Poniższy artykuł przedstawia szczegóły dotyczące dwóch odrębnych incydentów: pożaru stolarni w gminie Niemce oraz pożaru lasu, będącego wynikiem nieudanej próby kradzieży drzewa w Nadleśnictwie Lubaczów.
Pożar Stolarni w Woli Niemieckiej (Gmina Niemce)
W sobotę, 15 listopada, około godziny 17:30, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o pożarze na terenie jednej z posesji w miejscowości Wola Niemiecka, znajdującej się w gminie Niemce, w powiecie lubelskim. Jak się okazało, w płomieniach stanęła stolarnia. W momencie przyjazdu strażaków pożar był już bardzo rozwinięty, a ogień zagrażał rozprzestrzenieniem się na pobliski budynek mieszkalny. Strażakom udało się jednak nie dopuścić do jego rozprzestrzenienia.
Akcja gaśnicza, w której brało udział 11 zastępów straży pożarnej, trwała przez kilka godzin. Około godziny 19:00 dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej przekazał, że ogień został już opanowany, choć jego dogaszaniem wciąż zajmowało się 11 zastępów strażaków. Podczas działań występował problem z wodą, która musiała być dowożona na miejsce zdarzenia.
Na szczęście, jak przekazano, nikt nie doznał obrażeń ciała w wyniku pożaru.

Pożar Lasu Wskutek Nieudanej Próby Kradzieży w Nadleśnictwie Lubaczów
Nieudana próba kradzieży drzewa doprowadziła do pożaru lasu na terenie Nadleśnictwa Lubaczów. Do zdarzenia doszło 13 kwietnia około godziny 13:00. Leśnicy pokazali nagranie i nie szczędzili słów krytyki pod adresem sprawcy.
Według ustaleń, przyczyną pożaru było nielegalne działanie mężczyzny, który próbował ukraść młody dąb o pierśnicy kilkunastu centymetrów. W trakcie wycinki drzewo zawiesiło się na przewodach linii średniego napięcia, przebiegającej przez teren leśny. Doprowadziło to do zwarcia instalacji oraz pojawienia się iskier, które w krótkim czasie wznieciły pożar ściółki leśnej.
Sprawca, którego leśnicy określili mianem "złodziej-dureń", uciekł z miejsca pożaru, zdając sobie z pewnością sprawę z konsekwencji zdarzenia. Pożar został wykryty przez obserwatora obsługującego system kamer umieszczonych na wieżach przeciwpożarowych. Dzięki szybkiej akcji Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) udało się szybko zlokalizować i ugasić ogień. Straty materialne oszacowano na około 8 tysięcy złotych.
Obecnie czynności wyjaśniające w sprawie prowadzi policja, która poszukuje sprawcy i ustala szczegóły zdarzenia.