Początek i Rozwój Pożaru
W Trzciance wybuchł ogromny pożar, który strawił halę produkcyjną należącą do firmy Nohrstar/Northstar, specjalizującej się w produkcji kominków. Zgłoszenie o zdarzeniu dotarło do służb ratunkowych o godzinie 17:31. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił, stanowiąc poważne zagrożenie dla sąsiednich budynków.
Akcja gaśnicza rozpoczęła się o godzinie 17:30. Początkowo w działaniach brało udział dziewięć zastępów straży pożarnej. W miarę rozwoju żywiołu, który wymknął się spod kontroli, ogniem zajął się także stojący obok budynek biurowy. Pożar wybuchł w części hali, gdzie cięto marmur, a w pobliżu znajdowała się stolarnia.

Skomplikowana Akcja Gaśnicza
Do gaszenia szalejącej pożogi zadysponowano kolejne jednostki. Łącznie ogień trawiący halę produkcyjną gasiło dwadzieścia zastępów straży pożarnej, zarówno państwowej, jak i ochotniczej, w sumie około 65 ratowników. Dym sięgał kilku kilometrów wzwyż, co świadczyło o ogromnej skali zdarzenia. Akcja gaśnicza okazała się niezwykle trudna, trwała około 10 godzin, a samo opanowanie sytuacji zajęło strażakom blisko 5 godzin. Do rana trwało doglądanie pogorzeliska.
Bryg. Maciej Kubacki z Państwowej Straży Pożarnej w Czarnkowie wyjaśnił, że pożar był trudny ze względu na duże zadymienie oraz niemożność dotarcia do źródła ognia. Środek gaśniczy, w postaci wody, który był podawany, spływał po konstrukcji dachu. Pomimo wykonania dostępu do przestrzeni dachowej, nie było możliwości, aby poprzez ten dostęp całkowicie zlokalizować źródło ognia.
Trzcianka: Ogromny pożar hali produkcyjnej
Konsekwencje i Straty
W związku z pożarem zablokowana została droga wojewódzka nr 178 na Wałcz, co spowodowało utrudnienia w ruchu drogowym do północy. Straty wstępnie oszacowano na kilka milionów złotych. Właściciel zakładu wstępnie wycenił je na 3 miliony złotych.
Mimo ogromnej skali pożaru, nikt w związku z tym zdarzeniem nie został ranny, co jest wynikiem determinacji strażaków, którzy zapobiegli jeszcze większej tragedii. Leszek Kina, dowódca straży pożarnej w Trzciance, podkreślił, że hala znajdowała się w kompleksie budynków, a zagrożenie przedostania się ognia na sąsiednie obiekty było realne, co mogłoby skutkować znacznie większymi stratami.
Zakład Nohrstar/Northstar zatrudnia około 200 pracowników. Część z nich wróciła do pracy już następnego dnia. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej lub przegrzanie którejś z maszyn. Przyczyny pożaru wciąż są wyjaśniane.

Jeden z Największych Pożarów w Regionie
Pożar w fabryce Nohrstar/Northstar został określony jako jeden z największych pożarów, jakie miały miejsce w tym regionie. Dzięki determinacji i skoordynowanej akcji wielu jednostek straży pożarnej, udało się opanować sytuację i zminimalizować dalsze szkody.