W piątek, 28 marca, w godzinach porannych doszło do tragicznego pożaru na stacji paliw przy ul. Aleja Lipowa w Nieborowie pod Łowiczem. W wyniku zdarzenia śmierć poniósł młody mężczyzna. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły straży pożarnej i policji, które pod nadzorem prokuratury rozpoczęły wyjaśnianie okoliczności tej tragedii.

Przebieg tragicznego zdarzenia
Zgłoszenie i pierwsze działania służb
Do tragedii doszło przed godziną 6:00. Około godziny 6:00 dyżurny policji w Łowiczu otrzymał zgłoszenie o pożarze na stacji benzynowej w Nieborowie. Wtedy też strażacy otrzymali zgłoszenie o człowieku w ogniu. Z zawiadomienia wynikało, że w płonącym pojeździe może być człowiek. Po pomoc zadzwonili pracownicy stacji. Do dyżurnego łowickiej straży pożarnej zgłoszenie o płonącym samochodzie osobowym wpłynęło tuż przed godziną 6:00.
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano służby ratunkowe. Strażacy z dwóch zastępów PSP Łowicz, OSP Nieborów oraz OSP Dzierzgów natychmiast przystąpili do gaszenia ognia.
Rozwój sytuacji na miejscu pożaru
Gdy na miejsce przyjechali strażacy, natrafili na tragiczny widok - samochód marki Seat, który stanął w płomieniach. Na miejscu okazało się, że ogień objął nie tylko samochód marki Seat Leon, ale także dystrybutor paliwa oraz samego poszkodowanego. Mężczyzna stał przy dystrybutorze, który też się palił. Obok płonął jego samochód - seat. Samochód stał w pobliżu dystrybutora numer 4, co stwarzało ogromne zagrożenie. Zadaszenie nad dystrybutorami jest osmolone.
Według relacji świadków, gdy strażacy pojawili się na miejscu po około 10 minutach, płonące auto zdążyło stoczyć się o kilkadziesiąt metrów (najprawdopodobniej przepaliły się linki hamulcowe). Samochód początkowo zapalił się przy dystrybutorze, ale potem zsunął się niemal do drogi wyjazdowej ze stacji. Po stoczeniu się samochodu, przy dystrybutorze leżały zwęglone zwłoki.
Pożar nie rozprzestrzenił się na inne dystrybutory, oddalone o 50 metrów. Dzięki szybkiej reakcji służb ratunkowych udało się zapobiec dalszemu rozprzestrzenieniu się ognia. Strażacy opanowali płomienie w ciągu około 20 minut, ugaszając pożar pianą gaśniczą.
Ofiara i wstępne ustalenia śledztwa
Tożsamość i tło poszkodowanego
Młody mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Niestety, ze względu na stan ciała poszkodowanego, nie przystępowano do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Mężczyzna, według wstępnych ustaleń, miał około 30 lat. Wstępnie ustalono, że był to mężczyzna w wieku około 25-30 lat, a inne źródła podają, że był to 22-latek. Samochód miał tablice rejestracyjne powiatu łowickiego.
Prokuratura Okręgowa w Łodzi potwierdza, że zmarły był mieszkańcem powiatu łowickiego i urodził się w roku 1997. Nieoficjalnie udało się dowiedzieć, że kierowca samochodu pochodził z Mysłakowa. Rzecznik PO Paweł Jasiak powiedział, że mężczyzna ten był znany policji i wymiarowi sprawiedliwości z wcześniejszej karalności za znęcanie się.
Hipotezy dotyczące przyczyn pożaru
Wstępnie ustalono, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia - podpalenie. Niewykluczone, że mężczyzna sam to zrobił. Nam nieoficjalnie udało się dowiedzieć, że kierowca samochodu przyjechał na stację, kupił zapalniczkę i powiedział, żeby zadzwonić po straż. Po czym oblał się benzyną, oblał także samochód, wsiadł do auta i się podpalił. Na chwilę obecną wyklucza się udział osób trzecich w zdarzeniu. Kierowca przyjechał na stację sam.
Działania prokuratury i policji
Obecnie policja i prokuratura badają okoliczności tragedii. Okoliczności śmierci mężczyzny wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury. Trwają obecnie czynności na miejscu pod nadzorem prokuratora. Służby ustalają wszystkie okoliczności i przyczyny zdarzenia oraz tożsamość mężczyzny. Śledztwo jest prowadzone z art. 151 KK (nakłanianie do samobójstwa). Śledczy będą badać, jakie okoliczności doprowadziły do tego, że mężczyzna przyjechał w to miejsce i zrobił to, co zrobił. Na ten moment nie ma jednoznacznych informacji o przyczynie wybuchu ognia, ale wciąż trwają działania mające na celu ustalenie wszystkich faktów.
ŚMIERĆ W PŁOMIENIACH! TRAGICZNY POŻAR WE WSI KRZAKI - siewie.tv
Relacje świadków i szczegóły akcji gaśniczej
Świadectwa mieszkańców
Rozmawiano z małżeństwem mieszkającym naprzeciwko stacji benzynowej. Jak relacjonują, nad ranem usłyszeli głośny wybuch. Mężczyzna wyjrzał przez okno i zobaczył płonące auto na terenie stacji - to on natychmiast zadzwonił na straż pożarną. Policja nie dopuszczała nikogo na miejsce tragedii.
Siły i środki ratunkowe
Sytuacja została opanowana, na miejscu pracowały dwa zastępy straży pożarnej. Jak poinformował brygadier Jędrzej Pawlak z Komendy Wojewódzkiej PSP w Łodzi w rozmowie z tvn24.pl, doszło do pożaru samochodu, pojazd stoczył się ze stacji, był też pożar dystrybutora, przy którym znaleziono zwęglone ciało około 22-letniego mężczyzny. Na miejscu interweniowały dwa zastępy straży pożarnej, które szybko opanowały sytuację, zapobiegając dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
tags: #nowy #lowiczanin #pozar #przy #stacji