Tragiczny pożar wieżowca mieszkalnego w Walencji: Przyczyny i Skutki

Do tragicznego w skutkach pożaru doszło 22 lutego po południu w Walencji, w dzielnicy Campanar. Ogień, który wybuchł w jednym z mieszkań, szybko rozprzestrzenił się, pochłaniając cały wieżowiec mieszkalny i przechodząc nawet na sąsiednie budynki. Zdarzenie to pociągnęło za sobą ofiary śmiertelne i rozległe zniszczenia.

Katastrofa pożaru apartamentu w Walencji w 2024 r.

Przebieg pożaru i szybkie rozprzestrzenienie

Pożar wybuchł w czwartek, 22 lutego, około godziny 17:20 w jednym z apartamentów na 4. piętrze liczącego 14 pięter bloku. Według relacji świadków, w tym 16-letnich chłopców Carlosa i Dani, którzy obserwowali zdarzenie z pobliskiego parku, w ciągu zaledwie pół godziny ogień zajął już cały budynek. Płonące elementy fasady spadały na chodnik, a miasto spowiła potężna chmura dymu, widoczna z wielu części Walencji.

Silnie wiejący wiatr odegrał kluczową rolę w błyskawicznym rozprzestrzenianiu się płomieni na pozostałe kondygnacje oraz na sąsiednie budynki. Z pierwszych ustaleń śledztwa wynika, że ogień szybko przemieścił się na elewację, która została wykonana z łatwopalnego poliuretanu. Jak podało BBC, po godzinie 22:00 pożar nadal nie został ugaszony, a jego zasięg objął również przyległy blok.

Zdjęcie płonącego wieżowca mieszkalnego w Walencji

Ustalenie przyczyn tragedii

Pierwsze hipotezy i oficjalne raporty

Niedługo po pożarze kryminalni spekulowali, że ten rozpoczął się po awarii jakiegoś elektrycznego urządzenia. Jednak opublikowany policyjny raport stwierdził, że z lodówką nie było problemów elektrycznych, a wcześniejsze ustalenia sądu uznały zdarzenie za nieszczęśliwy wypadek, wykluczając popełnienie przestępstwa.

Raport opublikowany w sobotę przez dziennik „Levante-EMV” wskazał na bardziej szczegółową przyczynę tragedii. Zarówno policyjni funkcjonariusze, jak i śledczy z hiszpańskiej policji kryminalnej ustalili, że przyczyną rozległego pożaru była usterka lodówki w jednym z mieszkań. Prawdopodobną przyczyną było zapalenie się łatwopalnej substancji - izobutanu, będącego zalecanym czynnikiem chłodniczym do stosowania w domowych chłodziarkach. Stwierdzono, że izobutan zaczął się ulatniać, a przypadkowa iskra z tylnej części lodówki doprowadziła do jego zapłonu.

Ofiary i rozmiar zniszczeń

W wyniku tragicznego zdarzenia życie straciło 10 osób. Rannych zostało 15 osób, w tym sześciu strażaków, a 19 osób uznawano za zaginione. Pożar spowodował spalenie wszystkich 138 mieszkań w 14-piętrowym budynku, które uległy całkowitemu zniszczeniu.

Akcja ratunkowa i pomoc poszkodowanym

Na miejsce zdarzenia skierowano ponad 20 zastępów strażaków, 16 jednostek straży pożarnej oraz pięć karetek pogotowia. Służby ratunkowe, w tym strażacy, podjęły heroiczną akcję, ratując kilku mieszkańców za pomocą podstawionych dźwigów. Zastępca szefa akcji ratowniczej Jorge Suarez potwierdził śmierć pierwszych czterech osób w nocy z czwartku na piątek.

Ewakuowani mieszkańcy zniszczonego budynku zostali tymczasowo zakwaterowani w kilku placówkach hotelowych w Walencji oraz w budynkach na osiedlu Safranar, będących własnością miasta. Lokalne władze apelowały do mieszkańców, aby nie zbliżać się do miejsca pożaru, w celu ułatwienia pracy służbom ratunkowym.

Zdjęcie strażaków walczących z ogniem w płonącym wieżowcu w Walencji

Reakcje władz

Na informacje o pożarze zareagował premier Hiszpanii Pedro Sanchez, wyrażając głębokie poruszenie. "Jestem przerażony strasznym pożarem budynku w Walencji" - napisał w mediach społecznościowych, dodając wyrazy solidarności wszystkim poszkodowanym oraz uznania całemu personelowi ratunkowemu rozmieszczonemu na miejscu zdarzenia.

tags: #oceanarium #pozar #valencia