Wielkie Pożary Lasów w Polsce: Aktualna Sytuacja i Historyczne Konteksty

Polska, choć w raporcie Europejskiego Trybunału Obrachunkowego z 2025 r.* znalazła się w grupie krajów, w których duże pożary lasów występują rzadko, w swojej powojennej historii odnotowała pożary, w których ogień obejmował tysiące hektarów terenów leśnych. Walka z żywiołem wymaga zaangażowania ogromnych sił i środków, a także niesie ze sobą tragiczne konsekwencje.

*Dane z dokumentu są datowane na 2025 rok, mimo że opisywane wydarzenia dotyczą wcześniejszych okresów.

Ogromny Pożar Lasu na Lubelszczyźnie (Maj)

W maju na Lubelszczyźnie rozgorzał ogromny pożar lasu, który postawił w stan gotowości setki strażaków i służb ratunkowych. Sytuacja związana z tym żywiołem nadal jest bardzo trudna. Pożar wybuchł we wtorek 5 maja w lesie znajdującym się niedaleko miejscowości Kozaki (powiat biłgorajski, woj. lubelskie), na terenie Nadleśnictwa Józefów. Ogień rozprzestrzenił się na styku trzech powiatów: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego. Początkowo ogień objął około 100 hektarów, jednak od wtorkowego popołudnia strażacy walczący z pożarem lasu w pow. biłgorajskim w nadleśnictwie Józefów na terenie Puszczy Solskiej informowali, że objął on już około 250 hektarów.

Przebieg Akcji Gaśniczej i Skala Żywiołu

W akcję zaangażowano ogromne siły ratownicze. Na miejscu działało rano 48 zastępów straży pożarnej, a kolejne jednostki były kierowane do działań. W pewnym momencie z ogniem walczyło około 300 strażaków, a na miejsce wysłano niemal 70 zastępów straży pożarnej. Kluczową rolę odgrywa wsparcie z powietrza. Strażacy korzystają z pomocy śmigłowca Black Hawk, śmigłowców Lasów Państwowych oraz samolotów gaśniczych Dromader. Zadysponowane zostały także dwa śmigłowce Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych - jeden z Kielc (woj. świętokrzyskie), drugi z Radawca (woj. lubelskie). Do akcji włączono też trzy dromadery, a służby przeprowadziły pięć zrzutów wody.

Thematic photo of a large forest fire being fought by firefighters and aerial support, smoke rising

Komendant główny PSP nadbryg. przekazał: "Są zarzewia pożaru, podążamy za tym pożarem. Front pożaru ciągle się zmienia". Trudność w gaszeniu powoduje fakt, że ogień objął drzewa iglaste, głównie na wierzchołkach. Ogromne ilości dymu, trudna widoczność oraz wysoka temperatura znacząco utrudniały działania pilotów i strażaków. Z uwagi na godziny nocne pożar będzie gaszony z ziemi, a akcja może potrwać jeszcze około kilkanaście godzin.

Wsparcie z Powietrza i Tragiczne Wypadki

W trakcie działań gaśniczych doszło do tragicznego wypadku - rozbił się samolot gaśniczy Dromader, w wyniku czego jego pilot zginął na miejscu. W środowy poranek na miejscu pojawili się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, by ocenić sytuację i koordynację działań.

Live Rescue: Top 6 Fire Rescues | A&E

Apel do Mieszkańców i Stan Zagrożenia

Mimo ogromnej skali pożaru służby zapewniają, że obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców okolicznych miejscowości. Ogień znajduje się około sześciu kilometrów od zabudowań. W działania gaśnicze zaangażowani byli również strażacy z powiatu lubaczowskiego, a na miejsce skierowano między innymi moduł gaśniczy z województwa podkarpackiego. Sytuacja była obserwowana także przez mieszkańców regionu, czego dowodem jest zdjęcie wykonane około godziny 24:00 z wieży widokowej w Cieszanowie, na którym wyraźnie widać było płonący las.

Starosta biłgorajski, Andrzej Szarlip, wydał oświadczenie, w którym poinformował, że jest w stałym kontakcie ze służbami. Jak wyjaśnił: "Skrajna susza sprawia, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, a pożar wciąż nie jest opanowany. Strażacy robią wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać żywioł". Powiat biłgorajski zaapelował, aby mieszkańcy powstrzymali ciekawość i nie zbliżali się do miejsca, gdzie trwa pożar, ponieważ nie jest to bezpieczne i utrudnia pracę służb. Mieszkańcy są również proszeni o umożliwienie - w razie potrzeby - przejazdu dla straży pożarnej. W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

Kontekst Historyczny: Największe Pożary Lasów w Powojennej Polsce

W powojennej historii Polski odnotowano pożary, w których ogień obejmował tysiące hektarów terenów leśnych. Szczególnie tragiczny pod względem pożarów lasów był sierpień 1992 r., kiedy susza oraz dochodząca wtedy do 40 st. C temperatura doprowadziły do dwóch największych pożarów w historii powojennej Polski.

Map of major forest fires in Poland, showing affected areas

Pożar w Kuźni Raciborskiej (1992)

Największy pożar rozpoczął się 26 sierpnia 1992 r. w Kuźni Raciborskiej, strawił ponad 9 tys. hektarów lasów i kosztował życie dwóch strażaków. Przyjmuje się, że pożar prawdopodobnie spowodowały iskry z kół przejeżdżającego pociągu. W szczytowym momencie, 27 sierpnia, pożar powiększał się nawet o ponad 10 hektarów na minutę. Ogień przesuwał się po wierzchołkach drzew, dochodziło do przerzutów na odległość kilkuset metrów, często nad głowami pracujących strażaków. Przełom nastąpił 30 sierpnia, kiedy po raz pierwszy udało się zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia, choć akcja dogaszania trwała jeszcze trzy tygodnie.

Pożar miał obwód 120 km i rozciągał się z południa na północ na przestrzeni 36 km w linii prostej. W akcję zaangażowanych było ponad 10 tys. strażaków, żołnierzy, policjantów, funkcjonariuszy obrony cywilnej i leśników. Do dyspozycji mieli 1,1 tys. samochodów pożarniczych, 12 czołgów, pługów i spychaczy, 8 śmigłowców, 26 samolotów, 50 cystern kolejowych do transportu wody oraz 6 lokomotyw. Do akcji ściągnięto strażaków i sprzęt z 30 spośród 49 ówczesnych województw. Spłonęło 15 wozów gaśniczych i 26 motopomp. Do szpitali trafiło 50 osób z oparzeniami, a około 2 tys. odniosło drobne urazy. Obroniono ponad 40 tys. hektarów lasu, a także wszystkie wsie i przysiółki znajdujące się na obszarze objętym żywiołem. Nie spłonął ani jeden dom ani budynek gospodarczy. Według szacunków z 2010 r. łączna wartość strat poniesionych przez Lasy Państwowe zbliżyła się do 300 mln zł.

Pożar Puszczy Noteckiej (1992)

Z kolei drugi co do wielkości pożar objął w 1992 r. Puszczę Notecką. Ogień pojawił się 10 sierpnia między miejscowościami Miały a Drawski Młyn, od iskier z zablokowanych hamulców jednego z wagonów pociągu. W ciągu zaledwie 9 godzin pożar pochłonął blisko 6 tys. hektarów lasu oraz zniszczył 19 budynków gospodarczych i 3 gospodarstwa. Podczas akcji nikt nie zginął.

Las płonął w tempie 500-1000 hektarów na godzinę. Wiatr przerzucał palące się wierzchołki drzew na odległość nawet 200 metrów. Jak informowały Lasy Państwowe, w wyniku tego powstała burza ogniowa niemożliwa do opanowania ani z lądu, ani z powietrza, ponieważ zadymienie uniemożliwiało użycie samolotów. Ostatecznie żywioł został opanowany dzięki gwałtownej burzy z ulewnym deszczem, która przeszła nad Puszczą po północy. W akcji uczestniczyło 71 wozów strażackich, 7 samolotów i śmigłowiec. Pogorzelisko sprzątano do kwietnia 1994 r.

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym (2020)

Trzeci pod względem wielkości okazał się pożar lasu w Biebrzańskim Parku Narodowym w 2020 r. Wybuchł on w drugiej połowie kwietnia i objął bagienne łąki oraz las w tzw. basenie środkowym Parku Narodowego. Był to największy pożar w historii tego parku - objął on powierzchnię 5,5 tys. hektarów, czyli niemal 10 proc. całego parku.

W wielodniowej akcji gaśniczej wzięło udział w sumie około 1,5 tys. strażaków zawodowych i ochotników wspieranych między innymi przez żołnierzy wojsk obrony terytorialnej, służby parkowe i leśne czy okolicznych mieszkańców. Używano samolotów i śmigłowców Lasów Państwowych, policji i SG. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku prowadziła śledztwo dotyczące okoliczności pożaru, gdzie przyjmowane były dwie główne hipotezy - umyślne bądź nieumyślne podpalenie. Biegły z zakresu pożarnictwa, powołany w tym postępowaniu, przyczynę pożaru opisał jako „noszącą cechy umyślnego zaprószenia ognia w kilku miejscach”. Ostatecznie śledztwo zostało umorzone, ponieważ nie udało się ustalić sprawców podpalenia.

Inne Znaczące Pożary (1992)

  • Pożar Puszczy Bydgoskiej: Kolejny względem wielkości był pożar Puszczy Bydgoskiej w 1992 r. Jak informuje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu, ogień objął blisko 3 tys. hektarów borów między Gniewkowem a Cierpicami. Dopiero ulewa w nocy z 10 na 11 sierpnia pozwoliła opanować pożar. Zniszczenia oszacowano wtedy na 77 miliardów starych złotych strat.
  • Pożar w Nadleśnictwie Żagań: Rekordowo duży okazał się także pożar w Nadleśnictwie Żagań z 1992 r. Ogień zajął powierzchnię 3 tys. hektarów, obejmując teren poligonu wojskowego. Wówczas w akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 1,7 tys. strażaków, żołnierzy i leśników. Zaangażowanych zostało 120 jednostek straży pożarnej, 2 helikoptery, 6 dromaderów oraz 2 czołgi gaśnicze. Jak informuje Nadleśnictwo Żagań na swojej stronie internetowej, pożar zatrzymano około 250 m od czynnej wówczas bazy paliw CPN magazynującej ogromne ilości paliw płynnych.

tags: #ogromny #pozar #lasu #w #gminie #strzalkow