Najdłuższe Pożary Pod Ziemią: Historia i Skutki

Podziemne pożary to zjawisko, które choć często pozostaje niewidoczne, może trwać przez dekady, stulecia, a nawet tysiąclecia, pochłaniając ogromne ilości surowców i emitując szkodliwe substancje. Na całym świecie płoną tysiące takich pożarów, a ich skutki bywają katastrofalne dla środowiska i społeczności lokalnych. Dwie z najbardziej znanych i długotrwałych historii to pożary w Centralii w Pensylwanii (USA) oraz pod Górą Wingen w Australii.

Globalna mapa występowania podziemnych pożarów węgla

Centralia - Prawdziwa Inspiracja dla „Silent Hill”

Górnicze Miasto i Jego Rozwój

Centralia w amerykańskim stanie Pensylwania była tętniącym życiem miasteczkiem górniczym, które rozkwitło w połowie XIX wieku dzięki bogatym złożom węgla antracytowego. Powstała w 1841 roku, a w 1866 roku uzyskała prawa miejskie. W szczytowym okresie, około 1890 roku, zamieszkiwało ją 2761 osób, a infrastruktura obejmowała hotele, saloony, teatry, bank i liczne sklepy. Stan Pensylwania był wówczas jednym z głównych dostawców węgla w USA, a znajdujące się tam największe złoże antracytu - odmiany węgla kamiennego o korzystnych właściwościach opałowych - przyczyniło się do rozwoju regionu.

Początek Katastrofy: Nieprzemyślana Decyzja

Kryzys ekonomiczny z 1929 roku i rosnąca popularność ropy naftowej w XX wieku spowodowały stopniowy upadek górnictwa węglowego. Kopalnie zamykano, co prowadziło do utraty miejsc pracy i spadku liczby ludności do około 1500 mieszkańców w latach 60. XX wieku. Ostateczny cios przyszedł w 1962 roku. Na podstawie nieprzemyślanej decyzji lokalnych władz, w celu uprzątnięcia miasta przed Dniem Pamięci (27 maja), podpalono wysypisko śmieci znajdujące się na terenie opuszczonej kopalni odkrywkowej sąsiadującej z miejskim cmentarzem Odd Fellows. Choć takie kontrolowane wypalanie było nielegalne, uważano je za najtańszą i najskuteczniejszą metodę.

Ogień Wymyka się Spod Kontroli

27 maja 1962 roku strażacy podpalili stertę odpadów. Po ugaszeniu widocznych płomieni udali się do domów, jednak już po dwóch dniach z wysypiska ponownie zaczął unosić się dym. Mimo kolejnych prób gaszenia wodą i przysypywania ziemią, problem powracał. Dopiero podczas dalszych działań odkryto niezabezpieczony tunel o wysokości 150 cm i szerokości prawie 500 cm w północnej ścianie wyrobiska, który prowadził do podziemnej sieci starych korytarzy kopalnianych. Okazało się, że ogień przedostał się przez ten system niezabezpieczonych tuneli i dotarł do głównych żył pokładów węgla, które przebiegały pod miastem. Tunele te, dostarczając powietrze, sprzyjały rozprzestrzenianiu się ognia, który osiągał coraz większe rozmiary. Gaszenie płomieni na powierzchni nie mogło już niczego zmienić.

Beznadziejna Walka z Żywiołem

Górnicy mieli pomysły na walkę z pożarem, w tym użycie koparek parowych do przekopania wyrobiska, jednak biurokracja i brak środków finansowych opóźniały działania. Co więcej, wysypisko wciąż pozostawało czynne, a wywrotki nadal zrzucały odpady na niedogaszone pogorzelisko. Strażacy byli bezsilni; zamknięcie szybów wentylacyjnych i grodzi, standardowe metody izolowania pożaru, okazało się niemożliwe z powodu ogromnej liczby niezabezpieczonych otworów w opuszczonych kopalniach. Zalewanie kopalń również nie przynosiło pożądanych rezultatów. Ogień pochłaniał nie tylko antracyt, ale także pokłady siarki, metanu oraz drewniane wzmocnienia korytarzy, prowadząc do ich zawalania i osuwania się ziemi na powierzchni.

Dym unoszący się z pęknięć w ziemi w Centralii

Eskalacja Zagrożenia i Ewakuacja

Początkowo mieszkańcy Centralii lekceważyli zagrożenie, wierząc, że władze opanują sytuację. Jednak sytuacja stawała się coraz poważniejsza. W sąsiednich, aktywnych kopalniach wykryto tlenek węgla, co wymusiło zawieszenie pracy około 200 górników. W 1979 roku pracownicy stacji paliw stwierdzili, że podziemne zbiorniki z benzyną osiągają temperaturę 79 stopni Celsjusza. Przebiegająca przez miasto droga stanowa nr 61 została zamknięta na początku lat 80. z powodu unoszących się oparów i pojawiających się rozpadlin, co doprowadziło do powstania słynnej „Autostrady Graffiti”. W domach odnotowywano przypadki zatrucia tlenkiem węgla, a władze zalecały jedynie regularne wietrzenie pomieszczeń.

Fragment zamkniętej drogi stanowej nr 61 w Centralii z graffiti

Kropką nad „i” był wypadek z 14 lutego 1981 roku, kiedy 12-letni Todd Dombowski bawił się w przydomowym ogródku. Ziemia nagle zapadła się pod nim na głębokość około 90 metrów (niektóre źródła podają 46 metrów), a temperatura na dnie szczeliny przekraczała 200-300 stopni Celsjusza. Na szczęście chłopiec został uratowany przez kuzyna. To wydarzenie uświadomiło wszystkim, że życie w Centralii stało się niemożliwe.

Grenfell: Prawda o pożarze (Zwiastun) | Zwiastun po polsku | Netflix

Miasto Duchów: Współczesna Centralia

Analizy wykazały, że walka z pożarem nie miała ekonomicznego uzasadnienia; koszt przekopania całej okolicy oszacowano na ponad 660 milionów dolarów (około 1,5 miliarda dolarów dzisiaj) bez gwarancji sukcesu. Relokacja mieszkańców okazała się tańszym rozwiązaniem, szacowanym na 46 milionów dolarów. Akcja wysiedleńcza rozpoczęła się w 1984 roku, a w 1991 roku władze stanu odkupiły od mieszkańców ich domy i zrównały je z ziemią. Miasteczko, które w momencie oficjalnej ewakuacji liczyło około 600 mieszkańców, praktycznie przestało istnieć.

Nie wszyscy jednak zdecydowali się opuścić Centralię. Władze zgodziły się na pozostanie dziesięciu osób, pod warunkiem, że po śmierci właścicieli nieruchomości nie będą dziedziczone. Dziś w Centralii mieszka zaledwie pięć osób, a podziemne pokłady węgla wciąż płoną. Pożar obejmuje około 15 km² i rozszerza się z prędkością 22 metrów rocznie. Według szacunków, może on trwać jeszcze przez około 250 lat, jeśli nie zostanie opanowany. Z rozpadlin nadal wydobywa się dym, a z tunelu drenażowego wypływa kwaśny, żółty strumień skażony siarką i metalami. Nocą na wzgórzach widać nawet niebieskie od metanu płomienie.

Centralia a „Silent Hill”

Prawdziwa historia Centralii stała się inspiracją dla kultowego horroru „Silent Hill”. Choć fikcyjne miasto jest bardziej przerażające, jego mglista, opuszczona atmosfera i idea ukrytego zła mają swoje korzenie w rzeczywistości Pensylwanii. Premiera pierwszej gry z serii „Silent Hill” miała miejsce w 1999 roku. Za jej stworzenie odpowiada japońska firma Konami. Na jej podstawie powstały dwa filmy: „Silent Hill” (2006) i „Silent Hill: Apokalipsa” (2012). Obecnie trwają prace nad nowym filmem, „Return to Silent Hill”, reżyserowanym przez Christophe'a Gansa.

Mount Wingen: Najstarszy Pożar na Świecie

Koncepcja Płonącego Słońca i Odkrycie Wingen

Jeszcze w połowie XIX wieku panowało przekonanie, że Słońce może być gigantyczną bryłą węgla, czerpiącą energię z klasycznego spalania. Julius von Mayer, jeden z twórców termodynamiki, w 1848 roku wyliczył, że nawet przy kolosalnej masie Słońce wypaliłoby swoje paliwo w zaledwie 5-6 tysięcy lat. Niesamowite jest to, że niedługo przed jego rozważaniami, brytyjscy osadnicy w Australii odkryli zjawisko, które potwierdzało możliwość tysiącletnich pożarów.

Wzgórze w australijskiej Nowej Południowej Walii, nazwane przez Aborygenów z plemienia Wonnarua słowem Wingen, oznaczającym „ogień”, to miejsce pod którym pokład węgla płonie od tysięcy lat. Europejczycy dowiedzieli się o jego istnieniu pod koniec trzeciej dekady XIX wieku. Początkowo sądzono, że to wulkan, ponieważ z licznych szczelin buchała para niosąca woń siarki, a zbocza nie porastała bujna roślinność. Dopiero po roku, wielebny Charles Wilton zidentyfikował 30 metrów pod powierzchnią gruntu obfite pokłady węgla, potwierdzając, że to właśnie prastary pożar węgla jest przyczyną tych zjawisk.

Charakterystyka i Czas Trwania

Pożar pod Płonącą Górą (Mount Wingen) nie objawia się otwartymi płomieniami, lecz przypomina żarzące się węgle w ognisku. Jest to kula węgla o średnicy około 5-10 metrów i temperaturze przekraczającej 1000 stopni Celsjusza. Ogień przemieszcza się z prędkością około 1 metra na rok (lub kilkudziesięciu centymetrów rocznie), co jest widoczne na powierzchni w postaci zmieniającej się roślinności i gleby. Na podstawie przemieszczenia ognia o około 6500 metrów, naukowcy oszacowali, że pożar trwa już od co najmniej 6000 lat, co czyni go najdłużej trwającym pożarem na świecie. Jest to jednak tylko dolna granica; równie dobrze pożar może trwać kilkaset tysięcy lat. Oznacza to, że tlił się już w czasach, gdy starożytni Sumerowie zakładali Ur, a egipskie piramidy nie istniały.

Płonąca Góra (Mount Wingen) z widocznymi obszarami pozbawionymi roślinności

Pochodzenie i Badania

Prawdopodobnie pożar pod Mount Wingen ma naturalne pochodzenie. Większość badaczy obstawia uderzenie pioruna w odsłonięty fragment złoża węgla. Inna możliwość to samoczynny zapłon odsłoniętego pokładu węglowego wskutek wystawienia na promienie słoneczne, tlen i wysoką temperaturę - w odpowiednich warunkach węgiel może zapłonąć już przy 35 stopniach Celsjusza. Wciąż istnieje wiele niewiadomych dotyczących rozmiaru pokładu i tego, jak długo jeszcze będzie płonął. Dalsze, dokładniejsze badania pożarów tego typu są spodziewane, zwłaszcza w kontekście zmian klimatycznych, na które takie pożary, emitując duże ilości metanu i dwutlenku węgla, mogą wpływać.

Inne Przykłady Długotrwałych Pożarów Podziemnych

Płonąca Góra i Centralia to tylko dwa z wielu przykładów podziemnych pożarów. Na świecie istnieją tysiące takich zjawisk, z których wiele ma naturalne przyczyny.

  • Wrota Piekieł w Turkmenistanie: Jeden z najbardziej efektownych przykładów to Wrota Piekieł (Darvaza Gas Crater) na pustyni Kara-kum. Powstały w czasach Związku Radzieckiego podczas odwiertów sondujących złoża gazu ziemnego. Ze względu na ulatniający się metan, sowieccy naukowcy podpalili zapadlisko, licząc na szybkie rozwiązanie problemu. Pożar trwa nieprzerwanie od 1971 roku i stał się popularnym celem podróżników.
  • Jharia, Indie: W miejscowości Jharia w Indiach również od dziesięcioleci płoną ogromne złoża węgla, powodując ogromne szkody ekologiczne i społeczne.
Wrota Piekieł (Darvaza Gas Crater) w Turkmenistanie nocą

Wyzwania w Gaszeniu i Globalne Skutki

Ugaszenie podziemnych pożarów węgla jest niezwykle trudne, a często niemożliwe. Wymaga ogromnych ilości wody, ciekłego azotu, a także odcięcia dopływu tlenu, co w przypadku rozległych, starych korytarzy kopalnianych jest praktycznie niewykonalne. W samej Pensylwanii wielokrotnie próbowano wpompowywać pod ziemię mieszaninę wody i piachu, jednak bez powodzenia. Decyzje o walce z ogniem często rozbijają się o względy ekonomiczne - jeśli nie ma wyraźnego interesu w ugaszeniu opuszczonej kopalni, łatwiej jest ewakuować mieszkańców.

Pożary podziemne mają znaczący wpływ na środowisko. Szacuje się, że łącznie mogą odpowiadać nawet za 3% światowej emisji dwutlenku węgla. Dodatkowo powodują wycieki metanu, siarki, benzenu, rtęci i wielu innych toksycznych substancji. Stanowią także niewyobrażalne marnotrawstwo; na przykład w Chinach niekontrolowany ogień trawi rocznie 200 milionów ton węgla. Historie Centralii i Mount Wingen są przestrogą, podkreślającą kluczową rolę procedur bezpieczeństwa w obszarach górniczych i konieczność planowania przyszłości terenów po zakończeniu eksploatacji złóż.

tags: #najdluzszy #pozar #pod #ziemia