Piosenka "Ona by tak chciała", którą zaśpiewał Ronnie Ferrari, bez wątpienia stała się wielkim hitem w Polsce. Jej chwytliwa melodia i prosty tekst podbiły serca słuchaczy, a utwór doczekał się wielu przeróbek. Jednym z najbardziej kreatywnych i inspirujących zjawisk, związanych z popularnością tego utworu, jest jego adaptacja przez Ochotnicze Straże Pożarne (OSP) z całej Polski. Strażacy i nie tylko, przerabiają hitowy utwór w celach promocyjnych, zbierania funduszy, a nawet do podkreślania własnych problemów i wyzwań. Powstałe remiksy, często z przymrużeniem oka, zyskały ogromną popularność w sieci.
Kreatywność w Służbie Społeczności: Przeróbki "Ona by tak chciała" w OSP
Zastępy OSP w całej Polsce podchwyciły pomysł i zaczęły wydawać swoje coraz to nowsze przeróbki hitu Ronniego Ferrari. Każda z nich, choć bazuje na tej samej melodii, ma swój unikalny cel i przekaz, ukazując różnorodność wyzwań i potrzeb lokalnych jednostek.
OSP Myscowa: Zbiórka na Transport Wozu Strażackiego
Jedną z jednostek, która wykorzystała popularność utworu, jest Ochotnicza Straż Pożarna z Myscowej (powiat jasielski) na Podkarpaciu. Strażacy z Myscowej postanowili nową wersją znanego utworu Ronniego Ferrari zachęcić ludzi dobrej woli do wpłacenia pieniędzy na zbiórkę zorganizowaną na portalu Zrzutka.pl. Remiks pod tytułem „OSP by chciała” został odtworzony już ponad pół miliona razy!
Jak przyznają sami strażacy, ich jednostka jest jedną z najaktywniejszych w tym regionie. W tym roku ochotnicy z Myscowej wyjeżdżali do działań siedmiokrotnie, a ponadto zabezpieczali wiele imprez masowych. Ich "służbowym" pojazdem był do tej pory STAR 660. Pojazd ten służył strażakom przeszło 40 lat i był coraz bardziej awaryjny, co wiązało się ze sporymi kosztami. Od 3 października pojazd, będący jedynym samochodem ratowniczo-gaśniczym tej jednostki, został wyłączony z użycia. To mocno ograniczyło mobilność i możliwości działania myscowskich druhów.
Kiedy o trudnej sytuacji OSP Myscowa dowiedzieli się strażacy z województwa warmińsko-mazurskiego, postanowili przekazać podkarpackim kolegom swój dotychczasowy samochód, STAR 266. Ci oczekują już na nowy wóz ratowniczo-gaśniczy i postanowili wesprzeć potrzebującą jednostkę. Celem zbiórki na Zrzutka.pl jest 6 tysięcy złotych. Ta kwota zostanie przeznaczona na zapewnienie transportu przekazanego pojazdu do Myscowej, aby jak najszybciej mógł on służyć lokalnej społeczności.
OSP Wozławki: Humor i Życie Jednostki
Na nietypowy pomysł wpadli również strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wozławkach (woj. warmińsko-mazurskie). Postanowili oni nagrać parodię utworu Ronniego Ferrari „Ona by tak chciała”. Strażacy z Mazur nagrali przeróbkę polskiego hitu, zatytułowaną „Ona by tak chciała gasić ze mną”. Jak przyznają, na pomysł nagrania tego teledysku wpadli spontanicznie. - Chcieliśmy zrobić coś z humorem, jednocześnie pokazując, jak wygląda życie w jednostce - mówiła Magdalena Ferenc z OSP Wozławki. Klip obejrzało już ponad 50 tys. osób.
Ochotnicza Straż Pożarna Wozławki, będąca niewielką jednostką z woj. warmińsko-mazurskiego, nagrała pierwszą piosenkę w historii tej jednostki, przy okazji mając niezłą zabawę kręcąc teledysk. Pierwsza zwrotka ich piosenki brzmi:
- Jestem na dworze sam
- Deszcz pada mi na głowę
- Komórę w łapie mam
- Doczekać się nie mogę
- Za rogiem wyje ta
- Dla której tracę głowę
- I biegnę szybko tam
- Odejmuje mi mowę
- Nie wracam, nie wracam, nie wracam już na chatę
- Odpuszczę już herbatę i wszystkie inne takie
- Otwiera otwiera otwiera Pioter drzwi
- I widzę wszystko co skradło serce mi […]
OSP Różyna (Bartoszyce): Promocja Straży z Uczniami
Zastępy OSP w całej Polsce podchwyciły pomysł, a jedna z przeróbek powstała również w Warmińsko-Mazurskim, konkretnie w Bartoszycach. Klasa 8a ze szkoły podstawowej nr 3 w Bartoszycach wraz z członkami OSP Różyna nagrali swoją wersję utworu o nazwie „Oni by tak chcieli”. Celem tego projektu jest promowanie działalności Straży Pożarnej i zachęcanie młodzieży do angażowania się w lokalne inicjatywy.
Wyzwania Ochotniczych Straży Pożarnych: Walka z "Wiatrakami"
W obliczu problemów, z którymi borykają się Ochotnicze Straże Pożarne, takie kreatywne inicjatywy nabierają szczególnego znaczenia. Jednym z przykładów jednostki, która musi walczyć z biurokracją, jest OSP Duszniki-Zdrój.
OSP Duszniki-Zdrój: Problemy z Remizą i Garażowaniem Nowego Wozu
Druhowie z dusznickiej Ochotniczej Straży Pożarnej od kilku miesięcy cieszą się z nowego samochodu i zarazem irytują, że tak drogi pojazd nadal garażuje pod chmurką z braku odpowiedniego lokum. Na ich niekorzyść działa "urzędnicza machina, która za wolno się kręci".
Na stronie internetowej jednostki pojawił się wpis, w którym strażacy z goryczą porównują swoją sytuację do walki Don Kichota: "Każdy z nas pamięta fikcyjną postać słynnego Don Kichota z La Manchy - rycerza smętnego oblicza, który walczył z wiatrakami i tak jest w naszym przypadku; ciągła walka z wiatrakami, bo dalej nie widać zezwoleń na pracę przy przebudowie naszej remizy. Minęło już parę miesięcy od obietnic z wielkiego zamku i nadal nic - nasz rumak Rosynant (bo tak się nazywał koń Don Kichota) dalej stoi pod chmurką, pewnie ktoś powie, że sami tak chcieliśmy. Oczywiście, zgadzam się, ale nie było innego wyjścia; nasze stare auto nie nadawało się do jazdy, nigdy nie byliśmy pewni, czy dojedziemy lub wrócimy."
Druhny i druhowie podkreślają, że przykład niedalekiej gminy Szczytna, gdzie trwają prace nad rozbudową remizy i powstaną tam piękne, duże garaże, pokazuje, że "chcieć to móc". Nam nie pozostaje nic innego, jak wziąć sprawy w swoje ręce i przestać walczyć z wiatrakami, podjąć się prac i zarobić swoje pieniążki, zakupić tymczasowy namiot dla naszego rumaka, bo wielka w nas siła odwaga i determinacja. "A więc do dzieła rycerze Floriana" - tym hasłem kończy się wpis, apelując o wsparcie i determinację w działaniu. Sytuacja OSP Duszniki-Zdrój doskonale ilustruje trudności, z którymi borykają się jednostki, zmuszone do poszukiwania niestandardowych rozwiązań, aby móc skutecznie pełnić swoją służbę.
