Zamachy terrorystyczne z 11 września 2001 roku to jedna z największych tragedii współczesnej historii, która na zawsze zmieniła bieg wydarzeń i życie milionów ludzi na całym świecie. Wydarzenia te, naznaczone chaosem, szokiem i niedowierzaniem, głęboko wpłynęły na świadomość społeczną, a ich konsekwencje rezonują do dziś. Z tej perspektywy szczególnie cenne stają się publikacje, które oddają głos bezpośrednim świadkom i uczestnikom tamtych dramatycznych chwil. Książka Garretta M. Graffa pod tytułem „Jedyny samolot na niebie. Historia mówiona zamachów z 11 września” stanowi jeden z najważniejszych literackich dokumentów, splatając ze sobą doświadczenia ludzi uczestniczących w tej tragedii i stanowiąc piękny hołd dla odwagi zwykłych Amerykanów.
Kompleks World Trade Center: Struktura i Znaczenie
Kompleks World Trade Center, zlokalizowany w samym sercu kwartału finansowego Dolnego Manhattanu, przez blisko 40 lat był nieodłącznym elementem panoramy Nowego Jorku. Składał się z siedmiu budynków zajmujących powierzchnię 16 akrów. Jego ukoronowaniem były dwa najwyższe wieżowce Nowego Jorku - Północna Wieża (1 World Trade) i Południowa Wieża (2 World Trade) - liczące po 110 pięter i sięgające wysokości przeszło 400 metrów.
Pomiędzy bliźniacze wieże wciśnięto 22-piętrowy hotel Marriott (3 World Trade). Pozostałe cztery budynki tworzyły pierścień wokół centralnego placu:
- 4 World Trade i 5 World Trade, oba dziewięciopiętrowe, mieściły biura różnych firm, w tym Deutsche Banku.
- Ośmiopiętrowy 6 World Trade zajmowały biura Urzędu Celnego Stanów Zjednoczonych i innych agencji rządowych.
- W 47-piętrowym 7 World Trade znajdowało się między innymi Biuro Zarządzania Kryzysowego Nowego Jorku.
Podziemia kompleksu przeznaczono na centrum handlowe z licznymi restauracjami i około 80 sklepami. Kompleks należał do Zarządu Portów Nowego Jorku i New Jersey (Port Authority of New York and New Jersey), agencji rządowej zarządzającej portami, lotniskami, dworcem autobusowym, podmiejską linią kolejową PATH oraz mostami i tunelami, a także posiadającej własne siły policyjne (PAPD), których funkcjonariusze przeszli podstawowe szkolenie strażackie.
Rankiem 11 września w World Trade Center znajdowało się około 50 tys. pracowników oraz średnio 70 tys. gości, przybywających na spotkania, zakupy, posiłki w restauracji Windows on the World na piętrach 106. i 107. lub podziwiających panoramę z platformy widokowej. Dla wszystkich ten dzień zaczynał się jak każdy inny.

Pierwszy Atak: Uderzenie w Północną Wieżę
Moment Uderzenia
O 8:46 samolot American Airlines 11 z rykiem silników przeleciał nad Manhattanem, zaskakując przechodniów, a następnie z prędkością około 750 kilometrów na godzinę uderzył w Północną Wieżę, znaną też jako 1 World Trade. William Jimeno, funkcjonariusz PAPD, na dworcu autobusowym Zarządu Portów, wspominał: „Nad 42. i Ósmą Aleją pojawił się cień. Na ułamek sekundy przesłonił całą ulicę.”
Joseph Pfeifer, dowódca 1. batalionu FDNY, relacjonował: „Ze względu na nagromadzenie wysokich budynków na Manhattanie rzadko słychać samoloty. Wszyscy spojrzeliśmy w górę. Niemal nie mogliśmy uwierzyć, że widzimy samolot, w dodatku lecący tak nisko. Śledziliśmy go wzrokiem, aż zniknął za blokami, potem pokazał się znowu. Celował prosto w wieżowiec.”
Juana Lomi, ratowniczka medyczna, usłyszała „warkot - brzmiał trochę jak silnik ciężarówki, tyle że był zbyt głośny.” Cathy Pavelec, administratorka na 67. piętrze Północnej Wieży, wyjrzała przez okno i zobaczyła samolot lecący bardzo nisko, zbliżający się coraz bardziej, aż w końcu „kadłub zniknął w ścianie budynku.”
Bruno Dellinger, dyrektor Quint Amasis North America na 47. piętrze, opisał dźwięk silników jako „przerażający” i „grzejący z pełną mocą w stronę World Trade Center.” Ian Oldaker, pracownik Ellis Island, usłyszał „niezwykle głośne trzaśnięcie” i zobaczył „szkło - mnóstwo szkła - w powietrzu,” które „słońce świeciło bardzo mocno, odbijało się od odłamków i od nieba. Wszystko się skrzyło.”

Skutki i Chaos
Samolot American Airlines 11 uderzył pomiędzy 93. a 99. piętrem. Blisko 40 000 litrów paliwa lotniczego eksplodowało, zalewając ogniem biura firm inwestycyjnych Fred Alger Management (93. piętro) i Marsh & McLennan (piętra 93 do 100). We Fred Alger Management zginęło 35 osób, w Marsh & McLennan - 295. W wyniku zderzenia dostęp do wszystkich wyższych pięter został momentalnie odcięty. W potrzasku znalazło się 702 pracowników i gości biura maklerskiego Cantor Fitzgerald (piętra od 100. do 105.), wszyscy pracownicy, uczestnicy konferencji i klienci restauracji Windows on the World (piętra 106. i 107.), a także William Steckman, inżynier NBC, obsługujący antenę dachową na 110. piętrze. Kula ognia z wybuchających zbiorników paliwowych pognała szybem przynajmniej jednej windy, siejąc spustoszenie na niższych piętrach i w West Street Lobby. Górna część wieżowca zniknęła w kłębach gęstego czarnego dymu, który wkrótce przemieścił się nad Południową Wieżę.
Robert Leder, dyrektor SMW Trading Company na 85. piętrze, ujrzał samolot uderzający w jego wieżowiec. Wspominał: „Ciśnienie gwałtownie się zmieniło. Pod wpływem wstrząsu zachwiał się cały budynek, o mało nie zleciałem z krzesła. Sufit implodował. Zaczęła też implodować część ścian.” Richard Eichen, konsultant z 90. piętra Północnej Wieży, który ocalał, bo zapomniał klucza do biura, opowiedział o „najgłośniejszym BUM, jakie w życiu słyszałem,” po którym „wszystko stanęło w płomieniach.”
Jean Potter z Bank of America na 81. piętrze została „wyrzucona z krzesła” i usłyszała „okropny, ogłuszający wybuch.” Vanessa Lawrence, artystka z 91. piętra, została „rzucona o ścianę” tuż po wyjściu z windy. David Kravette, makler Cantor Fitzgerald, który znajdował się w lobby na parterze Północnej Wieży, widział, jak „z szybu głównej windy nagle wystrzeliło paliwo lotnicze i wszędzie rozprzestrzenił się ogień.” Ludzie w odległości 20 metrów od niego zostali „uniesieni w powietrze, wyrzuceni przez okna lobby i spaleni.” Harry Waizer, radca podatkowy z Cantor Fitzgerald, znalazł się w spadającej i płonącej windzie, próbując gasić płomienie teczką. Doświadczył „kuli ognia”, która uderzyła go w twarz.
Cathy Pavelec obiegła całe piętro, krzycząc: „W budynek uderzył samolot. Musimy uciekać.” Vanessa Lawrence pamiętała, że jej wspomnienia „wyświetlały się bez dźwięku i w zwolnionym tempie,” choć „wszystko działo się bardzo szybko i było bardzo głośne.” Richard Eichen widział ciężko poparzonego mężczyznę, który „upadł na twarz dokładnie pomiędzy moimi nogami. Umarł pomiędzy moimi nogami.” Dopiero wtedy zorientował się, że sam jest ranny. Anthony R. Whitaker, komendant jednostki World Trade Center, widział dwoje płonących ludzi, którzy „przybiegli do mnie, a potem mnie minęli. Nie wydali z siebie ani dźwięku.” David Kravette, który przeżył dzięki „istnej komedii pomyłek,” opisał, jak „kula ognia uderzyła w [Lauren Manning] przez szybę. Lauren miała poparzone 80 procent ciała, ale przeżyła.”
Pomimo zniszczeń w wieżowcu, dziesiątki metrów poniżej strefy zderzenia ludzie często nie zdawali sobie sprawy z tragedii. Alan Reiss, dyrektor World Trade Center, wspominał, że w podziemnych pasażach handlowych nie poczuł uderzenia samolotu i początkowo myślał, że to napad, zanim nie zobaczył „ludzi goniących przez pasaż jak szaleni… panikujących.”
Drugi Atak: Uderzenie w Południową Wieżę
Świadkowie na ziemi z niedowierzaniem obserwowali to, co działo się w Nowym Jorku. Katie Couric, prowadząca The Today Show, początkowo myślała, że to wypadek. Deena Burnett, żona pasażera lotu United Airlines 93, uspokajała matkę, że „Tom by złapał raczej samolot United albo Delty” i że „samoloty ciągle się rozbijają, ale nie te, któryami lata Tom.”
O 9:03, lecący z prędkością 950 km na godz. samolot United Airlines 175 uderzył w Południową Wieżę (2 World Trade). Jego lewe skrzydło rozpruło piętra 77 i 78, niszcząc Sky Lobby, gdzie ludzie przesiadali się z wind ekspresowych do lokalnych. Prawe skrzydło zahaczyło o 85. piętro. Główna strefa zderzenia objęła piętra od 78. do 83., zajęte głównie przez pracowników Fuji Banku, którzy ewakuowali się po ataku na Północną Wieżę, ale wrócili do biur, gdy Zarząd Portów zapewnił ich, że sytuacja jest pod kontrolą. Zderzenie przetrwała tylko jedna klatka schodowa, klatka A, z której wydostało się niespełna 20 osób z pięter powyżej 77.
Stanley Praimnath z Fuji Banku na 81. piętrze ujrzał „zbliżający się samolot.” Steven Bienkowski z jednostki powietrznej NYPD, będąc w helikopterze, widział samolot United Airlines „lecący prosto na nas” i „przeleciał prosto przez budynek, na naszych oczach.” Melinda Murphy, reporterka ruchu drogowego, będąc w taksówce pod lądowiskiem, widziała, jak „uderzył drugi samolot. Wyglądało to nieprawdopodobnie.”
Robert Small, kierownik biura Morgan Stanley na 72. piętrze, podczas rozmowy telefonicznej z żoną usłyszał „głośne łuuu, bam, bum. To była najostrzejsza jazda, jaką przeżyłem. Samolot wbił się w piętro nad nami.”
Po uderzeniu drugiego samolotu Matt Lauer, współprowadzący The Today Show, stwierdził: „Mamy tu do czynienia z planowym działaniem, to oczywiste.” Katie Couric początkowo wahała się z nazywaniem tego zamachem, ale szybko stało się jasne, że to atak terrorystyczny. Peter Jennings z ABC News pozwolił widzom przetrawić widok, zanim zaryzykował „palnięcie jakiegoś głupstwa,” choć „podejrzenia mieliśmy natychmiast.”
Michael McAvoy, wicedyrektor Bear Stearns, bezskutecznie próbował skontaktować się z przyjacielem pracującym w Wieży Jeden. Charles Christophe, prawnik, otrzymał od recepcjonistki wiadomość od żony pracującej w Południowej Wieży, która mówiła, że „nic jej nie grozi i nie ma się czym martwić,” zanim ich kontakt się urwał.

Trauma i Ludzkie Dramaty
"Skoczkowie"
W obliczu katastrofy w World Trade Center, widok osób uwięzionych wśród dymu i ognia, które postanowiły skakać z najwyższych pięter, pozostawił niezatarte wrażenie na ratownikach, uciekinierach i innych świadkach. Wesley Wong, zastępca dowódcy biura okręgowego FBI, wspominał, jak strażak ostrzegł go: „Proszę uważać na spadające ciała.” Wong zobaczył „gościa spadającego z nieba z rozłożonymi rękami i nogami. Miał granatowe spodnie w kant, białą koszulę i krawat. Ciemne włosy. Oczom nie mogłem uwierzyć.”
Detektyw David Brink widział „grupki po cztery osoby, które brały się za ręce i po prostu skakały z budynku.” Czuł się „zupełnie bezradny, bezsilny.” Dr Charles Hirsch, naczelny lekarz sądowy, nigdy nie zapomniał „przerażającego odgłosu ludzi uderzających o ziemię.” William Jimeno zapamiętał blondyna w jasnoróżowej koszuli, który „kiedy wyskoczył, wyglądał, prawie jakby wisiał na krzyżu, jak Jezus.” Strażak Stanley Trojanowski „przeżegnał się chyba ze 40 czy 50 razy, raz za każdego skoczka.” Bernie Kerik, komisarz NYPD, czuł się „równie bezradny co tamtego ranka,” widząc ludzi skaczących z wież.

Pokolenie Nine Eleven: Wpływ na Dzieci
Wiadomości o zamachach, które obiegły kraj, w szczególny sposób wpłynęły na dzieci, oszałamiając je, dezorientując i na zawsze zapisując się w ich pamięci, niezależnie od wieku.
- Niemowlaki: Sheryl Meyer, matka z Tulsy, obudziła się od wiadomości głosowej brata, która kazała jej włączyć telewizor. Pamiętała, jak „spojrzałam na synka i pomyślałam, że pewnego dnia usłyszy o tych przerażających wydarzeniach. Chciałabym, żeby nigdy nie musiał się dowiedzieć, że istnieje takie zło.”
- Dwulatki: Jenna Greene, matka z Maryland, wiozła syna do żłobka, gdy usłyszała mnóstwo syren. Dyrektorka żłobka roztrzęsiona kazała jej „wracać do domu.” Syn „płakał i płakał - po części dlatego, że przestaliśmy słuchać Wheels on the Bus, ale też dlatego, że nawet on czuł, że stało się coś złego.”
- Trzylatki: Beau Garner z Michigan wspominał: „Moje jedyne wspomnienie to mama stojąca przed telewizorem i oglądająca wiadomości... Pamiętam tylko, jaki to miało wpływ na matkę. W jakiś sposób dotarło do mnie znaczenie tamtej chwili, choć niczego nie rozumiałem.”
- Pięciolatki / przedszkolaki: Lachlan Francis z Vermont pamięta „ewidentnie przestraszoną panią Blanchard,” która tłumaczyła, że „tego dnia będziemy musieli wrócić wcześniej do domu.” Opiekunka oglądała zapętlone nagranie samolotów uderzających w bliźniacze wieże, próbując dodzwonić się do córki na Manhattanie. Dzieci, choć nie rozumiały powagi, „siedziały przed kanapą niczym zaczarowane, patrząc, jak na ekranie samoloty raz po raz uderzają w bliźniacze wieże.”
"Jedyny samolot na niebie" Garretta Graffa: Historia Mówiona
Książka Garretta M. Graffa, „Jedyny samolot na niebie. Historia mówiona zamachów z 11 września”, ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa SQN w 2021 roku. Graff, uznany dziennikarz i historyk z ponad 12-letnim doświadczeniem w pisaniu o polityce, technologii i bezpieczeństwie narodowym, postanowił oddać głos świadkom i uczestnikom wydarzeń z 11 września. Jego praca to coś więcej niż zbiór zeznań naocznych świadków; to „głębokie i boleśnie przejmujące studium człowieczeństwa w obliczu wydarzeń, które zmieniły bieg historii i życie nas wszystkich.”
Praca nad książką zajęła Graffowi trzy lata. W tym czasie zebrał przeszło 500 ustnych przekazów, które spisał sam lub inni dziennikarze czy historycy. Dotarł do osób, które były blisko tragedii, w tym do ojca i syna pracujących w Północnej Wieży, odnalezionych na różnych końcach strefy uderzenia; strażaka poszukującego żony pracującej w WTC; operatora połączeń telefonicznych z lotu, obiecującego podzielić się ostatnimi słowami pasażera z rodziną; ukochanego kapelana FDNY, który odprawiał ostatnie obrzędy umierających, tracąc własne życie. Rozmawiał z kontrolerem, który sprawdził bilety porywaczy, z pierwszym strażakiem, który dotarł na miejsce i ocalał, a nawet z Laurą Bush. Autor splata ze sobą perspektywy różnych bohaterów - od ludzi bezpośrednio dotkniętych zamachem, przez strażaków, policjantów i innych funkcjonariuszy biorących udział w akcji ratunkowej, po najważniejszych polityków i kontrolerów lotów.
Jak przekonuje sam Graff, wydarzenia z 11 września dotknęły w taki czy inny sposób praktycznie każdego Amerykanina oraz milionów ludzi na całym świecie. Jego książka pomija liczby i statystyki na rzecz emocji, chaosu, szoku, niedowierzania i dezinformacji, które towarzyszyły tamtemu dniu. Graff tłumaczy, że zebrane razem relacje pozwalają „lepiej zrozumieć tragedię, z którą jako kraj i jako naród po dziś dzień nie potrafimy się pogodzić.” Eve Butler-Gee, archiwistka w Izbie Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, zauważyła, że Amerykanie są tak pochłonięci własnymi wspomnieniami, że często nie słuchają siebie nawzajem. „Na wiele sposobów wciąż jesteśmy wstrząśnięci, że coś takiego mogło się zdarzyć na naszym podwórku, w miejscach, w których czuliśmy się najbezpieczniej.”

Inne Literackie Odpowiedzi na 11 Września
Tragedię 11 września opisywano setki razy, a w 20. rocznicę tych wydarzeń na polskim rynku ukazało się wiele nowych książek i tłumaczeń. Dziś coraz głośniej mówi się o tym, że Strefa Zero, mieszcząca się na gruzach wieżowca budowanego z ideą maksymalnego wykorzystania przestrzeni, pochłonęła prawdopodobnie drugie tyle żyć - około 3 tys. osób zmarło na skutek zatrucia pyłem i substancjami wydzielającymi się z płonących, walących się konstrukcji. Większość z nich to wolontariusze, którzy zgłosili się do pomocy przy przeszukiwaniu i odgruzowywaniu strefy, nie wiedząc, co im grozi.
Mitchell Zuckoff - "11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat"
Mitchell Zuckoff, profesor dziennikarstwa na Uniwersytecie Bostońskim, rozpoczął dokumentowanie losów osób dotkniętych zamachami już następnego dnia. W swojej książce „11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat” bohaterami uczynił pasażerów porwanych samolotów, strażaków, pracowników World Trade Center i ich bliskich, a także mieszkańców Shanksville w Pensylwanii, gdzie rozbił się ostatni samolot. Zuckoff odtwarza ten dzień minuta po minucie, z precyzją i empatią, przenosząc czytelnika do samolotów, płonących wież i wozów strażackich. Recenzenci podkreślają, że ta publikacja to „najmniej komfortowa, lecz jednocześnie najbardziej wartościowa lektura,” wstrząsająca i doprowadzająca do łez, ale oferująca nowy obraz wydarzeń i hołd dla ofiar.
11 września: Dzień, w którym świat się zatrzymał | Cały film dokumentalny
Polskie Historie: Kamil Turecki - "Przerwane milczenie. Na gruzach World Trade Center. Polskie historie"
Kamil Turecki w książce „Przerwane milczenie. Na gruzach World Trade Center” opowiada historie Polaków, którzy przeżyli zamach, oraz krewnych ofiar. Głównym bohaterem jest Jan Szumański, który kierował pracami porządkującymi na zgliszczach wieżowców.
Książki dla Młodzieży: Baptiste Bouthier i Héloise Chochois - "11 września. Dzień, w którym runął świat"
Tytułem skierowanym do młodszych czytelników jest komiks francuskiego dziennikarza Baptiste’a Bouthiera oraz ilustratorki Héloise Chochois - „11 września. Dzień, w którym runął świat”. Celem autorów było przybliżenie wydarzeń tym, którzy ich nie doświadczyli, oraz pokazanie szerokich konsekwencji tragedii. Aspekt edukacyjny, połączony z emocjonalnym odbiorem, wybrzmiewa bardzo silnie, a przewodniczką po „powrześniowym” świecie jest Julia.
Fikcja i Poezja
Zamachy 11 września znalazły również odzwierciedlenie w literaturze pięknej:
- Jonathan Safran Foer - „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”: Powieść, która doczekała się głośnej ekranizacji. Główny bohater, dziewięcioletni Oskar, traci w zamachu ojca i przemierza ulice Nowego Jorku w poszukiwaniu zamka od tajemniczego odziedziczonego klucza.
- Ian McEwan - „Sobota”: Akcja książki dzieje się 15 lutego 2003 roku w Londynie, ogarniętym protestami przeciwko wojnie z Irakiem. Główny bohater, Henry Perowne, w zimowy poranek widzi na niebie płonący obiekt, co przypomina mu o zamachach.
- Mohsin Hamid - „Uznany za fundamentalistę”: Brytyjsko-pakistański pisarz przedstawia losy Chanteza, Pakistańczyka osiadłego w Stanach, którego życie runęło wraz z wieżami World Trade Center. Islamskie korzenie stały się piętnem, a bohater wraca do Pakistanu, przewartościowując swoje życie.
Trauma 11 września znalazła wyraz także w poezji. Do reprezentatywnych wierszy należą:
- Wisława Szymborska - „Fotografia z 11 września”: Inspiruje się zdjęciem prasowym, powołując do życia uchwycone postaci na chwilę przed ich śmiercią.
- Julia Hartwig - „Wieże”: Podmiot poetycki w miejscu dawnych wież napotyka pustkę, dorysowując znane kontury i opisując życie w wieżowcach przed tragedią.
- Ewa Lipska - „11 września 2001”: Tytuł bezpośrednio odwołuje się do tragedii, a treść mówi o tym, że „świat się spruł,” podkreślając trudność ubrania traumy w słowa.
Wszystkie te utwory, zarówno reportażowe, jak i fikcyjne, pomagają zrozumieć złożoność i długotrwały wpływ zamachów z 11 września, utrwalając pamięć o ofiarach i tych, którzy przeżyli.