Deszczowe lasy Amazonii płoną w zastraszającym tempie, co budzi globalne zaniepokojenie. Zjawisko to jest wynikiem zarówno czynników naturalnych, takich jak susza i upały, jak i, przede wszystkim, działalności człowieka. Pożary w Amazonii, nazywanej powszechnie „płucami Ziemi”, mają katastrofalne skutki dla lokalnego ekosystemu i globalnego klimatu.
Skala i Dynamika Pożarów
Brazylijski instytut badań kosmicznych (INPE) alarmuje o zatrważającej skali pożarów. Od stycznia do sierpnia 2019 roku w lasach Amazonii doszło już do 72 tys. pożarów, podczas gdy w całym 2018 roku było ich mniej niż 40 tys. Skala żywiołu jest tak duża, że kłębiący się nad płonącymi lasami deszczowymi dym widać na zdjęciach satelitarnych, a NASA również opublikowała zdjęcia, które dają do myślenia. Świat obiegły także apokaliptyczne obrazki z oddalonego od Amazonii o prawie 3 tys. km Sao Paulo, gdzie dym z pożarów dotarł do miasta. Greenpeace alarmuje, że od stycznia do sierpnia bieżącego roku zanotowano o 145 proc. więcej pożarów niż w tym samym okresie w roku ubiegłym, natomiast sciencealert.com podaje, że w tym roku w Brazylii doszło do ponad 74 tysięcy pożarów.

We wrześniu satelity odnotowały w Amazonii rekordową liczbę 32 017 ognisk pożarów w największym lesie deszczowym planety, co stanowi 61-procentowy wzrost w stosunku do 2019 roku, jak wynika z obserwacji INPE. W pierwszych dziewięciu miesiącach bieżącego roku zaobserwowano o 13 proc. więcej pożarów w Amazonii niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Dane INPE, przytaczane przez agencję Reutera, pokazują, że w 2019 roku liczba pożarów osiągnęła swój szczyt w sierpniu i znacząco spadła we wrześniu, a tegoroczny szczyt jest dłuższy i nadal się utrzymuje; zarówno w sierpniu, jak i we wrześniu odnotowano pożary większe lub równe zeszłorocznym. Ogień trawi amazońskie lasy już od kilkunastu dni.
Przyczyny i Czynniki Sprzyjające Pożarom
Winna jest susza i upały, ale przede wszystkim człowiek. Tegoroczne pożary, jak odnotowuje Reuters, dotykają nie tylko ostatnio wylesionych obszarów, które są specjalnie podpalane, by oczyścić ziemię pod uprawy, ale i dziewiczych lasów. Jest to niepokojąca tendencja, która pokazuje, że lasy deszczowe stają się bardziej suche i podatne na ogień. Przyczyną coraz częstszych pożarów w tej części świata jest też bardziej dotkliwa pora sucha, co naukowcy częściowo wiążą z ociepleniem północnego Atlantyku.

Reakcje i Krytyka Międzynarodowa
Stanowisko Brazylii
Prezydent Jair Bolsonaro lekceważy problem, jak ocenia agencja EFE. Oświadczył 22 sierpnia, że jego kraju nie stać na to, by walczyć z pożarami, dodając: „Amazonia jest większa od Europy. Jak można walczyć z kryminalnymi podpaleniami na takim obszarze?”. Prezydent Bolsonaro początkowo o pożary amazońskich lasów deszczowych obwiniał organizacje pozarządowe i zamieszkujących tamte tereny Indian. Teraz częściowo wycofał się z tych oskarżeń, stwierdzając, że „podpalaczami mogą być też wielcy brazylijscy właściciele ziemscy i hodowcy bydła”. Agencja EFE przypomina, że Bolsonaro, przemawiając na forum ONZ, mówił, iż jego kraj jest ofiarą „brutalnej kampanii fałszywych wiadomości” kierowanej przez potencjalnych konkurentów handlowych. Kiedy kandydat Partii Demokratycznej Joe Biden wezwał do zebrania 20 mld dolarów na ratowanie Amazonii i zagroził Brazylii „poważnymi konsekwencjami ekonomicznymi”, Bolsonaro ostro odpowiedział na jego słowa, określając je jako „żałosne” i dodając, że niektórzy nie rozumieją, że Brazylia się zmieniła, a jej suwerenność nie podlega negocjacjom.
Ane Alencar, dyrektor ds. nauki brazylijskiego instytutu badań nad środowiskiem Amazonii, cytowana przez agencję Reutera, podkreśliła powagę sytuacji: „Mieliśmy dwa miesiące z wieloma pożarami. Już teraz jest gorzej niż w zeszłym roku. Jeżeli susza będzie trwać, sytuacja może się pogorszyć. Jesteśmy zdani na łaskę deszczu”.
Głosy ze Świata
W sierpniu 2019 roku gwałtowne pożary w Amazonii były relacjonowane przez media całego świata, a władze Brazylii były krytykowane przez przywódców innych krajów, m.in. prezydenta Francji Emmanuela Macrona, że czynią zbyt mało, by chronić lasy deszczowe. Również sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres, wyraził „głębokie zaniepokojenie” trwającymi pożarami lasów deszczowych w Amazonii.
O interwencję zaapelowali również duchowni. Członkowie Episkopatu Ameryki Łacińskiej (CELAM) ostrzegli: „To, co dzieje się w Amazonii, nie jest tylko sprawą lokalną, lecz wydarzeniem o globalnym zasięgu. Gdy cierpi Amazonia, cierpi cały świat”. Biskupi zgromadzeni w stolicy Peru - Limie zacytowali słowa papieża Franciszka, który w 2013 roku, rozpoczynając swój pontyfikat, wzywał w homilii wszystkich ludzi dobrej woli do ochrony dzieła Stwórcy, jakim jest Ziemia.
Znaczenie Amazonii dla Świata
Lasy Amazonii są nazywane powszechnie „płucami Ziemi”. Szacuje się, że odpowiadają za produkcję ok. 10-20 proc. tlenu na świecie i zapewniają schronienie milionom zwierząt oraz roślin. Na tym terenie znajduje się ponad połowa wszystkich lasów deszczowych Ziemi oraz więcej niż 50 proc. wszystkich gatunków roślin i zwierząt. Amazoński las deszczowy zajmuje obszar około 5,5 mln km kw. i leży na terenie dziewięciu państw: Brazylii, Peru, Kolumbii, Wenezueli, Ekwadoru, Boliwii, Gujany, Surinamu i Gujany Francuskiej. Amazonia jest jednocześnie jednym z tych regionów na świecie, które najbardziej odczuwają skutki zmian klimatu oraz presję wywołaną działalnością człowieka - przede wszystkim wylesianiem, w tym nielegalną wycinką.

Pożary w Pantanalu i Boliwii
Zjawisko ocieplenia północnego Atlantyku, przyczyniające się do suszy w Amazonii, dotyka również Pantanalu - położonego w Brazylii, Paragwaju i Boliwii obszaru największych na świecie mokradeł. Liczba pożarów potroiła się na terenie Pantanalu między styczniem a wrześniem.
W Boliwii pożary trawią lasy Amazonii, a prezydent Luis Arce po posiedzeniu sztabu kryzysowego ogłosił niezwłoczną mobilizację sił i środków państwa i społeczeństwa. Rząd, ogłaszając w związku z gigantycznymi pożarami puszczy dziewiczej „stan klęski narodowej”, podał, że najbardziej ucierpiał od ognia region Santa Cruz na wschodzie kraju, gdzie ogień pustoszy lasy i całą roślinność co najmniej od trzech miesięcy. Miejscowe służby oceniają, że tegoroczne pożary są gorsze niż katastrofy z 2019 i 2010 roku. Szacuje się, że w całym kraju nieugaszonych jest jeszcze co najmniej 45 ognisk pożarów lasów, donosi BNamericas. Lasy Amazonii zajmują ok. 43 proc. całej powierzchni Boliwii.
Prezydent Arce oświadczył również, że liczy na „jeszcze większą niż dotąd międzynarodową pomoc w walce z pożarami wzmagającymi najgorszy od 2019 roku kryzys klimatyczny”. Kongres Narodowy (parlament Boliwii) będzie wkrótce debatował nad zaciągnięciem pożyczek na sumę 325 mln dolarów, aby zwalczać pożary lasów. Jak wyliczono, w ostatnich tygodniach ogień strawił aż 7 mln hektarów terenu. Boliwia w zmaganiach z ogniem niszczącym jej przyrodę otrzymuje już wsparcie krajów regionu, m.in. Chile, Brazylii i Wenezueli, a także Kanady, Hiszpanii i Francji.