Ochotnicza Straż Pożarna w Kamienicy: Teraźniejszość i Historyczny Kontekst Pożarnictwa Bielska-Białej

Ochotnicza Straż Pożarna w Kamienicy, będąca integralną częścią systemu bezpieczeństwa Bielska-Białej, dynamicznie się rozwija, nieustannie modernizując swój sprzęt i zwiększając gotowość do niesienia pomocy. Jednocześnie jednostka ta wpisuje się w bogatą historię pożarnictwa w regionie, która sięga XIX wieku.

OSP Kamienica Współcześnie

Nowy lekki samochód ratowniczo-gaśniczy

Druhowie z OSP Kamienica oraz zaproszeni goście powitali niedawno nowy, lekki samochód ratowniczo-gaśniczy marki MAN. Pojazd ten został pozyskany ze środków budżetu obywatelskiego.

Jest to lekki samochód ratowniczo-gaśniczy marki MAN wyposażony w zbiornik wody o pojemności 300 litrów wraz ze środkiem pianotwórczym. Będzie on przeznaczony między innymi do niesienia pomocy w przypadku zalań i podtopień oraz wiatrołomów. Samochód ma napęd 4×4, co umożliwi mu dojazd tam, gdzie bardzo utrudniony lub niemożliwy jest dojazd samochodów ciężkich. Zakup samochodu był możliwy dzięki mieszkańcom miasta, gdyż jednostce udało się wygrać w ramach budżetu obywatelskiego.

Nowy lekki wóz strażacki OSP Kamienica, marka MAN, na tle remizy

Rozwój jednostki i zaangażowanie społeczne

Jednostka OSP Kamienica rozwija się prężnie, cały czas zachęcając kolejne osoby oraz młodzież do wstąpienia w jej szeregi, jak zaznaczyli dh. Piotr Spiżewski, prezes OSP Kamienica. Druhowie z OSP Kamienica dysponują coraz nowocześniejszym sprzętem, są wyszkoleni i gotowi nieść pomoc. Kolejny, lekki samochód z pewnością poprawi bezpieczeństwo w tym górzystym regionie. Patrząc na to, co zmieniło się w Kamienicy w ciągu dziesięciu lat, można stwierdzić, że ta część miasta kwitnie. Nie byłoby to możliwe bez różnych lokalnych inicjatyw, wsparcia prezydenta miasta Bielska-Białej czy pieniędzy z budżetu obywatelskiego. OSP Kamienica aktualnie w swoich szeregach ma ponad 80 osób, z czego 33 osoby są uprawnione do wyjazdów i działań ratowniczo-gaśniczych.

Rys Historyczny Pożarnictwa w Bielsku i Białej

Początki Ochotniczej Straży Pożarnej (1863-1864)

Na walnym zebraniu bielskiego związku gimnastycznego Turnverein w dniu 8 stycznia 1863 roku, na wniosek właściciela drukarni Richarda Zawadzkiego, uchwalono by w porozumieniu z władzami Bielska i Białej założyć towarzystwo ochotniczej straży pożarnej (Freiwillige Feuerwehr). Za zgodą burmistrza Bielska Karla Sennewaldta i burmistrza Białej Antona Samescha, na zebraniu Turnvereinu dnia 14 października 1863 roku powołano stowarzyszenie Ochotniczej Straży Pożarnej.

Nad całością organizacji mieli czuwać prezes Ochotniczej Straży Pożarnej Adolf Riedel i trener gimnastyczny, a zarazem fabrykant mydła Julius Roth. Po pierwszych niepowodzeniach organizacji strażackiej podczas akcji pożarowych latem 1864 roku, władze Bielska chciały ją rozwiązać. Konieczne były radykalne zmiany w organizacji, które uchwalono na zebraniu dnia 9 sierpnia 1864 roku. Wówczas to powstała Bielsko-Bialska Ochotnicza Straż Pożarna (Bielitz-Bialaer Freiwillige Feuerwehr), na której czele stanął komendant Karl Bisswanger - dyrektor fabryki maszyn Josephy'ego. Data ta jest odtąd uznana za początek istnienia organizacji pożarniczej na terenie Bielska i Białej. Dała ona początek obecnym jednostkom straży pożarnej w Bielsku-Białej, które mogą uchodzić w ten sposób za jedne ze starszych w południowej Polsce.

Rozwój i pierwsze remizy

Od początku swego istnienia Bielsko-Bialska OSP obejmowała swoim działaniem oba odrębne wówczas miasta. Początkowo liczyła 84 członków, w większości Niemców, a w jej skład wchodzili mieszczanie, rzemieślnicy, ludzie wolnych zawodów, a nawet przemysłowcy. Służbę w jednostce traktowano jako honorową. Pierwszą "remizą" strażacką była szopa w fabryce mydła członka towarzystwa Fibera, położona w Bielsku przy ul. Krowiej (obecnie ul. Listopadowa, za kościołem Trójcy Przenajświętszej).

Powodem powołania OSP były częste pożary wybuchające w obiektach przemysłowych, zwłaszcza włókienniczych, zagrażające całemu miastu, oraz wzorce działań przeciwpożarowych płynące z innych miast cesarstwa austriackiego. Straż Pożarna cieszyła się poparciem finansowym towarzystw, władz obu miast i właścicieli fabryk. Na swoim koncie miała liczne akcje bojowe, nie zawsze uwieńczone powodzeniem (zdarzało się, że spalały się całe fabryki).

W 1884 roku OSP otrzymała pierwszą remizę strażacką z prawdziwego zdarzenia przy ul. Josefstrasse 6 (obecnie ul. Sobieskiego 6), w której zainstalowano pierwszą w monarchii austriackiej centralę telefoniczną, zapewniającą łączność ze 150 punktami w mieście i okolicy (odpowiednik obecnego monitoringu). W 1891 roku oddana została do użytku druga remiza strażacka - przy "placu świńskim", nazwanym później placem Straży Pożarnej (obecnie plac Ratuszowy) w Białej. Początkowo strażacy posługiwali się sikawkami ręcznymi, ale od 1894 roku posiadano już sprzęt parowy. Używano zaprzęgów konnych.

Historyczne zdjęcie remizy strażackiej lub strażaków z XIX wieku w Bielsku-Białej

Okres międzywojenny i modernizacja

Po 1918 roku utrzymano dotychczasową strukturę OSP, której władze niepodzielnie znajdowały się w rękach przedstawicieli nacji niemieckiej. Po pechowym roku 1920, kiedy to wybuchło tylko w fabrykach 48 poważnych pożarów, przeprowadzono po raz pierwszy w obu miastach inspekcje zabezpieczeń przeciwpożarowych. Odtąd zaczęto zwracać większą uwagę na działalność profilaktyczną strażaków, a w latach 30-tych przystąpiono do zakładania zakładowych drużyn strażackich.

Jednocześnie OSP została wyposażona w samochody (przekazanie i poświęcenie pierwszego z nich marki Steyr nastąpiło 4 września 1927 roku), a w 1930 roku otrzymała nowoczesny gmach remizy przy ul. Grunwaldzkiej oraz doskonały (jak na ówczesne warunki) sprzęt. Jednostka uczestniczyła w gaszeniu wielu groźnych pożarów.

Powstanie OSP w Białej Krakowskiej

Niemiecki charakter OSP w Bielsku oraz względy finansowe spowodowały, że władze Białej i miejscowi działacze polscy wyodrębnili w 1934 roku własną jednostkę nazwaną Ochotniczą Strażą Pożarną w Białej Krakowskiej. Jej naczelnikiem-komendantem był Stanisław Drzewiecki, a od maja roku 1937 niezapomniany Józef Wicherek. W jej skład wchodzili wyłącznie Polacy.

Społeczno-kulturalna rola i rozwój wiejskich jednostek OSP

Należy podkreślić, że z uwagi na charakter stosunków narodowościowych w obu miastach i okolicznych wsiach, liczne tutejsze OSP miały do 1945 roku charakter mieszany pod względem narodowościowym. Jednocześnie jednostki te odgrywały w swoim środowisku ważną rolę społeczno-kulturalną i wychowawczą (urządzanie zabaw, bibliotek i czytelni, koncerty muzyczne, uczestnictwo w uroczystościach państwowych i religijnych). Polskie jednostki były także ważną szkołą patriotyzmu. W I połowie XX wieku już każda wioska otaczająca dwumiasto posiadała swoje OSP, część z nich powstała z wyraźnej inicjatywy księży katolickich, świadomych roli tych organizacji. Wiejskie straże pożarne powstały m.in. w Hałcnowie (1894), Lipniku (1895), Komorowicach Krakowskich (1898), Komorowicach Śląskich (1899) i Straconce (1906).

Powojenna Odbudowa i Rozwój Pożarnictwa

Wyzwolenie i pierwsze dni powojenne

Dzień 12 lutego 1945 roku dla miast Bielsko i Biała to jeden z radośniejszych dni w historii - dzień wyzwolenia. Od pierwszych powojennych dni w nurt życia z całą ofiarnością i poświęceniem włączali się pożarnicy, likwidując cały szereg pożarów wzniecanych rękami wycofujących się wojsk hitlerowskich. W tych trudnych dniach, formująca się władza ludowa, jako Zarząd Miejski powierzyła dowództwo i organizację straży pożarnej w mieście Bronisławowi Piszczkowi, znanemu działaczowi pożarnictwa z okresu przedwojennego. Jako siedzibę straży pożarnej obrano budynek byłej OSP w Bielsku przy ul. Grunwaldzkiej.

Z chwilą zajęcia pomieszczeń tego budynku, na 10 boksów garażowych tylko 2 były wolne - reszta przeznaczona była na magazyny żywnościowe i gospodarcze wojsk radzieckich. W zajętych garażach przeznaczonych dla straży zastano: kilka odcinków węży tłocznych i ssawnych, jedną motopompę, poniemieckie sorty mundurowe, które przystosowano do potrzeb pożarnictwa polskiego. Chcąc uniknąć przedwojennej sytuacji, kiedy do straży pożarnej należeli miejscowi Niemcy, nabór do straży odbywał się ściśle według przedłożonych dokumentów stwierdzających narodowość polską. W czasie organizacji w pierwszych dniach zatrudniono około 20 osób, z których tylko 4 posiadało przeszkolenie pożarnicze, ukończone przed wojną w Ochotniczych Strażach Pożarnych.

Z uwagi na dużą palność spowodowaną dywersją cofających się jednostek hitlerowskich, istniała konieczność natychmiastowego zorganizowania pogotowia interwencyjnego. Nie mając żadnego sprzętu do przewożenia posiadanego sprzętu, dostosowano jeden dwukołowy i jeden czterokołowy wózek ręczny. Obsadę stanowiło 9 strażaków. Z uwagi na utrudnienia przewożenia sprzętu ze względu na położenie chronionego obszaru w terenie podgórskim, bardzo pomocnym środkiem lokomocji był kursujący na trasie "Dworzec Kolejowy - Cygański Las" tramwaj, do którego często doczepiano strażackie pojazdy kołowe.

Kierując się koniecznością skompletowania potrzebnej ilości sprzętu do zabezpieczenia terenu, zaczęto przeprowadzać poszukiwania. Uwieńczone one zostały powodzeniem, w wyniku czego zdobyto i doprowadzono do stanu używalności: 3 motopompy (typu "Silesia", "Rosenbauer" i "Ochsner") oraz około 600 metrów węży tłocznych. Był to sprzęt porzucony na drogach przez wycofujące się wojska hitlerowskie oraz w piwnicach byłych członków niemieckiej Ochotniczej Straży Pożarnej.

Struktura i dowództwo w pierwszych latach powojennych

W pierwszych dniach marca 1945 roku Komendantem Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej został podporucznik pożarnictwa Henryk Klimek - przedwojenny instruktor pożarnictwa ochotniczego, który piastował to stanowisko do końca kwietnia tegoż roku, a jego następcą został przybyły z Warszawy podporucznik pożarnictwa Kazimierz Mielczarski. W tym czasie powołano w Ministerstwie Administracji Publicznej państwowy organ pożarniczy - Główny Inspektorat Pożarniczy, na czele którego stanął generał Eugeniusz Doering. Główny Inspektorat Pożarniczy delegował do Bielska z nominacją na Komendanta Zawodowej Straży Pożarnej kapitana pożarnictwa Tadeusza Żytowieckiego, wraz z grupą operacyjną i z zadaniem dalszej organizacji pożarnictwa zawodowego. Funkcję komendanta Tadeusz Żytowiecki pełnił do września 1946 roku.

W tym okresie pozyskano nowy sprzęt dla straży: trójkołowy samochód marki "Tempo" oraz samochód pożarniczy marki "Mercedes". Odzyskano także do dyspozycji ZSP boksy garażowe zajmowane przez wojska radzieckie. Pod koniec 1946 roku z polecenia ówczesnego Zarządu Miejskiego w jednostce ZSP przeprowadzona została reorganizacja, w wyniku której stan osobowy załogi zmniejszono do 15 osób, tworząc tak zwane Pogotowia Zawodowe. Od września do końca 1946 roku obowiązki komendanta ponownie pełnił podporucznik pożarnictwa Kazimierz Mielczarski, a jego następcą został, przybyły z Rzeszowa, kapitan pożarnictwa Stanisław Komorowski.

Reorganizacja i poważne akcje ratownicze

W tym czasie miał miejsce groźny pożar, który wybuchł w jednym z największych młynów parowych (Neumana) w Polsce w Białej przy ul. Komorowickiej. Przy akcji ratowniczo-gaśniczej załoga ZSP, przy wydatnej pomocy organizujących się jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu całego powiatu Bielskiego i Bialskiego, pracowała tydzień czasu (od 6 do 11 września 1946 roku).

W 1948 roku odbudowany przemysł dostarczył pierwszą partię motopomp, wyprodukowanych w Wytwórni Sprzętu Mechanicznego w Bielsku-Białej. Pomimo zorganizowania i wyposażenia terenowych jednostek OSP w dzielnicach: Aleksandrowice, Lipnik, Leszczyny, Biała, Kamienica, Mikuszowice Śląskie i Stare Bielsko, wchodzące w skład ówczesnego garnizonu pożarniczego Bielska-Białej, utworzono pełnosprawny oddział Zawodowej Straży Pożarnej w dawnej remizie strażackiej w Białej.

Prewencja i ustawodawstwo

Organizująca się Straż Pożarna, mając na uwadze zmniejszenie ilości pożarów i wynikłych z nich strat, podjęła się prac związanych z zapobieganiem pożarom. Przeprowadzone w tym czasie kontrole przeciwpożarowe w budynkach i zakładach nie spełniały jednak swojego zadania. Brak podstaw prawnych powodował niepodporządkowanie się do wydanych poleceń i zarządzeń. Rozbudowywano więc i modernizowano prawie wszystkie obiekty, nie przestrzegając przy tym podstawowych zasad bezpieczeństwa pożarowego. Groźne pożary, jakie wybuchały (m.in. w Fabryce Kapeluszy "Lenko-Aleksandrowice"), powodowały ogromne straty w gospodarce narodowej na terenie całego kraju.

Wynikiem tego było ustanowienie przez Sejm PRL "Ustawy o ochronie przeciwpożarowej i jej organizacji" z dnia 4 lutego 1950 roku, której jednolity tekst ogłoszony został w Dzienniku Ustaw PRL nr 58 z 1951 roku, poz. 404. Od 1950 roku w jednostce ZSP trwają różnego rodzaju kursy dla strażaków z ZSP i OSP. Posiadana autodrabina na podwoziu GMC o wysięgu 21 metrów okazała się za mała przy prowadzeniu akcji na budynkach wysokich (np. pożar Fabryki Włókienniczej "Wolfa" w lutym 1950 roku). W związku z tym komenda podjęła starania o pozyskanie dla ZSP drabiny mechanicznej o większym zasięgu. W tym samym okresie przebudowano Punkt Alarmowo-Dyspozycyjny, instalując w nim 100-numerową centralę typu "CB". Dla potrzeb jednostek OSP zbierano porzucane przez wojska hitlerowskie samochody terenowe marki "Krupp" i remontowano je.

Dalsze zmiany organizacyjne i tragiczne wydarzenia

W roku 1958 rozpoczęto, w porozumieniu z Prezydium Miejskiej Rady Narodowej i Dyrekcjami zakładów pracy, organizowanie Zakładowych OSP typu "RM" i "PC" z zadaniem operacyjnego zabezpieczenia zakładu na wypadek pożaru. W 1959 roku otrzymano typowy beczkowóz gaśniczy "Star-21", jako pierwszy z produkowanych już całkowicie w kraju pojazdów pożarniczych. Rok 1960 przyniósł zmianę ustawy o ochronie przeciwpożarowej (Ustawa z dnia 13 kwietnia 1960 roku o ochronie przeciwpożarowej - Dz. U. nr 20 z 1960r., poz. 120).

Dla poprawy sytuacji mieszkaniowej dla kadry, dokonano w 1967 roku nadbudowy głównego budynku Komendy od strony ul. Grunwaldzkiej, uzyskując w ten sposób dodatkowe mieszkania. Wybudowana w czynie społecznym strażnica zostaje w 1970 roku przekazana i oddana do użytku dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Kamienicy. Dla wyposażenia tej jednostki Komenda Miejska przekazała samochód GGM Star-25 z pełnym wyekwipowaniem. Do granic miasta zostało przyłączone sołectwo Mikuszowice Krakowskie, w którym przejęto zapoczątkowaną budowę strażnicy. Jednym z większych pożarów w roku 1970 był pożar magazynów kooperacyjnych w Wytwórni Sprzętu Mechanicznego - Oddział "B" przy ul. Róży Luksemburg w Bielsku-Białej.

"...Tyle co po zapałce" Ogromny Pożar Rafinerii Czechowice Dziedzice - Tragedia z 26.06.1971 r.- TVP

Rok 1971 to rok jednej z największych tragedii - pożar w Rafinerii Nafty im. Ludwika Waryńskiego w Czechowicach-Dziedzicach. Na skutek wyładowania atmosferycznego w dniu 26 czerwca 1971 roku o godzinie 19:52 zapaliła się ropa naftowa w jednym ze zbiorników centralnych zlokalizowanych na placu Rafinerii. W dniu 27 czerwca o godzinie 1:20 nastąpił gwałtowny wyrzut gorącej ropy ze zbiornika, rozerwanie sąsiedniego zbiornika i wylew na zewnątrz palącej się ropy. W wyniku tego 33 osoby zginęły na miejscu, a 4 dalsze zmarły w szpitalach, rannych zostało 105 osób. Uszkodzeniu uległy 22 samochody pożarnicze, w tym spaleniu uległa autodrabina Magirus SD-25 z jednostki ZSP z Bielska-Białej. Dnia 29 czerwca o godzinie 15:10 przystąpiono do generalnego natarcia, a o godzinie 16:15 natarcie zakończono z pełnym powodzeniem. Dogaszanie trwało do 1 lipca 1971 roku. Ogółem w akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział: 200 sekcji zawodowych straży pożarnych (1484 strażaków zawodowych), 150 sekcji ochotniczych straży pożarnych (1030 członków OSP), 13 sekcji pożarniczych z Czechosłowacji (58 strażaków), żołnierze Ludowego Wojska Polskiego oraz załoga Rafinerii.

Z dniem 1 stycznia 1972 roku weszła w życie Uchwała nr 222/71 Rady Ministrów z dnia 22 października 1971 roku w sprawie ustalenia stanowisk, uposażenia oraz czasu służby członków korpusu technicznego pożarnictwa. Uchwała ta wprowadziła m.in. zmianę systemu zatrudnienia z 24x24 (24 godziny służby, po których następowało 24 godziny wolne od służby) na 12x24 (12 godziny służby, po których następowało 24 godziny wolne od służby). Do jednego z większych i bardziej drastycznych pożarów w tym roku zaliczyć należy pożar powstały w nocy z 18 na 19 marca 1972 roku na "Bardowni" Oddziału "C" Zakładów Przemysłu Wełnianego im. J. Magi w Bielsku-Białej przy ul. Partyzantów 98. Przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez pracowników zakładu. W dniu 5 czerwca 1973 roku na ul. Piastowskiej, na skutek raptownego manewru samochodem, wywróciła się na jezdnię doczepiona do niego cysterna z benzyną. Zawartość cysterny wylała się na ulicę, ściekając po jej nawierzchni i do sieci kanalizacyjnej. W tym roku ekipa drogowców Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów wyasfaltowała całą powierzchnię podwórza oraz wyjazdy przed garażami od strony ul. Grunwaldzkiej.

Z dniem 1 stycznia 1975 roku wszedł w życie Dekret z dnia 27 grudnia 1974 roku o służbie funkcjonariuszy pożarnictwa, natomiast w Dzienniku Ustaw nr 20 z 1975 roku. Jedną z poważniejszych akcji ratowniczo-gaśniczych w tym roku była akcja gaśnicza w Fabryce Samochodów Małolitrażowych Zakład 1 B w Bielsku-Białej przy ul. Róży Luksemburg 51 dnia 15 marca 1975 roku. O godz. 19:08 powstał wybuch w Epidiamowni i pożar na hali produkcyjnej.

Z dniem 1 czerwca 1975 roku dokonany został nowy podział administracyjny kraju. W wyniku tego utworzone zostało województwo bielskie.

tags: #osp #kamienica #bielsko