W ostatnich dniach województwo lubelskie zmagało się z dwoma poważnymi zdarzeniami pożarowymi, które dotknęły zarówno tereny leśne, jak i budynki mieszkalne, zbierając tragiczne żniwo.
Pożar w Nowym Folwarku
W miejscowości Nowy Folwark, gmina Leśniowice, doszło do tragicznego pożaru domu jednorodzinnego. Około godziny 21:35 w murowanym domu wybuchł ogień, w którym przebywało łącznie 7 osób, w tym 3 dzieci. Trzy dorosłe osoby oraz niespełna 3-letni chłopczyk zdołali wydostać się z płonącego budynku. Niestety, w trakcie akcji gaśniczej odnaleziono zwłoki 21-letniej kobiety, natomiast ciał dwójki dzieci - dwóch dziewczynek w wieku około 1,5 roku oraz 3 miesięcy - nie odnaleziono. Od wczesnych godzin rannych prowadzone są dalsze czynności na miejscu pożaru, w tym poszukiwania zaginionych dzieci.

Pożar lasów w Puszczy Solskiej (powiat biłgorajski)
Drugim poważnym zdarzeniem był rozległy pożar lasów, który wybuchł we wtorek około godziny 15:00 w miejscowości Kozaki w powiecie biłgorajskim. Ogień objął tereny Nadleśnictwa Józefów w gminie Łukowa, a jego opanowanie okazało się niezwykle trudne.
Zasięg i skala pożaru
Zgodnie z pierwszymi szacunkami starosty biłgorajskiego Andrzeja Szarlipa, zniszczeniu uległo co najmniej ponad 100 hektarów lasu. Kamil Onoszko z Nadleśnictwa Giżycko, bazując na danych satelitarnych, przygotował mapy, które wskazywały zasięg pożaru na 480 hektarów. Według późniejszych informacji Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) oraz Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, ogień objął około 250 hektarów terenów leśnych w powiecie biłgorajskim, a sytuacja pozostawała dynamiczna. Pożar dotknął część Puszczy Solskiej, w której znajdują się rezerwaty, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000 oraz tereny objęte ochroną gatunkową. Istnieje obawa, że las będzie musiał zostać w dużej mierze posadzony od nowa.

Trudności w gaszeniu i alerty RCB
Na Lubelszczyźnie obowiązywał najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach. Walka z ogniem była bardzo trudna z powodu suchej ściółki, która przyczyniała się do szybkiego rozprzestrzeniania się pożaru i utrudniała jego zatrzymanie. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do mieszkańców gmin Łukowa, Józefów i Aleksandrów z apelem o zamknięcie okien, ograniczenie przebywania na zewnątrz oraz wyłączenie wentylacji nawiewnej z powodu dużego zadymienia. RCB przypominało także o konieczności śledzenia komunikatów służb i lokalnych władz oraz zalecało przygotowanie dokumentów, leków i najpotrzebniejszych rzeczy na wypadek ewentualnej ewakuacji.
Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. poinformował, że na miejscu działało 48 zastępów straży, a kolejnych 58 dołączyło rano. Strażacy prowadzili działania gaśnicze przez całą noc w trudnym terenie. Pomimo że pożar rozprzestrzeniał się stosunkowo wolno, front ognia stale się przesuwał, a na miejscu nadal znajdowały się zarzewia ognia w trudnodostępnych rejonach. Do działań gaśniczych skierowano również wsparcie z powietrza w postaci śmigłowca Black Hawk, wyposażonego w specjalistyczny zbiornik Bambi Bucket o pojemności 3000 litrów wody. Na pokładzie maszyny znajdowali się policyjni lotnicy oraz funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej.
Policyjny Black Hawk pomógł strażakom w akcji gaszenia pożaru łąk w Biebrzańskim Parku Narodowym
Tragiczne zdarzenia podczas akcji gaśniczej
Niestety, akcja ratownicza miała tragiczny przebieg. W trakcie działań rozbił się samolot gaśniczy Dromader, a prokuratura analizuje wrak maszyny. Policja apelowała do mieszkańców i osób postronnych o bezwzględne niezbliżanie się do zagrożonego rejonu w celu zapewnienia bezpieczeństwa i niezakłócania pracy służb.