Rekordy i rywalizacja w wspinaczce po drabinie hakowej

Turniej drabin hakowych - sportowa elita strażacka

Chorzowski międzynarodowy turniej drabin hakowych jest jednym z najważniejszych konkursów w tej strażackiej dyscyplinie w Polsce. Impreza ta tradycyjnie kończy sezon sportów pożarniczych. W zawodach, organizowanych już po raz 19., uczestniczyło 78 strażaków z Polski, Czech i Ukrainy.

Dyscyplina ta polega na wspinaczce przy pomocy czterometrowej drabiny zakończonej zaczepami na wysokość trzeciego piętra. Zawodnicy rywalizują na specjalnej wspinalni, która imituje ścianę budynku. Po drodze zatrzymują się na kolejnych "parapetach", aby przełożyć drabinę piętro wyżej. Wcześniej uczestnicy muszą przebiec 33 metry w pełnym ekwipunku, niosąc ciężką drabinę. Czas mierzony jest od rozpoczęcia biegu do momentu zeskoku zawodnika na ostatni podest.

wizualizacja konkurencji wspinaczki po drabinie hakowej ze startem biegu ze sprzętem

Strażacy biorący udział w tego typu zawodach są uważani za elitę pożarnictwa. Choć obecnie straż pożarna korzysta głównie z długich, automatycznych drabin na samochodach gaśniczych, co sprawia, że umiejętność wspinania się za pomocą drabiny hakowej staje się coraz rzadsza, a polscy strażacy na co dzień nie używają już drabin hakowych (technikę tę stosowano w akcjach gaśniczych głównie w latach 50. i 60. XX wieku), to sami strażacy nie zgadzają się z twierdzeniem, że zawody te służą jedynie kultywowaniu tradycji. Wspinanie się za pomocą drabiny hakowej pozostaje ważnym elementem szkoleń strażaków, ponieważ wykształca szybkość, siłę i wytrzymałość - kluczowe cechy potrzebne w akcji ratowniczej.

Rekordy i najlepsze wyniki

W Chorzowie, w zawodach zorganizowanych w piątek, najlepszy wynik wynoszący 14,10 sekundy uzyskał Kamil Bezruč z Republiki Czeskiej. Czeski strażak, który triumfował również w Chorzowie rok wcześniej z czasem 14,48 s., tym razem pobił rekord miejscowej wspinalni. Poprzedni rekord, ustanowiony w 2002 roku przez Karola Utratę, wynosił 14,43 s. Warto zaznaczyć, że jeszcze tego samego dnia rekord ten pobił drugi zawodnik w tych zawodach - Bartłomiej Siepietowski z województwa małopolskiego, osiągając czas 14,12 s.

Trzecie miejsce zajął Dawid Kacperski z województwa mazowieckiego, który ukończył konkurencję z czasem 14,93 s. Najlepszym strażakiem z województwa śląskiego okazał się Damian Flak, który z czasem 15,59 s. uplasował się na ósmej pozycji.

Rekordy Polski i świata

Obecny rekord Polski w tej dyscyplinie należy do Artura Tokarczyka z województwa kujawsko-pomorskiego i wynosi 13,43 sekundy. Warto podkreślić, że osiągnięcie czasu poniżej 14 sekund jest niezwykle trudne. Jak mówi jeden z doświadczonych strażaków, aby zrobić "czternastkę", trzeba dużo pracować, ale "trzynastkę" znają tylko nieliczni. W Polsce jest zaledwie pięciu strażaków, którym udało się osiągnąć ten wynik: Karol Utrata, Artur Tokarczyk, Mirosław Cyrson, Tobiasz Klama i sam rozmówca.

Rekordzistą świata w tej konkurencji jest Rosjanin Albert Łoginow z czasem 12,56 sekundy. Wielu zawodników zagranicznych, takich jak Albert Longinov, Roman Wagner i Wladimir Strelczienja, również ustanowiło imponujące rekordy.

zdjęcie Artura Tokarczyka, rekordzisty Polski w drabince hakowej

Indywidualne osiągnięcia i strategie treningowe

Wśród wielu utytułowanych zawodników, wielu z nich wymienia Karola Utratę jako mistrza, który jako pierwszy w Polsce osiągnął czas poniżej 13 sekund na drabinie hakowej. Doceniają również jego ucznia i obecnego rekordzistę Polski, Artura Tokarczyka. Warto wspomnieć także o takich zawodnikach jak Maciej Wilczewski, Radek Wawrzyniak, czy Mirosław Cyrson, który jest rekordzistą w dwuboju pożarniczym i na 100 m.

Droga do osiągnięcia tak wysokich wyników wymaga systematycznego i wszechstronnego treningu. Obejmuje on nie tylko ćwiczenia na siłowni, bieganie po tartanie czy wspinanie po drabinie, ale także analizę materiałów filmowych z treningu, konsultacje z trenerem i kolegami w celu doskonalenia techniki. Strażacy podkreślają znaczenie wykształcenia szybkości, siły i wytrzymałości, a także odpowiedniego nastawienia psychicznego, które jest kluczowe w tej technicznej i wymagającej konkurencji.

Łączenie służby, życia prywatnego i sportu

Dla wielu strażaków sport pożarniczy jest pasją, która wymaga pogodzenia z obowiązkami służbowymi i życiem prywatnym. Wielu z nich znajduje wsparcie w rodzinach, które rozumieją potrzebę treningów i wyjazdów na zawody. Kluczem jest dobra organizacja czasu i dyscyplina.

Treningi odbywają się zazwyczaj w czasie wolnym, a wyjazdy na zawody, choć mogą odbijać się na codziennej pracy zespołu, są wspierane przez kolegów. Strażacy podkreślają, że sport pożarniczy traktują jako coś dodatkowego, co pozwala im rozwijać swoje umiejętności i utrzymywać wysoką sprawność fizyczną, niezbędną w codziennej służbie.

Zawody regionalne i ich znaczenie

Oprócz międzynarodowych turniejów, w Polsce regularnie odbywają się zawody na szczeblu wojewódzkim i krajowym. Przykładem są Mistrzostwa Województwa Podlaskiego w Sporcie Pożarniczym, gdzie drużyna Komendy Miejskiej PSP w Suwałkach zwyciężyła po 11 godzinach zmagań w trzech konkurencjach: wspinaniu po drabinie hakowej, torze przeszkód i ćwiczeniach bojowych. W tej konkurencji, z nowym rekordem województwa (30,48 s.), zwyciężyli strażacy z KP PSP w Kolnie. Indywidualnie wspinanie po drabinie hakowej (bieg na 35 m z drabiną na wysokość 10,85 m) wygrał Łukasz Ostrowski z KM PSP w Białymstoku z czasem 15,76 s.

W innych zawodach, takich jak I Otwarte Mistrzostwa Poznania we wspinaniu się na drabinie hakowej, strażacy z Ostrowa Wielkopolskiego okazali się najlepsi. Konkurencja ta polega na pokonaniu trzydziestometrowego dobiegu i wspięciu się po drabinie na trzecie piętro specjalnej ściany. Najszybsi zawodnicy pokonują ten dystans w nieco ponad 20 sekund.

Witold Rewers, komendant miejski PSP, podkreśla, że mimo coraz nowocześniejszego sprzętu, podstawą w ratownictwie jest człowiek - jego sprawność i umiejętności. Dlatego testy sprawnościowe i takie zawody są niezwykle ważne dla utrzymania wysokiego poziomu wyszkolenia strażaków.

Kolejne zawody w Chorzowie, organizowane w ramach XVIII międzynarodowego turnieju drabin hakowych, zgromadziły 96 strażaków z Polski i Czech. W tym roku najlepszy wynik - 14,48 s. - uzyskał Kamil Bezru z Republiki Czeskiej. Drugie miejsce zajął Mirosław Cyrson z woj. pomorskiego (14,66 s.), a trzecie Bartłomiej Siepietowski z woj. małopolskiego (14,81 s.).

Mirosław Cyrson, jeden z czołowych polskich zawodników, osiągnął czas 14 sekund w ogólnopolskim turnieju w Zwoleniu, który odbył się w ramach Pucharu Polski w Drabinie Hakowej. Zawody te, rozgrywane w ramach cyklu obejmującego starty w kilku lokalizacjach, zgromadziły 99 zawodników z 11 województw oraz 2 szkół pożarniczych.

tags: #najszybszy #strazak #z #drabinom #hakowa