W obliczu kryzysowych sytuacji, sprawność jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) decyduje o życiu i zdrowiu mieszkańców. Dramatyczne wydarzenia w gminie Chojna pokazały, że gdyby nie determinacja ochotników i ich prywatne fundusze, system bezpieczeństwa mógłby w kluczowym momencie zawieść.

Pożar poddasza i codzienna walka z żywiołem
Dramatyczne chwile rozegrały się o godzinie 10:45, kiedy służby otrzymały zgłoszenie o pożarze poddasza w budynku gospodarczym na terenie Chojny. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, grożąc zajęciem całej konstrukcji. Do akcji natychmiast zadysponowano jednostki OSP Nawodna, OSP Chojna oraz JRG Gryfino.
Strażacy sprawnie prowadzili działania gaśnicze. Dzięki szybkiej reakcji wszystkich zastępów pożar udało się opanować, zanim przeniósł się na sąsiednie obiekty. Przyczyny wybuchu ognia są obecnie ustalane. To jednak nie był koniec pracy strażaków tego dnia:
- Pożar komina: W Chojnie doszło do groźnego pożaru przewodu kominowego, gdzie niezbędne było użycie specjalistycznego wozu z podnośnikiem z JRG Gryfino.
- Zalanie: Zastęp z OSP Chojna interweniował w domu jednorodzinnym, gdzie po pęknięciu rury strażacy wypompowali wodę i zabezpieczyli mienie mieszkańców.

Paradoks bezpieczeństwa: Strażacy płacą za gotowość bojową
Obecność OSP Nawodna podczas pożaru była najbardziej wymowna, gdyż jeszcze kilka dni wcześniej gotowość operacyjna tej jednostki stała pod znakiem zapytania. Burmistrz gminy, Barbara Rawecka, odmówiła opłacenia polis ubezpieczeniowych dla wozów bojowych, argumentując to brakiem uchwalonego budżetu gminy na 2026 rok.
Bez ważnego ubezpieczenia OC wozy strażackie nie miałyby prawa wyjechać z garażu. Aby nie dopuścić do paraliżu działań ratowniczych i pozostawienia mieszkańców bez opieki, druhowie z Nawodnej oraz lokalni darczyńcy z własnych, prywatnych pieniędzy pokryli koszty składek. Koszt ten sięgnął kilku tysięcy złotych.
Obowiązki ustawowe a dyscyplina budżetowa
OSP Nawodna, jako jednostka włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG), ma obowiązek całodobowej gotowości bojowej. Zgodnie z ustawą o ochronie przeciwpożarowej, to gmina ma obowiązek finansowania działalności OSP, w tym utrzymania wozów.
Burmistrz Barbara Rawecka wyjaśnia, że od 1 stycznia 2026 roku gmina działa w oparciu o projekt uchwały budżetowej, co wymusza zachowanie ścisłej dyscypliny finansowej i ograniczanie wydatków. W związku z tym dotacja celowa na pokrycie kosztów ubezpieczenia pojazdów marki Man i Skoda Yeti nie mogła zostać przyznana.
Programy wsparcia i nowoczesny sprzęt
Historia OSP Chojna i innych jednostek pokazuje, jak istotne dla skuteczności działań jest posiadanie nowoczesnego wyposażenia. Inicjatywy takie jak program „Pomoc to Moc”, finansowany przez Grupę PZU, mają na celu wsparcie ochotników w zakupie najpotrzebniejszego sprzętu: defibrylatorów, zestawów hydraulicznych czy pomp.
Jak podkreśla prezes zarządu PZU, Paweł Surówka, strażacy ochotnicy często pojawiają się na miejscu tragedii jeszcze przed karetką pogotowia, balansując na granicy życia i śmierci. Dlatego tak ważne jest, aby dysponowali oni sprzętem, który jest skuteczniejszy i lżejszy od przestarzałych narzędzi. Nowoczesne wyposażenie nie tylko zwiększa szanse poszkodowanych na przeżycie, ale również poprawia bezpieczeństwo samych ratowników.
Jak działa system przeciwpożarowy w budynku?
Wyzwania przyszłości
Strażacy z OSP Chojna, podobnie jak ochotnicy z innych jednostek, zwracają uwagę, że liczba zdarzeń na terenie gminy stale rośnie. Wymaga to ciągłej modernizacji floty i pełnego zaangażowania samorządu. Choć emocje po udanych akcjach opadają, przed jednostkami pozostaje kluczowe pytanie: czy w przyszłości to ponownie prywatna determinacja druhów będzie jedyną gwarancją bezpieczeństwa mieszkańców?