„Panna z mokrą głową” - Klasyka Literatury Dziecięcej
Narodziny i Charakter Irenki
Życie słynnych ludzi opisuje się zwykle od chwili ich narodzin; jest zatem rzeczą słuszną, by żywot „Panny z mokrą głową”, którą należy zaliczyć do najwybitniejszych postaci naszego wieku, rozpocząć od owego dnia, kiedy ujrzała ona światło słoneczne. Był to dzień szary, bardzo zwyczajny i niczym niewyróżniający się z pospólstwa dni, chociaż powinien zalśnić w kalendarzu, wybuchnąć jak wulkan i zakrwawić wielką łuną chmurne i przepaściste niebo historii.
Nic podobnego - ku powszechnemu zdumieniu - nie stało się w owej chwili, kiedy „Panna z mokrą głową” zjawiła się na świecie. Jedynym szczególnym zdarzeniem w owym dniu było pojawienie się dwóch wron, które, przysiadłszy na dachu, pokryły dom cały czarnym krakaniem. Rozważywszy to wszystko, przyznać należy ze smutkiem, że „Pannie z mokrą głową” stała się krzywda już w pierwszym dniu jej istnienia, bo - jak się to później okaże - godna była małego trzęsienia ziemi. Niemowlę było bardzo energiczne i krzykliwe, ale uciszyło się podczas chrztu. Dziewczynka otrzymała imię Irena, bardzo dla niej nieodpowiednie, ponieważ po grecku oznacza ono „pokój”.
Młoda osoba uciszała się czasem, a jej przenikliwy wrzask, pełen rozczarowania i gniewu, dał piastunce sposobność do wygłoszenia proroctwa: „Nie daj, Boże, ale pyskata to będzie panienka”. Zrozumiano wreszcie, że ta dziewczyna nie jest zwyczajnym dzieckiem, lecz opinia ta podzielona była na dwa bardzo rozmaite głosy. Obóz złożony z matki i ciotek oświadczył, że jest to dziecko wyjątkowe, niepospolicie mądre, dowcipne i odrobinę przekorne. Obóz drugi, składający się z niańki, służącej i obcych, mówił po cichu, że jest to niemowlę pomylone, czarnooki diabeł, zbrodniczy berbeć, przedziwnie mądry, co swoim zachowaniem wstyd przynosi słodkiej płci niewieściej. Ten drugi obóz pokładał nadzieję w akcie chrztu świętego i w tajemniczej mocy wody.
Chrzest odbył się w podniosłym nastroju, a Irenkę odniesiono do domu z największą ostrożnością. Widać jednak, że razem z promieniem słońca spadła na nią łaska boska i ukoiła niedowarzony jej rozum. Biały dom, na sześciu wsparty kolumnach, panował dawniej nad tak szerokim kręgiem ziem, że krańca ich nie można było dojrzeć z największego nawet komina. Niwy dokoła domu zjadał czas, co wszystko pożera, i czarny, zachłanny smok, którego podjudziła wojna, aby pożarł las, jeden i drugi, potem słodkie łąki, aby wypił stawy, a groble rozdarł pazurami.
Ojciec Irenki był właścicielem niewielkiego majątku ziemskiego. Ubóstwo doprowadziło do tego, że ten majątek wyprzedawano po kawałku, aż wreszcie został z niego tylko stary dom otoczony małym skrawkiem ziemi. Domu tego pilnował pies Drab, który słuchał tylko Irenki. Irenka wyrosła na energiczne dziecko, ale zachowywała się jak chłopiec, a nie jak dziewczynka. Chodziła po drzewach, wspinała się na dach stodoły, usiłowała strzelać z dubeltówki, nocami razem z psem wymykała się na wędrówki po okolicy. Jedyną osobą, przy której Irenka stawała się łagodna, był stary ksiądz - ten sam, który ją chrzcił. To on właśnie nazwał ją „panną z mokrą głową” - czyli trzpiotką, osobą nierozważną i gotową do ciągłych psot. Pewnego dnia, gdy Irenka spacerowała z księdzem, staruszek zasłabł i zmarł. Dziewczynka bardzo mocno to przeżyła.

Fabuła Powieści
Irenka mieszkała w dworku ze swoimi rodzicami, państwem Borowskimi, i małym bratem Jasiem. Pod jednym dachem żyła z nimi także sędziwa babka pana Borowskiego oraz dwie jego dalekie krewne: poetyczna ciotka Amelia i energiczna ciotka Barbara, która była malarką. Irenka uczyła się w domu, pod opieką korepetytora, pana Podkówki, człowieka bardzo poważnego, wręcz melancholijnego. Irence udawało się go rozweselić, ku zaniepokojeniu ciotek. Ojciec Irenki jednak odmówił zmiany nauczyciela, ciesząc się, że dzięki córce pan Podkówka stał się weselszy. Wkrótce zachowanie Irenki zaczęło wywierać wpływ na innych członków rodziny.
Ubóstwo zaczęło mocniej doskwierać rodzinie Borowskich. Ojciec musiał zwolnić pana Podkówkę, a ciotki starały się pomóc, ofiarowując swoją skromną biżuterię. Na domiar złego, do domu pewnej nocy zakradł się złodziej, którego Irenka próbowała odstraszyć, mierząc do niego z dubeltówki. Sytuację uratował ojciec Irenki, który nadszedł z rewolwerem. Sytuacja finansowa stała się tak trudna, że pani Borowska zdecydowała się poprosić o pomoc swoją rodzinę. Jej list do najzamożniejszej ciotki, pani Zofii Opolskiej w Warszawie, spotkał się jednak z odmową. W najgorszej chwili przyszła jednak cudowna i niespodziewana pomoc: ksiądz, który objął miejscową parafię po śmierci proboszcza, znalazł kopertę zaadresowaną przez starego proboszcza do Irenki, zawierającą trzysta złotych, które dziewczynka oddała ojcu na spłatę długów.
Pewnego lata Irenka wykazała się niezwykłym bohaterstwem, ratując z płonącego domu małe dziecko, jednak wierny pies Drab przypłacił swoje przywiązanie życiem. Wkrótce rodzinę państwa Borowskich spotkało wielkie nieszczęście: ojciec Irenki zginął w wypadku. Minął rok od śmierci ojca, zanim Irenka zaczęła odzyskiwać swoją wrodzoną pogodę ducha. To na nią spadł obowiązek wspierania domowników i zajmowania się gospodarstwem, ponieważ matka chorowała na serce. Dom z całym majątkiem został sprzedany, a rodzina przeniosła się do skromnego mieszkania w mieście. Ciotka Barbara przeprowadziła się do Lwowa z babką, a ciotka Amelia została gospodynią u doktora Lipienia, dawnego przyjaciela ojca. Doktor starał się też pomagać pani Borowskiej i jej dzieciom, przekazując im pieniądze podstępem.
PATRICK | Official HD Trailer (2019) | COMEDY | Film Threat Trailers
W końcu jednak sytuacja stała się dramatyczna, Irenka postanowiła osobiście pojechać do ciotki, hrabiny Zofii Opolskiej, aby prosić o pomoc. W Warszawie czekał na nią pan Podkówka, który w międzyczasie ożenił się i został adwokatem. Okazało się jednak, że hrabina wyjechała do Zakopanego. Irenka podążyła za nią, korzystając z pomocy pana Podkówki, który opłacił jej bilet. W Zakopanem Irenka odnalazła willę „Ustronie”, a przypadkiem spotkany młodzieniec, który pomógł jej z walizką, okazał się znanym na całym świecie śpiewakiem Jerzym Zadorą. W hotelu Irenka dowiedziała się, że pani Opolska znów wyjechała. Pani Milecka, właścicielka pensjonatu, pocieszyła Irenkę i zaoferowała jej gościnę, dopóki hrabina się nie odnajdzie. Zbyszek, syn pani Mileckiej, wyznał Irence swoje nieszczęśliwe zakochanie w Grecie Garbo. Irenka, poruszona jego smutkiem, zaczęła się w nim zakochiwać. Mimo prób zwrócenia na siebie uwagi Zbyszka, a nawet prośby o pomoc Jerzego Zadorę, Zbyszek pozostawał niewzruszony.
Tymczasem hrabina Opolska odpowiedziała na list pani Mileckiej, prosząc swoją zaufaną przyjaciółkę o rozmowę z Irenką. Dziewczynka opowiedziała o losach swojej rodziny, nie winiąc ciotki za wcześniejszą odmowę pomocy, rozumiejąc jej nieszczęście po stracie córki. Nieznajoma pani, początkowo surowa, stawała się coraz życzliwsza, aż w końcu, ze łzami w oczach, wyznała Irence, że to właśnie ona jest hrabiną Zofią Opolską. Pani Opolska bardzo żałowała swej wcześniejszej surowości i była wdzięczna Irence za pomoc w wyzbyciu się dumy. Zatroszczyła się o dziewczynę, obsypując ją prezentami. Po rozstaniu ze Zbyszkiem, który zakochał się w innej, pani Opolska zatroszczyła się o pana Podkówkę w Warszawie, zlecając mu prowadzenie swoich spraw. W domu Irenki znów zapanowała radość, a pani Opolska, po rozmowach z panią Borowską, doprowadziła do odzyskania dawnego domu.
Styl Literacki Kornela Makuszyńskiego
Pisać po "makuszyńsku" to pisać w sposób charakterystyczny. Mariusz Urbanek, autor biografii pisarza, podkreśla, że Makuszyński apoteozował życie, cieszył się nim i uważał, że przedstawiając w książkach głęboko dobrych, szlachetnych ludzi, poprawia świat. U niego wszyscy bohaterowie są „złotymi wariatami”, serdecznie się przyjaźnią, a ich opisane z emfazą i ciepłem przygody nieuchronnie zmierzają do szczęśliwego zakończenia. Pisano o nim, że zamiast atramentu używa promieni słonecznych. Pod tą „makuszyńską” warstwą stylistyczną kryją się świetne powieści z żywymi bohaterami, które nadal zachwycają, choć ich lektura dziś jest trudniejsza ze względu na zmieniony język i zerwany kod kulturowy.
„Szaleństwa panny Ewy” i „Panna z mokrą głową” w pewnym sensie wyprzedzały swoją epokę, gdyż Makuszyński okazał się w nich prekursorem przygodowej „powieści dziewczyńskiej”. W czasach, gdy te powieści pisał, młodzieżowe książki przygodowe przeznaczone były dla chłopców, a dziewczynki pełniły rolę biernej ozdoby. Makuszyński, na dwanaście lat przed Astrid Lindgren i jej Pippi, napisał „Pannę z mokrą głową”, dając dziewczynkom opowieść o tym, że mają takie samo jak chłopcy prawo do przygody, wariackich pomysłów i własnego zdania. Z kolei „Koziołek Matołek” był mocno atakowany zarówno przed, jak i po wojnie. Zarzucano mu absurdalny humor, rzekomo zbyt trudny dla dzieci, oraz odejście od czarno-białego obrazu świata. Autorzy tacy, jak Brzechwa czy Makuszyński, traktowali małego człowieka jako partnera, z poczuciem humoru i inteligencją.
Życie i Twórczość Kornela Makuszyńskiego
Kornel Makuszyński, syn Julii z Ogonowskich i Edwarda Makuszyńskiego, urodził się 8 stycznia 1884 r. w Stryju, a młodość spędził we Lwowie. Jako czternastolatek zaczął pisać wiersze, które opublikował w lwowskim dzienniku „Słowo Polskie”. Studiował polonistykę i romanistykę na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, należał do Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Literatów i Artystów Polskich we Lwowie. W latach 1908-1910 kontynuował studia romanistyczne na Sorbonie w Paryżu. W 1911 roku poślubił Emilię Bażeńską. Podczas I wojny światowej został aresztowany i internowany w głąb Rosji, w 1914 roku wyjechali do Kostromy. Po wojnie w 1918 roku Makuszyńscy zamieszkali w Warszawie, gdzie dynamicznie rozwinęła się jego literacka kariera. Emilia zmarła w 1926 roku. 30 sierpnia 1927 roku Makuszyński ożenił się powtórnie ze śpiewaczką Janiną Gluzińską.
W marcu 1931 roku pisarzowi przyznano honorowe obywatelstwo Zakopanego. Był osobą towarzyską i zamożną, zbierał dzieła sztuki. W latach międzywojennych powstały jego najpopularniejsze utwory dla dzieci i młodzieży, takie jak „O dwóch takich, co ukradli księżyc” (1928), „Przyjaciel wesołego diabła” (1930), „Panna z mokrą głową” (1933), „120 przygód Koziołka Matołka” (1933), „Awantura o Basię” (1937), „Szatan z siódmej klasy” (1937) i „Szaleństwa panny Ewy” (1957). Kornel Makuszyński jest też autorem powieści o życiu cyganerii artystycznej: „Perły i wieprze” (1915) oraz „Po mlecznej drodze” (1917).
Po wybuchu II wojny światowej, podczas oblężenia Warszawy w 1939 roku, niemiecka bomba trafiła w budynek, w którym mieszkał, niszcząc jego rękopisy i zbiory sztuki. Sam Makuszyński ocalał cudem. Po 1945 roku był objęty zakazem publikacji i poddany szykanom, co - jak sam sądził - związane było ze sprawą jego przyjęcia w 1937 roku do Polskiej Akademii Literatury (PAL). W 1948 roku zadekretowano w polskiej literaturze socrealizm. Makuszyńskiemu udało się wydać tylko jedną nową książkę, „List z tamtego świata”. W Zakopanem żył w zapomnieniu i niedostatku, z poczuciem, że nowa władza zdołała „zamilczeć” go na śmierć. Zmarł 31 lipca 1953 roku. Gromadząca po nim pamiątki żona, Janina Makuszyńska, zmarła w Zakopanem w sierpniu 1972 roku. Z zasobów jej kolekcji w 1966 roku powstało Muzeum Kornela Makuszyńskiego w Zakopanem. Makuszyński jest patronem wielu szkół. Od 1994 roku przyznawana jest Nagroda Literacka im. Kornela Makuszyńskiego.

Historia Wydań i Ekranizacji
Pierwsze wydanie „Panny z mokrą głową”, ilustrowane przez Stefana Norblina, ukazało się w 1933 r. nakładem Gebethnera i Wolffa w Warszawie. Powieść cieszyła się dużą poczytnością, była wielokrotnie wznawiana zarówno przed, jak i po wojnie (m.in. w latach 1934, 1935, 1936, 1937 oraz sześć razy po wojnie, ostatnie wydanie z 1983 r. nakładem Naszej Księgarni). W Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem znajduje się rękopis „Panny z mokrą głową”, składający się ze 169 luźnych kart bibułkowego papieru. Rękopis ma charakter brulionu, zawiera sporo wykreśleń i poprawek. Porównując tekst wydania z 1948 r. oraz pierwodruku z rękopisem, stwierdza się, że w wydaniach książkowych autor dokonał wielu zmian, przede wszystkim skrótów, np. scenek humorystycznych z babką lub ciotkami, a także zmieniał szyk wyrazów w zdaniach czy przeredagowywał większe fragmenty.
Paulina Tworzyańska-Kozajda była dziecięcą gwiazdą lat 90., zagrała w ekranizacjach słynnych powieści Kornela Makuszyńskiego - filmie i serialu „Panna z mokrą głową” oraz w „Awanturze o Basię”. Paulina Tworzyańska miała niespełna 14 lat, gdy na ekrany kin weszła „Panna z mokrą głową” w reżyserii Kazimierza Tarnasa. W jej filmowych rodziców wcielali się Marek Kondrat i Anna Nehrebecka, a w produkcji zagrali także Anna Milewska, Iga Cembrzyńska, Hanna Stankówna, Beata Tyszkiewicz, Anna Dymna, Marian Opania czy Antoni Frycz. Paulina Tworzyańska walkę o rolę mogła przegrać z Anną Powierzą, ale zaważyły oczy, które w filmie odgrywają główną rolę. Po raz ostatni na ekranie pojawiła się 12 lat później, już jako dorosła aktorka. Paulina Tworzyańska zrezygnowała z aktorstwa w liceum i poszła na psychologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 2015 roku założyła swój własny gabinet psychologiczny. Obecnie jest psychologiem z 20-letnim doświadczeniem, pracowała m.in. w Beskidzkim Centrum Onkologii w Bielsku-Białej oraz w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Jak sama mówiła po latach, była „zmęczona tym, że w kościele dzieci zamiast na ołtarz patrzyły na mnie, że rozpoznawano mnie na ulicy. Nie czuła się z tym dobrze”. Chciała być w bezpośrednim kontakcie z pacjentami i wspierać ich.
Pożar Cudownego Obrazu Matki Bożej w Starej Wsi
Początki Starej Wsi i Sanktuarium Maryjnego
Początki Starej Wsi sięgają roku 1359, kiedy to król Kazimierz Wielki nadał akt lokacyjny dla osady leżącej nad rzeką Stobnicą, pierwotnie nazywanej Brzozów. W 1384 roku wieś tę oraz pobliski Domaradz przekazano biskupom przemyskim. Zapiski z połowy XV wieku wspominają o parafii w Starej Wsi. Z kronik wiadomo, że w II połowie XVII wieku tutejszy kościół był zbudowany z drewna i posiadał w wyposażeniu trzy ołtarze. Pod koniec 1726 r. ks. Franciszek Goźliński, proboszcz brzozowski, zobowiązał się przekazać 80 tysięcy złotych polskich biskupowi Aleksandrowi Fredrze na cele rozbudowy kościoła w Starej Wsi. Biskup zwrócił się do prowincjała Paulinów na Jasnej Górze z propozycją sprowadzenia ich do Starej Wsi, gdzie za przekazane środki rozpoczęliby budowę nowej świątyni i klasztoru.
Paulini przybyli do Brzozowa w 1728 roku i przejęli kościół pod wezwaniem Zaśnięcia Matki Boskiej w Starej Wsi. Wtedy zaczęli posługiwać się pieczęcią z wyobrażeniem Wniebowzięcia NMP. Prace nad budową świątyni rozpoczęto w 1730 roku. 2 lipca 1760 roku nowy kościół został konsekrowany przez biskupa przemyskiego Wacława H. Sierakowskiego, otrzymując wezwanie Wniebowzięcia NMP. W 1772 roku, po pierwszym rozbiorze Polski, kościół, klasztor i folwark pauliński przeszły na własność funduszu religijnego. 18 września 1821 roku cesarz Franciszek I pozwolił oddać klasztor jezuitom, którzy przybyli do Galicji z Białorusi w 1820 roku. W latach 1821-1848 jezuici obsługiwali kościół starowiejski. W 1852 roku cesarz Franciszek Józef I przywrócił jezuitów w Austrii, a rząd oddał im kościół i klasztor w Starej Wsi. W tym samym roku biskup przemyski Franciszek Ksawery Berszten Wierzchlejski założył w Starej Wsi oddzielną parafię.
Informacje o dziejach obrazu od momentu sprowadzenia (XV w.) do wieku XVII są bardzo skąpe. Zachowana księga inwentarzowa z XVII w. wspomina, że w 1644 roku dwaj odstępcy z zakonu karmelitańskiego odarli obraz Panny Najświętszej, zabierając koronę srebrno-złocistą i srebrną świecę. Na początku drugiej połowy XVII w. kozacy zrabowali srebrne wota zawieszone przed ikoną Matki Bożej. W 1675 roku nałożono na obraz zachowaną do dzisiaj sukienkę ze złotymi kwiatami. W czasach saskich (1697-1763) nastąpił znaczny wzrost kultu obrazu Matki Boskiej Starowiejskiej, do czego przyczynił się biskup przemyski Aleksander Fredro i sprowadzeni przezeń paulini. Przez 58 lat (1728-1786) swojego pobytu w Starej Wsi paulini godnie propagowali kult maryjny. W 1728 roku wydano unikatowy miedzioryt z przedstawieniem obrazu i podpisem: „Ozdoba Podgórza. Matka Boska w Starej Wsi pod Brzozowem cudowna. Pod strażą OO. Paulinów fundowanych przez J. W. Fredrę i Przew. Goźlińskiego Kan. Przem. i Prób. W 1728 r.”
Za pierwszego pobytu jezuitów w Starej Wsi (1821-1848) kult maryjny był propagowany dość skromnie. Od 1852 roku rozpoczyna się drugi pobyt jezuitów w Starej Wsi. Założono wtedy m.in. bractwa: Niepokalanego Serca Marii (1859), Św. Rodziny (1893) i Arcybractwo Różańca Świętego (1893). Bezsprzecznie najważniejszym wydarzeniem tego okresu była koronacja obrazu Matki Boskiej Starowiejskiej 8 września 1877 roku, zorganizowana przez o. Henryka Jackowskiego SJ. Koronatorem był arcybiskup Ludwik Jacobini, nuncjusz apostolski z Wiednia, jako legat papieża Piusa IX. W 1900 roku o. Ignacy Mellin SJ zorganizował jeszcze dwie uroczystości: 22 kwietnia założył złotą sukienkę Matce Boskiej z górnej sceny obrazu Wniebowzięcia, a 24 czerwca założył złotą sukienkę Panu Jezusowi, również z górnej sceny obrazu. 8 września 1927 roku obchodzono uroczyście 50. rocznicę koronacji obrazu, w uroczystości wzięło udział ponad 100 000 ludzi.

Tragiczne Wydarzenia Grudnia 1968 Roku
Wielce tragicznym wydarzeniem w dziejach kultu Matki Boskiej w Starej Wsi było spalenie cudownego obrazu Zaśnięcia i Wniebowzięcia NMP. Wydarzenia te miały miejsce nad ranem 6 grudnia 1968 roku. Całość starannie zaplanowano i przeprowadzono używając napalmu. Od początku śledztwa prokuratorzy, fałszując fakty, kierowali podejrzenia na samych jezuitów, którzy mieliby przez zaniedbanie lub celowo dla rozgłosu podpalić obraz. Pożar w starowiejskim sanktuarium nie był odosobnionym wypadkiem. Z „niewyjaśnionych przyczyn” spłonęło wiele kościołów lub wnętrz kościelnych na terenie całego kraju. Podpalenia były bowiem jednym z elementów bezkompromisowej walki komunizmu z Kościołem.
Pożar obrazu Matki Bożej w Starej Wsi był poprzedzony serią pozorowanych włamań i grabieży świątyni. Mieszkańcy Starej Wsi wspominają o mężczyznach interesujących się obrazem pod koniec lat 60. - jego zabezpieczeniami, dojściem, ruchem wiernych… Uwagi parafian nie umknęły również krzątające się wokół świątyni po zmroku sylwetki. Wieczorem, 5 grudnia około 19:00 zamknięto kościół oraz wyłączono zasilanie elektryczne, jak wspomina br. Stanisław Bąk SI. Tragicznego dnia 6 grudnia 1968, około godz. 4:50, jako pierwszy do kaplicy domowej wszedł brat Wincenty Moszkowicz SI, który poczuł swąd dymu. O godzinie 5:00 zadzwoniono na „Anioł Pański”. Idący do kaplicy ojciec rektor Karol Miziniak SI, pierwszy zauważył w oknie kościoła czerwień ognia. Na alarm zbiegli się wszyscy domownicy. W pierwszej chwili po wejściu do kościoła wszystko spowijał gęsty i gryzący dym. Obraz gaszono od strony prezbiterium oraz z przejścia za obrazem. Zabezpieczające obraz grube blachy były rozpalone do pełności. Gdy odsłonięto rozgrzaną potężną blachę zabezpieczającą cudowny obraz od tyłu, było już po wszystkim.

Wpływ Pożaru na Kult i Sanktuarium
Zniszczenie obrazu nie przyczyniło się do upadku sanktuarium, lecz przeciwnie, do wzmożenia w nim ruchu pielgrzymkowego. Obecnie w sanktuarium maryjnym w Starej Wsi obchodzone są szczególnie dwie uroczystości: Wniebowzięcia (15 VIII) i Narodzenia NMP (8 IX), podczas których sumy odpustowe celebrują nieraz sami biskupi przemyscy. Liczba pielgrzymów przybywających na odpusty waha się od 7 do 15 tysięcy. W ciągu całego roku sanktuarium nawiedzają mniej i bardziej liczne grupy pielgrzymów. We wrześniu 1978 r., w setną rocznicę koronacji, uroczystą Mszę Św. przed cudownym obrazem odprawił metropolita krakowski, kardynał Karol Wojtyła.
Kluczowe daty w historii sanktuarium:
- ok. 1690 - Prepozyt kolegiaty brzozowskiej ks. Jan Piegłowski poleca sporządzić inwentarz kościoła.
- 2 VII 1760 - Biskup Wacław Hieronim Sierakowski konsekruje najokazalszą murowaną świątynię na Ziemi Sanockiej, pw. Wniebowzięcia NMP.
- 3 VII 1886 - Pożar kościoła i klasztoru.
- 1886-1887 - Odbudowa i rozbudowa kolegium, do 1893 zostają ukończone nowe hełmy wież kościoła.
- 8 X 1899 - Koronacja postaci Jezusa i Matki Bożej w górnej części obrazu przez św. o. Antoniego Marię Zaccarię.
- 1909-1910 - Przebudowa skarbca paulińskiego na kaplicę św. Anny.
- 6 XII 1968 - Pożar cudownego obrazu Zaśnięcia i Wniebowzięcia NMP.
- 10 IX 1972 - Rekoronacja obrazu Matki Bożej Starowiejskiej przez prymasa Stefana kard. Wyszyńskiego.
- 10 IX 1978 - Jubileusz 100-lecia koronacji Obrazu. Uroczystościom przewodzi metropolita krakowski ks. Karol kard. Wojtyła.