kierunkach. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne stosowanie się do poleceń lokalnych władz. Dla osób poszkodowanych w pożarze przygotowano miejsca ewakuacyjne, w tym halę sportową Sport's hall Ribnjak (21310).
Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Chorwacji wydała specjalny komunikat dla Polaków przebywających w regionach objętych pożarami. Konsul monitoruje sytuację na bieżąco. W razie potrzeby można korzystać z chorwackich numerów alarmowych:
- 112 - numer alarmowy (dostępny w całej Chorwacji)
- 194 - pogotowie ratunkowe
- 193 - straż pożarna
- 192 - policja
- 1987 - pomoc drogowa
Przyczyny pożarów i straty
Komendant chorwackiej straży pożarnej, Ivan Kovaczević, potwierdził, że pożar wybuchły w sobotę w okolicy Omiša został wzniecony przez człowieka. W ostatnich dniach odnotowano w tym regionie kilka mniejszych ognisk pożarów, które również uznano za podpalenia. Do wyjaśnienia sprawy zaangażowano około 30 najlepszych śledczych.
Według szacunków, w pożarze spłonęło co najmniej 12 domów. Władze przekazały, że dotychczas nie odnotowano ofiar śmiertelnych, jednak w akcji gaśniczej ranny został jeden strażak. Szef straży pożarnej zaznaczył, że całkowite opanowanie sytuacji zajmie co najmniej kilka dni, a decydujący wpływ na powodzenie akcji będzie miała siła i kierunek wiatru.
tags: #motowojaze #chorwacja #pozar