Tragedia w Universal Studios w 2008 Roku: Spalona Historia Muzyki
Gazeta "New York Times" ujawniła, że w pożarze Universal Studios w 2008 roku wytwórnia straciła tysiące taśm z muzyką oraz nagrania takich artystów jak Nirvana, Joni Mitchell, Janet Jackson i wielu innych. Według dziennikarzy, wytwórnia Universal bezpowrotnie straciła tysiące nagrań wartych miliony dolarów.
Początek i Skala Zniszczeń
Pożar w Universal Studios w Los Angeles wybuchł 1 czerwca 2008 roku. Oficjalną przyczyną pożaru był nieszczęśliwy wypadek. Pracujący na dachu budynku używali lampy lutowniczej, by pokryć go asfaltowymi płytkami. Zakończyli pracę ok. godziny 3:00 w nocy z soboty na niedzielę i zgodnie z procedurą przez godzinę czuwali, po czym wyszli na przerwę. Strażnik zgłosił pożar o godzinie 4:43. Ogień zniszczył m.in. wieżę zegarową z "Powrotu do przyszłości", dekoracje z filmu "Żądło" i pawilon King Konga należący do parku rozrywki. Zniszczone zostały również dekoracje przedstawiające ulice Nowego Jorku i Nowej Anglii. Spłonęło też około 40-50 tysięcy taśm filmowych, ale studio początkowo zapewniało, że ma ich kopie.

Ujawnienie Prawdy przez "New York Times"
Jednak w artykule "The Day The Music Burned" ("Dzień, w którym spłonęła muzyka") dziennikarz "New York Times" Jody Roden ujawnił, że bezpowrotnie przepadły gigantyczne zbiory muzyki. Według ich ustaleń zniszczeniu mogło ulec nawet 500 tysięcy nagrań. Zgodnie z doniesieniami "The New York Times'a" ten pożar mógł być "największą katastrofą w historii przemysłu muzycznego". Dopiero po latach okazało się, że ogień zniszczył blisko pół miliona oryginalnych nagrań.
Wśród nich znalazły się m.in. niepublikowane i nieznane dotąd utwory: Arethy Franklin (w tym pierwsze nagrania), Chucka Berry'ego (nagrania dla Chess Records), Elli Fitzgerald, Mary J. Blige, Eminema, Dr. Dre, Toma Petty'ego, Yoko Ono, 2Paca, Stinga, Aerosmith, Eltona Johna, Billie Holiday, Duke'a Ellingtona, No Doubt, Snoop Dogg, The Roots, Benny Goodman, B.B. King, Ike Turner, Quincy Jones, Cat Stevens, The Carpenters, Lynyrd Skynyrd, Eric Clapton, The Eagles, Don Henley, Iggy Pop, Barry White, Patti LaBelle, The Police, Sheryl Crow i Tupac Shakur. Dziennikarze wprost nazywają pożar "największą katastrofą w historii branży muzycznej".
Zniszczeniu uległy również tysiące taśm-matek (pierwsze nagranie utworu), co znaczy, że niemożliwe będą kolejne wznowienia i reedycje. Taśma-matka jest najwierniejszym zapisem utworu muzycznego i niezwykłym zapisem chwili w czasie.
Universal Studios Fanfare
Reakcje Wytwórni i Artystów
Wytwórnia Universal, która w 2008 roku zapewniała, że żadna muzyka nie ucierpiała, wydała komunikat, w którym zarzucała dziennikarzom liczne nieścisłości, zaprzeczenia i niezrozumienie skutków pożaru. Przedstawiciele firmy nie kwestionują jednak, że zniszczenia były ogromne.
"Incydent nigdy nie wpłynął na komercyjne wydanie muzyki" - czytamy w oświadczeniu wytwórni dla "Variety". Serwis ustalił natomiast nieoficjalnie, że początkowo sam Universal nie był świadom pełnych strat, jakie poniósł. Nigdy nie było jednak mowy, że zbiory zostały utracone bezpowrotnie.
Według byłego pracownika studia, Randy'ego Aronsona, początkowo straty wytwórni szacowane były na 150 milionów dolarów, jednak tak naprawdę trudno oszacować, jak duże były zniszczenia i co dokładnie uległo spaleniu, więc równie trudno oszacować prawdziwe koszty tragedii.
W sprawie głos zabrał też m.in. członek Nirvany, Krist Novoselić, który stwierdził, że wszystkie nagrania z płyty "Nevermind" bezpowrotnie przepadły. Zespół R.E.M. oświadczył, że próbuje rozeznać się w sytuacji na temat ich nagrań. Muzyk zespołu Asia, Goeffrey Downes, stwierdził natomiast, że przestało go dziwić, dlaczego nikt w wytwórni nie mógł znaleźć oryginalnych taśm z ich piosenkami. Zniszczenie taśm-matek oznacza, że o wiele trudniej będzie teraz wydać wysokiej jakości wznowienia płyt i reprodukcje.
Tragiczny Pożar w Bloku Mieszkalnym w Nowym Jorku (2022)
Co najmniej 19 ofiar śmiertelnych, w tym dziewięcioro dzieci - to smutny bilans katastrofalnego pożaru, który wybuchł w wielopiętrowym budynku mieszkalnym w nowojorskiej dzielnicy Bronx. Kilkadziesiąt osób zostało ciężko rannych.
Przebieg i Przyczyny Tragedii
Ogień rozgorzał w niedzielę 9 stycznia tuż przed godziną 11:00 czasu miejscowego. Pożar w 19-piętrowym bloku w dzielnicy Bronx w Nowym Jorku spowodował przenośny piecyk elektryczny - powiedział Daniel Nigro z nowojorskiej Straży Pożarnej. Śledczy na podstawie dowodów rzeczowych i pierwszych zeznań mieszkańców ustalili, że pożar zaczął się od sypialni i dodatkowego ogrzewania. Najpierw strawił pokój, a później całe dwupoziomowe mieszkanie, mieszczące się na drugim i trzecim piętrze budynku zbudowanego w 1972 roku.
Ponieważ drzwi do mieszkania pozostawiono otwarte, dym rozprzestrzenił się po całym 19-kondygnacyjnym budynku, co znacząco wpłynęło na liczbę ofiar. Jak dodał Daniel Nigro, wiele ofiar znaleziono na klatkach schodowych na każdym piętrze budynku, a większość zatruła się dymem.

Działania Straży Pożarnej i Skala Ofiar
Według komisarza straży pożarnej, Daniela A. Nigro, strażacy przybyli na miejsce w ciągu zaledwie trzech minut od zawycia alarmu, jednak wówczas dym ogarnął już cały budynek. Jak dodał, ratownicy trafiali na lokatorów "na każdym piętrze", na klatkach schodowych i wyciągali ich w stanie "zatrzymania akcji serca i oddechu".
W walce z ogniem brało udział około 200 strażaków. Musieli zmierzyć się z "bardzo silnym dymem, bardzo silnym ogniem" na korytarzach. Zginęło co najmniej 19 osób, w tym dziewięcioro dzieci. Ranne zostały 63 osoby, z czego 32 trafiły do szpitali w stanie zagrażającym życiu. Głównym powodem hospitalizacji było zatrucie dymem.
Reakcje Władz i Kontekst
- Liczby są przerażające. To jeden z najgorszych pożarów, jakich byliśmy świadkami w czasach współczesnych - ocenił cytowany przez dziennik "New York Times" burmistrz Eric Adams. Stefan Ringel, starszy doradca burmistrza Erica Adamsa, potwierdził liczbę ofiar śśmiertelnych i przekazał, że dzieci, które zginęły w pożarze, miały 16 lat lub mniej.
Wieżowiec jest jednym z wielu budynków w kompleksie Twin Parks Northwest i został zbudowany w 1973 roku jako część projektu budowy nowoczesnych, przystępnych cenowo mieszkań w całym Bronksie. - Wiele z tych budynków jest starych. Nie każde mieszkanie ma alarm przeciwpożarowy. Większość z tych budynków nie ma systemu zraszaczy - powiedział w rozmowie z MSNBC Ritchie Torres, demokrata reprezentujący ten rejon.
Według Pawła Żuchowskiego, reportera RMF FM w Stanach Zjednoczonych, to może być najgorszy pożar w Nowym Jorku od 30 lat. Jak przypomina "NYT", najbardziej tragiczny pożar w historii miasta wydarzył się w 1911 roku, w fabryce Triangle Shirtwaist Company na Manhattanie.