W Mysłowicach regularnie dochodzi do różnego rodzaju niebezpiecznych zdarzeń, w których kluczową rolę odgrywają lokalne służby ratownicze. W akcjach brały udział jednostki mysłowickiej Straży Pożarnej, Policji i straży miejskiej, zapewniając bezpieczeństwo mieszkańcom i minimalizując straty.

Pożar samochodu osobowego na ulicy Boliny
Jedno z takich zdarzeń miało miejsce we wtorek 12 sierpnia. Około godziny 15:00 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach otrzymał zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego przy ulicy Boliny. Na miejsce natychmiast skierowano dwie jednostki strażaków.
Kierujący samochodem marki Renault zaparkował przy ulicy Boliny. Po kilku minutach od czasu opuszczenia pojazdu w samochodzie najprawdopodobniej doszło do samozapłonu. Jak stwierdził st. kpt., ogień objął komorę silnikową oraz wnętrze samochodu. Sytuacja wydawała się groźna, ponieważ był to samochód na gaz. Na szczęście sprawnie udało się ugasić ogień, jednak pojazd najprawdopodobniej będzie musiał zostać zezłomowany. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.
Seria podpaleń w kamienicy przy ulicy Boliny 12a
W nocy z 29 na 30 grudnia wybuchł pożar w kamienicy przy ulicy Boliny 12a. Jak twierdzą mieszkańcy, to już trzecie podpalenie tego samego mieszkania w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. Wcześniej nastąpiło zalanie i dewastacja lokalu podczas libacji alkoholowej.

Mieszkańcy podkreślają, że sprawa uciążliwego lokatora była zgłaszana w administracji, jednak do dziś nikt nie podjął efektywnych działań w zakresie poprawy bezpieczeństwa. Liczą na nagłośnienie tej bulwersującej sprawy, co ma zmusić administratora do podjęcia konkretnych działań. Oczekiwana jest również pomoc Policji i Straży Miejskiej, ponieważ mieszkańcy żyją jak na beczce prochu.
Pożar mieszkania na ulicy Robotniczej
Z samego rana w poniedziałek 5 lipca straż pożarna w Mysłowicach otrzymała informację o pożarze w mieszkaniu budynku wielorodzinnego na ulicy Robotniczej. Po przybyciu na miejsce okazało się, że ogień był już bardzo zaawansowany i pożar wychodził na zewnątrz. Na szczęście w mieszkaniu, w którym doszło do pożaru, nie było lokatorów.
Pożar w budynku mieszkalnym - akcja gaśnicza! Na miejscu kilka zastępów. Pogorzelica 2021.
Z ogniem walczyło 11 zastępów straży pożarnej. Dwie osoby z sąsiednich mieszkań zostały przetransportowane do szpitala w związku z objawami podtrucia dymami. Jak przekazał mł. bryg. Wojciech Chojnowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach, jeden mężczyzna został ewakuowany za pomocą drabiny i udzielono mu pierwszej pomocy przez strażaków do czasu przybycia Zespołu Ratownictwa Medycznego. Kolejny mężczyzna również był ewakuowany za pomocą drabiny z okna na czwartym piętrze. Na miejscu obecna była również Policja, Ratownicy Medyczni oraz Inspektor Nadzoru Budowlanego.
Ogień szybko zajmował coraz większą powierzchnię. Ucierpieli tylko mieszkańcy sąsiednich mieszkań, którzy w trakcie pożaru wyszli na swoje balkony, by sprawdzić co się dzieje. Po chwili źle poczuły się dwie osoby. Pierwszej pomocy udzielili im strażacy, a następnie obie zostały przewiezione do szpitala.
Po ugaszeniu pożaru, w spalonym mieszkaniu strażacy znaleźli butlę z gazem, którą następnie wyniesiono na zewnątrz i schłodzono. Najprawdopodobniej doszło do podtrucia gazami pożarowymi.